| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| SHEER HEART ATTACK |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
8% |
[ 2 ] |
| 5 |
|
44% |
[ 11 ] |
| 6 |
|
48% |
[ 12 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 25 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Czw Maj 04, 2006 2:27 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Just_A_Poor_Girl15 napisał: | znienawidzony przez większość Brighton Rock ). |
ja sie jeszcze nie spotkalam z taka opinia. Kto nienawidzi Brighton Rock?  |
nooo,chyba musisz przyznać że niewiele osób lubi te solówki Briana które w Brighton Rock zajmują 4/5 całości? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 4:12 pm Temat postu: |
|
|
Daję cztery. To w sam raz. Wszystkie sześć pierwszych albumów są na tym poziomie. Reszta to kicha! _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 4:17 pm Temat postu: |
|
|
| Queen_maniak napisał: | | Daję cztery. To w sam raz. (...) |
jak możesz dawać 4 tak znakomitemu albumowi!? "Killer Queen", "Tenement Funster" czy "Flick OF The Wrist" już za te piosenki można dać 5! Dodatkowo ciekawe efekty w "In The Lap Of The Gods", 11 miejsce "Now I'm Here" na brytyjskich listach w 1974, czy mocne, energiczne "Stone Cold Crazy"! Tu już można dać 6! Choć pozytywne wrażenie może popsuć "Dear Friends" i "She MAkes Me", to album zasługuje co najmniej na mocną 5 lub 6! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:00 pm Temat postu: |
|
|
Queen Fan - jak Ty nic nie rozumiesz! Cztery to i tak za dużo!!! Brighton Rock przeczy szóstemu przykazaniu, In The Lap Of The Gods - "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Takich kwiatków na albumie jest dużo więcej!!! Uważajcie! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:10 pm Temat postu: |
|
|
Daję czwóreczkę. Tak samo jak dwie poprzednie i po SHA dwie następne.
NOTW już ma trzy i pół.
Ale do rzeczy: na tym albumie nie cierpię takich kawałów jak:
- Brighton Rock
- Tenement Funster
- Flick of the Wrist
- In The Lap Of The GODS - ta pierwsza; w ogóle CO TO ZA POGAŃSKI TYTUŁ
- She makes me - co to w ogóle jest? Kogo tam ten Brian tak rżnie, za przeproszeniem, że tak strasznie na końcu sapie? W ogole ta piosenka jest bez jednym wielkim NIEPOROZUMIENIEM.
Cała płyta na 4. Starczy! Nie mniej nie więcej _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:12 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Queen Fan - jak Ty nic nie rozumiesz! Cztery to i tak za dużo!!! Brighton Rock przeczy szóstemu przykazaniu, In The Lap Of The Gods - "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Takich kwiatków na albumie jest dużo więcej!!! Uważajcie! |
ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ! _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queen_maniak
Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 24 Skąd: Pyrlandia
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:17 pm Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: | | Edytuj posty. |
Sorry, ale nie wiem jak się odcina cytaty pojedynczo! _________________ "Cokolwiek robisz, rób to z klasą, kochanie"
Freddie Mercury |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Queen Fan - jak Ty nic nie rozumiesz! Cztery to i tak za dużo!!! Brighton Rock przeczy szóstemu przykazaniu, In The Lap Of The Gods - "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Takich kwiatków na albumie jest dużo więcej!!! Uważajcie! |
nie wszyscy ,ktorzy sluchaja queen sa katolikami . w innych religiach nie ma jednego boga tylko jest kilku , i co?? dla kazdego(kazdej wiary) ma powstac inna wersja utworu/albumu ??? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 5:59 pm Temat postu: |
|
|
spoko,to była tylko ironia(wiem,bo sama chciałam dokładnie to samo napisać,ale się spóźniłam)
eeeeeeoooooooo(t)! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 6:50 pm Temat postu: |
|
|
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 6:53 pm Temat postu: |
|
|
ja to odebralem inaczej , chociarz trudno bylo mi w to uwierzyc
nie bylo mnie tu z 4 dni i zdazylem przez ten czas zapomniec o atmosferze jaka tu panuje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Czw Maj 25, 2006 9:12 pm Temat postu: |
|
|
Płyta na szósteczkę.
Jedynym niewypałem jest "She makes me" Maya i "In the lap of the gods" Mercury'ego część pierwsza - nie przekonuje mnie.
Pozostałe utwory to MAJSTERCZYK.
Fajnie, że Janek się przełamał i napisał bardzi fajną piosenkę "Misfire"
Nie rozumiem co niektórzy z Was mają do "Dear Friends"?  _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Maj 28, 2006 10:19 am Temat postu: |
|
|
| Just_A_Poor_Girl15 napisał: | | Marysia napisał: | | Just_A_Poor_Girl15 napisał: | znienawidzony przez większość Brighton Rock ). |
ja sie jeszcze nie spotkalam z taka opinia. Kto nienawidzi Brighton Rock?  |
nooo,chyba musisz przyznać że niewiele osób lubi te solówki Briana które w Brighton Rock zajmują 4/5 całości? |
Hem? I love it! Brighton Rock to jeden z moich ukochanych kawalkow, a ta solowka Briana jest bardzo rockowa i absolutnie wypasiata. A spiew Fredka na poczatku ekstra, uwielbiam jak z tego falsetu przechodzi w normalny spiew. SUPER! _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Maj 28, 2006 3:11 pm Temat postu: |
|
|
| Jeśli chodzi o utwór "Brighton Rock" - jest wspaniały, ale jeśli chodzi o "Solo Guitar" - to już nie za bardzo... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Nie Maj 28, 2006 3:25 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | Jeśli chodzi o utwór "Brighton Rock" - jest wspaniały, ale jeśli chodzi o "Solo Guitar" - to już nie za bardzo... |
Co do pierwszego się zgodzę, ale to drugie ... hmmm... zależy gdzie, na jakim koncercie; np na Wembley było świetne guitar solo! _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Maj 28, 2006 3:29 pm Temat postu: |
|
|
Mi osobiście najbardziej podobają się solówki z 1981 r. - Montreal, Buenos Aires.. ( i solówka Rogera fajna ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Nie Maj 28, 2006 10:02 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | Mi osobiście najbardziej podobają się solówki z 1981 r. - Montreal, Buenos Aires.. ( i solówka Rogera fajna ) |
Taaak, mam ten koncert z Montrealu i ... jakoś nie bardzo mi się w całości podoba. Freddie'mu zdarza się zafałszować, niepotrzebnie improwizuje "krzykami", brzmienie perkusji Rogera niezbyt ciekawe, solówki Briana na gitarze i Rogera na perkusji (razem) są takie sobie, no i do tego dochodzi reakcja publiki - ZERO RADOCHY, nawet tych pod sceną.
Uważam, że Wembley to najlepsze show w całej karierze Queen.
Pamiętajcie, że to tylko moje zdanie  _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Maj 29, 2006 1:03 pm Temat postu: |
|
|
Live Aid to też niezłe show.
Co do solówek - podoba mi się także ta z Milton Keyenes, mimo, że Brian wyrwał kabel od wzmaczniacza. Ale i tak jest cool.
Solówki jednak omijam najszerszym łukiem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 12:09 pm Temat postu: |
|
|
| chodzący_szaleniec napisał: | | Uważam, że Wembley to najlepsze show w całej karierze Queen. |
Taaaa....
Ja uwazam, ze jeden z... moze nie najgorszych, ale w porownaniu z tym, co oni grali jest przecietny do bolu... Polecam Hammersmith 1979 albo Sao Paulo. TO sie nazywa show!
W Wembley brzmienie perkusji tez zostawia wiele do zyczenia, zas Brian chyba zapomnial ze ma cos takiego jak "przester"- jego gitara jest tak plaska jak NIGDY wczesniej, okropny dzwiek... Freddie zas jest ewidentnie w kiepskiej formie- co mozna zauwazyc porownujac Wembley do chocby Budapesztu- tylko kilka dni roznicy, a wystep jakze rozny! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 4:15 pm Temat postu: |
|
|
Trudno to porównywać jak jednen ma zremasterowany dźwięk a drugi nie. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:15 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | chodzący_szaleniec napisał: | | Uważam, że Wembley to najlepsze show w całej karierze Queen. |
Taaaa....
Ja uwazam, ze jeden z... moze nie najgorszych, ale w porownaniu z tym, co oni grali jest przecietny do bolu... Polecam Hammersmith 1979 albo Sao Paulo. TO sie nazywa show!
W Wembley brzmienie perkusji tez zostawia wiele do zyczenia, zas Brian chyba zapomnial ze ma cos takiego jak "przester"- jego gitara jest tak plaska jak NIGDY wczesniej, okropny dzwiek... Freddie zas jest ewidentnie w kiepskiej formie- co mozna zauwazyc porownujac Wembley do chocby Budapesztu- tylko kilka dni roznicy, a wystep jakze rozny! |
Nie mogę się z Tobą zgodzić, Fenderku, ale ... o gustach się nie dyskutuje
Ja osobiście uważam, że Magic Tour był najbardziej udaną trasą w całej karierze Queen, mimo tego, że w tamtym okresie zespół wydawał albumy zmierzające w kierunku pop'u, które ja - nawiasem mówiąć - oceniam na 4+, to jednak koncerty grali bardzo rockowe. Jeśli chodzi o albumy to, owszem, wyżej stawiam te z lat 70-tych. Zresztą ... KAŻDA PŁYTA QUEEN JEST INNA, KAŻDA JEST WYJĄTKOWA!  _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:17 pm Temat postu: |
|
|
Dobrze gada dla mnie magic tour to jak Greatests hits Live Dlatego to moja ulubiona trasa koncertowa. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:20 pm Temat postu: |
|
|
Fakt, trasa Magic to najlepsza setlista i zespół u szczytu popularności
Plus mogę dodać za światła..
Mi Wembley się też "średnio" podoba. Qrcze, wszystko tak naprawdę przez piosenki: "Under Pressure" i "Hammer To Fall".. - te dwie mi podpadły  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:21 pm Temat postu: |
|
|
| chodzący_szaleniec napisał: |
Nie mogę się z Tobą zgodzić, Fenderku, ale ... o gustach się nie dyskutuje
|
a jakie slyszales koncerty oprocz trasy magic tour? bo sorry, ale jak sie slucha tras z 84 czy 86 roku i porownuje z tymi z drugiej polowy lat 70 tych, to jak dla mnie roznica jest ogromna i to bynajmniej nie na korzysc lat 80tych... moze i show bylo wieksze, ale muzycznie trasy po hot space byly dla mnie kiepskie... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:28 pm Temat postu: |
|
|
gdzies na forum krazy "liar" na zywo z lat 70, poszukaj sobie i poczuj, jak opada Ci szczeka  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 7:35 pm Temat postu: |
|
|
a tak w ogole... czy to czasem nie byl temat o sheer heart attack?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 8:13 pm Temat postu: |
|
|
Poszukaj lepiej Stone cold crazy z Rainbow 1974 który dałem na forum. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|