| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| A NIGHT AT THE OPERA |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 5 |
|
10% |
[ 5 ] |
| 6 |
|
86% |
[ 40 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 46 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Keś
Dołączył: 28 Sty 2007 Posty: 11
|
Wysłany: Sro Sty 31, 2007 1:43 am Temat postu: |
|
|
Tak tą płytę stawiam na równi z Innuendo, Bh jest niewątpliwie jedną z najlepszych piosenek zespołu i ma jak dla mnie konstrukcję i złożoność porównywalną z Innuendo,a raczej na odwrót, poza tym prawie wszystkie piosenki są świetne a że niektóre zalatują country i jazzem to bardzo dobrze obrazuje jaką rozległą muzykę queen tworzyło. No i jak się tego słucha mmm...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 7:43 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście, dla mnie szósteczka!
To jest jedna z lepszych płyt Queen! I z tego co wiem, to dzięki niej oni stali się popularni.
Death On Two Legs - Yeaah!!! Dobry utwór na początek płyty
Lazing On A Sunday Afternoon - bardzo lekkie, fajne
I'm In Love With My Car - Oklaski dla Rogera, podoba mi się jego wokal w tej piosence
You're My Best Friend - i w końcu Janek wyszedł z cienia i bardzo dobrze!
'39 - spoko
Sweet Lady - to jest chyba jedyna piosenka Queen, której nie mogę słuchać, zawsze jak leci to ją omijam, może kiedyśsię do niej oswoję...
Seaside Rendezvous - polepsza mi nastrój.
The Prophet's Song - cudo, świetnie są chórki zrobione.
Love Of My Life - you've hurt me...
Good Company - trochę bezpłciowe, ale może być.
BOHEMIAN RHAPSODY - jedna z moich ulubionych piosenek wśród wszystkich zespołów!!! To jest coś genialnego. Tak mi się podoba, że gram to teraz i śpiewam. Przecudowne!!!
God Save The Queen - dla mnie to jest prawdziwie królewskie zakończenie królewskiej płyty!
Jak kupowałam A Night At The Opera to trafiłam na jubileuszowe wydanie - z dwiema płytami. Na drugiej (dvd) do każdej piosenki dawali albo kawałek koncertu, alboi teledysk, albo zdjęcia. Super!
Ta płyta jest świetna. Pozdrawiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 7:53 pm Temat postu: |
|
|
Na mnie ta płyta nigdy nie zrobiła większego wrażenia, aktualnie wolę SHA, NOTW i Queen II...
Ale oczywiście jest tu Bohemian Rhapsody, od którego byłam jakiś czas uzależniona (teraz jestem od GDML )
Death On Two Legs - mam pytanie... komu była zadedykowana ta piosenka i czy się mu podobała?
Lazing On A Sunday Afternoon -
I'm In Love With My Car - Roger jak małe dziecko
You're My Best Friend - "kiczowe" jakby to określił mój młodszy brat
'39 - to chyba aktualnie mój ulubiony utwór z tej płytki
Sweet Lady - dlaczemu nie lubicie tego riffu? przecież on jest zajebisty!
Seaside Rendezvous - denerwuje mnie początek, potem jest niezłe
The Prophet's Song - fragment acapella mógłby byc bardziej dopracowany albo.... wcale powinno go nie być!
Love Of My Life - heh, podobnie jak YTMBA uwielbiam śpiewać to na karaoke
Good Company - wokal Briana okropnie mnie wkurza, czasem wydaje mi się, że koleś na siłę pchał się do mikrofonu
Bohemian Rhapsody - czy ktoś wspominał, że tekst BR jest jego słabą stroną ja na przykład uwielbiam bezsensowne teksty o mordercach
God Save The Queen - najlepszy utwór na płycie
Ostatnio zmieniony przez wrona dnia Sro Cze 22, 2011 12:06 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią Kwi 13, 2007 7:58 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Death On Two Legs - mam pytanie... komu była zadedykowana ta piosenka i czy się mu podobała? |
Z tego co ja wiem, to był to ich były menadżer, który miał z ich utworów więcej pieniędzy, niż oni. Rozstali się a Freddie napisał o niem piosenkę
Nie wiem tylko czy dobrze mówię.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 1:52 pm Temat postu: |
|
|
dobrze gadasz, wódki jej nalać!
Ale ogólnie zszokowała mnie opinia o tym ze God Safe The Queen najlepszy utwór na płycie bo dla mnie jest najgorszy Mogli lepiej zagrać mazurek Dąbrowskiego  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 2:03 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | God Safe The Queen |
Bóg Szafa pancerna Królowa?  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Kwi 14, 2007 7:53 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | dobrze gadasz, wódki jej nalać!
|
czyżbyś mnie chciał sprowadzić na złą drogę???  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 4:51 pm Temat postu: |
|
|
| Mary napisał: | | Cytat: | dobrze gadasz, wódki jej nalać!
|
czyżbyś mnie chciał sprowadzić na złą drogę???  |
Kto ja? skądże znowu nie mam z kim wypić
| Tatdoul napisał: | | WhiteMan napisał: | | God Safe The Queen |
Bóg Szafa pancerna Królowa?  |
nie łap mnie za słówka
aneks do starego posta: God Save The Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Nie Kwi 15, 2007 5:34 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Kto ja? skądże znowu nie mam z kim wypić
|
Ja też nie mam z kim.... zaraz, zaraz, ja nie piję!!!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil fan

Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 91
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2007 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Nie wiem, w którym momencie swojego życia zostałem skrzywiony psychicznie ale nigdy nie przepadałem za tym albumem.To, że jest na nim zawarty geniusz jaki posiadał zespół mogę się zgodzić ale ma on coś w sobie (mimo paru lubianych przeze mnie kawałków), że rzadziej do niego sięgam niż np. do the game. Może wynika to z faktu, że nie porywają mnie utwory o kabaretowym charakterze. Może to też wina specyficznego klimatu na nim panującego. Bardziej cenię sobię a day at the races. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sro Kwi 18, 2007 9:12 pm Temat postu: |
|
|
wspieramy Cię i współczujemy!
A tak serio to przecież każdy może mieć swoje zdanie na temat różnych płyt. Ale od kiedy dłużej słucham A day at the races coraz bardziej mi się podoba ta płyta, chyba nawet bardziej od ANATO! Ale i tak obie uwielbiam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2007 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Muszę Cię zmartwić-niestety nie jesteś skrzywiony psychicznie . Ja szaleję za to za wszystkimi ich piosenkami z lat 70, a za tymi z Nocy w Operze chyba najbardziej. Lata 80 są dla mnie mniej ciekawe-no i nie wszyscy uznają mnie za w pełni zrównoważoną. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2007 11:38 pm Temat postu: |
|
|
w sumie jest ta pewna zależność że płyty stare są bardziej różnorodne niż te późniejsze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Kwi 26, 2007 7:23 pm Temat postu: |
|
|
Też mi się tak wydaje.
Te płyty Queen z lat 70 długo mi się nie znudzą, coś mi się wydaje!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Maj 01, 2007 11:29 pm Temat postu: |
|
|
mi się płyty z lat 70 nigdy nie znudzą! moge słuchać innych zespołów a potem jak zawsze wracam do Queen i stwierdzam że byli najlepsi!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 10:34 am Temat postu: |
|
|
Hmm... oceniłem na 4, bo mieli lepsze albumy, moim zdaniem. Parę piosenek na "A night at the opera" mnie, po prostu, denerwuje, bo niektóre z nich zostały potraktowane zbyt groteskowo. Choćby "Lazing on Sunday afternoon", gdzie Mercury z lekka żartobliwie naśladuje operowców Trochę zmarnowany został potencjał utworu "Love of my life" - nie wiem, po co ten falset i monotonia. Na koncertach wychodziło to dużo lepiej, podobnie jak '39. Obie piosenki są świetnymi piosenkami, ale na koncertach członkowie Queenu pokazali, że w nagraniach studyjnych nie wykorzystali całego ich potencjału. Genialne jest za to "Death on two legs" oraz "Bohemian Rhapsody"  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Slightly mad

Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 12 Skąd: Bielsko- Biała
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 12:01 pm Temat postu: |
|
|
Siema wszystkim. Jak najbardziej i bez chwili wahania dałem 6
Bohemian Rhapsody to był pierwszy utwór Queen, który usłyszałem w życiu... do dzisiaj jak słyszę " Beelzebub has a devil put aside for me , for me- for meee... Oh man ciarki przechodzą mi po plecach na sama myśl.
A chórki "Laa laa lalalalala" z The Prophet's Song... nie jestem w stanie napisać co czuje gdy to słyszę. Nie starczyłoby mi dnia, zeby napisać co sądzę o pozostałych kawałkach. Płyta genialna, strzał w 10... Pozdrawiam wszystkich fanów Królowej. GOD SAVE THE QUEEN!!!  _________________ Drink to the sound of the song parade... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 3:33 pm Temat postu: |
|
|
Płyta genialna ... Dałem oczywiście 6 ... A taką ocenę mają tylko doskonałe albumy u mnie ... Więc tak ... Od początku ... Death On Two Legs - doskonałe intro, doskonały początek ... Jeszcze lepiej jest gdy przechodzi w Lazing On The Sunday Afternoon ... Bardzo ładna miniaturka ... Taki piękny wstęp do I'm In Love With My Car ... No, coż ... muszę niestety powiedzieć, że wg mnie dużo lepiej brzmi to na żywo ... np.: z Montrealu ... Ale mimo to piosenka ciągle jest doskonała ... i świeża ... A to wszystko za sprawą Rogera ... Jaka rymowanka ... Dalej ... Pieśń o najlepszym przyjacielu ... trochę mnie nuży ... takie You & I jest wg mnie dużo lepsze ... Ale za chwilę wszystko wraca do normy ... Jesteśmy w roku '39 ... Z przepięknym wokalem Briana ... i przepięknymi chórkami ... I przepiękną gitarą ... Z przepięknym basem ... Z przepiękną perką ... a właściwie tylko tamburynem i bebnem basowym ... Następnie jest Słodka Pani ... która jest jak dla mnie trochę dziwna ... i niepotrzebna ... Seaside Randez-Vous jest bardzo ekstrawaganckie ... Z fajnym solo dętym ... Z wokalem Freda i Roga ... Pieśń Proroka ... jest taka jakby ze snu ... A przejście w LOML jest takie ... No nie wiem w każdym razie piosenka w tym opracowaniu jest co najmniej tak samo dobra jak koncertowa ... Good Comapny ulubiona piosenka PiotrQa w wykonaniu Maya ... Szkoda, ze nie grali jej na żywo w pełnym składzie ...
Potem już ostatnia pieśń - Cykańska Rapsodia czy tam Cygański Rap ... Jak kto woli ... No przynajmniej tu nie muszę sie rozpływać gdyz wsztystko zostało już o niej napisane ...
No i potem GOD SAVE THE QUEEN ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Mar 05, 2008 10:56 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Następnie jest Słodka Pani ... która jest jak dla mnie trochę dziwna ... i niepotrzebna ... |
Też tak twierdziłem, ale te końcowe gitary są cudne.
btw, jak na 6 to troche masz tych zastrzeżeń ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 8:13 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Arquest napisał: | | Następnie jest Słodka Pani ... która jest jak dla mnie trochę dziwna ... i niepotrzebna ... |
Też tak twierdziłem, ale te końcowe gitary są cudne.
btw, jak na 6 to troche masz tych zastrzeżeń ;P |
I co z tego ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Mar 06, 2008 2:54 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | To, że takie oceny mają tylko doskonałe albumy u Ciebie. |
Bo ten jest doskonały ... z dwoma małymi wyjątkami ... Ale jest zbyt piękny, żeby dać mu 5... Najbardziej zasługiwałby u mnie na 5,5 ale,że takiej oceny nie ma ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Lip 27, 2008 11:45 am Temat postu: |
|
|
Spotykam się często z twierdzeniem że to najlepszy album grupy. Może i najlepszy ale nie mój ulubiony. Jednak ocena 6 się należy. Sukces jak cholera, w dużej mierze dzięki "Bohemian Rhapsody". Jednak nie tylko ona jest tu godna uwagi. Tu nie ma słabych punktów... no może "Good Company" nie, też nie. Lubię bardzo z tej płytki utwór "The Prophet's Song" powala mnie i jest moim ulubionym z tego wydawnictwa. Żarciki muzyczne w postaci "Lazing On A Sunday Afternoon" czy "Seaside Rendezvous" są również wyborne. Cenię sobie także kompozycję Briana "39". Ta płytka jest w pierwszej trójce u mnie. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Nie Sie 24, 2008 7:39 pm Temat postu: |
|
|
| to genialny utwór, ale fakt, że trzeba się wsłuchać - wydaje się z początku irytujący, jako że wszystko wydaje się być 'obok siebie'. jeżeli się jednak wsłuchać, konstrukcja idealna:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Nie Sie 24, 2008 8:56 pm Temat postu: |
|
|
Dałam 6. Jedna z moich ulubieńszych płyt. Hity takie jak Bohemian Rhapsody, Love Of My Life, I'm In Love With My Car, Death On Two Legs. Ostatnio dosłownie zakochałam się w Seaside Rendezvous. Podziwiam też Rogera Taylora w piosence '39 za baaardzo wysoki falset (zresztą nie tylko za to). Także ode mnie 6, w pełni zasłużona. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sie 24, 2008 11:45 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | to genialny utwór, ale fakt, że trzeba się wsłuchać - wydaje się z początku irytujący, jako że wszystko wydaje się być 'obok siebie'. jeżeli się jednak wsłuchać, konstrukcja idealna:) |
No no, a końcówka tratuje. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pon Sie 25, 2008 6:54 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Oglądając dziś DVD ANATO właśnie zauważyłam w nielubianej przez ze mnie Sweet Lady jak genialnie w finiszu chłopcy się ścigają bas, gitara i perkusja. John to po prostu wymiata! Co jeszcze odkryje pięknego w muzyce Q.....  |
zawsze był to dla mnie jeden z najlepszych utworów na ANATO. Kąśliwy kawał hard rocka ze swietnym riffem. No i wokal Freddiego, wysoki, ostry, będący zapewne niezłą szkoła dla heavy metalowych wymiataczy wokalnych z lat późniejszych. Bardzo energetyczna rzecz. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ja

Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 71
|
Wysłany: Pon Wrz 08, 2008 6:59 pm Temat postu: |
|
|
6, nie ma o czym gadać. Najlepsza płyta.
I nadaje się do jazdy samochodem  _________________ I'll take you to the Seven Seas of Rhye |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Wrz 20, 2008 8:55 pm Temat postu: |
|
|
Genialny album, bez dwóch zdań!!!!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|