FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
THE GAME na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

THE GAME
1
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
21%
 21%  [ 6 ]
4
28%
 28%  [ 8 ]
5
35%
 35%  [ 10 ]
6
14%
 14%  [ 4 ]
Wszystkich Głosów : 28

Autor Wiadomość
Zbyszek



Dołączył: 25 Kwi 2004
Posty: 158
Skąd: Żuromin

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 6:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju, my to wszystko wiemy Wink
_________________
http://www.facebook.com/BogeyMusic - polub mnie Smile
http://www.bogeymusic.net
http://www.mondaysession.pl - coverband. "Crazy little thing called love": http://www.youtube.com/watch?v=B-oDqVgO0xk
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 7:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak tak no to spoko, no ale nic nie zaszkodzi chyba napisać na wypadek gdyby ktoś nie wiedział. Wink

A mnie się właśnie przypomniało coś jeszcze w związku z tym:
zauważyliście może, że na płycie Live Killers, vol.1 Freddie przed zagraniem tego utworu gdy mówi komu go dedykuje to po chwili słychać cenzurę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Mar 19, 2009 9:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tego się nie da nie słyszeć Razz A tekst bez cenzury brzmi:"We call him motherfucker; do you know what motherfucker means? We call him, we also call him Death On Two Legs, heh heh heh hey"

Tekst na czerwono usunięty z Live Killers.

Mandey napisał:
Spotkaliście się z edycjami płyt, kaset, vinyli gdzie był dopisek do utworu o siostrze? Tak brzmi pełna nazwa utworu...
Sail Away Sweet Sister (To The Sister I Never Had).
Kolega mojego ojca ma vinyla holnderskiego z pełną nazwą tego utworu.
Prócz tego nigdzie indziej nie spotkałem takiej pisowni.


W wydaniu CD ów podtytuł pojawia się w książeczce przy tekście utworu.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 12:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefju254 napisał:
O ile mi wiadomo to była "dedykacja" dla jakiegoś gościa z pierwszego studia Queenu(Trident Audio Productions), który Freddy'emu mocno zalazł za skórę, ale nie chciał publicznie się przyznawać o kogo mu chodziło.
[/quote]

Hmm, nie chciał się przyznawać, ale wszyscy domyślają się, o kogo chodziło Smile - o Normana Sheffielda. Wystarczy policzyć ilość kropek w podtytule "Death On Two Legs" - nie jest ona przypadkowa. Laughing Od razu dodam, że istnieją też inne przypuszczenia: Ken Dean uważał, że chodziło o Jacka Nelsona. Z tym, że książka (a raczej album fotograficzny z rozbudowanymi podpisami Laughing ) Deana powstała dawno temu, kiedy mnóstwo faktów dotyczących Queen jeszcze nie było ustalonych (pierwsze wydanie w 1986 r.) i roi się od błędów.
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grzesiek



Dołączył: 29 Kwi 2008
Posty: 147
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 8:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

The Game... jeden z lepszych albumów Queen Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 9:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grzesiek napisał:
The Game... jeden z lepszych albumów Queen Smile

IMHO najlepszy w latach 80ątych ale na pewno nie jeden z lepszych.
Całkiem niezły... zbiór piosenek. NIe jest to jednak taki poukładany ALBUM jak QII czy ANATO.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 10:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jak dla mnie zdecyodwanie jeden z lepszych Wink Ba, dla mnie jest to druga ulubiona płyta Queen po Innuendo, czasami tylko wyprzedza ją u mnie II Smile
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 10:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NIe no Ziutek bez jaj xD
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 21, 2009 11:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Alle ja mówię serio, co poradzisz, ile ludzi, tyle gustów Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 9:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a dla mnie najbardziej przereklamowany i jeden z gorszych
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No wiem, a Bon Jovi to sprzedajne pudle... Czy naprawdę niektórzy znoszą tylko jedyny, tró prawdziwy heavy metal, hard rock tudzież rock progresywny a reszta to pop komercha i zuo? Nie widzicie, ile pięknego można znaleźć pomiędzy bielą i czernią?
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Nie widzicie, ile pięknego można znaleźć pomiędzy bielą i czernią?


Zwykłą szarość. Razz
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 7:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja wiem dlatego lubię Miracle
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tkacz



Dołączył: 01 Mar 2009
Posty: 172
Skąd: Wołomin

PostWysłany: Wto Mar 24, 2009 11:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie, ale to zdecydowanie najbardziej z tego albumu lubię "Sail away sweet sister". Jak dla mnie, bezkonkurencyjne na tym krążku. Lekko, w subtelny sposób nostalgiczne - tak jak lubię. I bardzo ładnie, z uczuciem odśpiewane przez Briana. Na drugim miejscu postawiłbym "Another one bites the dust", kawałek przebojowy i wyróżniający się w dorobku Queen. To samo można powiedzieć o "Don't try suicide" - przyjemne i oryginalne Wink Nieraz czepiają się moich uszu banały, dlatego bardzo lubię też "Need your loving tonight" xD Album w miarę przyjemny, przystępny, ale jak na Queen, to poniżej przeciętnej.
_________________
Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Antares



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 537
Skąd: Sieradz/Lublin

PostWysłany: Pią Mar 27, 2009 4:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Don't Try Suicide pojechało nową falą w wykonaniu The Police. Szczególnie podobne wstawki gitarowe, jak w Walking On The Moon policjantów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Pią Sie 28, 2009 11:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi się album bardzo podoba Smile Należy na pewno do tych lepszych. Uważam, że jest klimatyczny i utwory tworzą razem piękną całość, po prostu miło się słucha wszystkiego. Ogólnie każda kompozycja jest fajna Smile Najmniej mi się podoba "Crazy little thing called love". Na tle albumu wypada dość średnio, a nawet blado. Słaba oczywiście nie jest, ale zdążyła mi się osłuchać, a i arcydziełem też nie jest. A z kolei "Another one bites the dust", czyli najpopularniejsza (chyba) piosenka z tej płyty, należy do moich faworytów na albumie Smile To jest naprawdę świetna kompozycja. Ten pulsujący bas... piosenka ma coś w sobie, co sprawia, że musi się podobać. Jakoś podobają mi się kompozycje Deacona, są świetne Smile I przyczepić się mógłbym trochę do "Dragon attack". Są momenty, których nie trawię, ale momenty. Reszta bez zarzutów. Lubię ten dziwny wstęp do "Play the game", lubię "Coming soon", "Don't try suicide", "Rock it (Prime jive)" jako całość. Czyli ogólnie to, czego się tu na tym forum nie lubi Razz
I stawiam 5 za ogólną przyjemność w słuchaniu i niebanalne piosenki. A... jeszcze ogromny plus za to, że Queen raczył tu użyć po raz pierwszy syntezatorów. Ja lubię takie efekty specjalne i ogólnie instrumenty klawiszowe. Jak dla mnie to była dobra decyzja.
Dodatkowy plus za kolor okładki. Lubię tą platynę, czy srebro Razz
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.


Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Pią Sie 28, 2009 11:56 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Pią Sie 28, 2009 11:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dundersztyc19 napisał:
lubię "Coming soon", "Don't try suicide" [...] czyli ogólnie to, czego się tu na tym forum nie lubi Razz


Eee tam... Ja tez lubię CS i DTS...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Pią Sie 28, 2009 11:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arquest napisał:
Eee tam... Ja tez lubię CS i DTS...

Ale "Rock it (Prive jave)" nie wziąłeś już pod uwagę Wink
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sro Lis 11, 2009 8:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mnie się bardzo podoba, nie mam zastrzeżeń Smile Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Wto Sty 26, 2010 1:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się. John Deacon to prawdziwa gwiazda tego albumu. "Dragon Attack", "Another One Bites The Dust"... fenomenalne linie basu. Jeden z najwybitniejszych albumów. Jako że 6 może być jak dla mnie tylko jedna, oceniam "jedynie" na: 5.
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Vinyl84



Dołączył: 24 Sty 2010
Posty: 10
Skąd: Częstochowa

PostWysłany: Wto Sty 26, 2010 2:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobry album. Najlepsze z tego wszystkiego są Another One Bites The Dust, Need You Loving Tonight i Crazy Little Thing Called Love. Ogólnie oceniam ten album na 5 Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
zbychu



Dołączył: 21 Kwi 2010
Posty: 4

PostWysłany: Sro Kwi 21, 2010 7:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Album który w mojej własnej skali ocen zajmuje 3 miejsce wsód wszyskich albumów jakie Queen wydała,a wiec bardzo wysokie...szczególne miejsce zajmuje utwór Play The Game.. rzecz jasna wszystkie ,bez wyjątku utwory z tej płyty to najwyzsza półka dorobku świata muzyki ... Dragon Attack ,Save Me to kolejne które powoduja ciary na plecach i opioidowe ciepło w serduchu...pozostałe utwóry na bardzo wysokim poziomie artystycznym!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aia



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 200
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Sty 29, 2011 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wzięłam się za recenzję The Game, bo sobie ostatnio jej posłuchałam i napatoczyła mi się refleksja, którą zapragnęłam się z Wami podzielić.

O tym, że album jest cokolwiek "dziwny" wiedziałam nie od dziś Wink. Będąc klimatycznym "od sasa do lasa", czymś takim trochę ni to w pięć ni w dziesięć, pozostawał na co dzień w dalekim tle moich zainteresowań. Najnowsze przemyślenia sprawiły jednak, że spojrzałam na niego łaskawszym okiem. Ameryki nie odkryłam zapewne, ale co własna myśl, to nie cudza (a ja dziś na złoto sadzę Razz), jakoś łacniej w nią uwierzyć Razz

Otóż, doszłam do wniosku, że jest to pierwszy album Queen, w którym zdecydowanie nastąpił zwrot w kierunku kompozycji prostszych, bardziej oszczędnych w brzmieniu, mniej przestrzennych, mniej barkowych i rozbuchanych (BTW mniej jest na nim wszystkiego co tak w Królowej uwielbiam Razz). Ale! Prostszy nie znaczy gorszy, w tym przypadku po prostu inny. Wg mnie The Game jest doprawdy niezwykłe, de facto jest bowiem jedyną (!) typowo taneczną płytą w dyskografii Królowej. Taką płęną gębą - od deski do deski. Klasyczna parkietówka, że się tak nieestetycznie wyrażę. Nie ma na niej kompozycji nie nadającej się do wywijania i nie stworzonej do tego celu. I to jakiego wywijania?! W iście rock'n'roll'owym rytmie i stylu Cool. To jest jej siła i moc. Myślę, że przechodzi próbę czasu, bo w zasadzie nieodmiennie dobrze się w jej rytmach baluje. Jak ktoś z tańczących nie próbował - zachęcam i polecam Very Happy.

Aktualnie mam więc do niej stosunek dwojaki. Z jednej strony jest świetnym krążkiem balangowym i jako taki ją bardzo cenię. Z drugiej, tej czysto muzycznej, pociąga mnie delikatnie rzecz ujmując mocno średnio. Zdecydowanie wolę nurzać się w queenowym baroko-rokoko z przedsyntezatorowej epoki.

Każdy kij ma jednak dwa końce, bez wątpienia ten jej utylitaryzm daje szansę wciśnięcia na imprezową "playlistę", bez zatraceńczych bojów, bo niemal każdy będzie się przy niej dobrze bawił i da radę wyskoczyć na parkiet jak najdzie go ochota, co przy "starej królowej" (podobnie jak przy floydach, zeppelinach, uriahheepach itd.) zarezerwowane jest dla psychodelicznych wyjadaczy (zwykle kończyło się teatrem jednego zdesperowanego aktora - mnie Laughing).

Jak zawsze mam kilka swoich naj i kilka mniej, choć trzeba przyznać, że płyta jest dość równa.

Z tych najmniej są tylko dwie w zasadzie:

Crazy Little Thing Called Love - nie przemawia do mnie niemal zupełnie, może poza samoistnym machaniem członkami w jej rytm. W kategoriach "do wywijania" zdecydowanie plasowałay się wysoko Wink. Zapewne ze względu właśnie na tę skoczność spotyka się z tak szeroką sympatią. Jako utwór "do słuchania" nie porywa. Może dlatego, że generalnie nie przepadam za rockabilly(?).

i
Coming Soon - Na tle pozostałych jedna ze słabszych. Jest niej coś na dłuższą metę męczącego, chyba ten niezmienny rytm, cały czas tłuczący tło, nie dający wytchnienia. Miałcząca gitara dodaje uroku, ale i tak nie przesłania jednostajnego łupu - cupu.

W środku plasują się kawałki takie jak:

Rock It - A powiem Wam, że bardzo, ale to bardzo lubię ten kawałek. Wstęp Freda jest zupełnie wypasiony, wejście Rogera zawsze mnie wzrusza i radośnie nastraja nie wiedzieć czemu, bo w zasadzie nie jestem wielbicielką jego wokalu. tutaj brzmi świetnie i jak dla mnie jest to najfajniejszy utwór jaki zaśpiewał. Numer prosty, rock'n'rollowo - rockowy, z fajnymi solo gitarowymi, rytmiczny, świetny do tańczenia. Naprawdę kawał porywającego z poziomu do pionu, skocznego grania.

Another One Bites The Dust - zwiastun hot spacowych szaleństw. Ma w sobie Coś. Lubię go, buja popisowo, gdy go słucham nie kontroluję nawet kołysania się w takt. W sumie to jego wielka siła, że jest taki dosłownie skoczny, nieco wręcz transowy, taki "klubowy", imprezowy. Bas i gitara w parze w drugiej części są świetne, zresztą on sam jest obłędny.

Don't Try Suicide - Kolejny taneczny numer. Podoba mi się jego rytmika i jej zmiany. Sprawiają, że nie nuży i można się z nim świetnie pobawić. Nie brakuje też świetnej pracy "żywych" instrumentów, trochę głębokiego basu, trochę lekkiej gitary, radosna perkusja i normalnie jesteśmy w pulsującym kotle.

Need Your Loving Tonight - I znowu hop siup, hop siup. Cała masa rock'n'rollowych dobroci, świetny wokal, frywolny tekst, lekkie budujące radosny nastrój instrumenty, jedna jedyna gitara ostrzej piłuje, ale tylko po to, żeby gładko przejść w Uuuu I need Your Loving Tonight. Dobra, parkietowa rzecz.

Save Me - Jak na mój gust, to jedna z najlepiej zaśpiewanych przed Freda ballad. Inaczej niż większość do tej pory, które zwykle opierały się na bardzo delikatnym i subtelnym wokalu, tutaj jest mocno, dosadnie, z pełną parą, aż przechodzą. Głos Freda też ma cudną zabarwienie, jest taki delikatnie oszroniony, ciepły, gładko wchodzący w ucho.

Sail Away Sweet Sister - Przyjemna ballada, nawet Bri daje radę całkiem wdzięcznie. Jest taka..Hm, klasyczna? Chyba to dobre słowo. Nie ma w niej nic ponad i nic za mało, taka w sam raz. Nie zachwyca, ani nie odrzuca. Jest bez wątpienia melodyjna i miło bujająca. Lubię końcówkę (odjąwszy to falujące morze;)).

Do grona naj, na dzień dziesiejszy (ale wczorajszy też, bo tu jestem dziwnie, nietypowo stabilna Wink) należą znowu dwa utwory:

Dragon Attack - Tak, obok tytułowego, zdecydowanie mój faworyt na tej płycie. Jest taki...Hmm, Hot Space'owy, ale przy tym nie zatraca jeszcze całkowicie rockowego pazura, co sprawia, że kręci mnie po stokroć intensywniej niż chociażby BL. Łączy je jednak pewną wspólną nić jest nią czysty, nieskalany pruderią sensualizm intonacji wokalu. Cudnie gra mi na zmysłach, jest wyrafinowanie kuszący i pociągający w każdym calu - wokalnym, muzycznym...Cool

Play The Game - Na początku, nie, nie przeszkadza mi kosmiczne intro, buduje na wstępie lekki, frywolny nastrój zabawy i wolnej miłości Laughing Jest tu bardzo dużo cudnych rzeczy. Po pierwsze, najważniejsze, rewelacyjny wokal. Fred naprawdę daje obłędny popis swoich możliwości. Uwielbiam jego "This is your life...", kiedy z taki czadowym bujenięciem przechodzi z your do life - zachwycające! Obok Freda Brianowa gitara naprawę brzmi odjazdowo. Kocham ją tu, choć może ujawnię tym samym swoje prostactwo Razz. Nie wiem czy nie najbardziej z kawałków z lat '80, bardzo ją tu lubię. Całość zdecydowanie poprawia mi nastrój swoją bezpretensjonalnością i świeżością.

Ocena bdb - Smile
_________________
Errare humanum est...

SERDUCHA SERDUCHOM


Ostatnio zmieniony przez Aia dnia Nie Sty 30, 2011 5:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Sty 29, 2011 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aia napisał:

Otóż, doszłam do wniosku, że jest to pierwszy album Queen, w którym zdecydowanie nastąpił zwrot w kierunku kompozycji prostszych, bardziej oszczędnych w brzmieniu, mniej przestrzennych,


Tu pozwolę się nie zgodzić bo wszystko pięknie tylko jako pierwszy album bez tego nazwijmy "przepychu" i tego co charakteryzowało queen w latach 73-77 należałoby wskazać "News of the world" które było odejściem od tego co queen chciał osiągnąć (i osiągnał) na duecie ANATO/ADATR.To właśnie po nagraniu blżniaczego do Opery albumu, postanowili zerwać z takim napuszonym i bogatym brzmieniem oraz produkcją a zaprezentować bardziej surowe, prostsze,bliższe tradycyjnego rocka, oszczędniejsze brzmienie.Już nawet nie mówię o tych rockerach na poczatku ale chocby takie "Sleeping on the Sidewalk" na płycie jest wersja zarejestrowana z pierwszego podejścia(sic!) rzecz nie do pomyślenia na wcześniejszych albumach słynących z mnóstwa nakładek i wielotygodniowej dłubaniny przy kawałkach Wink
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Aia



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 200
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Sty 29, 2011 11:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maciej napisał:

Tu pozwolę się nie zgodzić bo wszystko pięknie tylko jako pierwszy album bez tego nazwijmy "przepychu" i tego co charakteryzowało queen w latach 73-77 należałoby wskazać "News of the world" które było odejściem od tego co queen chciał osiągnąć (i osiągnał) na duecie ANATO/ADATR.


Masz rację co do prekursorskiej roli NOTW w kwestii "nowego" brzmienia Q. Nieprecyzyjnie się wyraziłam. Pisząc o prostocie kompozycji z The Game miałam na myśli zwrot definitywny (jeżeli w ogóle można o nim mówić w takiej sytuacji, to już inna kwestia), który dotyczył całości płyty, nie poszczególnych utworów. Narodzona na NOTW prostota na The Game połączona została z (całkiem nową jednak w Queenie) tanecznością, rytmicznością, pulsującym basem. Jednak NOTW miało trochę tego, trochę owego. Było dużo oszczędniejsze w brzmieniu, ale jednocześnie kilka kawałków miało dość rozbudowaną aranżację i było w "starym duchu". Chociażby takie It's late, WATC, czy Fight From The Inside...Na The Game już tego się nie uświadczy.
_________________
Errare humanum est...

SERDUCHA SERDUCHOM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Sty 30, 2011 12:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aia napisał:
Jednak NOTW miało trochę tego, trochę owego. Było dużo oszczędniejsze w brzmieniu, ale jednocześnie kilka kawałków miało dość rozbudowaną aranżację i było w "starym duchu". Chociażby takie It's late, WATC, czy Fight From The Inside...Na The Game już tego się nie uświadczy.

Sail Away Sweet Sister IMO miało jakiegoś ducha starych nagrań Queen.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aia



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 200
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Sty 30, 2011 12:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:

Sail Away Sweet Sister IMO miało jakiegoś ducha starych nagrań Queen.


Aha, z kawałków The Game zdecydowanie najwięcej...Smile Rozłożysta aranżacja, radosna feria w tle, chórki, typowe fredowe miałczące wyciągania, wszystkiego jakby mniej, ale jednak nie można temu utworowi przypisać prostoty, "klarowności" brzmienia i rytmiczności cechującej pozostałe.
The Game też ma odjazdowe momenty rodem z minionej dekady...Wink Są naprawdę rewelacyjnie wplecione w nową uproszczoną aranżację. Kawał świetnej muzyki najwyższych lotów, jak dla mnie.
_________________
Errare humanum est...

SERDUCHA SERDUCHOM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Sty 30, 2011 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mnie osobiscie SASS brzmieniowo i kompozycyjnie pasowałoby bardzo na a day at the races (moze tez troche na jazz). na the game brzmi po prostu zbyt dobrze calosciowo Laughing
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Nie Sty 30, 2011 4:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aia a gdzie zgubiłaś Rock It (Prime Jive)? Smile
Chyba że to kawałek poza konkurencją Wink
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
Aia



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 200
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Sty 30, 2011 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Paolo napisał:
Aia a gdzie zgubiłaś Rock It (Prime Jive)? Smile
Chyba że to kawałek poza konkurencją Wink


Jest, tylko mi umknął podczas redagowania tekstu, przesuwania, przestawania, transformowania...Żałosna jestem jednak i z deklem nie najlepiej Rolling Eyes Tyle razy to czytałam i jak pragnę podskoczyć nie zauważyłam, że nawiał przyklejając się do Comig Soon Twisted Evil

Powinien być w środeczku, zaraz poprzestawiam Wink
Dzięki.
_________________
Errare humanum est...

SERDUCHA SERDUCHOM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 8 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek