FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
JAZZ na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

JAZZ
1
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
35%
 35%  [ 12 ]
5
55%
 55%  [ 19 ]
6
8%
 8%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 34

Autor Wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Maj 17, 2009 10:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja też kompletnie nie rozumiem jak taki kawałek jak More Of That Jazz może być nielubiany. Ten riff jest przegenialny, ludzie Metsa wzięła go później na tapetę tworząc Majstra, toć to musi coś znaczyć.

A ten kolaż, mam mieszane uczucia, bo jednak psuje on efekt końcowy piosenki, ale też był tym momentem, który sprawił, że zwróciłem uwagę na piosenkę.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sob Sie 29, 2009 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Jazz" to następna bardzo udana pozycja w dyskografii Queen. Kompozycje są wspaniałe i według mnie mają bardzo dobre brzmienie. W ogóle to jeden z najciekawiej wyprodukowanych albumów.
Ale nie znam na tyle dobrze, że teraz mógłbym zanucić każdą z piosenek bez przypominania ich sobie. Ale słuchając wiem, że wszystkie już kojarzę. Nie ma tu słabych utworów!
"Mustapha" to jeden z najoryginalniejszych utworów w dorobku zespołu. Fajnie, że przywołuje islamskie, arabskie klimaty. Poza tym fajnie brzmi. Tutaj produkcja wpłynęła znakomicie na brzmienie podczas wchodzenia instrumentów. Na początku cicho, później jest mocne uderzenie Smile Uwielbiam to. Rewelacja.
Piosenki singlowe też są świetne i żadna z nich mi się nie osłuchała. No, na pewno w pewnym stopniu "Don't stop me now". Kiedyś, to był jeden z moich faworytów. Teraz jest nieco na niższym szczeblu mojego uwielbienia Razz
Podoba mi się albumowa wersja "Fat bottomed girls", która jest dłuższa i nie kończy się coraz ciszej.
"If you can't beat them" i "Let me entertain you" to kolejne świetne utwory, które nadawałyby się na single. Refreny są rewelacyjne Very Happy
Chyba dużą popularnością się cieszy też utwór "Dreamer's ball". Tutaj w sensie znaczenia piosenki miałem te same problemy, co Mefju254 Razz
Niezły utworek. Miło się go słucha.
Widzę, że "Fun it" budzi w większości was niechęć. A mi utwór się podoba. Może dziwny, ale Roger Taylor się również tutaj nieźle spisał. Fajne te discowo-funkowe klimaty. Ciekawy.
I zauważyłem też różne kontrowersje na temat piosenki "More Of That Jazz". Jednym się podoba utwór, ale nie kolaż z innych utworów. A u drugich jest na odwrót. Czy ja jestem jedyny, który uwielbia ten utwór jako całość Smile ? Sam utwór jest świetny, a dzięki kolarzowi szybko go kojarzyłem Razz Lubię takie zabiegi i dzięki temu utwór jest fajniejszy. Taylor w obu utworach daje niezłego czadu.
O reszcie piosenek nie powiem, bo nie znam ich na tyle dobrze, by z pamięci mógł wyłapać, jak brzmią. Ale na pewno mi się podobały. W "Jealousy" było coś w stylu sitaru. I to był ciekawy zabieg.
Ogólnie mamy wspaniały album z piosenkami na bardzo wyrównanym poziomie. Bardzo dobrze się mi go słucha. Dam 5, bo nie ma się do czego przyczepić, a "Innuendem" też jednak nie jest. Razz
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.


Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Sob Sie 29, 2009 9:53 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Sie 29, 2009 9:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dundersztyc19 napisał:
Nie ma tu słabych utworów!


Oj są, są....niestety.....po Dead On Time aż do końca, poziom płyty drastycznie spada....za wyjątkiem Don't Stop Me Now rzecz jasna.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sob Sie 29, 2009 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Oj są, są....niestety.....po Dead On Time aż do końca, poziom płyty drastycznie spada....za wyjątkiem Don't Stop Me Now rzecz jasna.

Zależy, dla kogo. Dla mnie nie ma słabego punktu i myślę, że znalazło by się sporo osób, które by się ze mną tu zgodziły. Nawet na targowisku jakiś facet mi powiedział, że "Jazz" to najlepszy album Razz .
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Sie 29, 2009 9:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie słuchaj żadnych facetów z targowisk Wink Laughing To nie jest najlepszy album Królowej i naprawdę druga jego połowa jest dużo słabsza...nie twierdzę tutaj, że są to nie wiadomo jak słabe czy przeciętne utwory, ale jednak nie przemawiają one do mnie. Dodam jeszcze, że jak przeczytałem, że Dreamer's Ball to jedna z najlepszych rzeczy, jakie ten zespół nagrał, to padłem... Laughing Laughing Laughing
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sob Sie 29, 2009 9:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ja wcale nie uważam ten album za świetny, bo jakiś gościu mi to powiedział. Po prostu mi się podoba i uważam go za bardzo wyrównany. Każda piosenka jest fajna. Ale to nie jest z całą pewnością najlepszy album, choć należy do najlepszych.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sro Lis 11, 2009 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od zaskakującego początku przez kolejne piosenki od kolażu - podsumowania, celujący Smile Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Czw Lis 12, 2009 11:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wypowiadam się w temacie jeszcze raz, bo zaszły u mnie pewne zmiany co do niektórych piosenek.

A mianowicie to:
-Przekonałem się do IYCBT, do LHAE no i trochę do MOTJ.
-Jeszcze bardziej polubiłem LMEY. Co prawda ja lubiłem ten kawałek od samego początku, aczkolwiek teraz mnie coś nachodzi by częściej go sobie odpalać. Smile
-Przejadły mi się za to już trochę Mustapha oraz IOSD

Pozostałe utwory jak na razie bez zmian. Wink
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Pon Gru 21, 2009 6:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dead on Time zabija, mistrzowski kawałek, nr. 2 to Let Me Entertain You, dopiero potem Don't Stop Me Now na równi z Mustaphą,Bicycle Race i niedocenianym Dreamers Ball
ogólnie to mocna płyta
_________________
Someone Chasing I Cannot Move
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kwak
Gość





PostWysłany: Pią Lut 19, 2010 7:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tutaj o nudnych momentach nie ma mowy, no może delikatnie może nużyć Living Home i refren w If You Cant Beat Them może lekko irytować. Przy pierwszym kawałku myślisz "co to krfa jest?", ale ten efekt jest pozytywny choć na początku Mustapha może odrzucić, to jednak w tak nietypowym kawałku Queen wychodzą z twarzą. Girls, Dead, More i Entertain to rockery pierwszej klasy, pierwszy nieźle bluesuje, drugi miażdzy na całego, trzeci ma zajebisty riff, a Roger śpiewa chyba najlepiej na płycie Queen, a w ostatnim gitara mogła by być bardziej wyeksponowana, bo koncerty pokazaly, że to mogło być jeszcze mocniejsze. Z lovesongów ckliwe Jealousy i moje ulubione Dreamers z super gitarą, no i Fun It, które cenie za ogrom smaczków gitarowych, no i ten o którym często zapominam, bo wypada tu najbladziej "In only seven days" już przy tym co wymieniłem to mocna płyta, a zostały jeszcze dwa wielkie przeboje. Ciężka płyta, słuchanie jej jest jak ujarzmianie byka.
Powrót do góry
Gawain



Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 21

PostWysłany: Nie Mar 28, 2010 2:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mustapha - 5 (Świetne brzemienie, arabskie klimaty, super)
Fat Bottomed Girls - 4 (zawsze podobał mi się ten utwór, ale na 5 troszkę za mało)
Jealousy - 5
Bicycle Race - 5
If You Can't Beat Them - 4
Let Me Entertain You - 5
Dead On Time - 4
In Only Seven Days - 4
Dreamer's Ball - 5 (Mefju254 napisał, że przypomina mu przedwojenny musical i w pełni się z nim zgadzam)
Fun It - 3
Leaving Home Ain't Easy - 4
Don't Sop Me Now - 3 (wahałem się między 3 a 4, są ciekawsze momenty, jak na przykład solówka gitarawa Briana, oraz sama końcówka Freddiego i wyciszenie,
tekst również jest mocnym punktem, ale muzycznie jakoś nigdy mnie ten utwór nie przekonywał)
More Of That Jazz - 4 [bardzo lubię ten kawałek/kawałki Wink ]
Średnia wyszła 4,23, ale w ocenie końcowej dałem jednak 5, bo jako całość album jest bardzo dobry, poza tym w kilku utworach, oprócz oceny śmiało mogłem dodać +...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Agata



Dołączył: 14 Mar 2010
Posty: 95
Skąd: Rzeszów / Krzemienica

PostWysłany: Sro Mar 31, 2010 4:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

3 lata temu byłabym w stanie przesłuchać tylko Jealousy, Bicycle race Mustapha. Teraz jest zdecydowanie inaczej. Każdy kawałek ma jakiś ciekawy element. Od zwolnień tempa po rózne gwizdki i dzwonki. Ta płyta przypomina mi o różnych wydażeniach, jest dla mnie bardzo sentymentalna. Jedyna piosenka, w której coś mi się nie podoba to Dreamer's ball... Te gitary dziwnie brzmią. Myślę, że jest to głównie wina moich szajskich głośników xD
A co do In only 7 days, to bardzo ładna piosenka, jedna z moich ulubionych. Może nie posiada zbyt ciekawych elementów, ale jest bardzo uspokajająca.
Tak więc zdecydowanie dałam 6...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Pią Kwi 30, 2010 11:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po pierwsze - witam. To mój pierwszy post na forum. Mam nadzieję, że trochę tu zabawię. Wracając do tematu:
Mustapha - 5 (Piekny numer, lecz trzeba uważać, żeby się nie przejadł)
Fat Bottomed Girls - 4+ (Wcześniej znałem krótszą wersję z GH. Ta z Jazz bardziej mi podeszła)
Jealousy - 5+ (Prawie ideał, chociaż czegoś mi w niej brakuje)
Bicycle Race - 5+ (Mam jako dzwonek w komórce, a mimo to jeszcze mi nie zbrzydła)
If You Can't Beat Them - 4 (Na tle albumu wypada chyba najsłabiej)
Let Me Entertain You - 5+ (Uwielbiam tekst w tym utworze)
Dead On Time - 5 (Mocne i dobre)
In Only Seven Days - 4+ (Czasami żałuje że znam angielski...)
Dreamer's Ball - 6 (IMO najlepszy utwór na albumie)
Fun It - 4 (Średnio pasuje do Jazz - ale zła nie jest)
Leaving Home Ain't Easy - 5 (Zawsze jak tego słucham, to robi mi się smutno)
Don't Sop Me Now - 6 (Jedna z moich ulubionych piosenek Queen)
More Of That Jazz - 4+ (Dobre zakończenie bardzo dobrej płyty)

Na oko średnia wychodzi z 5, 5.5, ale dałem 6.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią Maj 21, 2010 1:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tę płytkę zawsze bardzo lubiłem. Jestem świadom niskiego poziomu drugiej części Jazz, ale słuchało mi się zawsze lepiej niż News Of The World. Teraz wystawiłbym coś koło 4 albo 4,5 w skali 1-6.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bri



Dołączył: 12 Cze 2010
Posty: 14
Skąd: 53°02'N 18°37'E

PostWysłany: Sob Cze 26, 2010 1:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jazz jest świetny. Gdy pierwszy raz słuchałam tej płyty miałam mieszane uczucia, ale teraz jestem przekonana do niej niemal w 100% (z wyjątkiem kilku drobnych niuansów, które mi osobiście średnio pasują). Myślę, że z Jazzem trzeba się osłuchać, żeby go docenić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Aia



Dołączył: 02 Gru 2010
Posty: 200
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Sty 02, 2011 7:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dawno już zasadzałam się na tę recenzję, ale jakoś ciągle się nie składało cobym wyszarpała chwilę na gruntowne przysiądnięcie i przelanie swoich wrażeń na wirtualną kartkę Wink.

Korzystając z ostatniej w najbliższym czasie wolnej chwili, a także weny po sylwestrowej (O.o, nareszcie przestały mi się zlewać literki klawiatury w jedną, nieprzeniknioną masę), ostatnich rozmyślań nad Jealousy i inspiracji ze świeżo „wydanej”, świetnej recenzji Queen Pokacoolki zabieram się i ja do rzeczy.

Zanim przejdę do szczegółów wyłuszczę się z ogółem. Prostym i banalnym. Tadam! Bardzo lubię album Jazz Smile.
Całkiem serio, uważam go z jedną z lepszych płyt Queen i bardzo wysoko go sobie cenię. Powiem więcej, czas obcowania z nią wpływa zdecydowanie na jej korzyść. Generalnie (jak już pewnie wspominałam Wink) jestem zagorzałą wielbicielką wczesnej twórczości chłopaków, tak naprawdę najbardziej tej z czasów Q, QII...Późniejsze klimaty są mi coraz to bardziej odległe. Nie znaczy to oczywiście, że ich nie doceniam (ANATO i ADATR uwielbiam), czy „nie lubię” a jedynie nie wzbudzają tego jedynego w swoim kołatania serducha i drżenia duszy, które dają asumpt do życia Smile. Wyjątek stanowi Jazz właśnie. Ostatnia (nie licząc pozakategoriowego Innuendo) z mojego Queenowego panteonu.

Jest w Jazzie mnóstwo życia, to naprawdę niezwykle witalny album. W stosunku do pierwszych jest pogodniejszy, lżejszy, bardziej frywolny, ale jednocześnie w dalszym ciągu mocno rockowy, cudnie grający na moich zmysłach.

Co mi się jeszcze podoba w Jazzie? Ano orientalny powiew, jakiego można zakosztować w Mustaphie i Jealousy. Uważam to dalekie tchnienie za naprawdę ciekawy zabieg, dodający świeżości i wprowadzający aurę tajemniczości. Ale o tym nieco później.

W zasadzie nie mam na Jazzie utworów, które skłonna bym była odrzucić i w niepamięć puścić ze szczętem. Jest kilka takich, których moc porywania ledwie mnie muska, ale ogólnie album jest bardzo wyrównany.

Zacznę jak zwykle od kawałków, które poruszają mnie w stopniu najmniejszym, aby sukcesywnie prześlizgnąć się do punktów najmocniejszych.

Zdecydowanie najsłabszym momentem dla mnie jest Johnowa kompozycja: In Only Seven Days , jest w niej coś jeszcze poza banalnym tekstem, nad którym byłabym w stanie przejść gładko do porządku dziennego, co sprawia, że mi nie leży. Trochę jest nijaka, jakby wyżęta, z ulgą przyjmuję końcówkę tygodnia i to ziewnięcie, które zdaje się być szczególnie na miejscu Wink.

Drugi w kolejności od końca jest niestety też If You Can't Beat Them , który jest podobnie jak poprzedni trochę bez wyrazu i ciągnie się zdecydowanie nadto jednostajnie i zbyt długo. Dodatkowo nie leży mi wokal, jak rzadko kiedy, bo zwykle to on „ratuje” w mojej klasyfikacji słabsze kawałki przed brutalnym i totalnym odrzuceniem. Nie piszę, że w tym przypadku ono następuje, ale zupełnie mnie ten numer nie kręci. Podobnie rzecz się ma z Leaving Home Ain't Easy i Fun It, które to zawsze sprawiało na mnie wrażenie trochę wymuszonego i zagranego bez należytego „czucia bluesa” Wink.

Mieszane uczucia miałam jeszcze zawsze wobec Dreamer's Ball , jest bardzo „marudna”, płynie wolno i bez wigoru, ale chyba taka właśnie miała być, senna i leniwa. Z czasem do niej przywykłam i całkiem mi się spodobała jako taka fikuśna, nietypowa odskocznia od dość mocno zenergetyzowanej reszty utworów.

W zasadzie pozostałe kawałki wymagają ode mnie niemal samych superlatyw.

Z grupy „naj” najmniej całościowo czuję More Of That Jazz (choć ma fragmenty świetne!) i Let Me Entertain You . Przy czym ten drugi numer, to jeden z tych, wobec, których pozostaję bezsilna. Nie mam bowiem do niego żadnych wyraźnych i jasno określonych zastrzeżeń. Moją percepcję zakłóca w jego przypadku: „coś tam nie do końca mi w duszy gra podczas odsłuchu”, ale to takie podprogowe bodźce.

Rozpoczynający album Mustapha jest czarujący. Ma w sobie siłę i energię okraszone dla smaczku delikatnym szyderstwem, co nadaje mu figlarny charakter, naprawdę dobre intro dla całości.

Fat Bottomed Girls, to jeden z moich ulubionych rozweselaczy – antydepresantów wśród wytworów queenowych. Mocny rytm, pięknie świdrujące gitarki, genialny, ekspresyjny wokal. Mmm. Nic tylko wyskoczyć na parkiet i powywijać swoją fat bottom Cool. Autentycznie kręci mnie bez reszty ten numer. Laughing Ostatnio wywęszyłam też ciekawą korespondencję z fragmentami I Wanna Be Free Uriah Heep, szczególnie początek i potem fragmenty z rytmicznymi partiami gitarowymi i przynależną im częścią linii melodycznej. Niesamowite, jak ładnie ujął to ostatnio Maciej Świat muzyki to sieć pajęcza, naczynia połączone... spod tekstu jednego przebijają inne teksty wzajemnie na siebie zachodząc i przenikając się. Oto, oto Smile

Podobnie do FBG rzecz się ma z Don't Stop Me Now, które jest dla mnie na Jazzie tym, czym 7SOR na QII, czyli kawałkiem, którego już pierwsze odgłosy wywołują ekstazę (!). Serce na ich dźwięk staje kołkiem, żeby zacząć trzepotać niczym skrzydła kolibra z wejściem ...Cause I'm having a good time having a good time, I'm a shooting star leaping through the sky, like a tiger defying the laws of gravity...Coś wspaniałego. I tak już do końca. Kocham to, bardzo, bez dwóch zdań Smile!

Dead On Time to kolejna perła. Piłujące gitarki są totalnie obłędne, pędzą i skutecznie wprowadzają mnie w trzymający do końca utworu trans. Dodatkowym atutem jest świetnie korespondujący z muzyką tekst.

Bicycle Race mistrzowsko buja i to dosłownie, uwielbiam jego zmienne tempo Wink. Spowolniony fragment Bicycle races are coming your way, so forget all your duties oh yeah! Fat bottomed girls, They'll be riding today zaśpiewany po rytmicznym wstępie, utrzymany w iście pink- floydowskim klimacie autentycznie rozkłada mnie na łopatki i sprawia, że oniemieję. Zabieg z dzwonkami, wejściem gitar i kolejną zmianą tempa dopełnia uczucia uwielbienia.

I wreszcie Jealousy – moja miłość Smile. Moja ukochana queenowa ballada, którą jestem zauroczona od pierwszego odsłuchu nieustająco i niezmiennie. Jest w niej coś mistycznego. Jest niezwykle delikatna, ma w sobie lekkość, ulotność i takie melancholijne kołysanie. Bzyczące gitarki dodają orientalnego, po trosze niepokojącego uroku. Specjalnym uczuciem darzę też w tym utworze wokal Freda. A wyśpiewano – wyszeptany fragment How, how, how, oh my jealousy, I wasn't man enough, to let you hurt my pride to już kompletne zatracenie...


Przeczytałam co wypisałam...Zmroziło mnie i nieodparcie nasunęło pytanie (retoryczne w rzeczy samej Wink), czy aby na pewno wszystko w ze mną w porządku? Laughing
_________________
Errare humanum est...

SERDUCHA SERDUCHOM
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Filip2412



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 35
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pon Sty 03, 2011 2:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dobry album.Nie ma w nim żadnego utworu którego bym nie lubiał.Szczególnie lubię Dead On Time,Let Me Entertain you,If You Cant Beat them.A More Of That jazz jest doskonałym zakończeniem bardzo pomysłowo zrobili tę wiązankę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Sro Lip 06, 2011 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo fajny album
Bardzo energiczny album
Bardzo zróżnicowany album
Bardzo rockowy album
Wszystko mi tu gra, ale mam pretensje o "Dead On Time" o produkcję.
Fajnie by było, gdyby (także cały album) produkcja tutaj brzmiała jak np. w
"Slow Ride" zespołu Foghat.
Czasem mnie wkurza w Queen to że produkcje są takie. . . nie umiem tego określić, zamknięte w sobie, brzmią twardo, nie są przestrzenne.
Bardzo szkoda dla Red Special zwłaszcza w takich kawałkach jak "SheerHeart Attack"-Jest niezła rąbanka, niczym Sex Pistols wtedy, ale trochę brakuje mi w tamtym kawałku takiej produkcji jak u Sex Pistols na przykład.
Wracając do tematu. . .
Mustapha to super otwarcie albumu. zaczyna sie niewinnie, ale po chwili daje kopa, prawie jak metal. . . Twisted Evil
Potem jesszcze lepiej.
Klimat psuje mi się przy "In Only Seven Days" i "Dreamas Ball".
More of that jazz jest super. Jest idealnie i nowoczesnie brzmi, świeżo.
Ale pod koniec jest nawiązanie do albumu-coś wyrwanego z kontekstu i jak slucham tego na telefonie, czy na mp3, to SAM JA, WIEDZĄCY DLACZEGO TO TAM JEST I CO TO JEST myślę sobie:
O matko! Coż to takiego?
Dam 5
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
zinger menu



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 396
Skąd: dzikie kraje

PostWysłany: Sro Lip 06, 2011 1:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oskar napisał:

Ale pod koniec jest nawiązanie do albumu-coś wyrwanego z kontekstu i jak slucham tego na telefonie, czy na mp3, to SAM JA, WIEDZĄCY DLACZEGO TO TAM JEST I CO TO JEST myślę sobie:
O matko! Coż to takiego?

Laughing Nie no, Twoje posty mnie momentami rozkładają na łopatki, jak tak puścisz wodze fantazji Laughing
_________________
2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Sro Lip 06, 2011 9:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Albo pamięć masz już nie tą albo ekscytacja tym albumem jest tak wielka że zapominasz o całym świecie Very Happy Tylko nasuwa się pytanie czy ta płyta warta jest takiej ekscytacji? Wink
Tak ja rozumiem to jakże zawiłe zdanie Smile
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 1:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fail. Dreamas Ball to szczyt tego albumu przecież. Razemz Don't Stop i Mustaphą.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 10:47 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czemu mają wszyscy symptom z "More of That Jazz" taki, że lubią ogół utworu, ale nie trawią wstawki z innymi utworami, albo dokładnie na odwrót. Prawie nigdy całość się wam nie podoba.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 2:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dundersztyc19 napisał:
Czemu mają wszyscy symptom z "More of That Jazz" taki, że lubią ogół utworu, ale nie trawią wstawki z innymi utworami, albo dokładnie na odwrót. Prawie nigdy całość się wam nie podoba.

Też to zauważyłem, nawet u siebie. Z poczatku lubiłem tylko tę wstawkę na końcu i przewijałem piosenkę żeby się do niej dostać, a potem, gdy doceniłem ten riff, to ta wstawka mnie wkurwia i teraz ją przewijam. Magiczny utwór: lubisz ten fragment, albo ten, ale nigdy oba naraz.

BTW, słyszeliście już tę wersję Don't Stop Me Now z dodatkowymi partiami gitary? Mix z tymi akordami jest zdecydowanie bogatszy i wydaje się pełniejszy i ogółem mi się bardziej podoba. Jest też nowa solówka, która jednak mi się nie podoba aż tak jak ta na oryginalnym nagraniu. Ale ogólnie IMO na plus. Tu macie link jak ktoś nie słyszał:
http://www.youtube.com/watch?v=Cv7NVA6QLhg
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 3:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
Dundersztyc19 napisał:
Czemu mają wszyscy symptom z "More of That Jazz" taki, że lubią ogół utworu, ale nie trawią wstawki z innymi utworami, albo dokładnie na odwrót. Prawie nigdy całość się wam nie podoba.

Też to zauważyłem, nawet u siebie. Z poczatku lubiłem tylko tę wstawkę na końcu i przewijałem piosenkę żeby się do niej dostać, a potem, gdy doceniłem ten riff, to ta wstawka mnie wkurwia i teraz ją przewijam. Magiczny utwór: lubisz ten fragment, albo ten, ale nigdy oba naraz.

Kiedyś robiłem dla kogoś, ale widzę, że tutaj też się niektórym przyda Laughing

More Of That Jazz ze starannie wyciętym medleyem, praktycznie nie ma po nim śladu Smile
http://www.megaupload.com/?d=EZYZ4N1F
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 4:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PiotreQ napisał:
whoatemydinner napisał:
Dundersztyc19 napisał:
Czemu mają wszyscy symptom z "More of That Jazz" taki, że lubią ogół utworu, ale nie trawią wstawki z innymi utworami, albo dokładnie na odwrót. Prawie nigdy całość się wam nie podoba.

Też to zauważyłem, nawet u siebie. Z poczatku lubiłem tylko tę wstawkę na końcu i przewijałem piosenkę żeby się do niej dostać, a potem, gdy doceniłem ten riff, to ta wstawka mnie wkurwia i teraz ją przewijam. Magiczny utwór: lubisz ten fragment, albo ten, ale nigdy oba naraz.

Kiedyś robiłem dla kogoś, ale widzę, że tutaj też się niektórym przyda Laughing

More Of That Jazz ze starannie wyciętym medleyem, praktycznie nie ma po nim śladu Smile
http://www.megaupload.com/?d=EZYZ4N1F

Słyszałeś juz to pewnie z 1000 razy, ale jeszcze raz nie zaszkodzi: jesteś zajebisty! Very Happy Dzięki wielkie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Arquest



Dołączył: 27 Lut 2008
Posty: 1942
Skąd: Gliwice

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 4:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wytnij teraz samą wstawkę... Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG WP Kontakt
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 4:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hir ju ar! Laughing

http://www.megaupload.com/?d=V500WDV7
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Wto Sie 09, 2011 11:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ha Ha! Ja sobie zrobiłem sam wersję More Of That Jazz bez tych wycinków.
I co ciekawe w Windows Movie Maker, z powodu braku odpowiednich programów. Ale w ogóle nie ma śladów po tamtych wstawkach z albumu.
A i jeszcze wyciąłem te wkurzające chórki w pierwszej połowie piosenki.
Mam to w formacie mp3 u siebie na kompie. Jak się uda to wstawię niedługo na Youtube'a i sami ocenicie.
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Pon Sie 22, 2011 4:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Recenzja typu ścieżka-po-ścieżce Jazz czyli nabijanie postów v2.04 Razz

Mustapha - Freddie Ibrahimuje, John i Roger bardzo rytmicznie i regularne podchodzą do sekcji rytmicznej. Całość ma bardzo miły, bliskowschodni klimat, tylko... gdzie jest Brian? I wtedy nagle, bez ostrzeżenia, dynamika całej ścieżki się zmienia i Brian ze swoim Red Specialem do końca rządzą w tym utworze. Świetne otwarcie.
Fat Bottomed Girls - Brian coś tam mruczy pod nosem w refrenie, ale nie odejmuje to, o dziwo, jaja temu utworowi. Przypominać może Tie Your Mother Down, ale jeszcze bardziej przebojowe. Szkoda, że nie grali tego później na koncertach w latach 1984 - 1986.
Jealousy - Gdzie Brian znalazł tak brzmiącą gitarę akustyczną, to nie wiem. Ale wiem jedno - jest to jedna z najlepszych ballad Queen wszechczasów. Kropka. Stawiam na równi z White Queen i You Take My Breath Away.
Bicycle Race - Chyba najdziwniejszy utwór na albumie - wszędzie jakieś dzwonki od rowerów, gitarowe i wokalowe harmonie... lolwut po prostu. I tekst, który jest dziwnie psychodeliczny. Czemu? Bo Freddie mówi, że nie lubi Star Warsów, a każda szanująca się osoba we wszechświecie powinna je wielbić. (gadaj do dłoni, Fenderku ;*)
If You Can't Beat Them - Queen mocne i zarazem melodyjne, niemoge. Bardzo fajny utwór, który nie łapie za pierwszym razem, ale po pewnym czasie człowiek go zaczyna całkiem lubić.
Let Me Entertain You - Cholera, ten utwór został po prostu stworzony, by otwierał koncerty! Queen, why u no played it on the Magic Tour?! Zdecydowany highlight płyty.
Dead On Time - To już jest nie tylko ciężkie, ale i hardkorowe! Dat bas i ta gitara... Miód dla uszu. A Freddie też się nieźle znajduje w krzyczanych wokalizach. Kolejny faworyt.
In Only Seven Days - Nie pamiętam jak brzmi, bo przewijam.
Dreamer's Ball - TEN KLIMAT. Chyba najbardziej klimatyczna piosenka zespołu od czasu Proroka. Słucha się i można wręcz sobie wyobrazić, jak Queen siedzą i nagrywają to w zamglonym Nowym Orleanie. Cudo.
Fun It - Don't fun it - chrzań it!
Leaving Home Ain't Easy - Kolejny utwór, którego nie lubię, ale to głównie dlatego, że jak go słuchałem jak miałem 11 lat to nie mogłem zasnąć potem w nocy. Ten przyśpieszony głos Briana jest po prostu zbyt creepy.
Don't Stop Me Now - Hicior i to w dodatku na poziomie. Wszystko, co trzeba było powiedzieć o tym utworze zostało już powiedziane. Wersja z dodatkowymi gitarami jest bardzo fajna również.
More Of That Jazz - Jeden z najlepszych riffów w dyskografii Queen IMO. Bardzo fajna piosenka z pod pióra Rogera, która przypomina mi trochę "brudne" utwory z NOTW. A na koniec jest jeszcze ten Jazz w pigułce i nie ogarniam co się dzieje.

Fajny album. Zmiany nastrojów, nierażąca produkcja, cały zespół również był w formie. Kilka gofrów jest, ale zostają przyćmione na szczęście przez genialne pozostałe ścieżki. Mocne 5. Świetny dodatek do kolekcji płyt każdego fana Queen. Cool
_________________


Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Pon Sie 22, 2011 9:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Pon Sie 22, 2011 5:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
Jealousy - Gdzie Brian znalazł tak brzmiącą gitarę akustyczną, to nie wiem.


A to nie czasem dźwięki Red Special stylizowane na sitar? Tak mi się zawsze wydawało.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 10 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek