| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| QUEEN II |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 5 |
|
24% |
[ 9 ] |
| 6 |
|
75% |
[ 28 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 37 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 6:10 pm Temat postu: |
|
|
proponuje posluchac some day z sluchawkami na uszach dobrymi... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
chodzący_szaleniec
Dołączył: 25 Maj 2006 Posty: 99
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 6:15 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | proponuje posluchac some day z sluchawkami na uszach dobrymi... |
Mam dobre słuchawki, marki Sony(kupione tydzień temu)takie na wierze, ale używam częściej do discmana
I tak się składa, że słuchałem, całkiem niedawno (chyba wczoraj) - cóż za zbieg okoliczność. Prawda? _________________ If there's a God or any kind of justice under the sky
If there's a point, if there's a reason to live or die
If there's an anwsers to the questions, we feel bound to ask
Show Yourself - Destroy our Fears - release Your Mask |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 9:42 pm Temat postu: |
|
|
Mi Some Day, One Day też na początku nie przypadł do gustu, ale po kilku przesłuchaniach zakochałem się w tym utworze. To jest naprawde klimatyczna ballada  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fredziontko

Dołączył: 14 Maj 2006 Posty: 40 Skąd: świętrzyska dziura czasem zwana złośliwie Klerykowem
|
Wysłany: Wto Cze 06, 2006 2:03 pm Temat postu: |
|
|
Jeden z moich ulubionych albumów Daje mu piątkę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Lip 10, 2006 9:07 pm Temat postu: |
|
|
Ostatni zacząłem molestować pisoenkę NEVERMORE. Coś genialnego i pięknego. I znów, znów wciąż to słucham. Najgenialniejszy kawałek z tej płyty. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon Lip 10, 2006 11:35 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Ostatni zacząłem molestować pisoenkę NEVERMORE. Coś genialnego i pięknego. I znów, znów wciąż to słucham. Najgenialniejszy kawałek z tej płyty. |
Też mam słabość do tego kawałka. Ładny tekst i śpiew Poza tym, podczas końcowej fazy utworu - kumulacji, kiedy to napięcie sięga zenitu zawsze mam dreszcze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 12:48 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | kiedy to napięcie sięga zenitu zawsze mam dreszcze |
teraz nie pisze sie, ze 'zawsze mam dreszcze', tylko 'zawsze dostaje orgazmu' wiesz... taka moda hehehe nawet jesli pisza to 13-14 latki, ktore o orgazmie pojecia nie maja
ja nienawidze slucfhac tej plyty na wyrywki.. jak juz slucham to albo calosc, albo chociaz jak nie mam ochoty na calosc, a chce posluchac 'marsza...', to zapuszczam caly kawalek od 'fairy fellers...' po 'funny how love is' ... nie potrafie puscic ktoregos z nich osobno... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 10:17 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | teraz nie pisze sie, ze 'zawsze mam dreszcze', tylko 'zawsze dostaje orgazmu' wiesz... taka moda hehehe nawet jesli pisza to 13-14 latki, ktore o orgazmie pojecia nie maja |
Zapamiętam Z tego co słyszałem w TV i radiu, to część dzisiejszej młodzieży już w tym wieku doskonale orientuje się w TYCH sprawach (Mówię niczym stary tetryk ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 10:21 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
taka moda hehehe nawet jesli pisza to 13-14 latki, ktore o orgazmie pojecia nie maja |
hehe a ty Bizon jeteś specjalistą co do orgazmów nie ??  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 12:06 pm Temat postu: |
|
|
a od kiedy to sex idzie w parze ze stalymi zwiazkami?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SeaXgasT

Dołączył: 18 Lip 2006 Posty: 9 Skąd: okolice Tomaszowa Lubelskiego
|
Wysłany: Wto Lip 18, 2006 6:19 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | Cytat: | | kiedy to napięcie sięga zenitu zawsze mam dreszcze |
teraz nie pisze sie, ze 'zawsze mam dreszcze', tylko 'zawsze dostaje orgazmu' wiesz... taka moda hehehe nawet jesli pisza to 13-14 latki, ktore o orgazmie pojecia nie maja
ja nienawidze slucfhac tej plyty na wyrywki.. jak juz slucham to albo calosc, albo chociaz jak nie mam ochoty na calosc, a chce posluchac 'marsza...', to zapuszczam caly kawalek od 'fairy fellers...' po 'funny how love is' ... nie potrafie puscic ktoregos z nich osobno... |
Tą płytę trzeba słuchać jako całość... Ja lubię sobie ją włączyć w nocy-niesamowity nastró... A ten krążek został niedoceniony bo wyprzedzał muzycznie w chwili wydania swoje czasy. Szkoda, że teraz nie jest szeroko znana... _________________ www.brianmay.cba.pl
Świetna strona, przeze mnie współtworzona:)! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Lip 19, 2006 1:13 am Temat postu: |
|
|
Mam ta plyte na jednym krazku z Sheer Heart Attack i uwazam ze to swietnie polaczenie, bo obie doskonale do siebie pasuja. A Queen II to po prostu majsterszyk. Uwielbiam zwlaszcza "From father to son" i "Nevermore" z cudowna klawiszowa wstawka Freddiego. Szkoda ze to taki krotki utwor ale ma swoj klimat.
Najczesciej siegam po ta plyte (podwojna). To naprawde dobra plyta i trzeba dojrzec zeby ja pokochac:P[/list] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RafalB

Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 20 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 6:44 pm Temat postu: |
|
|
| Genialna płyta. Praktycznie wszystko mi się na niej podoba. Father To Son uwielbiam, White Queen jest piękne, chociaż lepiej na koncertach wychodziło, Ogre Battle wymiata! No i moja ulubiona część płyty The Fairy Feller's Master-Stroke->Nevermore->The March Of The Black Queen to cos wspaniałego. Dla mnie te 3 utwory to jedna całość. Takie Nevermore jakie krótkie, a jakie piękne! Ogólnie bardzo lubię słuchać tej płyty. Dałem 6. Obok ANATO, Innuendo, i Made In Heaven moja ulubiona płyta Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Nie Lip 23, 2006 8:21 pm Temat postu: |
|
|
| RafalB napisał: | | Genialna płyta. Praktycznie wszystko mi się na niej podoba. Father To Son uwielbiam, White Queen jest piękne, chociaż lepiej na koncertach wychodziło, Ogre Battle wymiata! No i moja ulubiona część płyty The Fairy Feller's Master-Stroke->Nevermore->The March Of The Black Queen to cos wspaniałego. Dla mnie te 3 utwory to jedna całość. Takie Nevermore jakie krótkie, a jakie piękne! Ogólnie bardzo lubię słuchać tej płyty. Dałem 6. Obok ANATO, Innuendo, i Made In Heaven moja ulubiona płyta Queen. |
Zgadzam się z każdym słowem. ja również zaliczam Queen II do moich ulubionych albumów, wyprzedzają ją te same płyty wymienione wcześniej przez RafalB. Oczywiście album otrzymał ode mnie szóstkę, uważam bardzo zasłużenie! Uwielbiam zwłaszcza strone czarną tej płyty - MAJSTERSZTYK! Stronę białą - nie powiem - też lubię! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 12:53 am Temat postu: |
|
|
| Album jest dobry. Jednak według mnie nie ma porównania z np ''Innuendo'' czy ''A night at the opera''. ''The march Of The Black Queen'' dla mnie the best z tego krążka. ''White Queen'' niecierpie! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 12:57 am Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 1:01 am Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | snopek_89 napisał: | | ''White Queen'' niecierpie! |
eeeh, WQ to zaraz obok TFFMS i Nevermore najlepszy kawałek z tej płyty - zaraz po nich jest MOTBQ  |
nie wszystkim podoba sie to samo, kazdy ma inne upodobania  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 1:02 am Temat postu: |
|
|
Genialny album - 6+! Tyle już jestem na tym forum, a jeszcze się chyba nie wypowiadałem o Q2 tak więc to obok Innuendo mój ulubiony album Queen - mógłbym o nim napisać to co o Barcelonie - czyli genialny i doskonały w każdej sekundzie a poza tym to obecny Mistrz Queendialu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 1:07 am Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 1:02 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie doszłam do wniosku, że zdecydowanie za mało napisałam w tym temacie o Queen II. A album ten niewątpliwie jest wart, aby o nim podyskutować (czyt. wychwalać go).
Na Queen II wszystko ma swoje miejsce, jest spójne i dopracowane:
1) Procession - choć utwór krótki, za to uroczysty i podniosły
następnie płynne przejście w:
2) Father To Son - gitara i perkusja wkraczają pełną parą – brzmią świetnie w tym utworze
3) White Queen – poetycki wręcz tekst, cudowne przeplatanie się spokojnej melodii (z delikatnym akompaniamentem gitary) z mocniejszymi fragmentami, następnie wspaniała gitarowa solówka, wejście perkusji, mocny wokal i zwieńczenie – tworzące razem z początkowym fragmentem klamrę utworu. Ta ballada jest przepiękna, niepowtarzalna, nie mogę się zgodzić z Tobą, snopek_89.
4) Some Day One Day – kolejna sentymentalna ballada + słodki głosik Bri. W ogóle Brian był na tej płycie jakoś tak lirycznie, nastrojowo usposobiony
5) The Loser in the End - mocna perkusja, do tego idealnie pasuje głos Roger’a, warto zwrócić uwagę na tekst…
Teraz Strona Czarna… coś niepowtarzalnego
6) Ogre Battle – mocny, agresywny, dynamiczny utwór, przecudne gitarowe riffy
7) Fairy Feller's Master Stroke – barokowy przepych: podkład klawesynu, wspaniałe chórki, mój faworyt (jakby to powiedziała Beata Tyszkiewicz w Tańcu z Gwiazdami)
8 ) Nevermore – cudne przejście z FFMS i miniaturka a la Freddie
9) March of the Black Queen – lepsze od BoRhap, zmiany tempa (raz tak podniośle, za chwilę agresywnie i rockowo), cudowne harmonie wokalne, gitarowe wstawki, TMOTBQ nie da się opisać – trzeba posłuchać
10) Funny How Love Is – cudne zakończenie tej barokowej suity
11) Seven Seas of Rhye – przebojowe, dynamiczne, wpada ucho...
Album robi na mnie niesamowite wrażenie! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 7:25 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | snopek_89 napisał: | | ''White Queen'' niecierpie! |
eeeh, WQ to zaraz obok TFFMS i Nevermore najlepszy kawałek z tej płyty - zaraz po nich jest MOTBQ  |
Oj tam tłumaczenia. Zabijmy autora tego textu po prostu. *runs* _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: |
Oj tam tłumaczenia. Zabijmy autora tego textu po prostu.[/i] *runs* |
może lepiej poczekajmy z takimi drastycznymi środkami - ja kiedyś miałem podobnie 2-3 lata temu nie cierpiałem utworu Innuendo, a teraz myśle sobie czy ja jakiś poj****y byłem czy co tak więc myśle, że jeszcze do Snopka (a raczej Snopki ) dotrze piękno Białej Królowej
PS. Cater o co chodzi z tym *runs*? już przy kilku Twoich postach to widziałem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 8:06 pm Temat postu: |
|
|
[quote="kwak"] | caterkiller napisał: |
Oj tam tłumaczenia. Zabijmy autora tego textu po prostu.[/i] *runs* |
może lepiej poczekajmy z takimi drastycznymi środkami - ja kiedyś miałem podobnie 2-3 lata temu nie cierpiałem utworu Innuendo, a teraz myśle sobie czy ja jakiś poj****y byłem czy co tak więc myśle, że jeszcze do Snopka (a raczej Snopki ) dotrze piękno Białej Królowej
ojjj tak jestem tego samego zdania, jeszcze bym chciała pozyc ...troche chociaz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sie 08, 2006 8:13 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | | ja kiedyś miałem podobnie 2-3 lata temu nie cierpiałem utworu Innuendo, a teraz myśle sobie czy ja jakiś poj****y byłem czy co |
Poj****y byłeś. :] Ale ja też kiedyś nie widziałem w tym utworze nic nadzwyczajnego. Inna sprawa, że wtedy słuchałem Bon Jovi, m.in. ^^
| kwak napisał: | PS. Cater o co chodzi z tym *runs*? już przy kilku Twoich postach to widziałem  |
Z przyzwyczajenia uciekam przed userami, którzy mogą nie być zachwyceni treścią moich postów. :]
| snopek_89 napisał: | | ojjj tak jestem tego samego zdania, jeszcze bym chciała pozyc ...troche chociaz |
No, jak tak ładnie prosisz..  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Antares

Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 537 Skąd: Sieradz/Lublin
|
Wysłany: Czw Sie 17, 2006 9:32 pm Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich forumowiczów - fanów Queen. Zacząłem interesować się zespołem Queen około pół roku temu oczywiście hity Queen od zawsze wpadały mi w ucho... zainteresowałem się i stało się zakochałem się... jak wielu Przyzwyczajony do hitów z The Greatest I, II i III oraz do płyt Innuendo, Made in Heaven, The Miracle, A Kind of Magic nareszcie sięgnąłem po dawniejsze albumy. I... szok Queen II album poprostu boski... to wogóle inne oblicze tego zespołu wspaniałe brzmienie! Dałem temu albumowi 5 nie jest idealny, ale zaskarbił sobie mój szacunek! Nareszcie spodobał mi się wokal Briana na tle Some Day, One Day. Ten zespół nie przestanie mnie zaskakiwać chyba, że skompletuje wszystki albumy... i wtedy może coś jeszcze? Jeszcze raz witam wszystkich..."God Save the Queen"!
Z Queen aż do śmierci!
PS do kwaka
Tak niektóre kawalki słucha się, ale piękno nie dochodzi. Tak samo było u mnie z wieloma hitami... własnie nawet z Innuendo! Ale wszystko się zmieniło
[edit]
Dzięki sam zapomniałem z tym odmienianiem.
Ostatnio zmieniony przez Antares dnia Pią Sie 18, 2006 10:25 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Pią Sie 18, 2006 7:51 am Temat postu: |
|
|
| Antares napisał: | | Witam wszystkich forumowiczów - fanów Queen. |
Witaj na Forum!
| Antares napisał: | | I... szok Queen II album poprostu boski... to wogóle inne oblicze tego zespołu wspaniałe brzmienie! |
Zgadzam się, na początku mojej przygody z Queen też dokonałam tego odkrycia!
| Antares napisał: | | Z Queenem aż do śmierci!. |
Queen nie odmienia się przez przypadki
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Manek
Dołączył: 19 Sie 2006 Posty: 14 Skąd: Zduńska Wola
|
Wysłany: Sob Sie 19, 2006 11:19 pm Temat postu: |
|
|
witam
Moja pierwsza wypowiedź na forum i pierwsze co mi przyszło do głowy, to recenzja albumu, do którego nie mogłem się przekonac będąc początkującym fanem Queen. Posiadałem tę płytę praktycznie od początku obcowania z zespołem(razem z nocą w operze). Słuchając na okrągło płyt z lat 80 tych, przyzwyczaiłem się do prostszego w odbiorze materiału- byłem niemal pewny że ten okres był najlepszy w historii zespołu i niedopuszczałem do mysli uwag krytyków twierdzących, że to lata siedemdziesiąte były tym najlepszym. Dlatego też na dłuższy okres czasu płytę odstawiłem na bok . Stopniowo odkrywałem wczesniejsze płyty- kierując się od tych najpóźniejszych by stopniowo przechodzic do pierwszych.
Dzisiaj będąc wieloletnim fanem ( 14 roczek mija) mogę powiedziec, ze to co mnie w tej płycie zachwyca to specyficzna budowa utworów- prawie wszystkie są powiążane ze sobą i tworzą jedną całośc( pomimo swej różnorodności), nie ma tego "przeskakiwania" z jednego stylu muzycznego w drugi.Wybierając tę jedną jedyną ( z trudem zresztą) wybór postawiłbym właśnie na "dwójkę"- główny powód: trudna w odbiorze( w moim wypadku jedyna tego zespołu, do której musiałem długi czas się przekonac, ale warto było). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Nie Sie 20, 2006 7:02 pm Temat postu: |
|
|
| 6 Płyta idealna. Koniecznie do słuchania od początku do końca!! Jeśli jej słucham to koniecznie w całości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 20, 2006 7:08 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | eeeh, WQ to zaraz obok TFFMS i Nevermore najlepszy kawałek z tej płyty - zaraz po nich jest MOTBQ  |
Monior, czy Ty aby przypadkiem nie... Zaraz po nich? Chyba sporo przed nimi  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Sie 20, 2006 7:11 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|