| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE GAME |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
21% |
[ 6 ] |
| 4 |
|
28% |
[ 8 ] |
| 5 |
|
35% |
[ 10 ] |
| 6 |
|
14% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 28 |
|
| Autor |
Wiadomość |
RafalB

Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 20 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Nie Sie 20, 2006 7:36 pm Temat postu: |
|
|
Lubię Moim faworytem jest Sail Away Sweet Sister, uwielbiam ją Need Your Loving Tonight ma taki fajny klimacik , Another One Bites The Dust jakoś do mnie nigdy nie trafił, chociaż czasami lubię go posłuchać. Save Me jest wspaniałe. Co do Don't Try Sucide to nienawidzę. Według mnie dobra płyta. Dałem 5. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Britney
Dołączył: 22 Sie 2006 Posty: 31 Skąd: Berlin
|
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 3:17 pm Temat postu: |
|
|
Oceniłam "The Game" na 4 chociaż szczerze mówiąc to mam ochotę dać 3, ale za bardzo lubię Freddiego żeby mu to zrobić
Jak dla mnie to płyta dzieli się na 3 części. Początek jest całkiem niezły muzycznie i wokalnie, ale po "Crazy Little Thing Called Love" coś pęka. Właściwie następną piosenką jaką pamiętam jest ostatni utwór "Save me", a potem jest już buuuuuu koniec krążka. Co do walorów "Save me" to się nie będę rozpisywać, bo to zbyt znany kawałek i zbyt ograny jak dla mnie, ale mój "number one" na płycie to zdecydowanie "Need Your Loving Tonight". Daje tylko 4 z minusem za to wielkie muzyczne dziurzysko w środku. No i ... to by było na tyle gadania pierdół  _________________ Oops, I did it again! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milionaire_Waltz
Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 53
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 12:04 pm Temat postu: |
|
|
Za tą płytą również nie przepadam, mimo, że jest lepsza od Jazz'u - które po prostu nie mogłem przetrwić - to jednak ja daję jej trójeczkę. Sorki.
Utwory, które mnie przekonują to:
Play the Game
Crazy Little Thing Called Love
Save Me
Wszystko. _________________ ... the ringing of the division bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 1:21 pm Temat postu: |
|
|
| Milionaire_Waltz napisał: | | Za tą płytą również nie przepadam, mimo, że jest lepsza od Jazz'u - które po prostu nie mogłem przetrwić. |
Bo cienias jesteś. Jazz jest dla prawdziwych tfardzieli. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 2:57 pm Temat postu: |
|
|
| Milionaire_Waltz napisał: | | Za tą płytą również nie przepadam, mimo, że jest lepsza od Jazz'u |
Dużo lepsza od "Jazzu". _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Z czystej ciekawości - co w niej jest 'dużo lepszego' od Jazzu? |
Nie jest taka pompatyczna, jest w niej jakiś postęp muzyczny, słychać, że panowie próbują czegoś nowego. Nawet nie przeszkadza mi ten trochę badziewiaty syntezator w "Play The Game" i "Rock It". "Jazz" to muzycznie krok w tył. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milionaire_Waltz
Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 53
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Jazz jest dla prawdziwych tfardzieli |
Czyżbyś miał dysortografię? _________________ ... the ringing of the division bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milionaire_Waltz
Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 53
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 3:14 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Nie jest taka pompatyczna, jest w niej jakiś postęp muzyczny, słychać, że panowie próbują czegoś nowego. Nawet nie przeszkadza mi ten trochę badziewiaty syntezator w "Play The Game" i "Rock It". "Jazz" to muzycznie krok w tył. |
Zgadzam się, ale mimo wszystko zostaje przy swojej ocenie! _________________ ... the ringing of the division bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 4:04 pm Temat postu: |
|
|
Daje 5.
Gdyby nie "Crazy Little Thing Called Love" byłabym skłonna dać 5+  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 5:59 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | caterkiller napisał: | | Z czystej ciekawości - co w niej jest 'dużo lepszego' od Jazzu? |
Nie jest taka pompatyczna, jest w niej jakiś postęp muzyczny, słychać, że panowie próbują czegoś nowego. Nawet nie przeszkadza mi ten trochę badziewiaty syntezator w "Play The Game" i "Rock It". "Jazz" to muzycznie krok w tył. |
Pompatyczna? Może Bicycle Race jest pompatyczne? ;> Nowe niekoniecznie znaczy lepsze, imo (patrz - News Of The World albo Hot Space). Chociaż przyznaję że The Game im się akurat udało. Gdyby nie te syntezatory. ;P
| teolog, który jak zwykle nie czai bazy napisał: | | Czyżbyś miał dysortografię? |
Zapomniałem, że Ty tu jesteś i czytasz. Specjalnie dla Ciebie: SPECJALNIE TAK NAPISAŁEM!!!
 _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Paź 01, 2006 10:45 pm Temat postu: |
|
|
The Game...dziwny kraj...
Jestem skłonny dać 4+, It's Fun to Smoke Marihuana ( ) jedno z GH, które się nie nudzi, zarąbisty pomysł przy Crazy Little Thing (Ready Freddie), super balladka Maya i zabawy syntezatorskie przy The Game, fajnie się słucha tych utworów. Reszta średnia (no może bez Save Me) stąd te 4+. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 29, 2006 10:45 pm Temat postu: |
|
|
Kurcze, wzielam sie za recenzjowanie i juz pomyslow mi brakuje
5.
Fajna plytka. Inna niz wczesniejsze, ale o tym chyba nie musze wspominac. Przeszlam uwielbienie, pewnie przez wszystkie piosenki. Skonczylam na "Rock It'. To przejscie pomiedzy Freddiem a Rogerem...
Taka luzacka plyta, zmieniajaca image Queen.
BTW. Pamietam jak bylam w podstawowce, kupilam kasete "The Game" potajemnie, nie mowiac nic rodzicom, za cale 15.000 zl! Ach, ale sie na patrzec nie moglam na nia.
pozdrawiam (again and again and again ),
anulka_rafaleq. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 2:43 pm Temat postu: |
|
|
Teraz ja...
Play The Game - wstęp denerwujący, ale potem jest już bardzo ładnie. Raz czy dwa zmienia się tempo, Fredddie świetnie śpiewa... bdb
Dragon Attack - Bas, perkusja, śpiew... ale mnie nie porywa. Kawałek może nie jest zły, ale... Dziwię się, że na koncertach z Paulem trafił do setlisty (chociaż dotyczy to występów w Ameryce, a tam jak wiadomo ludzie lubią takie rzeczy)
Another One Bites The Dust - Mniam! Świetny bas (pierwszy kawałek, który zagrałem na gitarze) kozacki wokal... nic dizwnego, że stał się hitem. Naprawdę bardzo mi się podoba
Need Your Loving Tonight - eee... piosenka zła nie jest, tylko że... jakoś kojarzy mi się z Ivanem i Delfinem... Chodzi o tekst i takie "bajeranckie" brzmienie... Dobra, Brian stara się to naprawić, ale...
Crazy Little Thing Called Love - Mniam! Kolejny hit, kolejna prosta melodia, ale całość daje radę. Śpiew Freddiego niczym Elvis... To jest to!
Rock It - wstęp Freddiego mnie nudzi... Potem wchodzi Roger i... jest troszkę lepiej... Ale bez rewelacji...
Don't Try Suicide - tyltuł sugeruje poważne klimaty i mądry tekst a'la Brian, a otrzymujemy... klaśnięcia i powtórkę z rock'n'rollowych kawałków. Panowie, ile można? Jest średnio...
Sail Away Sweet Sister - tutaj śpiewa Brian i wychodzi mu to baaardzo... dobrze. Piosenka jest naprawdę dobra, porywająca i taka... Że chce się jeje słuchać jeszcze raz.
Coming Soon - eee... kicha
Save Me - Mniam! Queen pokazuje, że jest Queen i nadal potrafi nagrywać takie... epickie kawałki. Poprostu coś wspaniałego!
Podsumowanie: hmm... Płyta ma kilka wspaniałych utworów, które stały się hitami, reszta to kompozycje średnie, a w każdym razie nie wybitne, mimo to wystawiam ocenę 4. Z plusem. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 11:46 pm Temat postu: |
|
|
Rok temu dałem 4,po roku dodałbym +.Jednak lepiej słucha mi się tej płyty niż Jazzu,choć jest w sumie-jeśli mozna tak powiedzieć-dużo prostsza od poprzednika.
Co jest dla mnie atutem tej płyty;rzecz jasna zonglowanie stylami -od "amerykańskich"ballad typu Save me czy Siostry poprzez rock'n'rolla do majstersztyku Another one bites czy Don't try suicide,poza tym jakaś taka ogólna lekkość,swoboda i optymizm tej płyty.
Piosenki,które bardzo lubię:
-Play the game
-Save me
-Another one bites the dust
-Crazy litlle thing
Trochę mniej:
-Rock it
-Don't try suicide
Słabe punkty:-Coming soon
-Need your loving(jak dla mnie jedna z najsłabszych piosenek Królowej w ogóle)
Co jeszcze-może powtórzę za którymś z użytkowników,że kawałki z tej płyty świetnie sprawdzały się na koncertach-vide choćby Milton Keynes. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Mar 02, 2008 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| Ja dałem 5 ... Lepsze to od HS (której dałem 4) ... Nawet dużo lepsze ... I tych syntezatorów też dużo mniej ... Zaczynam od początku : PTG - no taki sobie ten początek albumu... nigdy tej piosenki nie lubiłem ... A zobaczeniu teledysku prawie ją znienawidziłem... niepotrzebny ten sztucny wstęp ... Dalej ... Dragon Attack ... jedna z moich ulubionych piosenek na albumie i Queen w ogole ! AOBTD - trochę to nudne, ale może być ... I Need Your Loving Tonight - nie to jakaś paranoja ! Nie trawię ... Jedynym plusem jest przejście w CLTCL ... Fajny, klasyczny Elvis ... Faworyt koncertowy ... Następnie Rock It - fajny duet Mecrurego z Taylorem chociaż trochę się ciągnie jak dla mnie ... Potem Don't Try Sudside ... nawet mi sie podoba ... A najlepszy w tym wszystkim jest bas ... Sail Away Sweet Sister to druga najlepsza piosenka z płyty ... To dziwne, ale po pierwszym przesłuchaniu wydawała mi się taka.. nijaka i nudna ... Ale teraz ... Dalej ... Coming Soon - podoba mi sie, chociaż niczym nie zachwyca ... Widać, że nagrywano to 1979 roku ... Save Me ... trochę mi się juz przejadło... choc to ciągle bardzo dobry utwór ... Podsumowując ... Płytka lekka, wesoła i taka radosna ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 6:39 pm Temat postu: |
|
|
6 ode mnie. Wielki sukces po obu stronach Atlantyku. Muzycznie kapitalny. Niesamowite "Another One Bites The Dust", szkoda tylko że taki nieciekawy clip do tego singla powstał, oczywiście moi zdaniem.
Nie przepadam zbytnio za studyjną wersją "Crazy..." za to wersje koncertowe powalają. Wyśmienite są również "Dragon Attack", "Rock It (Prime Jive)" oraz mój faworyt z płyty "Save Me". _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Czw Maj 26, 2011 11:30 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Wrz 20, 2008 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Świetny album!!! Najlepsze są przede wszystkim te największe hity z płyty, co nie zawsze szło ze sobą w parze!!! Genialne riffy basowe - choćby w Dragon Attack czy AOBDT (to chyba album z najbardziej widocznycznym - słyszalnym zaanagażowaniem Johna! i dobrze ), genialne nawiązanie do rockabilly i stylu lat '50 w jakże uroczo-fredowskim CLTCL, cudowne, liryczne i nastrojowe Save Me, Sail Away... Również pozostałe utwory warte naszej uwagi, jednak te wymienione wcześniej są najbardziej najlepsze Najlepiej sprzedający się album w historii, ciepło przyjęty po obu stronach Atlantyku, aż dwa #1 na listach przebojów (co w tym akurat wypadku jak najbardziej świadczy o wartości artystycznej utworów nie toto jak w przypadku Britney czy innej Gosi Andrzejewicz ) Podsumowując - baaardzzo mocna +5!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 12:42 pm Temat postu: |
|
|
Najbardziej mi się podobają z tej płyty Dragon Attack i Another One Bite the Dust, całą dawkę rocka w nich daję niesamowicie zadziorny i oszczędny wokal Freddiego. Save Me jest na pewno bardzo ładną balladą, ale chyba właśnie dla mnie te piękno to nie jest to czego szukam w tym zespole ,parę kompozycji mi się wydaję zrobionych na kolanie np.Need Your Loving Tonight
A tak w ogóle to Play the Game jest bardzo podobne do It's a Hard a Life
Ogólnie płytę oceniam niżej niż Wy z tego co tu widzę, wolę np. AKOM z lat 80 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 5:36 pm Temat postu: |
|
|
O ile Dragon Attack uważam za całkiem ciekawą piosenkę to już Another One Bite the Dust nie trawię. NO może jest to przesada. Owszem przesłucham, ale jakoś nigdy nie rozumiałem co ludzi ciągnie do niej.
Uważam że na samej The Game jest kilka lepszych utworów.
Natomiast uwielbiam Need Your. wspaniałe wprowadzenie do CLTCL.
| futureal napisał: |
A tak w ogóle to Play the Game jest bardzo podobne do It's a Hard a Life
|
Raczej na odwrót. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 07, 2008 5:53 pm Temat postu: |
|
|
| mi z kolei CLTCL nie bardzo pasuje ,taki sobie utwór |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Wto Gru 02, 2008 11:09 pm Temat postu: |
|
|
| Płytka ode mnie ma 5.Pierwsze użycie syntezatorów nie odbiera jej uroku(chociaż wstępu do Play The Game właściwie mogłoby nie być).Ale muszę przyznać że jest, rzeczywiście jak wspomniano w recenzji dość nierówna a jeśli sesja była owocna to można było dobrać trochę lepsze piosenki.Osobiście nie pasuje mi Coming Soon i Don't Try Suicide do reszty nie mam ogólnych zastrzeżeń.Mój faworyt?-postawił bym na Save Me która jest bardzo emocjonującą balladą bardzo wyraziście zaśpiewaną przez Freda,ale z dozą takiego smutku,co oczywiście piosence uroku nie odbiera.Ogółem-album na 5 jak najbardziej,jednak do 6 sporo mu brakuje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Gru 05, 2008 11:58 pm Temat postu: |
|
|
| ta płyta przede wszystkim bardzo dobrze brzmi - bardzo świeżo do dziś. bez dupereli, po prostu brzmi bardzo słychać żywe granie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 12:14 am Temat postu: |
|
|
Czyli uważasz że się nie zestarzała?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 1:13 pm Temat postu: |
|
|
| po ostatnim przesłuchaniu tak właśnie myślę - to brzmi cholernie świeżo. zresztą kwesta tzw. starości płyt jest dla mnie trochę niezrozumiała - co to bowiem znaczy? jeżeli weźmiemy na przykład płytę hot space niektórzy stwierdzą, że mocno trąci myszką - a ja myślę, że płyta brzmi nieprawdopodobnie świeżo! posłuchajmy dzisiejszych produkcji popowych, np. Kylie Minogue - przecież dziś chodzi właśnie o oszczędność, selektywność, plastik i linię basu - body language w czystej formie. ktoś powie, że zestarzało się brzmienie stonesów czy beatlesów - to niech posłucha blur, którzy robią wszystko by brzmieć tak jak the beatles właśnie. sztuka nie zna pojęcia starości - albo coś jest dobre, albo nie. dotyczy to także brzmienia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 1:35 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | po ostatnim przesłuchaniu tak właśnie myślę - to brzmi cholernie świeżo. zresztą kwesta tzw. starości płyt jest dla mnie trochę niezrozumiała - co to bowiem znaczy? |
Starość to przeciwieństwo świeżości
| krs napisał: | | posłuchajmy dzisiejszych produkcji popowych, np. Kylie Minogue - przecież dziś chodzi właśnie o oszczędność, selektywność, plastik i linię basu - body language w czystej formie. |
Właśnie dlatego nie lubię tej płyty  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 2:11 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | przecież dziś chodzi właśnie o oszczędność, selektywność, plastik i linię basu |
I to jest dokładnie wszystko to czego w muzyce nienawidzę. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 2:15 pm Temat postu: |
|
|
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | sztuka nie zna pojęcia starości - albo coś jest dobre, albo nie. |
Zacne słowa, z którymi się zgadzam w stu procentach. Ale przeczysz sobie, i to bardzo mocno - tutaj mały offtop z mojej strony. W temacie Death Magnetic, jednym z Twoich naczelnych argumentów była kiepska gra pałkarza i brak postępu. Pomijając argumenty słuszne: błędy, wręcz rozmijanie się z rytmem - z którymi można się zgadzać lub nie - napisałeś z naciskiem:
| Cytat: | | gdyby to było wydane w latach 80-tych, ok. dziś jest to granie do bólu archaiczne. słowem, żenada.... wieśniacka, przaśna, by nie rzec, prostacka muzyka. |
Skąd taka niekonsekwencja? Jak stwierdzenie, że "sztuka nie zna starości", może iść w parze z zarzutem, że coś w latach 80. brzmi ok, a dziś jest archaiczne i przez to - prostackie?
Wydaje mi się, że naginasz argumentację do swojego lubienia lub nielubienia  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 2:34 pm Temat postu: |
|
|
No przykro mi stary- ale ta oszczędność i ten plastik to są w czymś co jest dla mnie życiem (bo muzyka jest dla mnie życiem) wrogiem numer 1.
Kylie zaś to jedno z ucieleśnień tego, co w muzyce rozrywkowej najgorsze.
Więc argument, że Body Language w jakiś sposób to wyprzedziło... Wiesz, na plus temu utowrowi tego nie zaliczę
Żeby nie było- ja lubię dobry pop- linia basu, dobry klawisz. Ultravox, młody Jackson, George Michael. Czemu nie? Madonna nagrała świetne RAY OF LIGHT... Znalazłbym tego trochę- ale... nienawidzę plastiku... to jest ten jeden obszar estetyczny który kojarzy m,i się z kompletnym regresem muzyki rozrywkowej. Z tym, ze jej poziom od kilku lat na listach przebojów leci na łeb na szyję... w dół... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|