| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| JAZZ |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
35% |
[ 12 ] |
| 5 |
|
55% |
[ 19 ] |
| 6 |
|
8% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 14, 2006 2:10 am Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: |
(hmm... swoją drogą - czy ulubione tematy Taylora to samochody i piłka nożna? ) :
|
poczytaj uważnie "Another Story" to dowiesz sie co jest ulubionym tematem Rogera    _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Domina

Dołączył: 12 Sty 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Sty 17, 2006 8:36 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo dobry album ocena maksymalna za kawałki:
Jealousy - najładniejszy kawałek o zazdrości ,
Bicycle Race - jak ja lubie te dzwoneczki ,
In Only Seven Days - za melodyjność i taką miękkość,
Don't Stop Me Now - gdy to słyszę, to nie mogę usiedzieć na miejscu ach pełno tutaj rock'a i pozytwnej energii  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 10:24 am Temat postu: |
|
|
O tym albumie to ja bym mógł długo opowiadać w samych superlatywach. Jeżeli chodzi o początkowy okres twórczości Queen to jest to najlepszy album
Niezwykle dojrzały i przemyślany. Moją uwagę w największym stopniu zwraca tu More Of That Jazz. Ten kawałek udowadnia że Taylor nie ustępował Freddiemu w wokalu. Jest to napewno najlepsza kompozycja Taylora. Uwielbiam także Mastapha, Jealously. Reszta też na dobrym poziomie.
W sumie to 6. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Lut 07, 2006 10:34 am Temat postu: |
|
|
More Of That Jazz posiada zarąbisty riff. Nie ma co !!!!! Takie riffy tworzy się raz na bardzo długi czas. Dead On Time i In Only Seven Days to kawałki nie zapomniane. Jest tylko jeden utwór w którym mam mieszane uczucia : Fat Bottomed Gilrs. Ten utwór mimo że jest dobry, denerwuje mnie mnie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
frederyk b.
Dołączył: 11 Sty 2006 Posty: 67
|
Wysłany: Sob Lut 11, 2006 5:37 pm Temat postu: |
|
|
Moja ulubiona płyta Queen , na równi z Innuedno. Każdy kawałek jest b. dobry , jedyne co mi się nie podoba to zlepek kawałków na More of that Jazz. _________________ A room without books is a body without soul.
przysłowie angielskie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Lut 12, 2006 10:39 pm Temat postu: |
|
|
Zauwazyliscie, jaka swietna dykcje ma Freddie w Dead On Time? Mozna zrozumiec kazde slowo, prawie je recytuje, a jednak spiewa...
Mustapha to tez poezja... kiedys, jak ogladalam "Idola" to pomyslalam sobie, ze gdyby Freddie tam byl i zaspiewal im ta wejsciowke, to cale szanowne jury pospadaloby z krzesel i od razu przyznalo mu 1 miejsce bez zbednych formalnosci moim zdaniem to jeden z najlepszych popisow mozliwosci wokalnych Freda.. ujmuje, szarpie za serce i przenika do szpiku kosci! _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 13, 2006 10:26 am Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Zauwazyliscie, jaka swietna dykcje ma Freddie w Dead On Time? Mozna zrozumiec kazde slowo, prawie je recytuje, a jednak spiewa... |
Wielu zwracalo uwage na to jakie niby trudne jest "Stone Cold Crazy" (a nie jest) a ja ciagle twierdze ze "Dead On Time" jest tak z piec razy trudniejsze... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Lut 13, 2006 10:51 am Temat postu: |
|
|
Dead on time jest w ogóle świetne - daje kopa (i znów można zacząć się gdzieś spieszyć ). No i tempo zawrotne - fakt:
Never got a minute no you never got a minute
no you never never got oh no matter _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Pon Lut 13, 2006 6:28 pm Temat postu: |
|
|
A dzis rano, jak sobie glosno zapuscilam Dead on time to tata mi niespodziewanie wszedl do pokoju i wylaczyl wieze, bo nie umie jej sciszyc.... i to w najlepszym momencie! Czulam sie jak pompowana opona, z ktorej nagle ulecialo powietrze!  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Czw Lut 16, 2006 1:40 am Temat postu: |
|
|
Kolejny z albumów wobec którego jestem bezradny jeśli chodzi o ocenę(coś jak z The works).
Na pewno duużo lepszy od poprzednika,ale inna sprawa,że News of the world to wg.mnie bodaj najsłabszy album Queen.
Zgadzam się z recenzją Fendereka,że jest to album trudny w odbiorze.
Ale dzieki temu jest bardzo ciekawy i na pewno godny uwagi.
Jak dla mnie jest tu bardzo duży jak na Queen rozstrzał poziomu piosenek-od perełek jak Mustapha do rzeczy słabych lub nijakich jak Leaving home czy jednak też In only 7 days(choc ma jakis tam swój urok).
Rzeczy genialne na tej płycie to:Mustapha(1 z najgenialniejszych żartów muzycznych jakie znam-jakie zmiany tempa,wokal-miodzio po prostu:),Bicycle race i Don't stop me now-rzecz niby prosta i banalna,ale jaką ma siłę,jaki power!!!
Rzeczy,które lubię to także Dead on time-świetne tempo i riffy(tylko to "You're dead"na końcu niepotrzebne),bardzo ciekawe More of that jazz i koncertowy hit-Let me entertain you.
Ciekawie zrobiony jest też Bal marzycieli,choć osobiście nie gustuję w takich klimatach.
Reszta rzeczy jakoś niespecjalnie mnie rusza(wspomniane Leaving home,7dni,Fat bottomed girls czy Jealousy).
Podsumowując na pewno ciekawy i wart posłuchania album,choć nie mój number one.
A ocena?Niech bedzie 4+,ale rzecz jasna takie rzeczy jak Mustapha,do którego nie byłem kiedyś przekonany czy Bicycle race oceniam na 6. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dustin24
Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 136 Skąd: Prabuty
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2006 8:35 pm Temat postu: |
|
|
Jedyny album queen który spodobał mi się od pierwszego przesłuchania. Sczegulnie spodobały mi się If You Can't Bethem, Fat bottomed girls, Don't stop me now _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Death_On_Two_Legs
Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 139 Skąd: Krosno
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2006 12:37 am Temat postu: |
|
|
Jeszcze się niewypowiedziałem. Powiem tylko tyle: jak dostałem odtwarzacz mp3 to 3 płytą jaką umieścłem w pamięci była płyta Jazz. Zaraz po nocy w operze i Innuendo. Moim zdaniem genialna płyta. Z jednej strony łącząca to co najlepsze z Q2 i SHA, a z drugiej będąca kontynuacją tego co było na News At The World. Mocne bity, ciut za mało melodyjna ale i tak pełna magii. Szkoda że później zespół nie potrafił nic podobnego stworzyć.
Słucham jej głównie podczas podróży i aż się czasami boję, żebym nie zaczął przypadkiem śpiewać z Freddiem w trakcie podróży  _________________ Death On Two Legs - fan nr 13  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Strangelander
Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 24 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 1:26 pm Temat postu: |
|
|
Lubie ten krążek, ale przyznać trzeba, że jest nierówny. Obok kilku znakomtych, ostrych i przebojowych utworów (Mustapha, Dead on Time, Bicycle Race) jest pare słabszych. Druga część płyty (tak od nr. 8 ) jest dużo mniej udana od pierwszej (nie licząc Don't Stop Me Now).
Album dużo mniej wyrafinowany i prostszy w odbiorze niż zawierające sporo rozbudowanych kompozycji poprzednie produkcje (Queen II, A Night..., A Day..). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Zupelnie się zgadzam z przedmówcą. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Mar 22, 2006 12:51 pm Temat postu: |
|
|
moja mama, jak usłyszała "Mustapha" to zaczęła być fanką Queen, dokładnie
ojciec też wymienił się z kolegą na vinyle (jeszcze te duże): ojciec dał Beatles'ów a ów kolega "Jazz" (do dziś to ulubiony album Queen mojego taty, a trzeba przyznać, że ojciec ma wrażliwe ucho..) ja dałem 5.. dobry album, świetne kompozycje, Roger chyba w życiowej formie w "More that jazz".. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 10:41 am Temat postu: |
|
|
Płyta należy do moich faworytów W zasadzie nie mam do czego się przyczepić Tak, tak - bardzo lubię In Only Seven Days, Leaving Home Ain't Easy i Fun It Ba, tą ostatnią nawet uwielbiam - za tekst, zmianę tempa, automat perkusyjny, gitarę...ach...
Szkoda, że to była, jak się miało okazać, ostatnia taka płyta...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 10:58 am Temat postu: |
|
|
Kochasz za automat perkusyjny? LoL.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Kwi 18, 2006 5:21 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Kochasz za automat perkusyjny? LoL. |
Tak też czekałem, aż ktoś zwróci na to uwagę
Wiem, że automaty perkusyjne mają swoich zwolenników i przeciwników, chociaż tych drugich jest więcej. Ja sam mam mieszane uczucia co do nich... Ale jeśli chodzi o Fun It, to uważam, że użcie automatu był strzałem w dychę. Sad, but true
Zresztą, ów song jest zwiastunem tego, co Roger będzie "odstawiał" w latach 80-tych  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Kwi 19, 2006 12:20 am Temat postu: |
|
|
Żebyś wiedział.... kompletnie dla mnie niezrozumiała sytuacja - perkusista komponuje utwory z automatem perkusyjnym... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sro Kwi 19, 2006 7:53 pm Temat postu: |
|
|
Czy ja wiem, czy to tak źle, że siegnął po automat... Może inaczej byśmy na to wszystko patrzyli, gdyby tylko Roger miał ciągotki do flirtu z, ogólnie rzecz nazywając, popem lat 80-tych, a nie Roger, Freddie i John... Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Szczerze powiedziawszy, nigdy nie pojawiła się ani jedna łza w moim oku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 19, 2006 8:01 pm Temat postu: |
|
|
jakoś cały czas nie mogę się przekonać do tego albumy moze w wakacje jak urządze sobie Queen kurację (codziennie jedna płyta od początku z dyskografii taki przegląd ) _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 2:32 pm Temat postu: wyścig rowerowy |
|
|
FAT BOTTOMED GIRLS - mój ulubiony utwór z tej płyty ale reszta też jest spoko. co do słynnego WYŚCIGU ROWEROWEGO to bardziej mi się podoba wersja tego wyscigu na videoclipie. _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 2:53 pm Temat postu: |
|
|
W innym temacie nazwałem "JAZZ" moją ulubioną płytą zespołu. I nadal podtrzymuję tę opinię, mimo że nie wszystkie kawałki uważam za doskonałe. Za najlepsze uważam te "spokojniejsze", czyli "Jelaousy", "In Only Seven Days" oraz "Leaving Home...". Bardzo dobre są "Don't Stop Me Now", "Dreamers Ball", "Dead On Time", "Fun It", "If You Can't Beat Them" i "More Of That Jazz". Z kolei "FBG" bardziej podoba mi się w wykonaniu PR, a "Bicycle Race" raczej nie lubię. Natomiast "Mustapha" i "LMEY" uważam za kompletne nieporozumienie i zawsze omijam. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Sister

Dołączył: 16 Kwi 2006 Posty: 137 Skąd: Nisko City
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 5:51 pm Temat postu: |
|
|
Świetny album.
Jedynie z niego nie podobają mi się IOSD, MOTJ i LMEY...
Genialne za to Jealouse, Mustapha, Bicycle race, Fat bottomed girls i Don't stop me now Reszta też całkiem nieźle. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Roman

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 5
|
Wysłany: Wto Maj 02, 2006 12:35 am Temat postu: |
|
|
| Kiedyś przeze mnie uwielbiany... a teraz... a teraz już nie. Tak to już bywa. Został sentyment do wielu utworów, ale niektóre mi już niestety nie podchodzą. Nie zmienia to faktu, że to bardzo ciekawy album. 4/6 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kensai

Dołączył: 18 Kwi 2006 Posty: 20 Skąd: Derby
|
Wysłany: Wto Maj 02, 2006 3:41 am Temat postu: |
|
|
4 z plusem. Dead on time, leaving..., don't stop me now..swietne.
Fun it, fat..tych nie polubię. Nie potrafię. _________________ Dragon attack |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 8:36 pm Temat postu: |
|
|
6- no bo te pierwsze plyty Queen sa genialne i nie potrafie dac innej oceny .o tak Freddie doskonale radzil sobie z tym lamancami jezykowymi w dead on time. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 8:52 pm Temat postu: |
|
|
Wahałam się pomiędzy 5 a 6,ale dałam jednak 5,bo szóstki są zarezerwowane dla pierwszej dwójki.Przez jakiś czas był to mój ulubiony album Queen,do czasu gdy dostrzegłam piękna Sheer Heart Attack'u .Jazz imo nie ma słabych punktów(no,może czasami mam ochotę pominąć In Only 7 Days i Fun It ).Ale generalnie 5 z plusem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Nie Maj 21, 2006 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Według mnie to słaba płyta jak na taki zespół jak Queen. Jedynie co mi się w niej podoba to Don't Stop Me Now, oraz dwie - moim zdaniem - bardzo skandaliczne piosenki Bicycle Race i Fat Bottomed Girls, reszta to totalna kicha. To chyba jeden z niewielu płyt, których słucham bardzo żadko. Moim zdaniem "News Of The World" zakończył te PRAWDZIWE BRZMIENIE QUEEN. _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 1:57 pm Temat postu: |
|
|
| Queen_maniak napisał: | | Według mnie to słaba płyta jak na taki zespół jak Queen. Jedynie co mi się w niej podoba to Don't Stop Me Now, oraz dwie - moim zdaniem - bardzo skandaliczne piosenki Bicycle Race i Fat Bottomed Girls, reszta to totalna kicha. To chyba jeden z niewielu płyt, których słucham bardzo żadko. Moim zdaniem "News Of The World" zakończył te PRAWDZIWE BRZMIENIE QUEEN. |
Kurde, najpeirw pisałeś, że Queen skonczył się na ADATR |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|