| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| A DAY AT THE RACES |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
9% |
[ 3 ] |
| 5 |
|
39% |
[ 13 ] |
| 6 |
|
51% |
[ 17 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 33 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 12:28 am Temat postu: |
|
|
ja nie napisałem , że Long Way ma iść na pojedynek z BoRhap , chodziło mi bardziej o to , że na płycie tak wybitnej jak ADATR powinny się znaleźć różne kawałki : prawdziwe pomnikowe hymny pokroju BoRhap i w tym przypadku dostaliśmy 'Somebody To Love' jak i kawałki być może mniej awangardowe , ale budujące na płycie odpowiedni nastrój i do takich kawałków mogę właśnie zaliczyć : 'Long Way' 
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Czw Gru 14, 2006 1:04 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 12:35 am Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | prawdziwe pomnikowe hymny pokroju BoRhap i w tym przypadku dostaliśmy 'Somebody To Love' |
Szczerze mówiąc jakoś nie widzę tego podobieństwa w jakości... Jak dla mnie STL jest o jakieś dwie klasy niżej  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 1:04 am Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | Szczerze mówiąc jakoś nie widzę tego podobieństwa w jakości... Jak dla mnie STL jest o jakieś dwie klasy niżej  |
Chodziło mi o sukces obydwu kawałków i ich pozycje na swoich albumach , kolejno czym jest 'BoRhap' dla ANATO i czym jest 'S To L' dla ADATR
Poza tym wszystkim 'Somebody To Love' również można zaliczyć do bardziej ambitnych dzieł chociażby ze względu na połączenie rocka z muzyką gospel i te skomplikowane partie chóru .  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 5:48 pm Temat postu: |
|
|
Lubię "Somebody To Love". Na pewno nie jest tak awangardowym i niepowtarzalnym dziełem jak BoRhap, ale za to o wiele bardziej przystępnym. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 8:43 pm Temat postu: |
|
|
Ja bym w roli odpowiednika BoRhap na ADATR widział raczej Millionaire Waltz. Długie, kilka zmian tempa, melodii i takie firmowe "pogmatwanie" jakże charakterystyczne dla Queen  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 9:06 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Ja bym w roli odpowiednika BoRhap na ADATR widział raczej Millionaire Waltz. Długie, kilka zmian tempa, melodii i takie firmowe "pogmatwanie" jakże charakterystyczne dla Queen  |
"... Chodziło mi o sukces obydwu kawałków i ich pozycje na swoich albumach ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Mattey napisał: | Ja bym w roli odpowiednika BoRhap na ADATR widział raczej Millionaire Waltz. Długie, kilka zmian tempa, melodii i takie firmowe "pogmatwanie" jakże charakterystyczne dla Queen  |
"... Chodziło mi o sukces obydwu kawałków i ich pozycje na swoich albumach ..." |
Wiem, czytałem, zrozumiałem. ALe skoro ktoś już poruszył temat, że STL nie jest odpowiednikiem w sensie muzycznego podobieństwa, to ja taki odpowiednik podałem  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Gru 15, 2006 3:31 pm Temat postu: |
|
|
a wg. mnie nie ma odpowiednika dla Bohemy na tej plycie...
Innuendo moim zdaniem jest najblizszym nawiązaniem do Bohemy
zmiany tempa, raz ostro raz wolno itd |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 6:02 pm Temat postu: |
|
|
Teraz ja...
Tie Your Mother Down - odlot na początek. Świetny (ba, genialny!) riff, który niespodziewanie dobrze brzmi na gitarze klasycznej, zadziorny śpiew Freddiego... Super kawałek
You Take My Breath Away - ładnie, nawet bardzo, ale chyba troche za długo (wyciąłbym te "ochy" i "achy")... W każdym razie nadal jest bardzo dobrze
Long Away - kicha (wiem, że spadną na mnie za to gromy, ale tak po prostu uważam). Imć Fenderek napisał "trochę nijakie". Zamienić "trochę "na "nieznośnie" i mogę się pod tym podpisać
The Millionaire Waltz - odbijamy się od dna, czyli geniusz niczym ten, który towarzyszył pisaniu BoRhap. Niezwykle porywająca gra na fortepianie, cudowny śpiew, gitarka... mniam!
You And I - kicha vol.2. Kolejna piosenka, którą zamiast słuchać, przewijam.
Somebody To Love - Mniam! Nie będę się rozpisywał, po prostu wspaniały utwór!
White Man - mroczne klimaty, twardy śpiew Freddiego... Jest dobrze, ale już nie "mniam"
Good Old Fashioned Lover Boy - Mniam!
Drowse - naszcęście ostatnia, ale jednak KICHA. Słuchać nie mogę.
Teo Torriatte - bardzo ładna pieśń. Nie jest to może WATC, albo "Wowolalala", ale Japończyków pewnie porywało. Zasłużenie.
Podsumowanie: nie rozumiem głosów mówiących, że to równa płyta, moim zdaniem jest tu sporo geniuszu, duża liczba piosenek bardzo dobrych, ALE trzech kompozycji słuchać nie potrafię. A szkoda, bo dałbym 6, tak będzie piąteczka z minusikiem. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 9:33 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | ... problem macie z tym Drowse'm. ;P |
No bo sie ciagni ejak flaki z olejem
Fakt- tekst jest niezly... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 9:37 pm Temat postu: |
|
|
ciagnie sie, ale wlasnie o to przeciez chodzi w koncu 'drowse' mysle, ze zabieg jak najbardziej celowy, zeby kawalek o takim tytule i tekscie byl nieco senny i jednostajny... mnie sie to zawsze bardzo podobalo no i uwielbialem zawsze wokal rogera w tym kawalku... chociaz teraz obiektywnie na to patrzac (albo raczej sluchajac) musze przyznac, ze to faktycznie jeden ze slabszych kawalkow na tej plycie, ale to akurat nie jest dziwne, bo plyta jest wysmienita, chociaz wedlug mnie jej dzwiek zestarzal sie duzo bardziej niz ktorejkolwiek z poprzednich plyt queen... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| jeśli chodzi o zestarzenie się to uważam że Hot Space i The Game mają takie specyficzne brzmienie, które nie znosi próby czasu! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 07, 2007 9:08 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | jeśli chodzi o zestarzenie się to uważam że Hot Space i The Game mają takie specyficzne brzmienie, które nie znosi próby czasu! |
Powiedzial przeciez POPRZEDNICH... A zdaje sie, ze GAME i HS to chyba po Dniu na Wyscigach, nie?
Ale ja sie nie zgadzam, ze ADATR sie zestarzalo AZ TAK- dla mnie QUEEN brzmi zdziebko gorzej; znaczy czuc uplyw czasu bardzo wyraznie...
O zgadza sie, na pewno DROWSE mialo byc takie... no senne Ale... nie rusza mnie i tyle... Choc slidzik fajny, nie powiem... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Lut 07, 2007 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | WhiteMan napisał: | | jeśli chodzi o zestarzenie się to uważam że Hot Space i The Game mają takie specyficzne brzmienie, które nie znosi próby czasu! |
dla mnie QUEEN brzmi zdziebko gorzej; znaczy czuc uplyw czasu bardzo wyraznie... |
Zgadzam się, choć Queen I swietnie oddaje ten klimat wczesnych lat 70. i pierwsze kroki w studio. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 07, 2007 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Zeby nie bylo ( bo z zestawienia przez QF tych cytatow mozna to tak odczytac)- nie uwazam ze QUEEN brzmi gorzej od HOT SPACE czy WORKS. W ZYCIU!!!
Brzmi gorzej od nastepnych 4 plyt (od Queen II po ADATR) , o to mi chodzilo...
I zgadzam sie, ze oddaje ta produkcja jednak klimat tamtych lat, jak najbardziej. Plya mogla jednak TROCHE lepiej brzmic, byc mniej sucha, bardziej miesista, bardziej... pelna... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 5:04 pm Temat postu: |
|
|
E tam, klimat Queen I jest niepowtarzalny i źle by było gdyby tej jedynej o takiej właśnie produkcji płyty nasz zespół nie nagrał. A materiał do niej nadawał się do tego celu świetnie. Co do ADATR - ja tutaj absolutnie nie czuję upływu czasu. Kiedy jej słucham w całości, to nie czuję się jak na koncercie gdzieś z połowy lat 70., tylko w jakimś bezczasie, w jakimś mistycznym miejscu. Właśnie te utwory, które niejaki Tatdoul przwija wprawiają w taki stan. Niech wie, co traci. Nisamowity zapętlnony chórek po You Take My Breath Away, potem pełne zadumy Long Away i kolejne eksperymenty muzyczne w The Millionaire Waltz, You And I (jak na prostą popową pioseneczkę to ma ona dość złożoną kompozycję) i Drowse zwieńczone niesamowitym Teo Toriatte, które zaczyna się delikatnym śpiewem na granicy szeptu, a kończy potężnym chórem, a całość spojona genialnym motywem, który jest jakby wejściem i wyjściem z niesamowitego świata Dnia na wyścigach. Na pewno inne płyty z tych czasów - jak choćby "Animals" Floydów, "Presence" Zeppelninów, nie mówiąc już o debiucie Sex Pistols - nie brzmią tak świeżo. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Sory za offtop: Gnietek, dopiero teraz uświadomiłem sobie, że Twój awatar mnie rozwala  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 5:34 pm Temat postu: |
|
|
Lepiej późno niż wcale . _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 5:48 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Sory za offtop: Gnietek, dopiero teraz uświadomiłem sobie, że Twój awatar mnie rozwala  |
Mi też to zajęło trochę czasu.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 9:10 pm Temat postu: |
|
|
A day at the races to świetna płyta! Oto co myślę:
Tie Your Mother Down - to piosenka, którą słucham, gdy jestem poważnie wkurzona, to mnie rozładowuje.
You Take My Breath Away - chyba nie musze komentowac. Piękne!
Long Away - długo nie mogłam się do tego przyzwyczaić, może ze względu na wokal Briana... ale znośne.
The Millionaire Waltz - podobne do Bohemian Rhapsody.
You And I - brawa, bijmy brawa dla Johna!
Somebody to Love - uczę się to grać. Najlepszy moment płyty.
White Man - chyba jeszcze muszę się do tego oswoić...
Good old Fashioned Lover Boy - bardzo ładne i dla mnie takie lekkie.
Drowse - nawet lubię.
Teo Torriatte - Śliczne. Dobre na zakończenie płyty.
Przepraszam, że tak długo.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 9:12 pm Temat postu: |
|
|
Aha, no i oczywiście 6!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Czw Kwi 12, 2007 9:32 pm Temat postu: |
|
|
23 lutego mój kuzyn pożyczył mi własnie ten album i kiedy go wysłuchałam byłam pod dużym wrażeniem... tak właśnie zostałam, fanką Queen...
Potem ukradłam wszystkie ich utwory z BearShare, ale to nie jest temat kradziejstwie, więc nie będę już więcej offtopić...
Najbardziej podobają mi się kompozycje Freddiego, ale tu nawet John i Roger się postarali i napisali niezłe utworki.
Tie Your Mother Down - no comment
You Take My Breath Away - uwielbiam śpiewać ten utwór na karaoke
The Milionaire Waltz - zabiję każdego, kto ośmieli się to porównać do Bohemian Rhapsody
You And I - to aktualnie mój ulubiony kawałek z tej płytki
Somebody To Love - Freddie się musiał nieźle wysilć śpiewając to... ale nie tak bardzo jak podczas OYOF
White Man - no taak, oczywiście Brain zawsze musi wcisnąć jakiś countre'owy akcent...
Good Old Fashioned Lover Boy - podobno ta piosenka jest pedalska, ale ja tam nie zauważyłam
Drowse - to mój prawie ulubiony utwór śpiewany przez Rogera (Tenement Funster wymiata ;p)
Teo Torriatte - kiedy puściłam ta piosenkę mojej starszej zapytała mnie co to za kolęda...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 9:37 am Temat postu: |
|
|
| wrona napisał: | Good Old Fashioned Lover Boy - podobno ta piosenka jest pedalska, ale ja tam nie zauważyłam |
ten utwór jest zajebisty! Jeden z moich ulubionych utworów Queen ever!
ps. jestem hetero  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: |
ps. jestem hetero  |
Takie informacje do ogłoszeń matrymonialnych albo na priva  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2007 9:28 pm Temat postu: |
|
|
mi też się podoba Good old fashioned lover boy, a też jestem hetero.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2007 12:09 am Temat postu: |
|
|
| teo torriate - zwrotka jest super wprowadza w niepokojący klimat,słuchając jej człowiek rozpływa się we wspomnieniach niekoniecznie miłych ,coś niezwykłego ,uważam natomiast ,żę refren niekoniecznie pasuje do tej piosenki ,refren jest raczej wesoły taki niepasujący do tego czym nastraja zwrotka.oczywiscie kompozycjnie ma to ręce i nogi ale myśle ,że lepiej było by żeby albo nie było wyraźnego refrenu albo był w tonacji jak zwrotka - coś w stylu You take my breath away gdzie cały utwór utrzymany jest ,że się tak wyraże w ponurej , melancholijnej tonacji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Kwi 27, 2007 9:24 am Temat postu: |
|
|
pomyśl Tadzik że utwór najpierw napawa cię złymi niepokojącymi myślami aż wkońcu przychodzi ulgowy refren wprowadzający myśl i nadzieję na lepsze dni, na lepsze chwile  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Pią Kwi 27, 2007 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| Owszem ale dalej uważam ,że lepiej byłoby gdyby był utrzymany cały czas w tonacji melancholijnej ,wyobraźcie sobie np show must go on z wesołym refrenem ,czy you take my breath away - straciłyby wiele |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 11:59 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie cały czar The Show Must Go On polega właśnie na tym samym co w Teo Torriatte - niepokojący początek, napięcie rośnie, rośnie - i wybucha niesamowitym refrenem. Nie cierpię, kiedy piosenka od początku do końca utrzymana jest w tym samym nastroju. To jest właśnie piękne w Queen - melodia i rytm co chwila się zmieniają, a mimo to wszystko układa się w całość. Teo Torriatte jest genialnie pomyślane, gdyby zrobiono je tak, jak mówi Tadzik, to wyszłoby drugie My Melancholy Blues - jak dla mnie największa porażka naszego kochanego zespołu. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|