| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sadzisz o zespole Uriah Heep |
| Uwielbiam, sa fantastyczni! |
|
18% |
[ 10 ] |
| Niezli, lubie czasem posluchac... |
|
37% |
[ 20 ] |
| Sa mi absolutnie obojetni... |
|
11% |
[ 6 ] |
| Nie lubie ich! Totalna wiocha... |
|
1% |
[ 1 ] |
| A co to jest? :| |
|
31% |
[ 17 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 54 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 02, 2011 12:41 am Temat postu: |
|
|
no fakt, niewiele jest ich plyt, ktore stawiam ewidentnie nizej od innych. pierwsze co mi przychodzi do glowy, to 'conquest', ktory poza 2-3 kawalkami jest strasznie przecietny, hmm head first mnie jakos zupelnie nie porywa, no i pierwsze dwie plyty z berniem, czyli raging silence i different world nie dorównują wyraznie i tym nastepnym, i tym do 80 roku. natomiast na kazdej plycie z byronem są bardzo dobre numer, tyle ze czasem w wiekszym, a czasem w mniejszym 'stężeniu'. nawet high n' mighty, ktore na początku w ogóle mnie nie brało, po kilkunastu przesłuchaniach zaczelo mi sie podobac. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Pon Maj 02, 2011 2:39 pm Temat postu: |
|
|
Może jestem dziwny i głupi, ale najwyżej stawiam Salisbury. Zwłaszcza za tytułowy utwór, ale także za "Bird of prey", czy też "High priestess". I zaryzykowałbym stwierdzenie, że raczej nie nagrają już nic, co by zmiotło Salisbury z czołowego miejsca w jurajahipowej dyskografii  _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 02, 2011 2:57 pm Temat postu: |
|
|
ja sie bardzo dlugo nie moglem przekonac do salisbury, jako kawalka. dopiero pare tygodni temu jak kolejny raz odsluchiwalem plyte, to cos zaskoczylo, do tego stopnia, ze nawet trafilo na liste kawalkow do queenwizji, ale ze na niej jest w tej chwili okolo 25 numerow, to zanim przyjdzie jego kolej, pewnie albo ktos inny wrzuci, albo zdąże drugie tyle na te liste jeszcze dopisac heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2011 1:30 pm Temat postu: |
|
|
ja bardzo lubię np.Sweet Freedom, przemocarny Pilgrim,świetne bujające rock and rollem Stealin 'czy bardzo ciekawy muzycznie If I Had a Time z rewelacyjnymi wokalami Davida,naprawdę dobry album
nr.1 to zdecydowanie Demons and Wizards,tam jest wszystko na tym albumie za co kocha się muzykę Uriah _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Nie Maj 15, 2011 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Odsłuchałem dwa razy drugi album z Lawtonem - Innocent Victim. Szczerze, to do mnie to lepiej przemawia niż Firefly i wydaje się lepszy też od wszystkich płyt Uriah Heep z Byronem po The Magician's Birthday. W końcu powróciła ta moc i energia, gustownie przeplatana klimatem i magią. Tego, czego brakowało mi jakoś w Firefly, nie brakuje mi już w Innocent Victim. To dla mnie idealna rekonstrukcja zaginionego od pewnego czasu stylu Uriah Heep.
Niewykluczone, że po prostu muszę przesłuchać jeszcze raz Firefly i może tym razem po prostu chwyci dużo mocniej, może po prostu oswoiłem się w końcu ze składem Uriah Heep plus Lawton minus Byron  _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:13 am Temat postu: |
|
|
O ja pierdziele!!!
Wróciłam właśnie z koncertu tegoż jak wspaniałego zespołu, adrenalina u mnie nadal na wysokim poziomie, ale muszę tu coś napisać! Post może być zupełnie nieskładny ale pieprzyć to!
A więc... Idę sobie pod Eter pełna obaw na co złożyło się kilka czynników a mianowicie :
idę sama ( myślę sobie łeeee z kim ja będę gadać itd, jak się okazało zupełnie niesłusznie się bałam ),
po drugie nie wiem jak tam jest w tym całym Eterze( myślę sobie łeee przecież to klub jak w klubie może być koncert TAKIEGO zespołu),
po 3 jest już 19.10 a wejście od 19( myślę sobie łeeee będę gdzieś pewnie na szarym końcu i w ogóle nic nie zobaczę i będzie dupnie ). Idę, idę , idę i widzę że oczywiście jeszcze nawet nie otworzyli drzwi bo peeeeeeełno ludzi pod Eterem stoi.
Się przeraziłam bo średnia wieku ,,TROCHĘ" powyżej mojego. No ale ucieszyłam równocześnie, że jest jeszcze szansa żeby być pod sceną, bo pewnie takim starym grzybom już nie zależy na wariacji:twisted:
Oczywiście miałam rację, bo ludzie zamiast bić się o miejsce pod sceną zaczęli latać na balkony do góry i siedzieli... Masakra. No ale każdy robi jak chce, mnie dzięki temu udało się zająć miejscówę w drugim rzędzie pod sceną
Wymieniłam kilka zdań z jakimś super miłym chłopakiem z koszulką Ironów ( pozdrawiam z tego miejsca:D) i czekam na tego całego Kruka.
Nie wiedziałam co to za zespół.
Punkt 20.00 ,,Kruk" wchodzi na scenę.
O matko!! Zajebisty zespół!!
Wokalista strasznie mi przypominał DIO nie wiem dlaczego. Zagrali chyba 7 kawałków z czego jednym był ,,Burn" Purpli , więc byłam już uradowana. Oczywiście tańczyć w żaden sposób nie było można bo od razu mi ktoś zwracał uwagę z wieku 50 plus... Nie myślcie że jestem niekulturalna i się rozpychałam łokciami, bo tak nie było, ale i tak ludzie chyba nie wiedza co to koncert...
Kruk grał jakieś 50 minut, no i czekamy, czekamy, czekamy. Coś długo, ludzie obok zaczęli śpiewać jakąś piosenkę Ich Troje
No i jest!!! Wreszcie, wchodzą na scenę!! Morda sama już mi się śmieje no bo jakby inaczej. Bernie się słodko śmieje i zaczynają!! W ogóle setlista była dla mnie wielką zagadką bo chciałam mieć niespodziankę.
Grają I'm Ready, ja szaleję ale nie długo bo jakaś baba zwraca mi uwagę że przez moje włosy nic nie widzi...
Próbuje ograniczyć się do kilku ruchów ręką i śpiewu Grali po kolei ( mogę coś pomylić bo byłam w szoku-amoku) Return to Fantasy, Stealin', Rainbow Demon,Money Talk i potem chyba solo na perkusji było zajebiste, Nail on the Head, Wizard, Into The Wild, Gypsy ( yeah), Look at Yourself ( bosko!!!), Kiss of Freedom( wcześniej nie lubiłam ale już lubię), July Morning, Lady in Black no i bis.
W połowie koncertu mniej więcej ludzie zaczęli się drzeć ,, Dżuuuuuuuuuulaj Morning" Oczywiście kawałków z nowej płyty to tam niewiele osób znało, no ale kit z tym. Gościu obok mnie darł się cały koncert ,,Majk" ( domyśliłam się o kogo mu chodziło ) ,, Majk" miał go w dupie.
Ludzie z balkonu nawet klaskać nie umieli mimo że Bernie naprawdę się starał ich jakoś rozruszać. Ale marzenia ściętej głowy.
Na Lady in Black ja poczułam się zupełnie spełniona, ludzie o dziwo się rozruszali i było wielkie ,, aaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaa aaaaaaaa aaaaa" ( kto słucha ten wie o co chodzi). Szkoda że na koniec koncertu.
Na bisie wzięli kilka osób na scenę ( kurde nie załapałam się bo jakiś drąg mnie zasłonił Zazdrocha była.
Generalnie czuję się zarąbiście, stwierdzam że ten Eter to jest nawet dobry klub ( organizacja spoko, nic się specjalnego nie działo). Uriah dało czadu!!
A ja dzisiejszej nocy będę śniła o basiście który wyglądał cudownie
Jeżeli ktoś to przeczytał to fajnie, a jak nie to trudno  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:21 am Temat postu: |
|
|
Odsluchalem nową plyte. Nie zauwazylem nic... nic wartego zatzrymania _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:23 am Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | | Odsluchalem nową plyte. Nie zauwazylem nic... nic wartego zatzrymania |
Mam nadzieję że to tylko prowokacja na którą nie odpowiem
Zresztą tak samo pisałeś o Wake the Sleeper która jest zajebista więc...  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:37 am Temat postu: |
|
|
wyszli punktualnie o 21? bo cholera mam pociag po 23 z katowic i musze na niego zdążyc xD wiem, ze grają 1h40m bo tyle trwa bootleg z tej trasy, ktory mam wiec jesli wyłażą o 21, to zdąże spokojnie
i od kilku dni, odkąd sie dowiedzialem o machaniu łbem na scenie z zespolem podczas free n' easy, to wlasnie jest mój cel na ten koncert hehe dostac sie na scene podczas tego kawalka
fajnie, ze kruk gra duzo coverów. nie znam ich kawalkow wlasnych za bardzo, a plyte z coverami bardzo lubie, wiec na pewno bede sie zajebiscie bawil na supporcie tym razem tez nie moge sie doczekac srody moj trzeci koncert uriah heep, ale czekalem na niego 2 ostatnie lata i az mnie juz nosi mialem w sumie jechac tez do wroclawia, no ale bezrobocie zweryfikowalo troche plany
co do ostatniej plyty - nie jest AŻ tak zajebista jak wake the sleeper wedlug mnie, ale najlepszą plytę ostatnich 30 lat mozna nagrac tylko... raz w ciągu ostatnich 30 lat into the wild to wedlug mnie bardzo dobry poziom, powiedzmy porownywalny z sea of light i sonic origami i o lata swietlne przed czymkolwiek nagranym przez nich po 78 roku... z wyjątkiem wake the sleeper  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:38 am Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | O ja pierdziele!!!
Wróciłam właśnie z koncertu tegoż jak wspaniałego zespołu, adrenalina u mnie nadal na wysokim poziomie, ale muszę tu coś napisać! Post może być zupełnie nieskładny ale pieprzyć to!
A więc... Idę sobie pod Eter pełna obaw na co złożyło się kilka czynników a mianowicie :
idę sama ( myślę sobie łeeee z kim ja będę gadać itd, jak się okazało zupełnie niesłusznie się bałam ),
po drugie nie wiem jak tam jest w tym całym Eterze( myślę sobie łeee przecież to klub jak w klubie może być koncert TAKIEGO zespołu),
po 3 jest już 19.10 a wejście od 19( myślę sobie łeeee będę gdzieś pewnie na szarym końcu i w ogóle nic nie zobaczę i będzie dupnie ). Idę, idę , idę i widzę że oczywiście jeszcze nawet nie otworzyli drzwi bo peeeeeeełno ludzi pod Eterem stoi.
Się przeraziłam bo średnia wieku ,,TROCHĘ" powyżej mojego. No ale ucieszyłam równocześnie, że jest jeszcze szansa żeby być pod sceną, bo pewnie takim starym grzybom już nie zależy na wariacji:twisted:
Oczywiście miałam rację, bo ludzie zamiast bić się o miejsce pod sceną zaczęli latać na balkony do góry i siedzieli... Masakra. No ale każdy robi jak chce, mnie dzięki temu udało się zająć miejscówę w drugim rzędzie pod sceną
Wymieniłam kilka zdań z jakimś super miłym chłopakiem z koszulką Ironów ( pozdrawiam z tego miejsca:D) i czekam na tego całego Kruka.
Nie wiedziałam co to za zespół.
Punkt 20.00 ,,Kruk" wchodzi na scenę.
O matko!! Zajebisty zespół!!
Wokalista strasznie mi przypominał DIO nie wiem dlaczego. Zagrali chyba 7 kawałków z czego jednym był ,,Burn" Purpli , więc byłam już uradowana. Oczywiście tańczyć w żaden sposób nie było można bo od razu mi ktoś zwracał uwagę z wieku 50 plus... Nie myślcie że jestem niekulturalna i się rozpychałam łokciami, bo tak nie było, ale i tak ludzie chyba nie wiedza co to koncert...
Kruk grał jakieś 50 minut, no i czekamy, czekamy, czekamy. Coś długo, ludzie obok zaczęli śpiewać jakąś piosenkę Ich Troje
No i jest!!! Wreszcie, wchodzą na scenę!! Morda sama już mi się śmieje no bo jakby inaczej. Bernie się słodko śmieje i zaczynają!! W ogóle setlista była dla mnie wielką zagadką bo chciałam mieć niespodziankę.
Grają I'm Ready, ja szaleję ale nie długo bo jakaś baba zwraca mi uwagę że przez moje włosy nic nie widzi...
Próbuje ograniczyć się do kilku ruchów ręką i śpiewu Grali po kolei ( mogę coś pomylić bo byłam w szoku-amoku) Return to Fantasy, Stealin', Rainbow Demon,Money Talk i potem chyba solo na perkusji było zajebiste, Nail on the Head, Wizard, Into The Wild, Gypsy ( yeah), Look at Yourself ( bosko!!!), Kiss of Freedom( wcześniej nie lubiłam ale już lubię), July Morning, Lady in Black no i bis.
W połowie koncertu mniej więcej ludzie zaczęli się drzeć ,, Dżuuuuuuuuuulaj Morning" Oczywiście kawałków z nowej płyty to tam niewiele osób znało, no ale kit z tym. Gościu obok mnie darł się cały koncert ,,Majk" ( domyśliłam się o kogo mu chodziło ) ,, Majk" miał go w dupie.
Ludzie z balkonu nawet klaskać nie umieli mimo że Bernie naprawdę się starał ich jakoś rozruszać. Ale marzenia ściętej głowy.
Na Lady in Black ja poczułam się zupełnie spełniona, ludzie o dziwo się rozruszali i było wielkie ,, aaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaaa aaaaaaaa aaaaa" ( kto słucha ten wie o co chodzi). Szkoda że na koniec koncertu.
Na bisie wzięli kilka osób na scenę ( kurde nie załapałam się bo jakiś drąg mnie zasłonił Zazdrocha była.
Generalnie czuję się zarąbiście, stwierdzam że ten Eter to jest nawet dobry klub ( organizacja spoko, nic się specjalnego nie działo). Uriah dało czadu!!
A ja dzisiejszej nocy będę śniła o basiście który wyglądał cudownie
Jeżeli ktoś to przeczytał to fajnie, a jak nie to trudno  |
Kurczę, jak ja strasznie żałuję, że nie udało mi się przybyć na ten koncert. Chociaż z drugiej strony z tego co widzę po Twoim poście to moich ulubionych kawałków("Shadows Of Grief", "Pilgrim", "The Hanging Tree", "Crime My Passion", "Firefly", "Rockorama" i "Wake the Sleeper") na szczęście nie grali. Chociaż w sumie to "Lady in Black" trochę szkoda(tak w ogóle to w trakcie koncertu akurat poleciało to u mnie w pracy w radio). Ale nie mniej jednak i tak żałuję, bo już samo ujrzenie tak ważnego zespołu na żywo to wielkie przeżycie. Zwłaszcza dla tak późno urodzonego fana jak ja.
Na pojutrzejszy koncert w Katowicach też się nie załapię bo nie mam jak(seminarium, brak biletu, kasy na bilet, osoby do towarzystwa i ewentualnego miejsca noclegowego na miejscu + jeszcze parę przyczyn by się znalazło), ale mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno i że jeszcze kiedyś do Polski przybędą i już będzie dane mi przybyć. I mam nadzieję, że tym razem będzie już bliżej Warszawy jeśli już.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 12:44 am Temat postu: |
|
|
2 lata temu byli dosc blisko warszawy bo hmm w warszawie
na fireflym rockaramę, the hanging tree czy crime of passion, to bym raczej nie liczyl, nawet następnym razem, bo ze starych utworów grają tylko w zasadzie kawalki byronowe, lawtonowe bardzo rzadko, a jesli juz, to jest to jedynie free me i free n' easy, a utworow lat 80tych nie grają wcale wiec raczej sie nastepnym razem tez nie nastawiaj  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 9:08 am Temat postu: |
|
|
Koncert skończył się chyba dokładnie 22.55 bo ja o 23.10 już jechałam tramwajem do domu, więc jeśli masz blisko to zdążysz na bank
Jeśli chcesz wejść na scenę, to musisz gdzieś być w 1 lub 2 rzędzie bo tylko z tych rzędów brali ludzi Chyba 5 osób wybrali, ale wiadomo pierwszeństwo mieli- małe dzieci, jakaś chora dziewczyna itd... Później dostaniesz oczywiście kostkę, od Mick'a ( Micka? - nie wiem jak to napisać).
Kruk wydaję teraz w czerwcu nową płytę ( grali jakiś kawałek z niej i całkiem w porzo). Generalnie świetny support jak dla mnie. Może oni więcej coverów zagrali , ale ja tylko Burn rozpoznałam
Ja właśnie wstałam, nadal jestem pod wrażeniem i czekam na kolejny ich koncert w Polsce  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 11:59 am Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | | shamar napisał: | | Odsluchalem nową plyte. Nie zauwazylem nic... nic wartego zatzrymania |
Mam nadzieję że to tylko prowokacja na którą nie odpowiem
Zresztą tak samo pisałeś o Wake the Sleeper która jest zajebista więc...  |
I tak samo pisałem o 2 ostatnich płytach Whitesnake ( choć utwór tytułowy z ostatniej wybija się na tle reszty ).
Gdzie są kawałki w stylu Gypsy ? Po tym zespole oczekuje wiecej niż podobnej do siebie rąbanki co 2 utwór. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 1:19 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
I tak samo pisałem o 2 ostatnich płytach Whitesnake ( choć utwór tytułowy z ostatniej wybija się na tle reszty ).
|
W takim razie nie mam pytań... Nie jest to odpowiedni temat, ale jeśli Good To Be Bad uważasz za kiepską płytę to sorry ale nie wiem czego Ty oczekujesz od muzyki.
Ta płyta ma wszystko czego potrzeba mi do szczęścia. Mocne wejście w postaci Best Years z rewelacyjnych wokalem, nastrojową balladę- Summer Rain ( jedną z lepszych Whitesnaków moim zdaniem, która wg Ciebie jest lepsza?) i jeszcze kilka mocnych, punktów.
Akurat dla mnie to najlepsza płyta Whitesnake, a znam całą twórczość.
Nowa płyta też miażdży, akurat wychwalane wszędzie Love Will Set You Free do mnie nie trafia, to takie My Evil Ways czy All Out Of Luck wynagradzają mi wszystko. Jeszcze bardziej czuć tam hard rocka niż we wcześniejszym albumie i nie jest to ,,rąbanka".
Chyba za wysoko kładziesz poprzeczkę wszystkim zespołom i ciężko Cię czymkolwiek zadowolić ( w muzyce).
P.S- wiem że to nie temat o Whitesnake, ale nie wiem gdzie to napisać. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 1:31 pm Temat postu: |
|
|
spoko, to tylko shamar, z nim sie o muzyce nie dyskutuje, bo on generalnie niczego nie lubi i wszedzie znajdzie dziure w całym w dodatku nudzi mu sie w domu i lubi wywolywac bezcelowe dyskusje, w ktorych wszyscy probują go przekonac, ze nie ma racji wiec nawet nie probuj sie w te dyskusje wdawac
a z tym wybieraniem na scene to dziwne, bo w innych miastach same wielkie chlopy prawie na scenie byli. raz czy dwa to widzialem, ze nawet z 10 osob na te scene wlazło heh. no nic, bede probowal. 2 lata temu bylem w pierwszym rzedzie wiec moze teraz tez sie uda  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 1:38 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | spoko, to tylko shamar, z nim sie o muzyce nie dyskutuje, bo on generalnie niczego nie lubi i wszedzie znajdzie dziure w całym w dodatku nudzi mu sie w domu i lubi wywolywac bezcelowe dyskusje, w ktorych wszyscy probują go przekonac, ze nie ma racji wiec nawet nie probuj sie w te dyskusje wdawac
a z tym wybieraniem na scene to dziwne, bo w innych miastach same wielkie chlopy prawie na scenie byli. raz czy dwa to widzialem, ze nawet z 10 osob na te scene wlazło heh. no nic, bede probowal. 2 lata temu bylem w pierwszym rzedzie wiec moze teraz tez sie uda  |
Hmm, no wczoraj było raptem 5 osób, w tym 2 chłopaków czujących i pasujących w ten klimat , jedno dziecko jakieś 11 lat , i 2 dziewczyny . Więcej nie pozwolili, ale to chyba była wina ochrony
Ja byłam jakoś w 2, momentami 3 rzędzie ale mi się nie udało. Chyba za mało hard rockowo wyglądałam  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 3:38 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | nastrojową balladę- Summer Rain ( jedną z lepszych Whitesnaków moim zdaniem, która wg Ciebie jest lepsza?)
P.S- wiem że to nie temat o Whitesnake, ale nie wiem gdzie to napisać. |
Czy oby napewno znasz wczesniejsze płyty tego zespołu ? Bo oni wydają od lat 70.
B-side / odrzut w postaci "All the time in the world" zjada, przezuwa i wypluwa tego sredniaka na sniadanie.
Załoze temat o Whitesnake bo wkładanie Ich, Hughesa, RAinbow, Turnera Gillana i wszsytkich pobocznych rzeczy do tematu DP jest niewygodne.
EDIT - mozna przeniesc juz te posty _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agusiaa_w

Dołączył: 09 Sty 2011 Posty: 344 Skąd: Mała Aleja Róż
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 6:58 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: |
Grają I'm Ready, ja szaleję ale nie długo bo jakaś baba zwraca mi uwagę że przez moje włosy nic nie widzi... |
sorry za OT, ale muszę to napisać - wiesz no nie dziwię się tej babce, bo jakby nie było Twoje włosy znam i wiem co potrafią ale i tak bym Ci je ukradła :* _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 7:06 pm Temat postu: |
|
|
cholera, no mam troche kark obolały niestety od 3 dni ale mam nadzieje, ze jednak te 3 minuty dam rade jakby co musze zajac jakas strategiczną pozycje w klubie, zeby szybko dopasc do barierek
ps: shamar, przy kazdej tego typu okazji od kilku lat moderatorzy pisza, że nie mozna na tym forum dołączać postów do istniejących tematów. naprawde mogłbyś to już zapamietac... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Maj 24, 2011 9:05 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
ps: shamar, przy kazdej tego typu okazji od kilku lat moderatorzy pisza, że nie mozna na tym forum dołączać postów do istniejących tematów. naprawde mogłbyś to już zapamietac... |
Tak ? Nie czytałem czegos takiego jeszcze. Może pomyliło mi się z wydzielaniem do nowych tematów
Soriii, już nie bedę...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 26, 2011 3:16 am Temat postu: |
|
|
rozjebali! zajebisty koncert! naglosnienie tradycyjnie chujowe pod sceną, no ale jak sie chcialo byc na samym przodzie, to niestety u nas trzeba cierpiec z tego powodu. ale chuj tam. bylo swietnie. szkoda, ze nie udalo sie na scene na free n' easy wejsc, ale widocznie za staro wyglądalem, bo wybrali samych malotaów, a raczej małolaty w wiekszosci (4 dziołszki, 2 chłopoczków)
aha, btw, albo kruk nieco zmienil set, albo pomylilas kawalki anet, bo w katowicach grali nie burn, a stormbringera a do tego w bodajze przedostatni kawalek setu wpletli sprytnie gitarowe solo z highway star  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Czw Maj 26, 2011 8:21 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | rozjebali! zajebisty koncert! naglosnienie tradycyjnie chujowe pod sceną, no ale jak sie chcialo byc na samym przodzie, to niestety u nas trzeba cierpiec z tego powodu. ale chuj tam. bylo swietnie. szkoda, ze nie udalo sie na scene na free n' easy wejsc, ale widocznie za staro wyglądalem, bo wybrali samych malotaów, a raczej małolaty w wiekszosci (4 dziołszki, 2 chłopoczków)
aha, btw, albo kruk nieco zmienil set, albo pomylilas kawalki anet, bo w katowicach grali nie burn, a stormbringera a do tego w bodajze przedostatni kawalek setu wpletli sprytnie gitarowe solo z highway star  |
Ha! Mówiłam, z tymi małolatami
Na 100% we Wrocu Kruk zagrał ,,Burn" więc musieli zmienić setlistę
Kurna no solo nie wyłapałam  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 26, 2011 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Ech, ja głupi, skupiłem się na słuchaniu a nie oglądaniu...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Wto Maj 31, 2011 11:48 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, Firefly jest zajebiste. Odpaliłem jeszcze ze dwa razy po przesłuchaniu Innocent Victim i przyznaję, że uchwyciłem geniusz Na pewno najlepsze od czasu Magician's Birthday, jednej z tych płyt najwybitniejszych. Spośród tych nieznanych (chyba) kawałków najmocniej trafiło do mnie "Sympathy". Nieprzyzwoicie depresyjny, wspaniały klimat. Bizon, zwracam honor  _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2011 12:13 am Temat postu: |
|
|
Wybitną formę musiał mieć człowiek, występ bezbłędny. I te falsety, to wysokie falujące wycie, wszystko jak na albumie, a nawet może lepiej. Jeden z prawdziwych geniuszy wokalnych, jak dla mnie, choć i tak jego najwyższa forma przypadała na lata spędzone w Lucifer's Friend, serio. Naprawdę warto się zapoznać. I wiem, że będzie to lekki off-top, jeśli wrzucę tutaj link do utworu w ich wykonaniu, ale nie powstrzymam się
http://www.youtube.com/watch?v=Hjicnb5aFG4 _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
akabaret
Dołączył: 31 Sie 2011 Posty: 1
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 2:41 pm Temat postu: koncert Uriah Heep w Polsce - 12.10.11 |
|
|
Agencja Artystyczna”Kabaret” organizuje w dniu 12 października o godzinie 20.00 w Klubie STUDIO przy ulicy Budryka 4 w Krakowie niepowtarzalny koncert brytyjskiej legendy rocka Uriah Heep. Jest to specjalny koncert jubileuszowy z okazji 40-lecia zespołu.
Więcej informacji pod numerem telefonu
12 429-92-06 lub 501-38-45-17
lub drogą mailową: [email protected] , [email protected]
Jeden z najpopularniejszych zespołów rockowych lat 70’, brytyjska grupa utworzona w 1969 roku. Stylistycznie osadzona w hard rocku i rocku progresywnym. Zwłaszcza w początkowym okresie działalności charakteryzowała się melodyjnymi utworami z bogatymi partiami wokalnymi i wyrazistym brzmieniem gitar oraz instrumentów klawiszowych.
Wydana w 1970 roku pierwsza płyta, Very ‘Eavy… Very ‘Umble intrygowała charakterystycznym brzmieniem - z dominującymi instrumentami klawiszowymi i gitarami, a także specyficznym śpiewem Byrona. Następny album, Salisbury, był już bardziej osadzony w rocku progresywnym, z długim jak na ten gatunek przystało, 16-minutowym utworem tytułowym. Kolejne lata przyniosły zmiany personalne w zespole, lecz specyfika jego stylu oscylowała wciąż wokół długich i złożonych kompozycji, z baśniowymi tekstami. Największy wkład w muzyczny wizerunek grupy miał Ken Hensley.
Uriah Heep wystąpi w składzie: Bernie Shaw – wokal, Mick Box – gitara, Phil Lanzon – klawisze, Trevor Bolder – gitara basowa, Russell Gilbrook – perkusja. Zaśpiewajmy wszyscy utwory, bez których trudno sobie wyobrazić koncert Uriah Heep: "Gypsy", "July Morning", "Lady In Black", czy "Free & Easy" i "Easy Livin'". Do "Free & Easy”. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 3:24 pm Temat postu: |
|
|
O żesz... To wspaniała wiadomość! No nie ma bata, muszę tam być! xD Ale niespodzianka...  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|