| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| QUEEN II |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 5 |
|
24% |
[ 9 ] |
| 6 |
|
75% |
[ 28 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 37 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2012 3:00 pm Temat postu: |
|
|
Miałem okazję przesłuchać na nowo niedawno "Queen II" i nie jest to moja ulubiona płyta, choć jest bardzo fajna. Jak dla mnie pozostaje 5. Generalnie wszystkie utwory mi się podobają, więc nie ma co się rozpisywać.
Ale nie chwyta mnie aż tak bardzo "The March od The Black Queen". Szczerzę o wiele bardziej wolę "Liar" z tych rozbudowanych. Mogę dodać jedynie tyle, że te utwory, której wcześniej mniej znałem, tak teraz u mnie mocno zyskują. Np. dla mnie wybitne jest "Father to Son" (musi być z "Proccession"). _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszmira

Dołączył: 14 Mar 2012 Posty: 112 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 12:16 am Temat postu: |
|
|
Oceniłam utwory,podliczyłam średnią i wyszła ocena taką jaką planowałam dać czyli 5
Queen II to kawał dobrej roboty- zawsze zastanawiam się co mieli w głowach,że tworzyli takie dzieła;)
'The Fairy Feller's Master-Stroke' -mogę słuchać bez końca.
'Nevermore'-mocny punkt płyty tylko czemu taki krótki;(
Majstersztyk :'The March Of The Black Queen '
Uwielbiam też:'Seven Seas Of Rhye','Ogre Battle','Father to Son'.
Piąteczka się należy za kawał dobrej roboty i magię  _________________ 'And whatever will be will be..'
------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 12:23 am Temat postu: |
|
|
| kaszmira napisał: |
Queen II to kawał dobrej roboty- zawsze zastanawiam się co mieli w głowach,że tworzyli takie dzieła;) |
Kokainę .
No dobrze, trochę merytorycznie też się wypowiem - moim zdaniem właśnie cały urok w Nevermore tkwi w tym, że jest to minimalistyczna miniaturka. Jeśli miałby to być utwór dłuższy, to (aby był interesujący) powinien mieć bogatszą aranżację, co by pozbawiło go właśnie tego uroku za który jest ceniony w tej formie, w jakiej powstał. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszmira

Dołączył: 14 Mar 2012 Posty: 112 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 12:28 am Temat postu: |
|
|
Hhahaha że też wcześniej na to nie wpadłam
A co do 'Nevermore' to faktycznie w tym tkwi cały urok..zresztą wiałoby nudą gdyby każdy utwór trwał ponad 6minut  _________________ 'And whatever will be will be..'
------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Freddie z Łodzi
Dołączył: 14 Lip 2010 Posty: 41
|
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 1:14 pm Temat postu: |
|
|
| kaszmira napisał: | Hhahaha że też wcześniej na to nie wpadłam
A co do 'Nevermore' to faktycznie w tym tkwi cały urok..zresztą wiałoby nudą gdyby każdy utwór trwał ponad 6minut  |
Metallica wiekszość ma piosenek ponad 6 minutowych i niektóre płyty sie nie nudzą (Ride The Lightning, Master of Puppets, ANd Justice For All) a niektóre (st. Anger, Loady) są przekombinowane i nudzą więc nie można powiedzieć że jak są długie utwory to wieje nudą mogą być długie ale bardzo rozbudowane harmonicznie i rytmicznie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszmira

Dołączył: 14 Mar 2012 Posty: 112 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Pią Cze 22, 2012 2:25 pm Temat postu: |
|
|
Taaak;D Ale dokładnie chodziło mi o to ,że króciutkie perełki też są jednak potrzebne
Chociaż sama uwielbiam długie i rozbudowane  _________________ 'And whatever will be will be..'
------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Erazm

Dołączył: 12 Sie 2012 Posty: 277 Skąd: z Polski
|
Wysłany: Wto Sie 14, 2012 5:32 pm Temat postu: QUEEN II |
|
|
Specjalnie nie czytałem opinii wypisanych powyżej, żeby móc ocenić płytę jak najbardziej subiektywnie
W przeciwieństwie do "Queen", drugi krążek zaczyna się niemrawo, by na "black side" uraczyć słuchaczy tym, co najlepsze w muzyce w ogóle. Już "Ogre Battle" to nie tylko uwertura do spodziewanych rozkoszy, to genialny utwór. Może ze względu na tekst i wokal, może ze względu na riff Briana, a może ze względu na klimat utworzony w tym dziele? Dalej jest jeszcze lepiej. W mojej osobistej "Liście Najlepszych Utworów QUEEN" Baśniowy Drwal miał przez miesiąc pewne pierwsze miejsce. Boże, ten klawesyn, te chórki, cudowna inspiracja XIX-wiecznym obrazem kolesia zamkniętego w psychiatryku... Po prostu Master-Stroke
"Nevermore" aż mnie tak nie pociąga, ale za to "The March of the Black Queen" jest arcydziełem pod każdym względem i z każdego możliwego punktu widzenia. A fragment od "powder Monkeys" aż do "oleju z dzieci" to gwarantowana ekstaza i ciary na całym ciele...
Cała reszta również warta jest uwagi (np. SSOR czy "The Loser in the End"), bardzo dobrze wykonane są przejścia utworów a i sam remastering udał się rewelacyjnie (mam wersję 2011 Digital Remaster).
Podsumowując, można dać 6, ale nie jestem hojny. Zaznaczyłem 5, głównie ze względu na "Some Day One Day" i "Father to Son", które do mnie nie przemawiają...
Tak czy owak - płyta jest wykonana po mistrzowsku  _________________ Bądź miły dla ludzi,
nie obżeraj się,
czytaj książki,
chadzaj na spacery
i próbuj żyć w zgodzie
z ludźmi innych wyznań i narodowości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
annie_m

Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 688 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2012 7:55 pm Temat postu: |
|
|
Jedna z moich ukochanych płyt. Tutaj podoba mi się wszystko, każdy utwór, każdy moment piosenki. Z The March Of The Black Queen na czele. Mogę tej piosenki słuchać godzinami. Tak jak całej płyty  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2012 8:07 pm Temat postu: |
|
|
ja dałam 5, bo nie wszystko mi się tu podoba, ale jest na tej płycie tez dużo dobrego Father to son, White Queen, Nevermore, ... Black Queen i 7 mórz  _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2012 10:49 pm Temat postu: |
|
|
| Absolutnie 6. Ta płyta nie ma żadnych słabych punktów, nawet Some Day One Day jest ok, i Procession też. Dawno nie słuchałem tak dobrego albumu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Sro Gru 05, 2012 8:00 pm Temat postu: |
|
|
hmm.. ktoś twierdzi, że z some day coś nie tak? Chyba tylko na tej samej zasadzie na której widać ciemne plamy na słońcu (dla tych, co z fizyką na bakier przypominam: mają one temperaturę 4-5 tys. stopni - ale wydają się ciemne i zimne, bo wszędzie dookoła temperatura wynosi 6 tys. stopni).
A procession to po prostu wstęp (intro) do Father to Son i jeżeli je potraktować jako całość (a tak je traktuję), to razem wymiatają. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Wto Gru 11, 2012 6:49 pm Temat postu: |
|
|
Za swoją pierwszą taką oryginalność (dość bardzo szybko ) i tajemniczość (takie odnoszę wrażenie podczas słuchania tego albumu) dałem bez wachnia od razu 6 To jest płyta równa Innuendo Cała tematyka jest trafiona w 10-tkę, ale jak zwykle coś zawsze mi się nawet i w QII nie spodoba i jest to akurat tym razem tylko Funny How Love Is. W QII szaleję najbardziej za pozycjami nr. 2, 3, 4 oraz 9 i 11  _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
qwertyasdfgh
Dołączył: 11 Lip 2010 Posty: 392 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 10:43 pm Temat postu: |
|
|
Tylko ja jestem zdania że czarna strona bije białą na łeb?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| qwertyasdfgh napisał: | Tylko ja jestem zdania że czarna strona bije białą na łeb?  |
W sumie mogę się podpisać pod tym stwierdzeniem _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
annie_m

Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 688 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 11:22 pm Temat postu: |
|
|
| qwertyasdfgh napisał: | Tylko ja jestem zdania że czarna strona bije białą na łeb?  |
Ja tam wielbię całość To strona biała absolutnie Ci się nie podoba czy po prostu wolisz czarną? Pytam tak z ciekawości, bo wiadomo jaka jest ogólna opinia ;D |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Sro Gru 12, 2012 11:58 pm Temat postu: |
|
|
| annie_m napisał: | | qwertyasdfgh napisał: | Tylko ja jestem zdania że czarna strona bije białą na łeb?  |
Ja tam wielbię całość To strona biała absolutnie Ci się nie podoba czy po prostu wolisz czarną? Pytam tak z ciekawości, bo wiadomo jaka jest ogólna opinia ;D |
Dla mnie obie strony są równe sobie. W QII nie ma takiego konfliktu między obiema stronami, jak w przypadku kiedyś A Night At The Opera, gdzie Rapsodia miażdzyła całą resztę  _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|