| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| JAZZ |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
35% |
[ 12 ] |
| 5 |
|
55% |
[ 19 ] |
| 6 |
|
8% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 2:50 pm Temat postu: |
|
|
Podejrzewam, że chodziło o okres do NOTW, ale nie włącznie. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Pią Maj 26, 2006 1:15 am Temat postu: |
|
|
Ten album to całkowity misz-masz! Do moich ulubionych należą:
- Don't Stop Me Now
- Bicycle Race
- Fat Bottomed Girls
- Dead On Time
- Jelousy
- Only Seven Days
- Let me Enternain You
Nie przekonują mnie:
- Fun it
- More Of That Jazz
- Leaving Home Ain't Easy
- Dreamer's Ball (wolę wersję z Live Killers)
Album ogólnie bardzo dobry. Mogę postawić pięć.  _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Maj 26, 2006 6:21 pm Temat postu: |
|
|
Chyba najczęściej wracam do tej płyty, jeśli chodzi o Queenów. Niezmiernie pozytywna. Zwłaszcza Mustapha, Dead On Time, Let Me Entertain You i genialne Don't Stop Me Now. Bardzo lubię też to mało popularne More Of That Jazz. 5 wystawiłem, bo szóstki są zarezerwowane dla Innuendo i A Night At The Opera. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 9:38 am Temat postu: |
|
|
| Wahałam się co postawić. Na początku mojej przygody z Queen jakoś niespecjalnie podobał mi się ten album. Przekonałam się do niego jednak po roku słuchania ANATO, ADATR, MiH, Innuendo i Queen II. Były to moje ulubione. JAZZ wkrótce do nich dołączył. Może nie wszystkie utwory na tej płycie są genialne, ale mimo to: szósteczka! Za co? Przede wszystkim za energiczne Don’t Stop Me Now (kocham ten utwór!). Poza tym równie dynamiczne, jak oryginalne Mustapha (świetny wokal, porywająca melodia). W dalszej kolejności lubię rytmiczne i przezabawne piosenki: Fat Bottomed Girls i Bicycle Races. Doceniam również Dreamers Ball (w ogóle lubię takie oryginalne, brzmiące jakby z początków XX wieu utworki). No i te subtelne ballady: Jealousy i Leaving Home Ain’t Easy… Dużo tego, aż sama dziwię się, że aż tyle przepięknych kawałków znalazło się na tym niedocenionym przez wielu krążku! Słusznie postawiłam 6. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 5:46 pm Temat postu: |
|
|
Postawilem 5, bo to swietny album, ale jednak szostka to program nadobowiazkowy (u mnie ANATO i QII). Mustapha (obok Death on two legs) jest drugim najlepszym poczatkiem plyty z tym pieknym, muzulmanskim "Iiiiiiiiiiiibrahiiiiiiiiiiiiiiim...". No i faktycznie pioseneczki niczego sobie. Zawsze slucham od poczatku do konca i nie ma utworu, ktory bym omijal. Czyli zasluguje na piatke  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Jazz dla mnie to jest trzecie miejsce wielkiej trójki:
1. Noc w operze
2. Dzień na wyścigach
3. Jazz
KoChAm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Moja recenzja (krótka)
Po jakże udanym albumie News Of The World Queen wydaje album Jazz. Ale - zawartość albumu nie ma nic wspólnego z Jazzem Trzeba również dodać, jaki sukces odniosła trasa (i poprzednia również, co zaostrzyło fanom apetyt na kolejne albumy), no i sama płyta - zajęła 2. miejsce w Wielkiej Brytanii, tuż za Milesem Daviesem.
Jazz został nagrany na przełomie lipca/października w Montreux, Francji i Szwajcarii.
Utwór, który rozpoczyna te 40 minut wspaniałej muzyki to Mustapha. Wspaniałe intro Mercurego, wspaniała gra na fortepianie i solo Briana. Bardzo podoba mi się ta piosenka. Co się rzuca w oczy? Fakt, iż Freddie w tym utworze śpiewa po persku (występują też słowa angielskie, ale w mniejszej ilości). Druga piosenka to Fat Bottomed Girls. Tutaj pierwsze skrzypce gra gitara. Bardzo ostra piosenka! Grana z powodzeniem na trasie "Game" i "Hot Space" do 1982 r. Podoba się partia chóralna i wokal (znowu ) Szykuje się na kolejną dawkę ostrego rocka, ale... tutaj troche się zawiodłem, bo zaczyna fortepian. Jealousy bo o tej piosence tu mowa, jest dobra... lecz bez jakichkolwiek rewelacji. Sprawia wrażenie (przynajmniej dla mnie) niedopracowanej. Tuż po następnuje Bicycle Race - ciekawa, z chórkiem, który zawsze kojarzyć mi się będzie z królewskimi brzmieniami lat 70. O kontrowersyjnym klipie nie wspominając If You Can't Beat Them to pierwsza piosenka Johna Deacona. Bardzo udana! Znakomity refren (mi się podoba), Freddie "wczuł" się w tą piosenkę - jego głos miesza się niekiedy z brzmieniem gitary. Sprawia miłe wrażenie.
Kolejna piosenka Let Me Entertain You to też niezły rock - jak to jest napisane w tekście "Po prostu spójrz w menu, my dajemy ci gotowy rock" - i ja dałem się zabawić.. następny utwór Dead On Time to szybka piosenka, jeszcze nie zdążyłem ochłonąć po tamtej, a już panowie dają kolejny popis. I odetchnienie w postaci In Only Seven Days taka nudnawa piosenka, ale ma swój klimat. Dreamers Ball to wolna piosenka, mówiąca o Balu Marzycieli. A jak taki bal to piosenka mówiąca o niej musi być wolniejsza. Fun It tutaj wybija sie ten automat perkusyjny. Śpiewa i Roger, i Freddie ale ta piosenka nie może mnie do siebie przekonać. Leaving Home Ain't easy to też wolniejsza piosenka, zaśpiewana przez Briana. Ale nie spodobała się. Don't Stop Me Now to szybka piosenka, napisana przez Mercurego. Pierwszy raz usłyszałem ją na Greatest Hits i spodobała mi się od razu. Porywające solo, znakomita piosenka, no i wspaniałe zakończenie! Na sam koniec - Roger Taylor śpiewa More Of That Jazz. Według mnie to jedna z lepszych piosenek Rogera. Podoba mi się jego wokal i to zmiksowanie wszystkich piosenek pod koniec. I tak - to 40 minut minęło. Nie żałujcie wydać na ten album ok. 50 złotych! Materiał jest niewątpliwie trudny, trzeba się w niego wsłuchać, ale po "dorośnięciu" z tą płytą, romans jest wspaniały...
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Pią Lip 28, 2006 2:53 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 11:21 pm Temat postu: |
|
|
Drogi Queen Fanie ! Piosenka Fat bottomed girls była wykonywana przecież do trasy Hot Space (1982) , a nie jak napisałeś do trasy Game (1981).
Zawsze do usług  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 10:05 am Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | Drogi Queen Fanie ! Piosenka Fat bottomed girls była wykonywana przecież do trasy Hot Space (1982) , a nie jak napisałeś do trasy Game (1981).
Zawsze do usług  |
Aha, no tak, pomyliło mi sie dzięki za oświecenie! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| Ta płyta, mimo, że ma kilka wspaniałych momentów jest chwilami drażniąca. Zespół trochę zagalopował się i zaczał tu zjadać własny ogon. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:02 pm Temat postu: |
|
|
i o co chodzi z tym zjadaniem własnego ogona? bo jakoś nie znajduje żadnej analogii... _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:03 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | ... w których 'chwilach' jest drażniąca? |
"Jealousy", "Bicycle Race", "Let Me Entertain You", "Dreamer's Ball" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:05 pm Temat postu: |
|
|
Buachacha! Może te utwory są DLA CIEBIE drażniące, ale nie wysnuwaj ogólnych wniosków na podstawie tylko swoich odczuć! Płytka jest kapitalna, a wspomniane przez Ciebie numery to właśnie perełki (zwłaszcza 'Let Me Entertain You' i 'Dreamers Ball'). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:13 pm Temat postu: |
|
|
no dobra ale "zjadanie wlasnego ogona" raczej wiaze sie z powielaniem wlasnych pomyslow, zapetlaniem sie w spirali powtarzanych wlasnych pomyslow itd... piosenki moga byc lepsze lub gorsze, ale jakos nie slysze podobienstwa tych 4 do jakichs wczesniejszych... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:14 pm Temat postu: |
|
|
| Jakoś nie mogę się do niej przekonać. Wydaje mi się, że panowie "przegięli" z eklektyzmem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:24 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Jakoś nie mogę się do niej przekonać. Wydaje mi się, że panowie "przegięli" z eklektyzmem. |
A mnie sie to bardzo podoba... Szalony album _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Lip 29, 2006 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| Przesłuchałem po raz kolejny, ale to faktycznie nie jest "łatwa" płyta. Wolę jakieś "lżejsze danie", choćby "The Game". Dużo przyjemniejsze... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Lip 29, 2006 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Gohan napisał: | | Jakoś nie mogę się do niej przekonać. Wydaje mi się, że panowie "przegięli" z eklektyzmem. |
A mnie sie to bardzo podoba... Szalony album |
No wystarczy spojrzec na okladke. Spirala, chaos, Jazz... i wszystko jazzne  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 12:52 am Temat postu: |
|
|
A mnie własnie strasznie dziwią tak liczne opinie że Jazz to 'ciężkostrawna płyta'. To jedyna plyta Queenów, która od początku mi się spodobała i podoba nadal*, wyłączając mniej udane kawałki pokroju In Only Seven Days czy Fun It. Takiej dawki energii (Mustapha, Bicycle Race, Fat Bottomed Girls, Dead On Time, Let Me Entertain You, etc.) nie oferuje żadna inna płyta Królowej, imho. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | To jedyna plyta Queenów, która od początku mi się spodobała i podoba nadal*, wyłączając mniej udane kawałki pokroju In Only Seven Days czy Fun It. |
Czepnę się: jakich Queenów, nie chodziło Ci czasem o Queen?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 9:21 pm Temat postu: |
|
|
| W każdym razie nie jest to płyta tej klasy co "ANATO" i "ADATR". Brakuje troszkę logiki w kolejności poszczególnych utworów i co za tym idzie spójności. Nie mówiąc już o tym, że płyta do równych nie należy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 9:35 pm Temat postu: |
|
|
ale jaka tu ma byc logika w kolejnosci utworow, skoro to nie jest zaden concept album, ani zadne utwory sie ze soba tak naprawde w zaden sposob nie lacza... kazdy z nich jest z zupelnie innej bajki wiec jak dla mnie, w jakiej kolejnosci by ich nie ulozyc, to wyszloby dokladnie tak samo.. to nie opera, czy q2... tam faktycznie ma to spore znaczenie... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 9:50 pm Temat postu: |
|
|
| Niby tak, a jednak... Właśnie kolejność "psuje" takie wydawnictwa jak "The Works" i "AKOM". Z "Jazz" jest moim zdaniem podobnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 10:18 pm Temat postu: |
|
|
nie wiem.. mnie tam the works i kind of magic nie psuje kolejnosc, tyko slabe kawalki na nich zawarte... chocby nie wiem jak je na nich przestawiali, to te plyty wciaz bylyby dla mnie mizerne... na jazz jakby przestawili kawalki, to tez by to nie zmienilo mojej oceny tej plyty... jesli chodzi o plyty queen to tak naprawde kolejnosc jest dla mnie istotna tylko na operze i dwojce.. moze po czesci tez na sha, ale tylko miejscami... ewentualnie jeszcze w mniejszym stopniu na 'adatr'... i nigdzie indziej raczej... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Sie 01, 2006 12:18 am Temat postu: |
|
|
Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na Innuendo, ale też momentami. Don't Try So Hard kończy się takimi talerzami cichymi (na pozór niepotrzebnymi), i zaraz po tym Ride The Wild Wind zaczyna się.... nie wiem co to jest. Bardzo podobny dźwięk. Tak samo zakończenie All God's People i początek These Are The Days Of Our Lives. Niby nic się nie łączy, ale myślę, że do siebie pasuje. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Sie 01, 2006 8:08 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na Innuendo, ale też momentami. Don't Try So Hard kończy się takimi talerzami cichymi (na pozór niepotrzebnymi), i zaraz po tym Ride The Wild Wind zaczyna się.... nie wiem co to jest. Bardzo podobny dźwięk. Tak samo zakończenie All God's People i początek These Are The Days Of Our Lives. Niby nic się nie łączy, ale myślę, że do siebie pasuje. |
No właśnie. A na tej płycie tego nie ma! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Britney
Dołączył: 22 Sie 2006 Posty: 31 Skąd: Berlin
|
Wysłany: Sob Sie 26, 2006 4:57 pm Temat postu: |
|
|
"Jazz" to przeciekawy, frapujący krążek. Jedyny z lat 70-tych, który mi się podoba tak naprawdę. Poza "Lazing on the sunday afternoon" z ANTO, ale o tym innym razem
"Jazz" jest szalony, zakręcony. Nie ma tu muzycznych barier, których zespół bałby się przekroczyć. Właściwie nic tu nie jest na poważnie co jak dla mnie jest znakiem rozpoznawczym Queen. Jednak nie jest to płyta wokalna, głos Freddiego jest elementem przedstawienia, a nie jego główną gwiazdą, ale i tak daję 6.
Moje numery to:
"Let me entertain you", "Jealousy", "In only seven days", "Bicycle race". "Jazz" powinna być uznana za album zachęcający do jazdy rowerowej Swoją drogą ciekawe czy Freddie jeździł na rowerze? To musiało śmiesznie wyglądać jeśli tak  _________________ Oops, I did it again! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Milionaire_Waltz
Dołączył: 28 Wrz 2006 Posty: 53
|
Wysłany: Sob Wrz 30, 2006 11:39 pm Temat postu: |
|
|
To nie jest złośliwość z mojej strony, ale ta płyta po prostu do mnie nie przemawia. Album jeszcze gorszy - moim zdaniem - od NOTW.
Jedyny kawałek jaki im naprawdę wyszedł to Don't Stop Me Now.
Reszta jest słabiutka. Przepraszam.  _________________ ... the ringing of the division bell had begun ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|