| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| A DAY AT THE RACES |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
9% |
[ 3 ] |
| 5 |
|
39% |
[ 13 ] |
| 6 |
|
51% |
[ 17 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 33 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 5:54 pm Temat postu: |
|
|
| Szymon-S napisał: | | Tie Your Mother Down jest dla mnie za mało poetycki, (...) Freddie nie śpiewa do rytmu.... |
1. a to jest jakas regula, ze tylko poetyckie utwory sa dobre?
2. yyy w ktorym miejscu przepraszam? chya nie chcesz mi powiedziec, ze profesjonalny zespol, jeden z najbardziej znanych na swiecie nagrywa w studio utwor, w ktorym wokalista spiewa nie do rytmu i wypuszcza ten zespol dany utwor na plycie mimo, ze moglby go milion razy poprawic gdyby rzeczywiscie wokal nie spiewal do rytmu...
| Cytat: | | Sorry, nie czytałem wcześniejszych postów |
aha.. nie no, obowiazku nie ma, ale w takim razie na jakiej podstawie piszesz, ze:
| Cytat: | | Nie wiem dlaczego nikt nie docenia The Milionaire Waltz.... |
? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon-S
Dołączył: 25 Cze 2006 Posty: 28
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 8:26 pm Temat postu: |
|
|
Piosenkę zwykle oceniam po melodii, tekście i wokalu...Według nie to ostatnie jest tu do "miejsca, z którego wychodzą resztki pokarmu"...
Może, źle mnie zrozumieliście- wszystkie utwory Queen* są dobre, ale akurat TYMD nie przypadł mi do gustu.
Teraz wam dam pytanie- Dlaczego tak się mnie czepiacie, skoro napisałem, że nie lubię jakiegoś utworu?
*No, może z wyjątkie Body Language
P.S. Żeby, nie było następnych złośliwości, to nie lubię też Now I'M Here _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 8:36 pm Temat postu: |
|
|
| Szymon-S napisał: | Teraz wam dam pytanie- Dlaczego tak się mnie czepiacie, skoro napisałem, że nie lubię jakiegoś utworu?
|
Bo mamy nieprzyjemne doświadczenia z takim jednym, co to zaczynał od tego, że nie lubi TYMD, a kończył na krucjatach internetowych A zatem wybacz - pewnie część z nas jest przewrażliwiona  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 8:43 pm Temat postu: |
|
|
| Szymon-S napisał: | Teraz wam dam pytanie- Dlaczego tak się mnie czepiacie, skoro napisałem, że nie lubię jakiegoś utworu?
|
bo twoje argumenty nie trzymaja sie kupy... mozna nie lubic czegos, bo po prostu sie komus jakis utwor nie podoba, ale jak juz sie podaje jakies argumenty, to niech one chociaz maja jakis sens... tu nie ma obowiazku lubienia kazdej piosenki queen... wrecz przeciwnie... jak poczytasz troche to forum, to dowiesz sie, ze wiekszosc z nas (oprocz paru fanatykow ) ma kilka/kilkanascie utworow queen, ktorych nie trawi... ale argument, ze nie lubisz jakiegos utoworu, bo freddie nie spiewa do rytmu... sorry ale jest beznadziejny... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 8:55 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | (oprocz paru fanatykow ) |
CEL: BIZON
DZIALANIA DO PODJECIA:
1. SCHWYTAC
2. WYKASTROWAC
3. ZNISZCZYC _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Ostatnio zmieniony przez PiotreQ dnia Wto Cze 27, 2006 5:01 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon-S
Dołączył: 25 Cze 2006 Posty: 28
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 9:02 pm Temat postu: |
|
|
W tej piosence Freddie, przez większość piosenki "mówi" jakbyś nie wiedział "Bizonie".... _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 9:10 pm Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: | DZIALANIA DO PODJECIA:
1. ZCHWYTAC
2. WYKASTROWAC
3. ZNISZCZYC |
Wg swojego opisu powinieneś przestać żyć ze sobą w zgodzie  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 26, 2006 9:49 pm Temat postu: |
|
|
| Szymon-S napisał: | | W tej piosence Freddie, przez większość piosenki "mówi" jakbyś nie wiedział "Bizonie".... |
zdazylem te piosenke wysluchac przez 15 lat bycia fanem tego zespol wystarczajaco duzo razu, zeby wiedziec, co on tam robi.. dalej nie rozumiem argumentu o spiewaniu poza rytmem... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
RafalB

Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 20 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 12:48 am Temat postu: |
|
|
| Wspaniały album. Tie Your Mother Down fajny, rockowy utwór; piękne Take My Breath Away, Teo Torriatte uwielbiam, tak samo zreszą jak Good Old-Fashioned Lover Boy i Millionaire Waltz. Pomysł z intrem i outrem jest super. Nie lubię za bardzo Long Away. Według mnie bardzo dobra płyta. Dałem 5. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| Dałam piątkę (gdyby była, dałabym piątkę z plusem!). Przede wszystkim z a Somebody To Love i Good Old Fashioned Lover Boy. To moje ulubione utwory z tej płyty. Lubię również słuchać White Man i Tie Your Mother Down - świetne rockowe kawałki, uważam, że niedocenione (no może jeszcze TYMD jakoś doceniono, ale dlaczego nie zauważono White Man?). Poza tym walczyk, albo You And I Deacona. No na walczyk to tylko Queen mógł wpaść! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| Paulina_Mercury napisał: | | No na walczyk to tylko Queen mógł wpaść! |
Jest duzo utworow na ktore tylko Queen mogl wpasc Dobrze ze sie pojawili w historii tego swiata, bo inaczej nikt by nie wymyslil walczyka i Bohemian Rhapsody i setek innych utworow...
Kolejna swietna plyta w dorobku Queen, ale uwazam, ze ANATO jest jednak lepsza. No ale faktycznie Tie your mother down (uwielbiam wersje koncertowe tego utworu), Somebody to love czy You take my breath away stanowia o silnej pozycji tej plyty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 7:15 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | Kolejna swietna plyta w dorobku Queen, ale uwazam, ze ANATO jest jednak lepsza. |
Ja też uważam ANATO za najlepszy album! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| Płyta fenomenalna w całości. Za każdym razem i o każdej porze 6. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 10:17 am Temat postu: |
|
|
| Znów ją przesłuchałem i moja ocena się nie zmieniła. Jest to płyta fenomenalna i można uznać ją za ostatnią "klasyczną" pozycją w dorobku Queen. Na pewno jest ciut bardziej komercyjna od "ANATO", co akurat nie wydaje się być wadą. Dlaczego jest ostatnią "klasyczną" płytą Queen? Bowiem na "News Of The World" poszli w jeszcze bardziej komercyjnym kierunku, uprościli nieco arażancje, zaostrzyli brzmienie, natomiast "Jazz" (proszę wybaczyć, że się pewnie komuś narażę) stanowi raczej nieudany i połowiczny powrót do dawnego stylu, a "The Game" wiadomo otwiera już nowy rozdział w ich twórczości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 6:03 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | natomiast "Jazz" (proszę wybaczyć, że się pewnie komuś narażę) stanowi raczej nieudany i połowiczny powrót do dawnego stylu |
tak, mi się naraziłeś bo ja Jazz uważam za jedną z najlepszych płyt w drobku Królowej - ale, niewątpliwie materiał jest trudny, więc radze Ci przesluchac jeszcze kilka razy
Jest 21 listopada 1975. Na rynki sklepowe wchodzi A Night At The Opera. Po wcześniejszym sukcesie singla Bohemian Rhapsody nastąpił run na ten album. Ale ja nie chcę tutaj pisać o A Night At The Opera. Dlaczego napisałem o A Night At The Opera? Ponieważ popularność poprzedniej płyty przyniósł również sukces następnej płycie. A Day At The Races to kolejny album Queen. Sadzę, że niewiele gorszy od poprzedniego. A nawet lepszy! Może za pozycją ANATO stoi Bohemian Rhapsody, Death On two Legs ale już po drugiej barykadzie np. You Take My Breath Away, Walc Milionera albo Staroświecki kochanek!
Dlaczego porównałem obydwie płyty? Niektórzy sądzą, że A Night At The Opera jest siostrą (lub bratem) A Day At The Races i na odwrót. Obydwa albumy noszą nazwy filmów braci Marx.
Album rozpoczyna Tie Your Mother Down silny punkt na koncertach. Myślę, że jest to piosenka praktycznie bez żadnych słabych punktów! "Normalna krwawa poezja" napisał The Times odnośnie tekstu, i jak się z tym nie zgodzić?
Po dawce rocka, przychodzi czas na niezwykle delikatną, subtelną piosenkę: You Take My Breath Away... Wspaniały tekst, ciężka do zaśpiewania piosenka... Momentami Freddie śpiewa bardzo wysoko, aby w chwilę potem, zaśpiewać na zwykłej tonacji.
Long Away to dobra piosenka, ale w tak doborowym towarzystwie wypada bardzo słabo kto wie, może na "Works" stałaby się przebojem ?
The Millionaire Waltz, to piękna piosenka, momentami lepsza nawet od Bohemian Rhapsody! Podobna budowa, ale muszę przyznać, że ta część rockowa, jest lepiej rozbudowana w Cygańskiej rapsodii.
Pierwsza piosenka (i ostatnia na TYM albumie) Johna Deacona to You And I. Trzyma równy, solidny poziom, podoba się, ogólnie jest dobra... ale jednocześnie taka lekka, do niczego nie zobowiązująca.
Somebody To Love wyszło na singlu, zajmując całkiem niezłe, 2. miejsce w notowaniach. Świetnie wykonywano ją na koncertach (Milton Keyenes, Hammersmith Odeon 1979), ale w wersji albumowej nie jest wcale gorsza To jest mój typ na najlepszą piosenkę tego albumu.
Po kilku lżejszych piosenkach, przychodzi czas na dobry rock. White man to znakomita gitara, drapieżny wokal i bardzo dobre chórki. Oczywiście w wersji "live" ta piosenka odżyła, ale nie sądzę, aby ta wersja choćby trochę odstawała od którejkolwiek wersji koncertowej
Good Old Fashioned Lover Boy to kompozycja Mercurego. Przyznam, że jest WSPANIAŁA!! Świetne solo, znakomite chórki, no i ta linijka zaśpiewana przez Rogera...
Po świetnej piosence przychodzi czas na gorszą. Drowse napisał perkusista, Roger Taylor. Nieudana, monotonna, wręcz nudna. Jak dla mnie powinno się to skrócić o minutę
Utwór, który konczy jakże udany album z 1976 roku to Teo Torriate. Bardzo mi się podoba, szczególnie refren. Bardzo refleksyjny tekst "Gdy mnie nie będzie, powiedz, że jesteśmy głupcami i nic nie rozumiemy -
Bądź silna! Nie odwracaj swego serca, Jesteś wszystkim, Jesteśmy wszystkim, Dla wszystkich, Na zawsze"
Album genialny. Sądzę, że od tego albumu przygodę swoją z Queen powinni zacząc wszyscy nowi fani.
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Sob Lip 29, 2006 12:26 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | Po świetnej piosence przychodzi czas na gorszą. Drowse napisał perkusista, Roger Taylor. Nieudana, monotonna, wręcz nudna. Jak dla mnie powinno się to skrócić o minutę |
A tutaj się nie zgadzam. Bardzo ciekawa kompozycja, a monotonność, to właśnie jej atut. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 7:31 pm Temat postu: |
|
|
recenzja ok płytę też uważam za genialną. Ale nie zgodze się, że Drowse jest nudne. Mi sie on tam bardzo podoba, na początku śpiewa chórek, a później sam Roger i jeszcze ten jego świetny tekst - jak dla mnie super zero nudy. I jeszcze, że część rockowa w Walcu milionera jest gorsza niż w Bohemian - ja bym się ani jednej, ani drugiej piosny nie czepiał są doskonałe i perfekcyjnie wykonane  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 9:14 pm Temat postu: |
|
|
| Poza tym uważam, że "Long Away" to zupełnie przyzwoita piosenka. Taka trochę letnia, ale fajna. Szczególnie Freddie jako chórek... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 1:06 am Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Queen Fan napisał: | Po świetnej piosence przychodzi czas na gorszą. Drowse napisał perkusista, Roger Taylor. Nieudana, monotonna, wręcz nudna. Jak dla mnie powinno się to skrócić o minutę |
A tutaj się nie zgadzam. Bardzo ciekawa kompozycja, a monotonność, to właśnie jej atut. |
Same here, monotonna ale nie nudna. W przeciwieństwie do takiego She Makes Me na przykład. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Lip 31, 2006 11:32 am Temat postu: |
|
|
| Świetna płyta. Cały czas jednak intryguje mnie czy istniał jakimś "większy zamysł" rozbudowy intra do "TYMD". Bo można było zrobiś z tego coś ciekawego, np. na ADATR nie "łączą" już ze sobą poszczególnych kompozycji, co jeszcze zdarzało się na "ANATO" (piękny moment, kiedy na tle zagrywki kończącej "The Prophet's Song" pojawia się melodia "Love Of My Life". Na ADATR można również było się pokusić o takie rozwiązania... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 10:25 am Temat postu: |
|
|
tu zdecydowanie 6 - ta plyta jest taka magiczno tajemnicza i bardziej spójnia  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vader84
Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 6 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 6:18 pm Temat postu: |
|
|
jedna z lepszych plyt
TYMD YTMBA Somebody...
loverboy jest genialny
Drowse tez jest swietne choc wszyscy go krytykuja
najnudniejsza na plycie jest teo toriatte |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Manek
Dołączył: 19 Sie 2006 Posty: 14 Skąd: Zduńska Wola
|
Wysłany: Wto Gru 12, 2006 5:20 pm Temat postu: |
|
|
| "Drowse tez jest swietne choc wszyscy go krytykuja"... zgadzam się.Po podobnych do siebie "Tenement Funster", "I'm In Love With My Car"czy "The Loser In The End" Taylor wreszcie zdecydował się na zmianę stylu komponowania utworów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 6:17 pm Temat postu: |
|
|
dochodze... do coraz wiekszego wniosku ze jednak tę płytę lubię najbardziejjj bowiem:
Taki zyciowy Somebody To Love
Taki kochany lover boy
Taki do trzepania łupieżu White Man i Tie Your Mother Down
Taki urzekający i chwytający za serce Teo Torriate
Taki bardzo bardzo zyciowy Take My Breath Away
Taki interesujacy Drowse
Taki wesoly You And I
Taki natchniony Long Away
Taki zabawny Millionare Waltz
Taka piękna i ciekawa płyta ktora moim zdaniem jest kwintesencją Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 7:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja niestety bezkrytyczny fan nie mogę znaleźć słabego punktu na 'ADATR' nawet pozornie najsłabsze : "Long Way" i "Drowse" wprost uwielbiam , nie widzę innej oceny niż 6  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 10:46 pm Temat postu: |
|
|
Czego chcecie od Long Away, bardzo ładny i sympatyczny utwór. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 10:51 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Czego chcecie od Long Away, bardzo ładny i sympatyczny utwór. |
No właśnie, "ładny i sympatyczny" - tylko. To znaczy, że jak na taki album jak ADATR ma stosunkowo niewiele do zaofiarowania. Ot, taka sobie pioseneczka z ciekawym efektem, nic innowacyjnego. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 11:43 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Czego chcecie od Long Away, bardzo ładny i sympatyczny utwór. |
Ja właśnie go uwielbiam i według mnie wyjątkowo pasuje do reszty 'ADATR' i współtworzy jej wyjątkowy klimat , dlatego napisałem , że to pozornie jeden z najsłabszych kawałków na płycie bo jak dla mnie to wcale nim nie jest
| Qnegunda napisał: | | No właśnie, "ładny i sympatyczny" - tylko. To znaczy, że jak na taki album jak ADATR ma stosunkowo niewiele do zaofiarowania. Ot, taka sobie pioseneczka z ciekawym efektem, nic innowacyjnego. |
a czy każdy kawałek na płycie takiego pokroju musi być od razu kolejnym "Boheminan Rhapsody" ? Weźmy takie "You And I" - być może nie jest to utwór wyjątkowo ambitny czy jak Ty to określiłaś innowacyjny , ale jak dla mnie jest to wyjątkowo sympatyczny , melodyjny kawałek z chwytliwym refrenem i jak najbardziej pasuje do całego ADATR . Wracając do "Long Way" , również ciekawy utwór : fajne intro gitarowe , hipnotyczny klimat - istna magia , piękne chórki w refrenie . Ponad to : kawałek doskonale pasuje po "You Take My Breath..." i przed "Millionare Waltz" jednym słowem jest takim muzycznym pomostem pomiędzy tymi dwoma utworami . "Long Way" znakomicie podtrzymuje magiczny klimat 'A Day At The Races' . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 14, 2006 12:06 am Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | a czy każdy kawałek na płycie takiego pokroju musi być od razu kolejnym "Boheminan Rhapsody" ? |
W tym sęk, że ADATR jest pokroju ANATO, a jak wiemy, na ANATO było parę tak genialnych rzeczy jak na BoRhap. Na ADATR również coś takiego znajdziemy.
| Lukas napisał: | | Wracając do "Long Way" , również ciekawy utwór : fajne intro gitarowe , hipnotyczny klimat - istna magia , piękne chórki w refrenie . |
Ale nie musisz mi tego mówić . Nie powiedziałam, że LW jest złe, tylko że nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Dlatego jest - poniekąd słusznie, moim zdaniem - nieco bardziej krytykowany niż reszta płyty.
Poza tym jak dla mnie The Millionare Waltz jest genialne i swobodnie może równać się z BoRhap . _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|