| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| HOT SPACE |
| 1 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 2 |
|
11% |
[ 4 ] |
| 3 |
|
25% |
[ 9 ] |
| 4 |
|
22% |
[ 8 ] |
| 5 |
|
16% |
[ 6 ] |
| 6 |
|
16% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 36 |
|
| Autor |
Wiadomość |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 3:53 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle Briana to energia rozpierała Dwa razy wyrwał kabel ze wzmacniacza,dobrze że go tam uzupełniali,ale przy tej solówce rzeczywiscie trzeba było troszeczkę poczekać zanim podłączą mu z powrotem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pi5mak

Dołączył: 17 Paź 2005 Posty: 60 Skąd: Swarzędz
|
Wysłany: Pon Gru 22, 2008 2:35 pm Temat postu: |
|
|
| Dalem 3 gdyż nie przepadam za tym albumem. Czegos mu brakuje:/ Utwory ktore mi sie podobaja: "Action This Day", "Body Language", "Las Palabras de Amor" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsze moje zetknięcie z "Hot Space" to był zawód, przez długi czas nie potrafiłem przekonać się do tego albumu. Z czasem uznałem go jako dość ciekawy eksperyment ale i odnalazałem kilka kawałków które podobają mi się. Myślę że była to kwestia przestawienia się słuchania tej płyty jako coś nieco wyodrębnionego z całego dorobku grupy.
Mam kilka utworów które lubię w tej całości:
"Put Out The Fire" - chyba najbardziej rockowy kawałek na całym "HS"
"Back Chat" - polubiłem po tym jak usłyszałem na jakimś bootlegu wersję koncertową, w sumie to i nawet fajnie bas tam chodzi.
"Action This Day" - dziwne jak diabli ale jakoś wpadło mi w głowę
"Life is Real" - bardzo dobry kawałek, gdyby może był na innym albumie zapewne ktoś by zwrócił na niego uwagę.
"Under Pressure" - podoba mi się gitara z efektm "chorus" we wstępie, no i ciekawa linia basu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 3:35 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki tej płytce poznałem bliżej Michaela Jacksona... Zresztą on ponoć przy Thriller też się nią inspirował (do potwierdzenia).
Dodatkowo uświadomiłem sobie, że ciągnie mnie do "czarnych" rytmów, które doprawione rockiem brzmią genialnie. Szkoda, że Queen nie wydało jeszcze jednego podobnego albumu... lepiej wyprodukowanego, gdzie dobrze słychać May'a, mniej jest tej cudacznej perkusji Rogera... A co ja będę narzekał. Jest i jest dobrze. Postawiłem piątkę... ależ ze mnie Hot-Space-Zboczuch. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 4:02 pm Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | Dzięki tej płytce poznałem bliżej Michaela Jacksona... Zresztą on ponoć przy Thriller też się nią inspirował (do potwierdzenia).
Dodatkowo uświadomiłem sobie, że ciągnie mnie do "czarnych" rytmów, które doprawione rockiem brzmią genialnie. Szkoda, że Queen nie wydało jeszcze jednego podobnego albumu... lepiej wyprodukowanego, gdzie dobrze słychać May'a, mniej jest tej cudacznej perkusji Rogera... A co ja będę narzekał. Jest i jest dobrze. Postawiłem piątkę... ależ ze mnie Hot-Space-Zboczuch. |
Mówią że się inspirował, choć sam w swojej autobiografii o tym nie wspominał. Ja słuchając "Thrillera" nie słyszę tam podobieństwa do albumu Queen. Bo w czym? Produkcją przewyższa tych drugich o lata świetlne. Jest bardziej czarny... Czarne na "Hot Space" jest tylko tak naprawdę "Cool Cat". Kiedyś naszła mnie myśl że może dla niego motyw basowy z AOBTD był inspiracją dla "Billie Jean". Ale to tylko moje domysły i co ważne nie ten album.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OldRep

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 14
|
Wysłany: Sro Lut 11, 2009 9:27 pm Temat postu: |
|
|
Michael Jacson?
Raczej Kombi.
Generalnie to nie ma czego tu bronić. Równie dobrze mogli wypuścić singiel z "Under Pressure" i na tym zakończyć, ale....
Poszukiwania nowych kierunków jest naturalne dla wielkich artystów.
Dzięki temu poszukiwaniu, po nie specjalnie udanych próbach z hard rockiem dostaliśmy takie dzieła jak ANATO, ADATR, NOTW, Jazz.
Początek lat 80-tych to niezbyt udany okres, za wyjątkiem paru perełek jak "Under pressure" - w zamian dostaliśmy Innuendo i Made in Haeven, i tych parę perełek - nie ma co marudzić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sro Lut 11, 2009 11:23 pm Temat postu: |
|
|
siema, dawno nic nie pisałem
być może wypowiadałem się już o HS, ale ostatnio jest to jedna z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt Queen Back Chat jest nieziemski - dla mnie to teraz jeden z ulubionych kawałków, zajebista solówka i moment od 3:00 do 3:30, który gdy słucham tej nuty zawsze przewijam kilka razy i ta gitara w tle - też was to tak rusza? lubie wsyztskie kompozycje z tego albumu, a niektóre uwielbiam (Back Chat, Cool Cat, Under Pressure). Dopiszcie mnei do listy zboczkufffff  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lut 12, 2009 8:34 am Temat postu: |
|
|
| to po prostu absolutnie genialny album. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 12, 2009 11:59 am Temat postu: |
|
|
Aż tak daleko bym się nie posunął To album który nosił znamiona genialności, ale swojej szansy w peni nie wykorzystał. IMO gdyby wycięto zeń "Dancera", "Put Out The Fire" oraz "Las Palabras..." a w ich miejsce wstawiono coś o potencjale koncertowej, drapieżnej wersji "Staying Power", to może...  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 12, 2009 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | Aż tak daleko bym się nie posunął To album który nosił znamiona genialności, ale swojej szansy w peni nie wykorzystał. IMO gdyby wycięto zeń "Dancera", "Put Out The Fire" oraz "Las Palabras..." a w ich miejsce wstawiono coś o potencjale koncertowej, drapieżnej wersji "Staying Power", to może...  |
IMO gdby utwory byly opracowane tak jak koncertowa wersja STAYING POWER (ba- na zywo LIFE IS REAL bylo NAPRAWDE piekne!)- mielibysmy NAPRAWDE GENIALNY album. Bez wyrzucania czegokolwiek, IMO (moze poza BL ). Gdyby zespol tak jak wczesniej w karierze odcisnal wlasne pietno na tym stylu (funk-pop czy jakkolwiek to nazwiemy), gdyby to byl miks tego gatunku z tym, co panowie potrafia robic najlepiej- mielibysmy cos spektakularnego... Naprawde tak uwazam. Co zreszta slychac na- naprawde dobrych- koncertach w roku 1982. To co panowie na scenie robili ze STAYING POWER czy BACK CHAT to bylo cos WIELKIEGO... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Lut 16, 2009 9:28 am Temat postu: |
|
|
O to co Bri odpowiedział niedawno fanowi, który się zapytał czy nie myśleli nigdy o ponownym nagraniu HS w takim klimacie jak grali an żywo:
| Cytat: | | It's a good thought. IF there was infinite time in the world, I might give it a go. But really I don't like going back ... I prefer seeking out new things. Hot Space is what it is, and I'm happy leaving it that way. The live versions are out there for those who want to seek them out ... so in a way its all covered ! |
_________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 1:36 am Temat postu: |
|
|
No i czas na moją ocenę - był czas kiedy ta płyta była dla mnie
' wszystkim" , słuchalem jej na okrągło. Jest to płyta naprawdę " inna" - jak na queen , ale czy do końca?. Ja naprawdę kocham ten zespół za to jakim był , nie można go było tak do końca zkfalifikować - niby grali rocka , ale tak na prawdę był to ROCK w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu. Ten ich rock to praktycznie zaczaczał o wszystko , - i było tam trochę opery , i trochę hard rocka,funky,rock n' rolla, i nawet echa disco. I za to kocham ten zespół , nie byli kolejną grupą która pogrąża się tylko w jednym kierunku - oni byli po prostu UNIWERSALNI , i dla tego byli " wielcy" . HOT SPACE jest napewno potwierdzeniem moich słów . Kolejny , 10 już studyjny album queen ukazuje się w maju 82 roku , i jak się okazało całkiem zaszokowal fanów grupy queen . Mowa tu o płycie HOT SPACE - jest to album zrobiony na modę , płyta bardziej popowa niż rockowa , a przecież QUEEN uważali byli za rockmenów.Nowa muzyka queen brzmiała bardzo nowocześnie - syntezatorowo. To była udana mieszanka pop,soul,funky i rocka , coś co miało swój zalążek już na THE GAME ( przedewszystkim ANOTHER ONE BITES...)
Płytę hot space otwiera bardzo funkowy STAYING POWER , świetny bardzo przebojowy kawałek , wręcz taneczny - tak zresztą jak prawie cała płyta.Świetny głos freddiego i ciekawa nowoczesna aranżacja.
DANCER wręcz emanuje seksem ,aż chce się tańczyć przy tym kawałku stworzonym przez maya , gdzie syntezator i gitara wzajemie się dopełniają.My , który jest rockowym gitarzystą świetnie się sprawdza również w bardziej popowym wydaniu.
BACK CHAT - supet , aż dech zapiera - po prostu jeden z najlepszych kawałkow na płycie . Wszystko tu świetnie brzmi , gitara wysokich lotów , elektroniczna perkusja, bas - to po prostu majstersztyk - taki soulowo rockowy numer.
BODY LANGUAGE - bardzo prosto zaaranżowany , brzmi bardzo wyzywająco , z dżwiękami syntezatora tworzy przebojową całość.
ACTION THIS DAY - to mercury i taylor w duecie , ci dwaj panowie znają się na rzeczy, ich głosy doskonale wspólgrają. Utwór bardzo żywiołowy , bardzo rock-popowy , przypomina styl z solowego albumu taylora STRANGE FRONTIER z 84 r. - no cóż w końcu tworzył go taylor.
Ci którzy czekali na bardziej hard rockowe oblicze queen w końcu się doczekali - PUT OUT THE FIRE , to jedyna piosenka na albumie gdzie dominuje ostry rockowy riff gitary maya , bez udziału syntezatora.
LIFE IS REAL - to piosenka w hołdzie lennonowi , trochę w stylu jego przeboju IMAGINE. Freddie gra na fortepianie i syntezatorze.
CALLING ALL GIRLS - skoczny kawałek z przystępnym rytmem i zqapadającym w pamięć riffem gitary - ot taki prosty melodyjny kawałek.
LAS PALABRAS DE AMOR - piękna bardzo wzruszająca ballada , jeden z najlepszych fragmentów płyty. Fragmenty tekstu śpiewane po hiszpańsku tylko dodaje piękna tej kompozycjii.
COOL CAT - śpiewany przez freddiego falsetem , naprawdę wprawia w radosny stan duszę i ciało. To soulowy kawałek najwyższych lotów napisany przez panów MERCUREGO I DEACONA.
Album zamyka UNDER PRASSURE - gdzie mercurego wspomaga wokalnie dawid bovie. To naprawdę wielki utwór , i to zarówno dzięki queen jak i boviemu. Gdy się słucha takich przebojów grupy queen jak ten można rzec tylko jedno - że grupa queen to najlepszy zespól na świecie.
Album HOT SPACE naprawdę w dużej mierze zrobiony jest jako płyta komercyjna, pasujaca pod ówczesną modę , kiedy to swój renesans przeżwyała muzyka NEW ROMANTIC ( czyli muzyka oparta na melodyjnych dżwiękach syntezatorów). Także i queen postanowili iść w tym kierunku , i to nie z pojedyńczym utworem , ale z całą płytą, co zraziło trochę część starych fanów queenu.alke myśle ze nie słusznie ,bo nawet dziś po latach utwory takie jak UNDER PRESSURE,LAS PALABRAS DE AMOR , czy BACK CHAT wciąż świetnie brzmią i znakomicie pasują do ogólnego wizerunku grupy QUEEN jako muzyków wszechstronnych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Mar 19, 2009 6:00 pm Temat postu: |
|
|
nasz były złoty olimpijczyk, Robert Korzeniowski w trójkowej audycji powiadomił nas, że jego ulubionym zespołem jest Queen, a płytą Hot Space. to tak jak u mnie:) brawo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sob Mar 21, 2009 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Płytka fajna. Moje ulubione piosenki z niej, to :Life is real i Action this day.
Ja bardzo popieram założenia zespołu, żeby zmienić styl muzyczny , bo lubię mieszankę muzyczną Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Sro Mar 25, 2009 12:04 am Temat postu: |
|
|
Hot Space z początku mi się nie podobało, dopiero potem załapałem klimat tego albumu. Oczywiście nie jest to porównywalne do dzieł z lat '70, ale za to przydaje się, gdy mam ochotę na coś lekkiego i przystępnego. Z tym, że Queen to właściwie generalnie w całości jest przystępny...
Tak czy siak, Hot Space ma co najmniej dwa świetne kawałki: "Under pressure" i "Back chat", oraz jeden bardzo dobry - "Staying power". Nie wybrzydzam też, jeśli chodzi o "Dancer"  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DrivenByYou
Dołączył: 29 Gru 2008 Posty: 22
|
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 11:20 am Temat postu: |
|
|
Kleisty pop. Zauważyliście, że utwory na tym krążku są takie lepiące się.
Takie utwory ciasne + głos Freddiego, trochę duszne. Całość kompozycji dobrze oddaje tytuł "Hot Space". Taki gorący kisiel. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Mar 27, 2009 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Ha! Duszne... jak kluby gejowskie?
Nie, nigdy nie byłem.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Mar 27, 2009 8:19 pm Temat postu: |
|
|
to koniecznie zajrzyj, zabawa w klubach gejowskich jest najprzedniejsza:)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 6:33 pm Temat postu: |
|
|
Słuchając dziś albumu owego przeraziłem się jak bardzo jest to przeze mnie niedoceniany album. Geniusz. Jakie fantastyczne brzmienia są tam ukryte, jak cudownie bujające to jest.... jakże on jest optymistycznie nastrojony. Jednym słowem fantastyczny!!!
Dobra dobra... taki głupi żart ale ciiiii... niech dyskusja rozgorzeje ; p. Nudzi mi się po prostu. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 7:01 pm Temat postu: |
|
|
wasdfg7... już chcę Cię pochwalić, żeś się nawrócił, cytuję, a tu takie jajo... Trzy razy odświeżałem, zanim zobaczyłem, że to na size=0 napisane.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 7:06 pm Temat postu: |
|
|
No i zepsułeś mu żart, no!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Maj 01, 2009 7:07 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Zachowałbyś dla siebie a nie...  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 7:19 pm Temat postu: |
|
|
Oj psieplasiam! Nie dobry Kubuś! Nie dobry! <samobiczowanie>
Mogę edytować...! To co robimy akcję? Mało osób widziało.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 7:41 pm Temat postu: |
|
|
Za późno... już wszyscy widzieli.....
Ale będę szczery... przy nauce do matury robię wielki odsłuch płyt Queen.... Wiesz jak fajnie się wtedy rozwiązuje zadania z matematyki? Przy Hot Space wyszedłem z pokoju i wróciłem tylko na UP.... nie zdążyłem zrobić ani jednego Jeśli o to chodzi to tak.... ta płyta jest niemożliwa do .... słuchania  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 8:52 pm Temat postu: |
|
|
A ja myślałem, że serio się nawrócił... Mi tę płytę jako całość słucha się bardzo dobrze, zresztą płyty Queenu pod tym względem są bardzo dobre. Jako całości nie lubię w zasadzie tylko ADatR i AKOM. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 9:11 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Jako całości nie lubię w zasadzie tylko ADatR i AKOM. |
Jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że można nie lubić SOADu czy inne tego typu sprawy, ale Ziutek, nie przeginaj... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 9:17 pm Temat postu: |
|
|
ADatR ma właśnie według mnie bardzo dobry, wyrównany poziom, dzięki czemu dobrze się go słucha jako całości  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 9:19 pm Temat postu: |
|
|
Ale to jest tylko moje zdanie i nikt Ci nie każe się z nim zgadzać Pojedyncze kawałki z A Day są świetne, ale jako całość... cóż, mamy zarąbisty wstęp... i co dalej? Smęta jakich mało, która mnie nudzi, potem trochę milej przy Long Away i The Millionaire Waltz, potem dwa świetne You and I i Somebody to Love, ale potem znowu White Man, który mnie nijak nie chwyta i Good Old-fashioned Loverbory, który mnie znudził. kolejny cholernie nudny dopełniacz i w miarę fajne, ale ze dwa razy za długie Teo Torriate. Dla mnie tak prezentuje się ta płyta. I strasznie w ten sposób blaknie przy swojej "bliźniaczce" ANatO. A przy Hot Space trochę mnie tylko przynudza przy Calling All Girls, ale potem już jest bardzo przyjemny dla mnie Las Palabras i całość w ostatecznym rozrachunku bardzo mi się podoba
Nie chcę, byś mnie źle zrozumiał - Somebody to Love, You and I i Tie Your Mother Down - każde z osobna dla mnie bije każdą piosenkę na HS. Ale jako całość Hot Space słucha mi się o wiele przyjemniej, nie ciągnie się jak flaki z olejem i nie wyczekuję niecierpliwie końca. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 9:32 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | ale potem już jest bardzo przyjemny dla mnie Las Palabras |
Właśnie, dlaczego wszyscy się śmieją z Las Palabras?????
Mnie na ADatR denerwuje tylko "gud old faszynd lower boj", a tak poza tym, to wszystko na swoim miejscu, tylko do "ju tejk maj bref ełej" musiałem się trochę przyzwyczajać  _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pon Maj 04, 2009 8:05 am Temat postu: |
|
|
Lubie tylko Under Pressure i Las Palabras... reszty nie potrafię pojąć  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|