| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| SHEER HEART ATTACK |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
8% |
[ 2 ] |
| 5 |
|
44% |
[ 11 ] |
| 6 |
|
48% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 25 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| z tym glam rockiem bym się pohamował jednak! Gdyby zebrać poszczególne kawałki Queen i złożyć z tego album byłby glam rock. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jazz

Dołączył: 10 Paź 2007 Posty: 98
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 2:53 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | | z tym glam rockiem bym się pohamował jednak! Gdyby zebrać poszczególne kawałki Queen i złożyć z tego album byłby glam rock. |
Ok, może inaczej - glam rock z elementami różnych innych gatunków  _________________
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego be free be free to yourself |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 2:56 pm Temat postu: |
|
|
no teraz możemy iść na randkę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jazz

Dołączył: 10 Paź 2007 Posty: 98
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 6:35 pm Temat postu: |
|
|
| Het napisał: | no teraz możemy iść na randkę  |
Słucham?? ja jestem hetero  _________________
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego be free be free to yourself |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 6:47 pm Temat postu: |
|
|
Jazz, spokojnie! Het żartował...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jazz

Dołączył: 10 Paź 2007 Posty: 98
|
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Akurat, to przecież rock 'n rollowy luzak.  |
No, tak, ale heteroseksualny  _________________
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego be free be free to yourself |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:05 am Temat postu: |
|
|
Na tym albumie jest parę piosenek po prostu wybitnych. Do takich zaliczę Brighton Rock, Killer Queen, Stone Cold Crazy, Flick Of The Wrist (łącznie z Lily In The Valley, nie wyobrażam sobie słuchania "Flick..." bez tej kontynuacji) oraz fantastyczne In The Lap Of The Gods Revisited - doskonałe na zakończenie płyty, a także na zakończenie koncertu (dopóki nie ukazało się We Are The Champions). Te piosenki po prostu fascynują, szczególnie In The Lap Of The Gods (Revisited) - utwór tak podniosły, radosny i uroczysty, że już chyba bardziej się nie da. Wielką popularność zdobyło Now I'm Here, choć mnie się ta melodia zawsze wydawała tak banalna, że aż mdła - dopiero niedawno się do niej trochę przekonałem. Gniotów jakichś specjalnych na tej płycie nie znajduję. She Makes Me jako tako mi się podoba - możliwe, że ta próba psychodelii mogłaby być trochę ambitniejsza, ale całkokształt jest miły dla ucha. Taki "przestój w akcji", jak Dear Friends też wydaje mi się potrzebny - bardzo ładna melodia, swoją drogą. Tenement Funster ujdzie, choć podoba mi się chyba najmniej. Bardzo pozytywne odczucia mam przy Bring Back That Leroy Brown - brzmienie trochę jazzowe, uważam, że bardzo, ale to bardzo udane. Świetnie zgrane instrumenty, subtelny wokal. Misfire brzmi jak najbardziej typowy pop, ale jest w tym coś wspaniałego. In The Lap Of The Gods nie lubię za to zwolnienie taśmy, zupełnie niepotrzebne według mnie. Imponują mi za to te piski Rogera Taylora, które perkusista umiał idealnie powtórzyć na żywo. _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:08 am Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: | | Na tym albumie jest parę piosenek po prostu wybitnych. Do takich zaliczę Brighton Rock |
Wybitna to w tym utworze jest solówka Briana i nic więcej... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:11 am Temat postu: |
|
|
I czyni piosenkę wybitną. Wprawdzie nie przepadałem za ciągnięciem tej solówki w nieskończoność na koncertach, ale na płycie jest wszystko ok Poza tym, nie wiem, co się Tobie nie podoba w tej części pozasolówkowej - tamtą też bardzo lubię  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:15 am Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: | | Poza tym, nie wiem, co się Tobie nie podoba w tej części pozasolówkowej |
Wszystko... No, może nie wszystko...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Lis 03, 2007 11:17 am Temat postu: |
|
|
Mnie ta melodia urzekła od samego początku Fajne te zmiany tonacji we zwrotce, nie potrafię tego skrytykować  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Fajne w "Brighton Rock" są te zmiany wysokości głosu Freddiego, dzięki czemu wokal jest tu naprawdę interesujący. Poza tym...taki po prostu dynamiczny kawałek, dobry na otwarcie doskonałej płyty... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 3:11 pm Temat postu: |
|
|
Świetny riff! Cała kompozycja ma też ogromny "czad"... Podoba mi się początek , taki... jarmarczny
A zmiana głosu w fragmencie
It's so good to know there's still a little magic in the air
I'll weave my spell
powala!
No i fajna zbiorowa zaśpiewka w "refrenie" czyli
Oh rock of ages do not crumble
Love is breathing still
Oh lady moon shine down
A little people magic if you will
Świetna kompozycja! _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 4:10 pm Temat postu: |
|
|
A mi w Brighton Rock najbardziej podoba się ostatnie 10 sekund  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lis 04, 2007 11:10 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | A czy te zmiany wysokości głosu nie mają czegoś wspólnego z gmeraniem przy taśmie? |
Mają.
Ale Freddie musiał też popracować nad tym paszczowo, bo same gmeranie takiego efektu by chyba nie dało. Tzn, inaczej, może by i dało, ale nie brzmiałoby to tak naturalnie. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Pon Lis 05, 2007 12:17 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 12:13 am Temat postu: |
|
|
Brighton Rock świetne jest w całości i basta! _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 1:32 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Brighton Rock świetne jest w całości i basta! |
Tak jest, hej! /o/
Ogólnie jeden z najlepszych punktów programu na tej płycie. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Zmieniłem trochę zdanie na temat tej płyty. Solidny album, posiada utwory genialane (wspaniała trójca) i kompletnie nieudane (She Makes Me, Dear Friends). Reszta jest na równym poziomie, czasem ciut lepszym (Killer Queen, Stone Cold Crazy) czasem ciut gorszym (Now I'm Here). Obie łapy Bogów mnie osobiście nie irytują, a czasami to nawet i się podobają. Wiadome jest, że bombowe jest Misfire (trochę takie Who Needs You).
No... Teraz bym wystawił albumowi ocenę 4 a przecież to dobra ocena, zawsze cieszę się z czwórek w szkole  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 9:19 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Zmieniłem trochę zdanie na temat tej płyty. Solidny album, posiada utwory genialane (wspaniała trójca) i kompletnie nieudane (She Makes Me, Dear Friends). |
Co do "She Makes Me" to się z Tobą absolutnie zgadzam. Natomiast w przypadku "Dear Friends" mam zupełnie inne zdanie To według mnie jedna z najlepszych "miniaturek", jakie powstały  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 10:01 pm Temat postu: |
|
|
mnie dear friends nie pasuje w tym miejscu plyty, w ktorym jest... jak dla mnie , duzo lepiej brzmialoby na samym koncu, juz po ITLOTG...R, nawet jaki hidden track powiedzmy po 20-30 sek. ciszy... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Lis 05, 2007 10:19 pm Temat postu: |
|
|
Chyba się zgodzę: ta piosenka mogłaby być ciekawym zakończeniem albumu. Ewentualnie można by ją umieścić tuż przed "ITLOTG...Revisited" kosztem "She Makes Me". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Slightly mad

Dołączył: 18 Lut 2008 Posty: 12 Skąd: Bielsko- Biała
|
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 6:38 pm Temat postu: |
|
|
Kupiłem ją dzisiaj i przesłuchałem trzy razy, album genialny!!!  _________________ Drink to the sound of the song parade... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 1:43 pm Temat postu: |
|
|
Pierwszy z tych wielkich! Genialny!
Gdy byłem dzieciakiem nie przepadałem. Jednak dziś gdy dorosłem już do takiej muzy, uwielbiam i bardzo często wracam. Mam wrażenie że nigdy później Brian nie grał już z taką ekspresją na gitarze jak tutaj. Może się mylę ale takie mam odczucia. Ocena 6, a mój faworyt z płyty to "Flick Of The Wrist".
OK. Na dziś starczy _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 4:50 pm Temat postu: |
|
|
kolejny z ulubionych moich albumów.
Brighton Rock - długaśny czas myślałam, że jest to utwór instrumentalny i go nie słuchałam. Dopiero oglądając jakiś koncert dowiedziałam się, że to normalny utwór z tekstem. I szczerze mówiąc: byłam straszną idiotką nie przesłuchując od razu tego utworu. Uwielbiam wokal Freddiego (płynne przechodzenie z falsetu na zwykły głos) oraz perkusję Roga. Po prostu cud miód dla mnie.
Killer Queen - przyjemny utwór, od niego zaczęło o Queen być głośno. I bardzo lubię perkusję tutaj
Tenement Funster - lubię, tak jak każdą piosenkę Taylora. Jednak mimo tego, że większość uważą ją za jedną z lepszych jego piosenek, to u mnie jest na poziomie 4+. Także posłuchać jej lubię, ale fanatyczką nie jestem:P
Flick Of The Wrist - uwielbiam ten niski wokal, gdy śpiewają razem. po prostu za każdym razem ekstazę przeżywam
Lilly Of The Valley - piękna ballada, bardzo ładnie przechodzą z FOTW do LOTV. Jedna z moich ulubionych na płycie.
Now I'm Here - kiedyś była to piosenka "może być", teraz coraz bardziej się do niej przekonuję. Ale i tak wolę chyba wersję koncertową
In The Lap Of The Gods - przez długi czas miałam do niej uraz, bo gdy ją pierwszy raz usłyszałam to wieszałam firanki stojąc na krześle. Usłyszawszy "przyjemny" dla ucha falsecik Rogera na samiutkim początku, bardzo "przyjemnie" z owego krzesła spadłam. Ale jak już się z nią przeprosiłam, to mi się spodobała. Zwłaszcza fragment z "I want you to", gdy Rog zaczyna znowu śpiewać falsetem. No i teraz się nadziwić nie mogę jak Taylor, z takim głosem, może tak wyciągać. Kosmos
Stone Cold Crazy - bardzo rockowa piosenka, do moich ulubionych należy, ale czasem posłucham
Dear Friends - tego słucham zawłaszcza jak mam doła, smutna ballada. Zapuszczę ją kiedyś moim przyjaciołom
Misfire - debiucik Johna, przyjemna piosenka, od niedawna zaczęłam słuchać jej częściej. Pozytywna
Bring Back That Leroy Brown - tej piosenki nie lubię, bo ile razy chcę sobie pośpiewać z Freddiem to nadążam wymamrotać tylko tytuł
She Makes Me - piosenka bardzo fajna, ale troszkę... za długa. Koncpcja fajna, melodia jest dość specyficzna, ale po 2 minutach zaczynam się męczyć. także rzadko słucham całość.
In The Lap Of The Gods (Revisited) - polubiałam ją słuchając w wersji live i tą wersję wolę. jakoś tak ładniej im to "wo wo wo" wychodzi
Generlanie 5+, ale że daje się na korzyść "ucznia" (tudzież piosenki czy albumu), więc dam 6. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 5:33 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: |
In The Lap Of The Gods - przez długi czas miałam do niej uraz, bo gdy ją pierwszy raz usłyszałam to wieszałam firanki stojąc na krześle. Usłyszawszy "przyjemny" dla ucha falsecik Rogera na samiutkim początku, bardzo "przyjemnie" z owego krzesła spadłam. Ale jak już się z nią przeprosiłam, to mi się spodobała. Zwłaszcza fragment z "I want you to", gdy Rog zaczyna znowu śpiewać falsetem. No i teraz się nadziwić nie mogę jak Taylor, z takim głosem, może tak wyciągać. Kosmos
|
Dokładnie. Popis wokalny Rogera jest w tej piosence nisamowity. Taki "nieziemski".
| irminella napisał: |
Stone Cold Crazy - bardzo rockowa piosenka, do moich ulubionych należy, ale czasem posłucham. |
Ja bym powiedział, że to jest wręcz metal. A dokładnie jedni mówią thrash inni heavy. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 5:35 pm Temat postu: |
|
|
| Ja zaś, że to hard rock. Ciężkiej gitary tu nie ma, mocnej perkusji też nie.. jedyne co jest to szybkość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Paź 11, 2008 5:39 pm Temat postu: |
|
|
Nie znam się na tym. ja tylko mogę ocenić czy wolne czy szybkie. I czy dobrze słychać perkusję, za resztę się nie chwytam  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|