| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| QUEEN II |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 5 |
|
24% |
[ 9 ] |
| 6 |
|
75% |
[ 28 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 37 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 11:38 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 12:51 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Monisią. Kawałek wiele by stracił gdyby go wydłużyć. A tak jest naprawdę uroczą miniaturką. W sumie płyta mogłaby sie skończyć na Funny How Love Is. Lubię Seven Seas Of Rhye, ale tutaj on jakoś mi nie pasuje... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 7:22 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | a ja jednak ostatnio zaczynam bardzo lubić Some Day One Day bo tam się przewija taka ładna melodyjka momentami  |
W dodatku powtarza się co jakiś czas dźwięk budowania Koszar z Age Of Empires II. *runs* _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:29 am Temat postu: |
|
|
Szkoda, że taka "dwójka" była tylko jedna. Chodzi mi tutaj o tak doskonałe zgranie wszystkich elementów (np. brak przerw między utworami). Uwielbiam takie płyty będące całością. Oczywiście ANATO i ADATR to dzieła bezdyskusyjnie wybitne, jednak nie mają już tej magii co dwójka. Po nagraniu tego albumu panowie mogli obrać bardziej progresywny kierunek... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 10:15 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Po nagraniu tego albumu panowie mogli obrać bardziej progresywny kierunek... |
dzięki Bogu tak się nie stało  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Dupa tam "dzieki Bogu"  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 12:20 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | Gohan napisał: | | Po nagraniu tego albumu panowie mogli obrać bardziej progresywny kierunek... |
dzięki Bogu tak się nie stało  |
Dzięki Bogu poszli w kierunku Hot Space. Bóg zawsze miał chore poczucie humoru. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:27 pm Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, że jakby poszli w kierunku obranym na dwójce, to nie zyskaliby aż takiej popularności. Chociaż Floydom na przykład się to udało... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:29 pm Temat postu: |
|
|
wtedy prawdopodobnie mieliby popularnosc porownywalna powiedzmy z hmm king crimson albo wczesnym genesis... bo mniej wiecej poziom przystepnosci muzyki z pierwszych plyt byl podobny do przystepnosci muzyki tych zespolow (pomijajac extremalne przypadki, kiedy muzycy KC i gen. chyba sami nie byli w stanie sluchac swoich zakreconych pomyslow po nagraniu ich heheh) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 12:50 am Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | Gdzieś-kiedyś wyczytałem stwierdzenie, że swoją przygodę z zespołem należy zacząć właśnie od przesłuchania Queen II - "kto nie pokocha Queen II, ten nie pokocha całej twórczości Queen" (czy coś w tym stylu ). Nie zgadzam się z tym w 101 %! Właśnie Queen II jest, moim zdaniem, najtrudniejszym albumem, i gdybym ja usłyszał go na początku swojej przygody z Queen, od razu rzuciłbym w cholerę dalsze poznawanie Freddie'go i s-ki. Uważam, że do słuchania tej płyty trzeba dojrzeć(...) |
Podzielam zdanie Kolegi. To zdecydowanie jeden z trudniejszych w odbiorze albumów Queen. Między innymi z uwagi na niesamowite bogactwo stylistyczne, ale przede wszystkim ze względu na nie do końca ukształtowany styl zespołu. Mamy tutaj wiele ciekawych eksperymentów: innowacyjnie zaaranżowany gitarowo The Loser In The End, w którym uwydatnia się potencjał wokalny Rogera, The March Of The Black Queen będący niejako przedsmakiem Bohemian Rhapsody, w końcu Fairy Feller's Master-Stroke utrzymany w konwencji pastiszu - aż dziw bierze, że tak szalenie rozpędzona kompozycja przechodzi w liryczne Nevermore...
A na koniec prawdziwa perła w koronie: White Queen. Wysublimowane dzieło, które ukazuje nam wrażliwą naturę Briana.
Wspaniały album, który pełne zrozumienie uzyska dopiero wśród wytrawnych fanów.
Ode mnie piąteczka.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 10:23 am Temat postu: |
|
|
He, he, Szymek Dymek ma rację- gdy ja pierwszy raz jej przesłuchałem(a było to lat temu trochę), to zapamietałem bardzo niewiele, bo tylko Procession i SSOR! Wybaczcie... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 11:19 am Temat postu: |
|
|
Macie rację. Też bym nie polecał komuś randki z Królową od dwójki. To samo z Jazzem. Do tych płyt trzeba dojrzeć. Na początek lepiej by było posłuchać np. NOTW, ewentualnie ANATO/ADATR... Jak się to "przetrawi" to potem dwójka lepiej wchodzi. Na początku kompletnie mi się nie podobała (za wyjątkiem Loser In The End), teraz uważam ją za ich szczytowe osiągnięcie... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 11:24 am Temat postu: |
|
|
I znów sie zgadzam- NOTW była moim(obok Innuendo) pierwszym albumem, choć tez nie od początku mi podeszła...A Dwójeczka to ARCYDZIEŁO!!! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Kwi 04, 2007 12:47 pm Temat postu: |
|
|
Co wy trudnego widzicie w Jazzie to ja w życiu nie pojmę. ;P Właściwie każda piosenka wpada w ucho. Jazz byłby moim faworytem w konkursie 'najlepsza plyta Queen na początek' gdyby nie było Dnia Na Wyścigach.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 10:56 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Co wy trudnego widzicie w Jazzie |
Po prostu dla mnie kawałki na tej płycie, choć w większości jak najbardziej reprezentatywne dla stylu Queen z lat 70-tych, nie mają tej od razu zauważalnej chwytliwości. Tzn. w ogóle ją mają, tylko trzeba ją "odkryć" poprzez wielokrotne słuchanie tej płyty. Na "dwójce" natomiast kawałki są też raczej trudne w odbiorze, ale trochę z innego względu. Na pewno są bardziej melodyjne i chwytliwe, ale też bardziej progresywne (cokolwiek to znaczy)... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 12:30 pm Temat postu: |
|
|
A moim skromnym zdaniem, ani Jazz, ani Q2, ani ANATO/ADATR nie nadaja sie na pierwszy ogien.
Nieobeznane ucho Queenowe powinno zaczynac od najbardziej popowej strony zespolu, a juz najlepiej skladanek np GH2. Jak ktos nie jest osluchany ze starym rockiem na codzien, to wybaczcie, ale watpie, zeby mu sie np "Lazing on the Sunday Afternoon" spodobalo.... _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 12:41 pm Temat postu: |
|
|
Co do Jazzu, to akurat się nie zgodzę Moim zdaniem, świetne na początek - z wyjątkiem paru może kawałków, wszystkie piosenki są melodyjne, dynamiczne i z chwytliwym refrenem. 'Bicycle Race' wbija się w łeb praktycznie od razu, podobnie 'Mustapha' (przez swoją oryginalność) czy 'Don't Stop Me Now'.
Wszystkie kompozycje opierają się na schemacie zwrotka-refren, a taka powtarzalność sprawia, że da się zanucić kawałek niemal po jednym przesłuchaniu (bo np. w ciągu tych trzech minut słyszy się refren ze cztery razy). To broń Boże nie jest zarzut! Ale spróbujcie zanucić sobie takie 'OB' czy 'TMOTBQ'. Nawet nie wiadomo, który fragment utworu wybrać do pogwizdywania, bo klimaty zmieniają się jak w kalejdoskopie. I to też nie jest zarzut Obie płyty uwielbiam i stawiam bardzo wysoko w prywatnym rankingu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 1:59 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Nieobeznane ucho Queenowe powinno zaczynac od najbardziej popowej strony zespolu, a juz najlepiej skladanek np GH2. Jak ktos nie jest osluchany ze starym rockiem na codzien, to wybaczcie, ale watpie, zeby mu sie np "Lazing on the Sunday Afternoon" spodobalo.... |
Dlatego nie wymieniłem ANATO tylko ADATR, gdzie jest tylko jeden tego typu kawałek, w dodatku hicior. ;P _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 6:52 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | A moim skromnym zdaniem, ani Jazz, ani Q2, ani ANATO/ADATR nie nadaja sie na pierwszy ogien.
Nieobeznane ucho Queenowe powinno zaczynac od najbardziej popowej strony zespolu, a juz najlepiej skladanek np GH2. Jak ktos nie jest osluchany ze starym rockiem na codzien, to wybaczcie, ale watpie, zeby mu sie np "Lazing on the Sunday Afternoon" spodobalo.... |
taa i pozniej mamy tone ludzi, ktorzy queen kojarza tylko z radio gaga i i want to break free i nie maja pojecia , ze bylo cos wczesniej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | A moim skromnym zdaniem, ani Jazz, ani Q2, ani ANATO/ADATR nie nadaja sie na pierwszy ogien.
Nieobeznane ucho Queenowe powinno zaczynac od najbardziej popowej strony zespolu, a juz najlepiej skladanek np GH2. Jak ktos nie jest osluchany ze starym rockiem na codzien, to wybaczcie, ale watpie, zeby mu sie np "Lazing on the Sunday Afternoon" spodobalo.... |
Ale kto powiedział, że pierwsze zetknięcie z Queen musi oznaczać pierwsze zetknięcie z rockiem w ogóle?
Jeśli ktoś jest na przykład fanem Led Zeppelin i Pink Floyd, z powodzeniem mógłby zacząć od QII, ANATO czy nawet debiutu... A popowe albumy w ogóle ominąć, by oszczędzić sobie poczucia niesmaku  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 05, 2007 11:16 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Marysia napisał: | A moim skromnym zdaniem, ani Jazz, ani Q2, ani ANATO/ADATR nie nadaja sie na pierwszy ogien.
Nieobeznane ucho Queenowe powinno zaczynac od najbardziej popowej strony zespolu, a juz najlepiej skladanek np GH2. Jak ktos nie jest osluchany ze starym rockiem na codzien, to wybaczcie, ale watpie, zeby mu sie np "Lazing on the Sunday Afternoon" spodobalo.... |
Ale kto powiedział, że pierwsze zetknięcie z Queen musi oznaczać pierwsze zetknięcie z rockiem w ogóle?
Jeśli ktoś jest na przykład fanem Led Zeppelin i Pink Floyd, z powodzeniem mógłby zacząć od QII, ANATO czy nawet debiutu... A popowe albumy w ogóle ominąć, by oszczędzić sobie poczucia niesmaku  |
Z resztą się zgadzam . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 11:36 am Temat postu: |
|
|
Dla mnie QUEEN II zasługuje na 6!!!
Gdy na początku kupiłam tąpłytę i ją przesłucham to miałam do niej mieszane uczucia. Nie uważałam jej za jakąś super płytę. Ale już mnie coś do niej ciągnęło, że cały czas jej słuchałam .
A później nagle zakochałam się w tej płycie. Uwielbiam ją!!!
Według mnie większość płyt Queen trzeba przesłuchać minimum 2-3 razy, żeby powiedzieć, czy się podoba czy nie.
Moje ulubione utwory to White Queen i The March of the Black Queen. Ale genialne jest także Ogre Battle. Yeeah!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 1:26 pm Temat postu: |
|
|
Queen II to także jedyna płyta, której nie słucham wyrywkowo, tylko zawsze całą. Choć ostatnio zdarza mi się słuchać tylko strony "czarnej" i to bez SSOR. Jakby na to nie patrzeć to właśnie te 5 utworów stanowi "esencję" tej płyty. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 3:22 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie, to jest chyba jedna z nielicznych płyt, którą włączam od początku i słucham do końca. tak jakby te wszystkie utwory były połączone w jedną całość.
A ten prawdziwy wulkan energii wybucha na początku czarnej strony, biała jest taka bardziej spokojna. Podoba mi się bardzo ten kontrast między obiema stronami.
QUEEN II jest takie oryginalne i niepowtarzalne, nawet okładka płyty jest super. Yeaah!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 4:10 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Queen II to także jedyna płyta, której nie słucham wyrywkowo, tylko zawsze całą. Choć ostatnio zdarza mi się słuchać tylko strony "czarnej" i to bez SSOR. Jakby na to nie patrzeć to właśnie te 5 utworów stanowi "esencję" tej płyty. |
E tam, Biała Strona jest równie zajebista. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | Gohan napisał: | | Queen II to także jedyna płyta, której nie słucham wyrywkowo, tylko zawsze całą. Choć ostatnio zdarza mi się słuchać tylko strony "czarnej" i to bez SSOR. Jakby na to nie patrzeć to właśnie te 5 utworów stanowi "esencję" tej płyty. |
E tam, Biała Strona jest równie zajebista. ;f |
Biała strona jest genialna. Ale nie przesądza moim zdaniem o prawdziwym "smaku" tej płyty. Nie mniej jednak jest na swój sposób poruszająca. Father To Son to świetny utwór, bardzo w duchu Black Sabbath (zespołu, którego wczesną twórczość również bardzo cenię). White Queen - przepiękna ballada, niesamowite emocje zarówno w warstwie muzycznej, jak i wokalu. Tylko, że o ile na stronie białej sporo jest zapożyczeń, o tyle czarna to już esencja stylu Queen... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 4:49 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | caterkiller napisał: | | Gohan napisał: | | Queen II to także jedyna płyta, której nie słucham wyrywkowo, tylko zawsze całą. Choć ostatnio zdarza mi się słuchać tylko strony "czarnej" i to bez SSOR. Jakby na to nie patrzeć to właśnie te 5 utworów stanowi "esencję" tej płyty. |
E tam, Biała Strona jest równie zajebista. ;f |
Biała strona jest genialna. Ale nie przesądza moim zdaniem o prawdziwym "smaku" tej płyty. |
Sama nie przesądza - dopiero kontrastując ze Stroną Czarną. Wogle ten podział strasznie mi się podoba, szkoda że Loser In The End i Seven Seas Of Rhye odbiegają stylem i klimatem. ;f
| Gohan napisał: | | Tylko, że o ile na stronie białej sporo jest zapożyczeń, o tyle czarna to już esencja stylu Queen... |
Z tym się zgadzam.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Wto Maj 22, 2007 10:59 pm Temat postu: |
|
|
"Queen II", "Innuendo" i "Made in Heaven" - to najlepsze płyty Queenu. "Made in Heaven" jest odmienna, "Innuendo" ma wielkie i energiczne przeboje, a "Queen II" - wspaniały klimat, jaki nie pojawił się na żadnej innej płycie Queenu. Niby śpiewali o niczym, a jednak tworzyło to taki niecodzienny nastrój, że nie sposób tego albumu nie polubić. Daję 5+, bo 6- zarezerwowane jest dla "Innuendo", a 6 dla "Made in Heaven". Na "Queen II" denerwuje mnie to, że niektóre piosenki (np. "Nevermore") posiadają wspaniałe motywy, a są strasznie krótkie. Bardzo podobają mi się piosenki:
- Father to son
- Some day one day
- Nevermore
- March of the black queen _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jazzy

Dołączył: 19 Mar 2006 Posty: 48 Skąd: Otwock
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 11:53 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Ulubiona plyta Briana...
Gdyby nie Sheer Heart Attack album, bylaby tez moja ulubiona...
"The March of The Black Queen" wydaje mi sie ciekawsze niz BoRhap, a "White Queen" to genialna melodia i przecudny, wrecz momentami staroangielski tekst Briana...
Ogre Battle- kolejny riff którego i Metallica by sie nie wstydzila...!!! |
Metallica to może im possać.... i nic więcej....
nie można wprowadzać takich porównań ... _________________ a wariat ze mnie i tyle  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 12:18 pm Temat postu: |
|
|
tak, lepsze sa teksty w stylu ".... moze im possac"  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|