| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Sob Lut 19, 2005 2:44 pm Temat postu: QUEEN Elektra '73 - Brian przebrany za pingwina? |
|
|
Mam pytanie odnośnie tego, że na winylu QUEEN z 1973 wyd. Elektra na tyle okładki można zauważyć Briana przebranego za pingwina.... Wie ktoś może z jakiej to było okazji? Czy pomysł uniformu Briana z "Slightly Mad" ukazanego prawie 20 lat później był na tym wzorowany? Ma ktoś jakieś większe info? _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 19, 2005 3:30 pm Temat postu: |
|
|
Kiedy przygotowywano mini biografie (przez EMI) , ktora miala towarzyszyc pierwszym egzemplarzom premierowej plyty rozeslanym do stacji radiowych, Brian w polu "ambicje" wpisal- zostac pingwinem kiedy bede starszy... I'mGSM jest chyba spelnieniem tego marzenia  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Sob Lut 19, 2005 4:18 pm Temat postu: |
|
|
Acha, fajna ciekawostka To już wiadomo, dlaczego w "Slightly Mad" widzimy Briana przebranego za pingwina Marzenia się spełniają  _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kłin

Dołączył: 28 Lut 2004 Posty: 223 Skąd: Słupsk Rock City
|
Wysłany: Nie Lut 20, 2005 2:47 am Temat postu: |
|
|
no to Mack. znamy w wiekszości odpowiedź teraz pytanie skad i z jakiej okazji to zdjęcie na okładce i skąd Roger ma taka zajebistą dużaą muchę (kokardę) ?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Lut 20, 2005 9:58 am Temat postu: |
|
|
Korzystając z okazji chciałbym także zadać pytanie. Nabyłem wczoraj drogą kupna ksiązkę zmarłego niedawno krytka filmowego, Zygmunta Kałużyńskiego. ertując ją natknąłem się na taki cytat:
Podobnie jest z "Głupcami z Kosmosu". Mimo, ż jestem dziennikarzem filmowym , mam inną opinię niż moi wymagający koledzy. Uważam ten film za zgoła przyzwoitą farsę z oryginalnym pomysłem, że najeźdźcy z alaktyki są baranami jeszcze większymi, niż my, z udanym udziałem znanego zespołu "Queen".
Właśnie o ten udział mi chodzi. Czy chodzi tu o ścieżkę dźwiękową, czy o aktorstwo członków zespołu? Zostawiam was z tym pytaniem, sam idę czegoś na ten temat poszukać w Sieci. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Nie Lut 20, 2005 12:12 pm Temat postu: |
|
|
Jeżeli oryginalny tytuł tego filmu to "Morons from Outer Space" (takie coś wyguglałem) - raczej nie ma tam muzyki Queen, a przynajmniej żadne ze znanych źródeł tego filmu nie wymienia...
Jedyne tutaj, co widzę związane z Queen to reżyser - Mike Hodges był również reżyserem 'tego' (bo wersji było więcej) filmu Flash Gordon.
A propos Flasha - taka mała ciekawostka, która keidys znalazłem, bodajże na jakiejś stronie poświęconej serialowi (z lat 30.) Flash Gordon: ponoć George Lucas, kiedy zaczynał w branży filmowej, chciał zrobić remake tegoż filmu, ale nie miał na to pieniędzy. Zrobił więc taki tam sobie cykl... Gwiezdne Wojny. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|