FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
JAZZ na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

JAZZ
1
0%
 0%  [ 0 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
35%
 35%  [ 12 ]
5
55%
 55%  [ 19 ]
6
8%
 8%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 34

Autor Wiadomość
Gość






PostWysłany: Pią Kwi 06, 2007 2:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

...
Powrót do góry
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Pią Kwi 06, 2007 2:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:
Gohan napisał:
Widocznie tak miało być. Można się kłócić o to, która płyta jest ostatnią "klasyczną" płytą Queen - ADATR czy Jazz. Ciekawa byłaby dyskusja, bo jednak Jazz jest już trochę inny niż ich dzieła z początku lat 70-tych, takiego ostrego czadu jak w Dead On Time nie było nigdy wcześniej, "gerschwinowskie" Dreamer's Ball też jest jakąś nowością, pojawia się funk, poza tym coś co można by przy odrobinie dobrej woli podciągnąć pod grunge (More Of That Jazz). A wracając do zmiany stylistyki... Z jednej strony niewątpliwie szkoda, że już nigdy po Jazzie do niej nie wrócili, a z drugiej to dobrze, że szli z duchem czasu zachowując swoją tożsamośc. Czyż w końcu nie na tym polegał fenomen Queen? Poza tym całkiem możliwe, że gdyby pozostali przy stylistyce z lat 70-tych, takie rzeczy jak The Miracle i Innuendo nigdy nie zostałyby wydane. Bo cokolwiek by dobrego o tych dwóch płytach nie mówić (zwłaszcza o tej drugiej), to jednak bliżej im do tego "nowego" Queen z lat 80-tych...

Ale na ADATR też były rzeczy, których nie było wcześniej - Somebody To Love chociażby, albo Teo Toriatte. Queen nie nagrywał takich samych płyt Cool

A 'taki ostry czad jak w Dead On Time' był - w Stone Cold Crazy.
;f

Z tym czadem to faktycznie się zgadzam. Ale Somebody To Love, mimo że utrzymany w duchu muzyki gospel, od typowej stylistyki Queen raczej nie odbiegał (fortepian, chórki, wszystko na swoim miejscu). Teo Toriatte - podobnie, May napisał sporo takich lekko "łzawych" balladek, choćby wcześniejsze White Queen. A na Jazzie są utwory, o które Queen nie można było do tej pory posądzać.
_________________
"Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Pią Kwi 06, 2007 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie Jazz to taki dziwny album. Niby dobre kawałki ale bakuje mi tu błysku takiego jaki był w ANATO czy ADATR. Płyta w sumie dobra ale nic poza tym.
Wracając do dyskusji:
Gdyby grupa nie zmieniła stylistyki i wizerunku stałaby się bardzo wtórna. Dobrze się stało że dostosowali się do ówczesnej rzeczywistości. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Het



Dołączył: 26 Lis 2006
Posty: 742
Skąd: Krapkowice-Otmęt

PostWysłany: Sob Kwi 07, 2007 10:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak ja mialem pierwszy raz stycznosc z Jazz to nie bylem jakis obeznany w muzyce ogólnie ale generalnie plytka mi sie kojarzy z pewnym okresem i darzę ją sentymentem Very Happy
W czasie jak ją nabyłem byłem fanem utworu Don't Stop Me Now Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kamil fan



Dołączył: 09 Lut 2007
Posty: 91

PostWysłany: Sob Kwi 07, 2007 1:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Płytka fajnie kończąca rozdział lat 70-tych w działalności zespołu. Bardzo dużo w niej energii i zabawy. Niemal wszystkie kompozycje po prostu świetne i tworzące Queenową klasykę. Umiejętnie połączono w niej to co na poprzednich albumach tworzyło styl zespołu czyli ekstrawagancję w postaci mustaphy czy bicycle race i ostrzejsze czysto rockowe utwory jak np. dead on time. Całość choć nie wpada w ucho za pierwszym przesłuchaniem musi się podobać. Jazz to album, który sobię bardzo cenię i lubię(a którego ich albumu nie lubię Rolling Eyes Question ) ale dam tylko piąteczkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
smile



Dołączył: 18 Cze 2008
Posty: 14

PostWysłany: Pon Lip 07, 2008 12:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jazz - album jak dla mnie genialny, jest to piękna kontynuacja pierwszego okresu twórczości tej kapeli, no i zarazem kulminacja. Aż ciarki po tyłku przechodzą na myśl, co by było gdyby panowie poszli dalej ta drogą. Na albumie mamy piękne, surowe, rockowe brzmienie. Uwagę zwraca bardzo dobra realizacja. Fajne jest też odejście… no właśnie od czego? Ciężko mi zlokalizować przyczynę (może ktoś pomoże?), ale jest w tym albumie coś co powoduje, że bardzo dobrze znosi próbę czasu. Nie żeby mi poprzednie albumy przeszkadzały, wręcz przeciwnie, ale jak zrobi sobie człowiek taki maraton płytowy, tzn. od pierwszego albumu do tego, to można poczuć pewnego rodzaju ulgę. W każdym razie dla mnie ten album jest absolutnie odlotowy. No i jeszcze jedna, bardzo istotna sprawa – w powstawaniu tego albumu brał udział sam Bóg!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Lip 07, 2008 1:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Aż ciarki po tyłku przechodzą na myśl, co by było gdyby panowie poszli dalej ta drogą


Ciarki przeszłyby na pięty.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Nie Lip 27, 2008 3:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cholera nigdy mi ten album tak do końca nie podjechał. Uważam go za najbardziej nie równy ze wszystkich Queenowych płyt. Dałem 4, bo rzadko wracam do całości. Jest jednak na nim kilka kompozycji, które lubię. Ale to nie jest jak dla mnie ich najwyższa forma. Może jestem z tych innych Razz Mniejsza o to. Faworyt z płyty "In Only Seven Days" i cholera zaczyna wychodzić na to że najbardziej lubię kompozycje basisty. Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Czw Lis 06, 2008 2:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krążęk ,który zamyka pewien okres w zespole, choć już tutaj są zaczątki stylów odchodzących od rocka ,ja go lubię za to ,że jest w nim coś takiego czego nie umiem wyrazić ale co mi dobrze się kojarzy...sam nie wiem.

W każdym razie niektóre utwory podobają mi się mniej, ale do moich zdecydowanych faworytów należą Bicycle Race( mój ulubiony utwór płyty,uwielbiam każdy dźwięk) Let Me Entertain You, Don't Stop Me Now (nie wiem dlaczego ale kojarzy mi się z Keep Yourself Alive,ten sam poziom energii i rockowej przebojowości) ,fajne są też You Can't Beat Them ,Dead on Time i Dreamers Ball

Ogólnie 5/6 ,minimalnie wolę News at the World
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Sob Lis 15, 2008 8:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedyś ten album był dla mnie "taki se". Ale od pewnego czasu coraz mniej piosenek opuszczam Wink

Mustapha - dość... specyficzna piosenka, jednak ciekawa. Uwielbiam moment, gdy w trakcie śpiewu Freddiego mocno wchodzi gitara i perkusja. Bardzo melodyjny utwór
Fat Bottomed Girls - jak byłam młodsza to odstraszał mnie... tytuł Laughing ostatnio to jedna z moich ulubieńszych piosenek. Kocham moment, gdy po krótkiej pauzie wchodzi gitara, a do bębnów dołączają talerze. Kocham:)
Jealousy - spokojny utwór, bardzo do mnie przemawia, zawsze jak jej słucham to słyszę jakiś ból, smutek w głosie Freddiego. Piękny utwór
Bicycle Race - rodzaj żartu śpiewanego Laughing kocham to jak Roger i Freddie naprzemian śpiewają poszczególne frazy. Jedyną wadą są te okropne dzwonki rowerowe, zwłaszcza jak się na siebie nakładają.
If You Can't Beat Them - bardzo przyjemny dla ucha utwór, lubię sposób w jaki śpiewają tytuł w piosence
Let Me Entertain You - świetna piosenka, w sam raz na rozpoczęcie koncertu. I kocham ten akcent Laughing
Dead On Time - szybka piosenka, bardzo lubię perkusję w niej. Ale nie należy do moich ulubionych z płyty
In Only Seven Days - jak usłyszałam ją po raz pierwszy pomyślałam: "To na pewno Johna". I się nie pomyliłam:D fajna pioseneczka, ale nic specjalnego
Dreamer's Ball - ma klimacik, taki właśnie balowy:) uwielbiam chórki w tej piosence
Fun It - tej piosenki nienawidziłam jak mało której. Ale jakiś tydzień temu... cud! Polubiałam, uważam że jest bardzo, bardzo ciekawa. Zwłaszcza jak Freddie śpiewa, choć głos Rogera też brzmi świetnie Wink
Leaving Home Ain't Easy - zachwycił mnie tekst, trochę mniej głos, ale jakby się zastanowić to chyba żaden z pozostałych śpiewających panów nie zrobiłby tego w ten sposób jak Brian. Lubię, jedna z lepszych dla mnie na płycie
Don't Stop Me Now - absolutne best of the best z tej płyty. Kocham głos Freddiego, chórki (chyba jeszcze bardziej niż Freddiego), prekusję, rytm, tekst. wszystko Very Happy
More Of that Jazz - ładne zakończenie płyty, ciekawy jest skrót piosenek pod koniec utworu. Roger niesamowicie wyciąga w refrenie. Poza tym uwielbiam moment, gdy z "Fat Bottomed Girls" znowu przechodzi w "More Of That Jazz".

Płytkę oceniłam na 5 Smile
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 12:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

irminella napisał:
Bicycle Race - rodzaj żartu śpiewanego Laughing kocham to jak Roger i Freddie naprzemian śpiewają poszczególne frazy. Jedyną wadą są te okropne dzwonki rowerowe, zwłaszcza jak się na siebie nakładają.

A właśnie te dzwoneczki to dla mnie firmowa zagrywka Queen. Jaki inny zespół odważyłby się zrobić coś takiego? Led Zeppelin? Zapomnij. Pink Floyd? Śmiechu warte.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 12:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no akurat podejrzewam, ze pink floyd mogloby sie na to zdobyc heh przypomina, ze to zespol, ktory zaczal jeden ze swoich kawalkow od dzwieku dzwoniacych zegarow , w innym drugi wokal mial pies... Twisted Evil
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Nie Lis 16, 2008 12:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
irminella napisał:
Bicycle Race - rodzaj żartu śpiewanego Laughing kocham to jak Roger i Freddie naprzemian śpiewają poszczególne frazy. Jedyną wadą są te okropne dzwonki rowerowe, zwłaszcza jak się na siebie nakładają.

A właśnie te dzwoneczki to dla mnie firmowa zagrywka Queen. Jaki inny zespół odważyłby się zrobić coś takiego? Led Zeppelin? Zapomnij. Pink Floyd? Śmiechu warte.

Słyszałeś Bike? Very Happy
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Płytce dałem 5.Jak niektórzy z Was tak i ja uważam,że nie została do końca należycie doceniona.Mamy tu do czynienia z trochę mniej surowym brzmieniem niz na News Of The World,ogólnie rzecz biorąc po przesłuchaniu mam bardzo pozytywne odczucia Wink .No i Jazz zamknął w sumie pewną erę w historii Queen (na The Game po raz pierwszy pojawiły się syntezatory no i oczywiście na następnych longplayach).Mógłbym się przyczepić jedynie do zaśpiewanego przez Briana Leaving Home Ain't Easy,które dla mnie jest troche nijakie.Najbardziej z płytki doceniam Let Me Entertain You i More Of That Jazz.Inne piosenki są na bardzo dobrym poziomie,nie zapominam o takich hitach jak Don't Stop Me Now czy Fat Bottomed Girls.Album prezentuje się niezwykle spójnie,jest dość charakterystyczny,z pewnością wymaga od słuchacza dużego skupienia-nie są to łatwe melodyjki Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Eclipse



Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 12
Skąd: Głogów i okolice

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 4:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie 6.
Mam sentyment do tej płyty, jedna z tych od któych zaczynałem słuchać Queen nie tak wyrywkowo, ale już całymi płytami. Smile
_________________
So you think you can stone me and spit in my eye...

Moje gitarowe sprawy:
http://www.youtube.com/user/eclipse121123
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Xysio



Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 9
Skąd: Otwock

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 7:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jazz - ostatnia płyta, na której nie ma syntezatorów i zakończenie lat 70 w dobrym stylu. Według mnie jest to ścisła Queenowa czołówka, na pewno lepsza od poprzedniczki, NOTW. Nie zmienia to faktów, że ma parę słabych punktów i w porównaniu do ANATO i ADATR to już spore obniżenie lotów.

Mustapha - otwarcie niezwykle oryginalne, ale przy którymś przesłuchaniu zaczyna nudzić. Niemniej jednak ciekawy pomysł.
Fat Bottomed Girls - jeden z najlepszych utworów grupy, świetna, energetyczna melodia, lekki, żartobliwy tekst, wszystko to w doskonałej aranżacji.
Jealousy - temat bardziej poważny i sam utwór nastrojowy. Doskonałe zwolnienie tempa przed tym, co ma nastąpić.
Bicycle Race - z pozoru lekki i przyjemny, w rzeczywistości niezwykle złożony utwór, z solówką dzwonków rowerowych. Wydaje się, jakby trochę nie pasował do reszty, ale być może to tylko moje wrażenie.
If You Can't Beat Them - przyjemny, ale to wszystko co można o nim powiedzieć. W zasadzie nic specjalnego.
Let Me Entertain You - najlepszy na płycie, w starym stylu, klimatyczne i dające kopa. I jeszcze te odgłosy na końcu.
Dead On Time - według mnie słabszy punkt płyty, ze względu na chaotyczność
In Only Seven Days - po prostu przepiękna ballada z uroczym tekstem, mógłbym jej słuchać w kółko.
Dreamer's Ball - nie jestem w stanbie określić tego utworu, wiem tylko, że bardzo mi się podoba.
Fun It - ma coś w sobie, ale mogłoby być dużo lepiej, gdyby nie śpiewał Roger.
Leaving Home Ain't Easy - ostatnio spotykam się ze sporą krytyką tego utworu, a według mnie jest to jeden z lepszych napisanych przez Briana, nadaje albumowi specyficznego klimatu.
Don't Stop Me Now - utwór doskonały, Freddie w najlepszej formie.
More Of That Jazz - słabizna, gdyby nie oryginalne zamknięcie powiedziałbym, że nie powinna znaleźć się na płycie.

Moja ocena: 7+/10, czyli w przeliczeniu 4/6, co oznacza u mnie, że płyta jest po prostu dobra, ale nie ma w niej nic specjalnego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 8:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xysio napisał:
Jazz - ostatnia płyta, na której nie ma syntezatorów i zakończenie lat 70 w dobrym stylu. Według mnie jest to ścisła Queenowa czołówka, na pewno lepsza od poprzedniczki, NOTW.


Oj nie byłbym tego taki pewien. PRzez długi czas lekcewarzyłem News z powodu Czempionsów i Rocków ale później zasłuchałem się w ABSO-ZAJE-KURWA-BISTYM It's Late, absolutna czołówka Queen jeśli chodzi o ich nagrania. Przecudno smutny Melancholijny Blues, Najlepsza piosenka Johna oraz wiele wiele innych, nieco słabszych ale i tak niesamowicie dobrych piosenek.

(Get Down, make love - najbardziej erotyczna piosenka jaką znam xD, niech ten Body Language się chowa)
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Antares



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 537
Skąd: Sieradz/Lublin

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ojjj tak Get Down Make Love jest naprawdę nasycony erotyzmem. Z tego utworu aż się sączy... Cóż Body Language wcale się nie chowa, to jest po prostu inny rodzaj... jakby to powiedzieć inny rodzaj sera. Tak jak twarożek różni się od pleśniowego. Rozumiecie? Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świetnie wytłumaczyłeś Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie jadam serów... no tylko na pizzy. Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xysio



Dołączył: 14 Gru 2006
Posty: 9
Skąd: Otwock

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
Xysio napisał:
Jazz - ostatnia płyta, na której nie ma syntezatorów i zakończenie lat 70 w dobrym stylu. Według mnie jest to ścisła Queenowa czołówka, na pewno lepsza od poprzedniczki, NOTW.


Oj nie byłbym tego taki pewien. PRzez długi czas lekcewarzyłem News z powodu Czempionsów i Rocków ale później zasłuchałem się w ABSO-ZAJE-KURWA-BISTYM It's Late, absolutna czołówka Queen jeśli chodzi o ich nagrania. Przecudno smutny Melancholijny Blues, Najlepsza piosenka Johna oraz wiele wiele innych, nieco słabszych ale i tak niesamowicie dobrych piosenek.

(Get Down, make love - najbardziej erotyczna piosenka jaką znam xD, niech ten Body Language się chowa)


W sumie obie płyty są porównywalne, ale u mnie minimalnie wygrywa Jazz, głównie za LMEY.

A co do Get Down... zgoda w 100%, sam bym tego lepiej nie ujął.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
RockFan90



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 1319
Skąd: Łobez/Gdynia

PostWysłany: Nie Lis 30, 2008 10:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xysio napisał:


W sumie obie płyty są porównywalne, ale u mnie minimalnie wygrywa Jazz, głównie za LMEY.


Zgadzam się Jazz jest nieco lepszy.Co nie oznacza,że surowość na NOTW jest zła,ba-jest to bardzo charakterystycza rzecz na tej płytce i niezwykle do niej pasuje Wink .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
pablov1982



Dołączył: 19 Gru 2008
Posty: 132
Skąd: wawa

PostWysłany: Sro Gru 31, 2008 11:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pierwsze moje zetknięcie z "Jazz" to sam tytuł, który lekko mnie zaintrygował. Co oni, muzykę jazz zaczęli grać ? hehehehe. Dopiero rzut oka na listę utworów (w końcu kilka się znało jak się wcześniej zdobyło "Greatest Hits" Smile ) i wątpliwości się rozwiały.
Generalnie świetny album, zaskakujący start w postaci "Mustapha" ale zrobiony z niezwykłym "jajem", do dziś lubię się ponabijać z tego utworu ale wyłącznie w sposób pozytywny.
Jest tam jeden z moich ulubionych kawałków "Fat Botomed Girls".
Jak na rockowy band przystało jest dość ostro "Let Me Entertain You" (super piosenka) i "Dead On Time" co daje naprawdę kopa całości albumu. Bardzo Queen'owe "If You Cant't Beat Them " (kolejny mój faworyt) i "Don't stop me now".
Jakoś mniej lubię "Bicycle race" ale to jest też coś co wyróżnia ten album.
Po pierwszym przesłuchaniu nieco zaskoczył mnie "Fun it" lecz to ciekawy motyw.
Bardzo udane dzieło ten "Jazz" - daje "6" Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Wto Sty 06, 2009 3:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak sobie myślę ,że to właśnie jest genialny album, tyle na nim różnych odcieni muzycznych ,a 80% jak najbardziej hard-rockowe, ostre gitary,świetna ,klarowna produkcja, ale to nic dziwnego ,w końcu przełom 70/80, czyli najlepsze czasy dla muzyki

Don't Stop Me Now, Bicycle Race, Mustapha, Let Me Entertain You, Dreamer's Ball, Fat Bottemed Girls, If You Can't Beat Them...poprostu słuchając tego albumu nie sposób się nudzić

nie wiem nawet czy to dla mnie nie jest nr.1 obok A Night at the Opera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Man From Heaven



Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 134

PostWysłany: Sro Sty 07, 2009 9:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A In Only Seven Days?
Musieliby mnie podłączyć do respiratora bym nie umarł z nudów podczas słuchania tego kawałka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
futureal



Dołączył: 05 Lis 2008
Posty: 554
Skąd: Edge of Darkness

PostWysłany: Nie Sty 11, 2009 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to jest faktycznie słabizna ,za Fun It tez nie przepadam,ale cała reszta prezentuję bardzo wysoki poziom, szkoda tylko że Let Me Entertain You nie brzmi tak genialnie studyjnie jak na koncertach,ale trudno, a Bicycle Race to wg.mnie esencja Queen,utwór żartobliwy ale świetny i wbrew pozorom dużo tu smaczków ,natomiast Don't Stop Me Now to takie "Queenowe" Highway Star ,znakomity utwór, Mustapha czy Bal Marzycieli pokazują że chłopaki mieli podczas tej sesji masę ciekawych pomysłów

ocena 6/6
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Nie Maj 17, 2009 3:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temu albumowi wystawię 5-kę z mocnym plusikiem. Smile 6-tki nie ponieważ po pierwsze - czegoś mu tam jednak brakuje do szósteczki(w jednym czy dwóch utworach coś mi się tam nie podoba Razz), a po drugie: szóstka wśród albumów z lat 70-tych zarezerwowana jest wyłącznie dla ANATO! Razz

Tak jak i niektórzy z Was i ja musiałem się przez jakiś czas przekonywać do tego albumu. Na początku jakoś nie przypadł mi do gustu i wydawał się być ciężki w odbiorze, ale teraz jest to jeden z najczęściej słuchanych albumów. Smile Nawet teraz w chwili pisania tego posta sobie go słucham! Very Happy Dokładnie to leci u mnie w tej chwili "Dreamers Ball". Smile

Z tego albumu to znałem wcześniej tylko kawałki, które znalazły się na składance "Greatest Hits I", czyli FBG, Bicycle Race oraz DSMN. I z tych trzech to mi swojego czasu przypadły do gustu dwa z nich(nie trawiłem jedynie FBG i powiem szczerze dalej jakoś nie jestem przekonany co do tego utworu).
Co do pozostałych piosenek to potrzebowałem sporo czasu by przekonać się co do większości z nich. W ucho od razu mi wpadły jedynie Mustapha, Dead on Time oraz Dreamers Ball i do nich przekonałem się już po pierwszym przesłuchaniu.

Bardzo mi się podoba okładka albumu, pomimo iż nie do końca rozumiem o co chodzi z tymi okręgami ale i tak mi się podoba. Smile Taka oryginalna jest.

No dobra, a co do poszczególnych utworów no to:
1.Mustapha - spoko! Very Happy Przekonałem się do niego od razu(jak już napisałem wcześniej)! Bardzo fajne ujęcie muzyki arabskiej w rockowym wykonaniu! Very Happy No i fajnie, że Freddie śpiewa tu po arabsku, chociaż szkoda, że nic kompletnie z tego nie rozumiem(poza słowami "Allah, Allah, Allah, I'll pray for You" śpiewanymi w jego ojczystym języku), ale i tak mi się podoba. Smile Dobry utwór na otwarcie takiego zróżnicowanego stylistycznie albumu. Smile
2.Fat Bottomed Girls - jak dla mnie typowy średniak. Do dziś nie udało mi się do niego w pełni przekonać, pomimo iż jestem z nim osłuchany już 5 lat. Razz
3.Jealousy - bardzo fajna ballada, chociaż nie mogłem się do niej przekonać od razu. Urzekające teksty no i wogóle. Najbardziej to mi się podoba tutaj sitarowe brzmienie gitary oraz partia chóralna przy słowach "If only You could see just what You do to me, oh jealousy".
4.Bicycle Race - to jest utwór który po raz pierwszy usłyszałem już na początku lat 90-tych, choć nie mam pojęcia gdzie(jako iż przeboje Królowej z lat 70-tych nigdy nie były w Polsce szczególnie znane i popularne) i już wtedy wpadł mi od razu w ucho jej refren i po tych chórkach w refrenie od razu skojarzyłem, że to musi być Queen, chociaż nikt mi tego nigdy otwarcie nie potwierdził. Razz Heh... pamiętam dobrze jak nieraz gdy się z rodziną lub znajomymi wybierałem na jakieś przejażdżki rowerowe to niektórzy normalnie nucili sobie refren tej piosenki podczas jazdy, ba! Ja sam również to podświadomie robiłem! Very Happy Pomimo iż zespół mało komu z nas był znany.
No ale okazało się iż przez długie lata kojarzyłem tylko i wyłącznie refren. Gdy już udało mi się nabyć płytę "Greatest Hits I" i się uważnie wsłuchałem w utwór to miałem wrażenie, że zwrotki, solówki na gitarze Briana oraz dzwonki słyszę po raz pierwszy w życiu. Kompletnie ich nie kojarzyłem.
A gdy się tak wsłuchuję w teksty wszystkich zwrotek to muszę przyznać iż bardzo dziwnie mi się tego słucha. :] Freddie śpiewa tu o tylu różnych rzeczach kompletnie ze sobą niezwiązanych(no bo co ma np. taki Piotruś Pan z wojną w Wietnamie wspólnego? Laughing Albo Frankenstein z Watergate? Laughing ). Jakby nie refren to bym za Chiny nie wiedział o czym jest ta piosenka. :] Mimo wszystko bardzo ją lubię i do dzisiaj mi się jeszcze nie przejadła. Smile A najlepsze to są tu chyba te dzwonki. Smile
5.If You Can't Beat Them - nie do końca rozumiem tej piosenki. Nie przypadła mi specjalnie do gustu i do dziś nie mogę się do niej przekonać.
6.Let Me Entertain You - Spoko, choć tak naprawdę to wymiata dopiero w wersji koncertowej. Razz Najbardziej to mi się tutaj podobają te wszystkie chaotyczne głosy wrzucone na końcu piosenki
7.Dead On Time - no to jest dopiero coś!!! Laughing Do tej piosenki przekonałem się od razu! Jest szybka, energiczna i łatwo wpada w ucho! Normalnie daje kopa! Laughing Mój absolutnie ulubiony kawałek na płycie! Tytuł w polskim tłumaczeniu to "Dokładnie na czas" no i tempo i ogólnie wykonanie tej piosenki są adekwatne do tytułu. Brzmi jakby muzycy sami próbowali zdążyć na czas z tym utworem! Very Happy Co ciekawe ten kawałek zawsze leci u mnie w głowie gdy się gdzieś śpieszę, np. gdy gonię nadjeżdżający autobus, albo gdy piszę jakiś referat na studia lub jakieś trudne ćwiczenie wykonuję, albo gdy po prostu uczę się do sesji i to w ostatniej chwili. Nieraz w tych momentach nawet zdarza mi się słowa tej piosenki nucić na głos! Laughing
Aha i jeszcze podobają mi się te grzmoty na końcu. Smile Taki extra dodatek, świetnie zwieńczający cały utwór. Smile
Tego kawaka najlepiej jest słuchać w rozpędzonym aucie(nie sprawdzałem co prawda jak by to w takiej sytuacji brzmiało, ale domyślam się, że byłoby całkiem git! Laughing). Ciekawe ponadto jak to musiało brzmieć na koncertach, o ile wogóle było grane...
8.In Only Seven Days - No po superszybkim, ciężkim i wymiatającym "Dead On Time" można się świetnie przy tym utworze zrelaksować. Smile Obie piosenki ładnie ze sobą kontrastują. Smile
Pod względem treści utwór trochę jest podobny do "Lazing On A Sunday Afternoon" z płyty ANATO. Też mamy tutaj rozkłady zajęć na każdy dzień tygodnia. Smile
Tak wogóle na początku to ten utwór wydawał mi się być jakiś strasznie smutny, zwłaszcza w solówce gitarowej, ale teraz nie mam już takiego odczucia. Nie wydaje się być jakiś strasznie melancholijny.
Jak dla mnie to jedna z lepszych kompozycji Johna. Smile
9.Dreamers Ball - No, mamy tutaj ładne przejście z IOSD w tą oto piosenkę. Smile Brzmi jak jakiś przedwojenny musical. No i dobrze bo ja uwielbiam takie klimaty. Smile To jeden z moich ulubionych kawałków na płycie obok "Dead On Time", "Bicycle Race" i "Don't Stop Me Now".
Tak wogóle to ja nie wiedziałem wcześniej, że słówko "Ball" znaczy "Bal" po poslku. Myślałem, że odnosi się to tylko do "piłki". I przez to nie wiedziałem o czym wogóle jest ten utwór, ale już wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. :]
10.Fun It - W przeciwieństwie do niektórych z Was podoba mi się ten utwór, choć na początku był przeze mnie prawie niezauważalny. Smile
Fakt, jest tutaj mieszanka funk i disco no ale nie zapominajmy, że o to właśnie muzykom chodziło, by każdy utwór na płycie był stylistycznie zróżnicowany. Wink Mnie się podoba. Kojarzy mi się trochę z "Radio Ga Ga", które podobnie się zaczyna, bo od automatu perkusyjnego.
11.Leaving Home Ain't Easy - Oj chyba będę potrzebował jeszcze troszkę czasu by się do tego przekonać. :/ Póki co jest to dla mnie typowy wręcz średniak. Najbrdziej to mi się w nim jak narazie podoba brzmienie gitary.
12.Don't Stop Me Now - Klasyk! Zawsze ubóstwiałem ten utwór! Very Happy Do dziś co prawda troszeczkę mi się już przejadł, ale bardzo bardzo nieznacznie i wciąż jest jednym z moich ulubionych. Wink Dobrze się go słucha w samochodzie. A właśnie! Jeszcze taka mała ciekawostka - ten utwór został wykorzystany niedawno w serialu "39 i pół" - zaśpiewał go tam sam odtwórca głównej roli(Tomasz Karolak) na swoje serialowe 40-te urodziny. Smile
13.More Of That Jazz - Trudno mi się wypowiedzieć na temat tego utworu. Niby pomysłowe zwieńczenie całej płyty, ale do mnie to tak raczej średnio trafia. Podobają mi się tutaj w zasadzie tylko fragmenty innych kawałków z płyty wplecione na koniec piosenki. Razz


I to tyle.
Dodam jeszcze jako ciekawostkę, iż mój tata, uważający się za wielkiego fana Królowej kompletnie nie kojarzy tego albumu. Zna z niego tylko "Bicycle Race" ale nazwa albumu nic mu kompletnie nie mówi. Dziwne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Nie Maj 17, 2009 7:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
13.More Of That Jazz - Trudno mi się wypowiedzieć na temat tego utworu. Niby pomysłowe zwieńczenie całej płyty, ale do mnie to tak raczej średnio trafia. Podobają mi się tutaj w zasadzie tylko fragmenty innych kawałków z płyty wplecione na koniec piosenki.

Kolaż niezbyt mi się podoba ale główny riff utworu wymiata po całości. Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Maj 17, 2009 9:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie ten kolaż to absolutny koszmar- za to cała kompozycja jednym z lepszych punktów płyty jest [/Yoda mode]
A riff rzeczywiście miecie na całego.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Maj 17, 2009 10:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co chcecie od kolażu... mieli fajny pomysł na spis treści człowiek słucha i wie które piosenki później słuchać w całości.

Cytat:
Fool got no business hanging round and tellin' lies
Bicycle races are coming your way
If you can't beat 'em join them
Fun it
Oh you're gonna let it all hang out
Fat bottomed girls you make the rocking world go round


To się przecież nawet kupy trzyma.

To mi przypomniało "Don't shun it fun it ", które wydaje mi się Dont chrzanit Fun it i nadal ma sens Wink
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek