| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| SHEER HEART ATTACK |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
8% |
[ 2 ] |
| 5 |
|
44% |
[ 11 ] |
| 6 |
|
48% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 25 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Lut 06, 2006 9:27 pm Temat postu: tak, ale... |
|
|
| Bardzo dobry album. Daje 5. Ale bardziej cenie sobie NOTW. Do Sheer Heart Attack też mam sentyment bo to jeden z pierwszych albumów QUEEN które słuchałem. Jeżeli chodzi o chronologie wydania to pierwszy album naprawdę mający charakter i POWER ale późniejsze dokonania zespołu dowodzą że to nie ten album jest najlepszy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 5:59 pm Temat postu: |
|
|
A ja mam pytanie... - Jak rozumiecie tekst Killer Queen?
Nie chodzi mi tu o tłumaczenie, lecz o wskazówki interpretacyjne, lub tez Wasze wrażenia/przeczucia/przemyślenia ogólne. Widziałam już, że wymieniano go w wątku o "tekstach ulubionych", tudzież wspominano o nim jako o jednym z bardzo nielicznych, w których pojawia się jakiekolwiek nawiązanie do polityki ( Kruschev and Kennedy), no i historii (Marie Antoinette).
Ale chodzi mi o coś więcej, a zarazem o coś podstawowego - o kim/czym to jest? Poza tym, że o tajemniczej Killer Queen o nienasyconym apetycie Może istnieje jakiś klucz do tej piosenki?... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:02 pm Temat postu: |
|
|
O dziewczynie do towarzystwa... Takiej bardzo drogiej dziewczynie do towarzystwa, obracajacej sie w wysokich sferach...
"Guaranteed to blow your mind / Wanna try?"
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:12 pm Temat postu: |
|
|
No co wy, to jest o mamuśce Briana.
A ja też mam pytanie - jak rozumiecie nie tylko tekst, ale ogółem She Makes Me? Pytam poważnie.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:13 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | O dziewczynie do towarzystwa... Takiej bardzo drogiej dziewczynie do towarzystwa, obracajacej sie w wysokich sferach... |
Ooo - dzięki za tak szybką odpowiedź
No tak, to wiele wyjaśnia i jak najbardziej pasuje...recommended at the price ... .
Ale zastanawia mnie np porównanie do Marii Antoniny i jej słynnego tekstu z ciastkami (tudzież bułkami - bo raczej taką wersję słyszałam). Czy chodzi tylko o pokazanie arogancji/wyniosłości Killer Queen? Czy o coś więcej/innego? No i - czy wiadomo coś o konkretnych inspiracjach - jakiejś muzie , dzięki której tekst ten powstał? Bo brzmi ..hmm...tajemniczo, ale jednocześnie autentycznie, przekonująco dzięki swej szczegółowości. W ogóle ta piosenka ma klimat... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:14 pm Temat postu: |
|
|
Maria Antonina była kiedyś, o ile się nie mylę, królową Anglii. I ona zasłynęła ze zdania: "Let them eat cake". To była reakcja na to, jak powiedziano jej, że jej narodowi zaczyna brakować żywności czy coś takiego. Dlatego to ma być chyba właśnie podkreślenie jakiejś cechy Królowej - w końcu to jest KILLER Queen, więc musi być jakaś okrutna albo rządna władzy czy coś takiego. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:16 pm Temat postu: |
|
|
To jest jasne (tyle, że nie Anglii, lecz Francji) , ale pytałam jak rozumiecie to w TYM tekście... Wspomniałam już o wyniosłości jako potencjalnej interpretacji.
Aaaa - ok - żądza władzy też może być, jasne... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 6:18 pm Temat postu: |
|
|
No ja rozumiem to jako podkreślenie tego, że to KILLER Queen - jakaś arogancja bądź coś w tym stylu. Podkreślenie jej cechy charakteru porównując do aroganckie królowy Francji (okay, pomyliłem się ). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 9:35 pm Temat postu: |
|
|
killer queen nie byl czasem o jednym z kochankow freddiego? tym co pracowal w jakiejs firmie plytowej i mial jakies powiazania z zespolem? w ktoryms z programow o queen niedawnych byla chyba o tym mowa... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 10:45 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | killer queen nie byl czasem o jednym z kochankow freddiego? tym co pracowal w jakiejs firmie plytowej i mial jakies powiazania z zespolem? w ktoryms z programow o queen niedawnych byla chyba o tym mowa... |
Bizon - bardzo nie fajna wersja . Wolę juz tę o awangardowej prostytutce ( nie męskiej , zeby była jasność ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2006 11:06 pm Temat postu: |
|
|
Świetny album! Moje ulubione utwory to Brighton Rock, Stone Cold Crazy i In the laps of the gods... revisited, ale reszta też jest świenta  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2006 11:16 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | killer queen nie byl czasem o jednym z kochankow freddiego? tym co pracowal w jakiejs firmie plytowej i mial jakies powiazania z zespolem? w ktoryms z programow o queen niedawnych byla chyba o tym mowa... | Nie wiem jak w programie- czytalem wywiad z gosciem. Malo wiarygodne, moim zdaniem... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Mar 11, 2006 1:25 pm Temat postu: |
|
|
dobra czwórka.. czemu? Nie lubię szczególnie "dear Friends", bo psuje pozytywne wrażenie jakie odczułem po przesłuchaniu inych utworów z tej płyty.. Nie lubię również wokalu Briana Maya (oprócz "Who Wants To Live Forever") a ten wypadł tu słabo (lepsze było np. "Some Day, One Day").
"She Makes Me" to po prostu niewypał. Dziwne to, ale wolę "Hot Space"..
Może dlatego, że to płyta dyskotekowa?? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 6:11 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | Dziwne to, ale wolę "Hot Space"..
Może dlatego, że to płyta dyskotekowa?? |
Czyli się okazało,że nie tylko ja mam takie zdanie:). _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 6:13 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze się przekonacie do tego albumu  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Pon Mar 13, 2006 7:50 pm Temat postu: |
|
|
To jeden z moich ulubionych albumow. Moge go sluchac bez konca. _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 6:00 pm Temat postu: |
|
|
SHEER HEART ATTACK - cenie sobie wysoko ten album. uwielbiam KILLER QUEEN , NOW I'M HERE oraz IN THE LAP OF THE GODS...REVISITED ale reszty też nie pogardze. idealne brzmienie czystego rocka. takie krążki mi sie podobają. członkowie zespołu musieli być W OBJĘCIACH BOGÓW że takie cudo nagrali jak SHEER HEART ATTACK. moge tej płyty słuchać bez końca. _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Sister

Dołączył: 16 Kwi 2006 Posty: 137 Skąd: Nisko City
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 6:20 pm Temat postu: |
|
|
| Avalanche napisał: | Świetny album! Moje ulubione utwory to Brighton Rock, Stone Cold Crazy i In the laps of the gods... revisited, ale reszta też jest świenta  |
Podpisuję się czym się tylko da 
Oczywiście dałam 6  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon Maj 01, 2006 1:13 pm Temat postu: |
|
|
Sheer Heart Attack uznaję za pierwszą część trylogii (pozostałe to A Night At The Opera i A Day At The Races). O ile wszystkie trzy albumy mają taką samą budowę i koncept, o tyle na SHA brakuje utworu pokroju The Prophet's Song, Bohemian Rhapsody czy też The Millionare Waltz. I jeśli miałbym doszukiwać się dziury w całym, to właśnie brak takiego utworu uznałbym za wadę tej płyty... i tu mam mieszne uczucie Chociaż rozumiem, że zamysłem było, aby samo SHA jak i brak rozbudowanego utworu było odpowiedzią na Queen II i rzekome stwierdzenie, że Queen nie grają rocka...
Niemniej, album słucha się strasznie przyjemnie - żąglowanie nastrojami i wreszcie wykrystylizowany styl gry Briana A moimi faworytami są: Killer Queen, Tenement Funster, Lilly Of The Valley, Now I'm Here, Dear Friends , Misfire i She Makes Me.
Mocne 5  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 01, 2006 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| Jaime napisał: | | utworu pokroju The Prophet's Song, Bohemian Rhapsody czy też The Millionare Waltz. I jeśli miałbym doszukiwać się dziury w całym, to właśnie brak takiego utworu uznałbym za wadę tej płyty... |
ja bym powiedzial jednak, ze taki utwor jest...
tenement funster/flick of the wrist/lily of the valley... to jest wlasciwie jeden utwor podzielony na 3 czesci... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon Maj 01, 2006 1:40 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | Jaime napisał: | | utworu pokroju The Prophet's Song, Bohemian Rhapsody czy też The Millionare Waltz. I jeśli miałbym doszukiwać się dziury w całym, to właśnie brak takiego utworu uznałbym za wadę tej płyty... |
ja bym powiedzial jednak, ze taki utwor jest...
tenement funster/flick of the wrist/lily of the valley... to jest wlasciwie jeden utwor podzielony na 3 czesci... |
A ja nadal twierdzę, że nie ma. Owszem, płynnie przechodzą jeden po drugim i muzycznie tworzą całość. Jednak zauważ, że tekst każdego z tych kawałków ma inną tematykę, a nawet napisany jest w innym stylu. A mi właśnie chodziło o całość-jedność zarówno muzyczną jak i tekstową. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Pon Maj 01, 2006 6:47 pm Temat postu: |
|
|
ja za taki utwor uznalbym killer queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Killer Queen mimo że fajna rzecz to jednak nie ten kaliber co Bohemian ,March czy Prophet song(ja dorzucę jeszcze Radio ga-ga-będzie o czym pogadać przynajmniej:) .Mi osbiście też na SHA brakuje utworu takiego kalibru. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 8:07 pm Temat postu: |
|
|
| ja tam nie narzekam na brak tego "jednego" utworu , jak dla mnie caly album na 6 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 9:02 pm Temat postu: |
|
|
SHA wymyka się z poza skali .Mój ulubiony album Queen.Uwielbiam słuchać go w nocy na discmanie 'na ful'."Now I'm Here" zajebiście słucha się jadąc gdzieś daleko na rowerze,wypróbujcie kiedyś .Na początku nie mogłam strawić Konwalii i In The Lap Of The Gods-obu wersjii,a teraz są moimi ulubionymi pozycjami z SHA(właściwie to tylko LOTV i ITLOTG wersja Revisited,a poza tym znienawidzony przez większość Brighton Rock ).Kocham ten album  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | znienawidzony przez większość Brighton Rock ). |
ja sie jeszcze nie spotkalam z taka opinia. Kto nienawidzi Brighton Rock?  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Roman

Dołączył: 02 Maj 2006 Posty: 5
|
Wysłany: Sro Maj 03, 2006 10:24 pm Temat postu: |
|
|
Zawsze lubiłem "Brighton Rock". Mistrzostwo Briana Maya. A ogólnie o Sheer Heart Attack mogę powiedzieć, że wytrzymało próbę czasu. Miło wspominam te momenty kiedy słuchałem "Tenement Funster", czy "Lily Of The Valley"... Czasami wracam do nich... Obudziły się jakieś wspomnienia, więc już kończę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Akvin

Dołączył: 08 Sty 2006 Posty: 26
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 12:38 am Temat postu: |
|
|
Obsesyjnie słuchałem "Now I'm Here". "Tenenment Funster" ma cudowny klimat. "Misfire" i "Bring Back..." zawsze omijałem... jakoś mi nie pasowały do nastroju reszty utworów. _________________ Pozdrawiam
All you have to do is save the world...
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 9:50 am Temat postu: |
|
|
ja tez lubie brighton rock tylko to solo w srodkowej czesci utworu juz jest nudne , a tak ogolnie to bardzo lubie ten kawalek. tenemen funster najlepiej sie slucha razem z flick of the wirst i lily of the valley poniewaz jak to bizon napisal te 3 utwory lacza sie ze soba
Ostatnio zmieniony przez Rafal dnia Czw Maj 04, 2006 9:52 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 9:54 am Temat postu: |
|
|
A ja tam to solo bardzo lubię. In The Lap Of The Gods (NIE-Revisted) nie lubię - nawet nie, że mi najmniej podchodzi, po prostu tego nie lubię, mimo że nigdy nie przełączam dalej, bo uważam, że płyty słucha się w całości.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|