| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| HOT SPACE |
| 1 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 2 |
|
11% |
[ 4 ] |
| 3 |
|
25% |
[ 9 ] |
| 4 |
|
22% |
[ 8 ] |
| 5 |
|
16% |
[ 6 ] |
| 6 |
|
16% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 36 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 5:27 pm Temat postu: |
|
|
Przecież nie napisałem że miało. Ale faktycznie mogłem trochę inaczej to sformułować. Aczkolwiek każdy o minimalnym poziomie inteligencji domyśli się co miałem na myśli  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 6:56 pm Temat postu: |
|
|
Widzę że jestem w mniejszości OK,środki po jakie sięgnięto żeby stworzyć ten album były nietrafione-i to bardzo biorąc po uwagę wcześniejsze dokonania zespołu.Powiem tylko jak to wszystko mogłoby dobrze brzmieć gdyby wprowadzono troche tej surowości,większego wyeksponowania gitary kosztem elektroniki etc.(cały czas pamiętam,że mówimy o tym co słychać na albumie ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 9:09 pm Temat postu: |
|
|
| a widzisz, moim zdaniem są trafione. specyfika albumu właśnie taka ma być, elektroniczna i pulsująca - stąd tytuł hot space (słowa briana). produkcja albumu jest bardzo dobra, płyta jest wyrazista i spójna. to bardzo dobra muzyka, wspaniały album, który stawiam daleko wyżej niźli całą resztę albumów z lat 80-tych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie cenię tego albumu jakoś nadzwyczajnie ale też nie uważam go za najgorszy.Mi jednak produkcja niezbyt odpowiada,zwłaszcza perkusja w niektórych utworach jest okropnie plastikowa,ale zgodzę się,że jest to lepsza płyta chociażby od The Works.Nad AKOM bym dyskutował  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:30 pm Temat postu: |
|
|
The Works ma tak naprawdę tylko jedną wpadkę punkt, czyli Machines.
Owszem reszta utworów nie jest świetna pff często nie jest dobra, ale nie są tragiczne.
A na Hot Space... no cóż ja już poprostu jestem uprzedzony więc co kolwiek by tam nie było ja i tak bym po tym jechał. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Jak na Works tylko Machines jest tragiczne, to na Hot Space w sumie nie widzę żadnych kawałków tak słabych jak Machines  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Błagam, jak w ogóle można tworzyć takie porównania. Mankamentem dużej ilości utworów na The Works nie była ich zła jakość czy beznadziejność - zespół takiej klasy jak Queen nie mógłby sobie na to pozwolić. Nie cechowały ich po prostu takie przymioty, jakie zawsze z Królową były powszechnie kojarzone - ekstrawagancja, oryginalność, nutka humoru; Man On The Prowl to nieudana kalka Crazy..., Keep Passing się dłuży, Tear It Up czy Machines, mówiąc delikatnie, nie porywają słuchacza (no chyba, że to pierwsze w wersji koncertowej!).
Na Hot Space wszystkie utwory są dopracowane (IMO), interesujące i nie można wokół nich przejść obojętnie, zespół tworzył je z myślą o poszerzaniu horyzontów i mieszaniu różnych nurtów muzycznych. Abstrahując od produkcji, któa jednych może zadowalać, innych nie, jest to płyta nawiązująca bardzo wyraźnie do tych właśnie przymiotów. Nie uważam, że jest najlepsza w dyskografii, daleko jej do absolutnego geniuszu np. Q2, Innuendo lub ANATO, ale cięgi, jakie tutaj zbiera, są nie do przyjęcia i wynikają z jakichś głupich uprzedzeń. W ogóle zarówno recenzenci, jak i fani Queen z roku na rok coraz bardziej pozytywnie ją oceniają i na was przyjdzie czas  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Jak na Works tylko Machines jest tragiczne, to na Hot Space w sumie nie widzę żadnych kawałków tak słabych jak Machines  |
Hmm, a Dancer, Put Out the Fire, Las Palabras de Amor? Od siebie mógłbym jeszcze dorzucić Life Is Real bo poprostu nie cierpię tego kawałka.
Jeżeli te kawałki prezentują poziom World we created czy GaGa no to ja... bsfhjsj ffhsajk w*(sjfhsj sj h-0923- sfo) jsfjsf psik psik.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:42 pm Temat postu: |
|
|
Głupie uprzedzenia występują wtedy, gdy coś mi się nie podoba, "bo nie" albo jak mówię, że HS jest do dupy, a nigdy go nie słuchałem. Ale tutaj masz przedłożone rzeczowe argumenty, z którymi możesz oczywiście się nie zgadzać (i vice versa ). _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
Dancer i Put Out the Fire jest tak dobre jak World We Created, nie tak wiele gorsze od GaGa, Las Palabras jest od nich lepsze.... No, i dzięki, że mi przypomniano o istnieniu Man on the Prowl - to jest dopeiro dno dna... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:53 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Dancer, Put Out the Fire, Las Palabras de Amor? Od siebie mógłbym jeszcze dorzucić Life Is Real |
Dancer uwielbiam i bardzo żałuję, że nigdy nie został zagrany na żywo, podobnie jak Life Is Real (bardzo wzruszający hołd oddany przez Freddiego jednemu ze swoich największych autorytetów muzycznych). Co wam u licho akurat te pieśni przeszkadzają??? A dwie ostatnie nie twierdze, że są dziełami wybitnymi, ale porównywanie ich np. do Pain Is So Close... to, wybaczcie, jakaś porażka. Ani Las Palabras (przyjemna dla ucha balladka z fajnym teledyskiem) ani Put Out... (mocny rocker) nie są tymi utworami, za które tę płytę tak lubię; nie są to też również kompozycje złe, zachowujmy odpowiednie proporcje w naszej rozmowie (tego typu epitety rezerwujmy dla Dody i Gosi Andrzejewicz ). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:57 pm Temat postu: |
|
|
Może uczyni to dla was moją poczytalność wątpliwą... ale ja lubię Pain Is So Close to Pleasure  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
| Majkel napisał: | | Ani Las Palabras (przyjemna dla ucha balladka z fajnym teledyskiem) ani Put Out... (mocny rocker) nie są tymi utworami, za które tę płytę tak lubię; |
Pogrubione fragmenty mnie rozbroiły .
| Cytat: | nie są to też również kompozycje złe, zachowujmy odpowiednie proporcje w naszej rozmowie (tego typu epitety rezerwujmy dla Dody i Gosi Andrzejewicz ) |
Myślałem, że od dawna jest jasne, że zazwyczaj mówimy o kompozycjach złych JAK NA QUEEN, a nie złych jak na całą muzykę rozrywkową _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Sob Lis 22, 2008 11:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Lis 22, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
Do Ziutka: Heh, co najdziwniejsze, też jestem skłonny darzyć ją sympatią, na poziomie dajmny na to Stayin' Alive (achh ten falset ). Jednak to uczucie nie przeszkadza mi jednocześnie w wysunięciu tezy, iż... nie jest to kompozycja na miarę ich talentu. Gdyby tylko takie nagrywali, to nie byliby moimi ulubieńcami, mówiąc delikatnie
Do Mike:
Ok, uściślijmy.
LAS PALABRAS...
Kompozycja wybitna, nieprzeciętna? Skądże
Najlepsza na płycie? A gdzieżby...
Przyjemna dla ucha? JAK NAJBARDZIEJ!
PUT OUT THE FIRE...
j.w.
j.w.
Odbiegająca poziomem od większości kompozycji grup stricte rockowych, np. AC/DC? Moim zdaniem nie...
A więc o co chodzi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:05 am Temat postu: |
|
|
*DELETED* _________________ There Must Be More To Life Than This
Ostatnio zmieniony przez Mariusz dnia Nie Lis 23, 2008 12:11 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:08 am Temat postu: |
|
|
Źle się wyraziłem; Miałem na myśli: szkoda, że tego nie zagrali, jak zrobili np. Life Is Real  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:51 am Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście Dancer mógłby być zagrany na żywo zamiast chociażby Action This Day.A jeśli chodzi o Life Is Real..hmmm...zbytnio nie przepadam,ciekawe jak to w grobie odebrał Lennon  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:56 am Temat postu: |
|
|
Life Is Real jest cudne  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:08 am Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | Rzeczywiście Dancer mógłby być zagrany na żywo zamiast chociażby Action This Day.A jeśli chodzi o Life Is Real..hmmm...zbytnio nie przepadam,ciekawe jak to w grobie odebrał Lennon  |
Action This Day, szczególnie na żywo, brzmi świetnie. _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:15 am Temat postu: |
|
|
Ale Dancer-przynajmniej według mnie-na płycie brzmi lepiej niż Action This Day.Nie zaprzeczam że na żywo chłopaki potrafili odrzeć go z syntezatorów i zagrać ciężej,dynamicznej Sądzę jednak że Dancer zabrzmiałby lepiej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:15 am Temat postu: |
|
|
Eeee...
To znaczy słyszałem niezłe wykonania- bodaj w Brukseli ACTION wyszło im WYBORNIE.
Ale wg mnie na Milton Keynes brzmi... niedobrze... Najsłabsza rzecz tego wieczoru- po prostu. Nie mam nic do utworu- jaśniejszy punkt płyty. I jak mówię- słyszałem jedno naprawdę dobre wykonanie na żywo. Ale inne... miałem wrażenie, jakby trochę chaotyczne były, niedopracowane... i jakoś tak napięcie przy nich siadało... z jednym chlubnym wyjątkiem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:18 am Temat postu: |
|
|
There's no accounting for taste... Ja "Action..." z Milton uwielbiam, 100 X lepsze niż na albumie - znakomity rytm, energia, widać jak Freddie dzięki temu kawałkowi na maxa wchodzi, wczuwa się w koncert  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:26 am Temat postu: |
|
|
Zgadzam sie z przedmówcą- Action This Day z Milton jest super! Podoba mi sie bardzo tak jak inne kawałki z HS na tym koncercie. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:28 am Temat postu: |
|
|
| Maleństwo napisał: | | 100 X lepsze niż na albumie |
Nie powiedziałem że nie...
Ale że album jaki jest każdy widzi- i tak jest to najsłabsza rzecz tego wieczoru...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 1:33 am Temat postu: |
|
|
Ogólnie rzecz biorąc cały koncert z Milton jest na bardzo wysokim poziomie,jednym z lepszych mnie rozwaliła(oczywiście pozytywnie) przyspieszona wersja WWRY  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:06 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | i tak jest to najsłabsza rzecz tego wieczoru...  |
Dla mnie nie... Znalazłbym kilka gorszych wykonań... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:09 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | Znalazłbym kilka gorszych wykonań... |
Guitar Solo?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 23, 2008 12:13 pm Temat postu: |
|
|
Tez... Ale np. Get Down Make Love dla mnie jest jakieś...bez wyrazu tutaj. I nie podoba mi się, że jest od razu przejście w solówkę Briana. Wolałem jak grali cały utwór. Z innych rzeczy- AOBTD chociażby. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|