| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Waszym zdaniem Freddie był: |
| HOMOseksualistą |
|
20% |
[ 19 ] |
| BIseksualistą |
|
69% |
[ 64 ] |
| HETEROseksualistą |
|
5% |
[ 5 ] |
| NIE MAM ZDANIA |
|
4% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 92 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | Przecież oprócz Mary czy Barbary też mógł sypiać z kobietami tzn. na jedną noc. |
To jest spekulacja- nie argument... Wiesz cos o tym...?
| Marcin napisał: | | No ale jak by go dokońca nie podniecała Mary to by znią nie tkwił 6 lat z wiązku |
Pozwole sie nie zgodzic. Moc mechanizmow obronnych jest przeogromna. Pamietaj- Freddie dorastal w dosc scislej religii, jego rodzice byli bardzo religijni... Czy wiesz, ze przy okazji uroczystosci i bankietow, na ktore byli zapraszani Bomi i Jer Jim nie bylo z Freddiem? Zawsze byla z nim Mary- nawet gdy to w lasnie z Huttonem byl w stalym zwiazku. Dodajmy wiec dwa i dwa- ciezko bylo sie przyznac przed samym soba do tego ze jest sie gejem. Nikt nie rodzi sie z pieczatka na czole mowiaca "jestes homoseksualista- pogodz sie z tym". I nie ma nikogo kto by cie tego nauczyl. Musisz najpierw byc z kobieta zeby zauwazyc, ze cos jest nie tak... 6 lat? CZEMU NIE- wlasnie 6 lat! Zobacz- Freddie kochal ja jako osobe, niesamowicie ja kochal. Wiedzial (podswiadomie), ze cos takiego bardzo by ja zranilo. Przeciez w pewnym momencie mowilo sie o slubie!!! Wiec co wtedy? Zaprzeczasz swoim myslom i uczuciom!!! Ludzie, toz to takie klasyczne. Tak samo bite dzieci kiedy skonfrontowane z opinia ze ich ojciec to lajdak beda go bronily!!! Tak samo jak bite zony nie odchodza od mezow, wmawiajac sobie ze ten je kocha. Tak samo gej broni sie (powtarzam- mowimy o podswiadomosci!!!) rekami i nogami przed tym, zeby przyznac sie iz jest gejem. Anglicy maja swietne na to okreslenia, kiedy ktos w koncu przyznaje sie (PRZED SAMYM SOBA) do swojej "innosci"- "to come out of the closet"- "wyjsc z ukrycia". Nie przed innymi (choc to na pewno tez, zwlaszcza posrednio), ale przed samym soba...
| Marcin napisał: | | i późniejsze lata z Barbarą. | Przepraszam, ale to znowu spekulacja. Peter Freestone w wywiadzie dla fanow na queenonline wyraznie powiedzial iz nie wie co dokladnie laczylo Freda i Barbare. Skoro on nie wie (a tam z nimi non stop byl!)- to jak my mamy wiedziec? Bo Rick Sky albo podobny fantasta tak napisal...?
| Marcin napisał: | | przerastała go sława lub miał jakieś problemy wewnętrzne lub coś w tym stylu tak jak mówią Sex, narkotyki i rock and roll a Freddie we wszystkim sprawdzał się najlepiej. |
Nie szarzowal bym tak z problemami wewnetrznymi albo przerastaniem. kazdy (ok- 99%) zwariowalby majac takie pieniadze i taka swobode, kiedy nikt nie moze ci mowic co mozesz a czego nie, kiedy kazdy dookola czeka tylko by na kazde twoje skinienie spelnic kazda twoja zachcianke. Pokazcie mi takiego, ktorego to by nie zmienilo. Nie uwierze, przysiegam, ze nie uwierze. i nie jest to cynizm, tylko znajomosc ludzkiej psychiki. I nie mieszajmy w to religijnosci- czasem ci najbardziej kiedys religijni daja sobie najbardziej pofolgowac kiedy tylko moga...
Ech- niech zyja sex and rock'n'roll (dobra- z dragow moge bardzo latow zrezygnowac )
| Marcin napisał: | | Homoseksualne a heteroseksualne różnią się trochę albo całkiem np. psychicznie |
NIEPRAWDA- znowu sie nie zgodze. tutaj juz mowisz o nieprawdziwym, ciagle jeszcze zywym w Polsce stereotypie!!! Nie kazdy gej zachowuje sie zniewiesciale i nie kazdy macho jest heteroseksualista. Uwierz mi- ja zyje w Anglii i mam przyjaciol i hetero i gejow; uwierz mi- pomylilbys sie czasami nieprawdopodobnie. Jeden ze znajomych- Anglik- zachowuje sie jak Priscilla Krolowa Pustyni a ma zone i trojke dzieci i nie faceci mu w glowie. A kilku innych, ktorzy sa gejami- zachowuja sie tak jak ja, ty czy nawet Bogus Linda... A juz w ogole niedosadnym jest mowa o roznicy psychicznej homo- i heteroseksualistow! Na Boga- to nie sredniowiecze! Psychicznie sa TACY SAMI, tylko ich upodobnania seksualne sa inne! Tak samo jak jeden hetero lubi od tylu a drugi oralnie! Czy to swiadczy o innej psychice...? W ten sposob mozemy powiedziec ze ci co sluchaja metalu maja inna psychike niz ci co sluchaja rapu. Zobacz- jak niewielki i niebezpieczny jest krok w tym momencie by autorytatywnie powiedziec co jest "normalne" a co nie. Ktora psychika jest dobra, a ktora zla... Ba- kosciol od dawna juz to robi... :S To nie jest inna psychika- ci ludzie moga czuc sie zaszczuci w takim spoleczenstwie jak Polskie, ale to jeszcze nie swiadczy o innej psychice, tylko o innych trudnosciach jakie przed nimi stoja i do ktorych MUSZA sie ustosunkowac.
Reasumujac- polecam przeczytanie jakis specjalistycznych ksiazek o homoseksualizmie albo mechanizmach obronnych (i.e. wyparcie, projekcja, determinacja itd). Przypadek Freddiego nie jest wcale taki dziwny- ba, jest wrecz elementarny! Znam goscia, ktory majac 35 lat stwierdzil ze jest gejem. majac dwojke dzieci, zyjac do tego momentu w stresie i depresji nawet nie wiedzac (nie przyznajac sie) czemu.
I przepraszam za graficznosc w jednym czy drugim przypadku- ale w takim temacie inaczej sie chyba nie da  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 3:47 pm Temat postu: |
|
|
Prosze- nie ucinaj dyskusji stwierdzeniem "wyraznie ja inaczej rozumiem biseksualizm"- podalem pewne argumenty, chcialbym zebys na nie odpowiedzial zgadzajac sie lub nie. To, ze sie z toba nie zgadzam, nie znaczy ze nie podoba mi sie Twoja argumentacja. UNLIKE kilka osob na tym FORUM- umiesz w precyzyjny i konkretny sposob przedstawic swoje argumenty. Fajnie jest podyskutowac z kims, kto ma glowe na karku i sie obraza sie za to, ze ktos inny ma inne zdanie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 3:55 pm Temat postu: |
|
|
Niebęde dalej nic twierdził bo nieznam dokładnie życia Freddiego i nie jestem obeznany co do wiedzy o seksualiźmie człowieka (nie czytałem Ricka Skaya) ale pisząc że geje różnią się czasem psychicznie od hetero nie miałem na myśli tego że są inni, gorsi czy coś w tym stylu. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:04 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | Niebęde dalej nic twierdził bo nieznam dokładnie życia Freddiego i nie jestem obeznany co do wiedzy o seksualiźmie człowieka (nie czytałem Ricka Skaya) ale pisząc że geje różnią się czasem psychicznie od hetero nie miałem na myśli tego że są inni, gorsi czy coś w tym stylu. |
Alez nie o to cie podejrzewalem ani oskarzalem. Fakt jest jednak taki- NIE SA! To stereotyp! To jak powiedziec ze ci ktorzy lubia lody Bambina roznia sie psychicznie od tych, ktorzy lubia Calypso... Tyle. A nawet jesli pewne roznice moga wystapic- sa tak plynne iz nie mozna ich traktowac jako wyznacznika, menzurki. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:13 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Pamietaj- Freddie dorastal w dosc scislej religii, jego rodzice byli bardzo religijni... Czy wiesz, ze przy okazji uroczystosci i bankietow, na ktore byli zapraszani Bomi i Jer Jim nie bylo z Freddiem? Zawsze byla z nim Mary- nawet gdy to w lasnie z Huttonem byl w stalym zwiazku. |
Kolejny dowód na to, że religia może mieć bardzo negatywny wpływ na życie człowieka i jego relacje z innymi. Biedny Freddie nawet nie mógł szczerze porozmawiać z własnymi rodzicami, bo bał się, że go nie zrozumieją z powodu swojej religijności, że nawet jeśli głośno go nie potępią, to i tak ich zawiedzie, zrani ich uczucia. To chyba musi być prawdziwa męczarnia całe życie udawać przed rodzicami kogoś innego, żeby nie obrazić ich religijnych przekonań....
Sorry za OT...
Wracając do tematu- Fenderek napisał już wszystko, co sama chciałam napisać (no dobra- dużo więcej. - pozostaje mi tylko kolejny raz przyznać mu rację i poczytać trochę książek z psychologii, bo to naprawdę fascynująca dziedzina nauki...
| Fenderek napisał: | | Reasumujac- polecam przeczytanie jakis specjalistycznych ksiazek o homoseksualizmie albo mechanizmach obronnych (i.e. wyparcie, projekcja, determinacja itd). |
_________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:18 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Pikers napisał: | trudno nazwac dziewczyne, która spi z piewrszym lepszym  |
Ciekawe ze ajk qrwa facet sypia z wieloma kobietami to jest macho i obiekt zazdrosci- kiedy kobieta robi to samo staje sie dziwka... bardzo ciekawe...  |
Dla mnie taki puszczalski facet to też kurwa .Tu płeć nie ma nic do rzeczy.To tylko uwarunkowania kulturowe uczyniły,że kobietę się potępia ,a mężczyznę nie .To nielogicznie .Tyle,że istnieje społeczne przyzwolenie na takie ocenianie ludzi. Niedawno gadałem z koleżanką ,która często chodzi na dyskoteki i powiedziała mi ,że to nieprawda ,że facet jak "wyrywa laskę za laską" to jest bez znaczenia dla dziewczyn.Niestety ma ,bo póżniej jest wyśmiewany przez dziewczyny ,że się puszcza .  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:25 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | Dla mnie taki puszczalski facet to też kurwa .Tu płeć nie ma nic do rzeczy.To tylko uwarunkowania kulturowe uczyniły,że kobietę się potępia ,a mężczyznę nie .To nielogicznie .Tyle,że istnieje społeczne przyzwolenie na takie ocenianie ludzi. Niedawno gadałem z koleżanką ,która często chodzi na dyskoteki i powiedziała mi ,że to nieprawda ,że facet jak "wyrywa laskę za laską" to jest bez znaczenia dla dziewczyn.Niestety ma ,bo póżniej jest wyśmiewany przez dziewczyny ,że się puszcza .  |
ja bym do tego podszedl inaczej- obie wersje sa dla mnie kretynskie (macho albo kurwa)- kim my q**a jestesmy, zeby ludzi oceniac? Powolajmy sie chocby na Biblie- kto bez winy niech pierwszy rzuci kamien albo o tym co stanie sie z tymi ktorzy innych osadzaja (sami zdaje sie beda osoadzeni)... Jezus zdaje sie nie mial takich uprzedzen do Marii Magdaleny (powoluje sie juz nawet na Biblie, do czego to doszlo... zauwazylem jednak, ze w katolickim spoleczenstwie jakas znajomosc tejze moze sie przydac- ciekawe, czesto po to, by niby tym wierzacym wytykac sprzecznosci i brak zrozumienia...). Szczerze- rzygac mi sie czasami chce na nasze kochane polskie tolerancyjne spoleczenstwo, ktore musi poczuc sie lepiej i nazwac kogos zyjacego inaczej niz on "kurwa" albo "lajdakiem"... I prosze- Spike Edney- to nie konkretnie do Ciebie tylko taki ogolny krzyk wkur***enia, bo sam musialem za granice wyjezdzac zeby w spokoju i bez oceniania (przez innych, wiedzacych lepiej ode mnie samego co jest dla mnie dobre...) zyc tak, jakchce... Po co oceniac w ogole Komu pan Zenek spod 7-ki, spiacy piec razy w tygodniu z piecioma innymi pannami przeszkadza. Tym, ktorzy zazdroszcza...? Po co oceniac kogos, kogo sie nie zna... Po to, zeby poczuc sie samemu lepiej? A nie czujemy sie lepiej i bez tego? skoro nam nasza droga zyciowa (np wiernosc) odpowiada- nie musimy czuc sie lepiej od tych, ktorzy zyja inaczej, nieprawdaz? A moze nam jednak czasami podswiadomie nie odpowiada...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Sty 24, 2005 4:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:27 pm Temat postu: |
|
|
Aha naszła mnie jeszcze jedna myśl w związku z Mary- wiele razy wypowiadała się w różnych wywiadach, że wiedziała, iż Freddie jest gejem zanim jej o tym powiedział. Musiała widzieć w takim razie, że się męczył, że miał wyrzuty sumienia itd., że nie chciał jej skrzywdzić. To po co ciągnęła ten związek i czekała aż Freddie w końcu z siebie wydusi prawdę? Przecież musiała zdawać sobie sprawę, że nie przyjdzie mu to łatwo, a potem na dodatek będzie miał ogromne wyrzuty sumienia, gdy się rozstaną. Nie mogła dla dobra Freddiego sama zakończyć ten związek, tylko musiała wzbudzać w nim poczucie winy...? Moim zdaniem zachowanie Mary nie było do końca fair... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:48 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Aha naszła mnie jeszcze jedna myśl w związku z Mary- wiele razy wypowiadała się w różnych wywiadach, że wiedziała, iż Freddie jest gejem zanim jej o tym powiedział. Musiała widzieć w takim razie, że się męczył, że miał wyrzuty sumienia itd., że nie chciał jej skrzywdzić. To po co ciągnęła ten związek i czekała aż Freddie w końcu z siebie wydusi prawdę? Przecież musiała zdawać sobie sprawę, że nie przyjdzie mu to łatwo, a potem na dodatek będzie miał ogromne wyrzuty sumienia, gdy się rozstaną. Nie mogła dla dobra Freddiego sama zakończyć ten związek, tylko musiała wzbudzać w nim poczucie winy...? Moim zdaniem zachowanie Mary nie było do końca fair... |
Tez chyba do konca sie nie zgodze. pamietaj- w wywiadach mowi z perspektywy czasu. czesto tak jest, ze po uplywie czasu pewne rzeczy widac jak na dloni... Np. rozstajac sie z kims, po pewnym czasie widac jak na dloni co bylo zle- kiedy jednak ciagle jestesmy w zwiazku, oszukujemy sie ze wszystko jest i bedzie dobrze i ze wszystko sie jeszcze ulozy. Ba- wiele razy widzimy w drugiej osobie to co chcemy widziec a nie to co jest. Znowu mowimy o wyparciu... Mary wtedy rowniez mogla isc tym torem rozumowania, nie dopuszczajac do siebie mysli, ze to prawda. Trudno ja za to winic- to bardzo naturalne... To teraz, udzielajac wywiadow- jest w stanie powiedziec iz wiedzaiala wczesniej. Czesto mozna wiedziec i nie wierzyc... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 4:54 pm Temat postu: |
|
|
No tak masz rację co do tego, że takie sytuacje się zdarzają. Ale z drugiej strony nie wiemy na pewno jak to było w przypadku Mary. Ja nigdy jakoś nie darzyłam jej sympatią, no ale może to wina mojej kobiecej zawiści i zazdrości...  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 5:20 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Spike Edney jr napisał: | Dla mnie taki puszczalski facet to też kurwa .Tu płeć nie ma nic do rzeczy.To tylko uwarunkowania kulturowe uczyniły,że kobietę się potępia ,a mężczyznę nie .To nielogicznie .Tyle,że istnieje społeczne przyzwolenie na takie ocenianie ludzi. Niedawno gadałem z koleżanką ,która często chodzi na dyskoteki i powiedziała mi ,że to nieprawda ,że facet jak "wyrywa laskę za laską" to jest bez znaczenia dla dziewczyn.Niestety ma ,bo póżniej jest wyśmiewany przez dziewczyny ,że się puszcza .  |
ja bym do tego podszedl inaczej- obie wersje sa dla mnie kretynskie (macho albo kurwa)- kim my q**a jestesmy, zeby ludzi oceniac? Powolajmy sie chocby na Biblie- kto bez winy niech pierwszy rzuci kamien albo o tym co stanie sie z tymi ktorzy innych osadzaja (sami zdaje sie beda osoadzeni)... Jezus zdaje sie nie mial takich uprzedzen do Marii Magdaleny (powoluje sie juz nawet na Biblie, do czego to doszlo... zauwazylem jednak, ze w katolickim spoleczenstwie jakas znajomosc tejze moze sie przydac- ciekawe, czesto po to, by niby tym wierzacym wytykac sprzecznosci i brak zrozumienia...). Szczerze- rzygac mi sie czasami chce na nasze kochane polskie tolerancyjne spoleczenstwo, ktore musi poczuc sie lepiej i nazwac kogos zyjacego inaczej niz on "kurwa" albo "lajdakiem"... I prosze- Spike Edney- to nie konkretnie do Ciebie tylko taki ogolny krzyk wkur***enia, bo sam musialem za granice wyjezdzac zeby w spokoju i bez oceniania (przez innych, wiedzacych lepiej ode mnie samego co jest dla mnie dobre...) zyc tak, jakchce... Po co oceniac w ogole Komu pan Zenek spod 7-ki, spiacy piec razy w tygodniu z piecioma innymi pannami przeszkadza. Tym, ktorzy zazdroszcza...? Po co oceniac kogos, kogo sie nie zna... Po to, zeby poczuc sie samemu lepiej? A nie czujemy sie lepiej i bez tego? skoro nam nasza droga zyciowa (np wiernosc) odpowiada- nie musimy czuc sie lepiej od tych, ktorzy zyja inaczej, nieprawdaz? A moze nam jednak czasami podswiadomie nie odpowiada...  |
Wiesz ,poruszamy się po grzązkim terenie .Dla mnie w ogóle ta dyskusja jest trochę bez sensu.Rozstrzyganie czy Freddie był gejem czy bi ,czy spał z Mary czy nie itd. I tak nigdy nie poznamy prawdy ,bo nawet Ci bliscy Freddiego są sprzeczni co do oceny jego życia .Dlatego nie widzę też sensu w licytowaniu sie kto jak w jakiej książsce przeczytał o życiu uczuciowym Freda.A jeśli chodzi ocenianie ludzi ,to po prostu nazwałem rzeczy po imieniu . Wszyscy tutaj obecni na Forum używają określeń nacechowanych emocjonalnie. Czy jeśli powiem "gej " to oceniam kogoś ?? Myślę,że nie. A jeśli mówię "kurwa" to nie jest dla mnie nacechowane ,to nazwa zawodu i tyle.Nie chciałem nikogo oceniać ,ani potępiać .Czasem tak w życiu się układa .Nie zaliczam się do tych "arcyoświeconych" Polaków pokroju przysłowiowej babki dewotki.Jestem katolikem ,ale staram się(podkreślam -staram się) szanować ludz bez względu na to jacy są i kim są .Może ,więc już czas skończyć te dysputy ,bo chyba nigdy nie dojdziemy do prawdy kiedy Freddie poczuł ,że jest gejem ,a może biseksualistą ,czy żył z kobitami czy nie.To już chyba nie ważne.Ważne jest głównie dla miłośników teorii spiskowych,poszukiwaczy przesłań satanistycznych w tekstach Queen(sam do nich kiedyś należałem) i akcentów gejowskich w twórczości Mercurego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 5:31 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | A jeśli mówię "kurwa" to nie jest dla mnie nacechowane ,to nazwa zawodu i tyle. |
A ja kiedys slyszalem, i powiedzenie to mi sie bardzo spodobalo, ze zawod to prostytutka a kurwa to "rodzaj" charakteru.
Chyba dla wiekszosci slowo prostytutka jest znacznie mniej nacechowane i bardziej neutralne niz kurwa. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10 
Ostatnio zmieniony przez usmc dnia Pon Sty 24, 2005 5:33 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 5:33 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | A jeśli mówię "kurwa" to nie jest dla mnie nacechowane ,to nazwa zawodu i tyle. |
spoko- nie wiedzialem ze mowisz o spaniu za pieniadze- myslalem ze poi prostu ocenaimy ludzi majacych wielu partnerow seksualnych...
| Spike Edney jr napisał: | | bo chyba nigdy nie dojdziemy do prawdy kiedy Freddie poczuł ,że jest gejem ,a może biseksualistą ,czy żył z kobitami czy nie.To już chyba nie ważne.Ważne jest głównie dla miłośników teorii spiskowych,poszukiwaczy przesłań satanistycznych w tekstach Queen(sam do nich kiedyś należałem) i akcentów gejowskich w twórczości Mercurego. |
Tu sie bardzo zgadzam. Po prostu wybuchla dyskusja, wktorej wyszlo wiele stereotypow i uprzedzen z ktorymi sie nie zgadzam i tyle- stad moje przylaczenie sie. Zgazdam sie- nie jest to wazne... Ale ciekawym juz moze byc. Dla mnie nauka o czlowieku (czyt.- psychologia) jest fascynujaca i jakis obraz czlowieka mozna w ten sposob otrzymac. ba- szkoda ze nie mamy grafologa na FORUM, ten moglby nam cos o czlowieku powiedziec na podstawie rekopisu A WINTER'S TALE. Chyba nikomu cos takiego by nie przeskadzalo...? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 5:56 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | A jeśli mówię "kurwa" to nie jest dla mnie nacechowane ,to nazwa zawodu i tyle. |
Nie, nazwa zawodu to 'prostytutka'. Słowo "kurwa" jest bez wątpienia nacechowane negatywnie, a zatem używając go, gdy mówisz o kobiecie czy mężczyźnie- oceniasz ich. To tak samo jak byś powiedział o kimś 'dureń', 'idiota', 'wariat' itd.
| Spike Edney jr napisał: | | Dla mnie w ogóle ta dyskusja jest trochę bez sensu.Rozstrzyganie czy Freddie był gejem czy bi ,czy spał z Mary czy nie itd. I tak nigdy nie poznamy prawdy ,bo nawet Ci bliscy Freddiego są sprzeczni co do oceny jego życia . |
Muszę się z tobą nie zgodzić. Życie Freddiego po jego śmierci nie jest już owiane tajemnicą i można się o nim wiele dowiedzieć z wiarygodnych biografii, programów itd. Fakty są jedne, wiele jest jednak sposobów ich interpretacji- jedna osoba na ich podstawie stwierdzi, że Freddie był gejem, inna- że był bi. Wydaje mi się, że nasza dyskusja nie wynika z braku możliwości poznania prawdy, ale z tego, że ta prawda jest taka skomplikowana... I nie wydaje mi się, żeby ta dyskusja była bez sensu. Weźmy przykład niedawnej dyskusji o tym, czy Queen to kicz. Wszyscy znamy prawdę, którą w tym przypadku są muzyka zespołu, kostiumy, koncerty itd. Jednak część osób uznało Queen za królów kiczu, a część się z tym definitywnie nie zgodziła. Rozumiesz analogię?- fakty są jedne, tylko opinie na ich temat są różne. Jest jednak jedna znacząca różnica- dyskutując o ulubionej solówce, o tym czy Queen to kicz, czy jakiś album jest dobry czy nie- kierujemy się własną opinią. W przypadku orientacji seksualnej nie możemy jednak powiedzieć: "Dla mnie Freddie był biseksualny", "A moim zdaniem był gejem", bo to nie zależy od naszych osobistych odczuć, bo prawda w tym wypadku jest jedna, a zachowanie takie jak Freddiego zakwalifikowała już dawno nauka... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:22 pm Temat postu: |
|
|
Widzę, że zbliżamy się do końca tej fascynującej dyskusji , więc chciałam jeszcze tylko napisać, że fakt, iż tak twardo obstaję przy tym, że Freddie był gejem, nie oznacza wcale, że robi mi to jakąś różnicę albo że uważam, iż homoseksualiści są lepszymi ludźmi od biseksualistów... Po prostu pytanie, od którego zaczęła się ta dyskusja brzmiało- Czy Freddie był homo, bi czy hetero- więc chciałam grzecznie odpowiedzieć i uzasadnić. No i to by było na tyle.
Aha jeszcze jedno- Freddie, gdziekolwiek teraz jest, musi mieć niezły ubaw- przecież uwielbiał, gdy ludzie się głowili nad jego orientacją, lubił tą otoczkę tajemnicy...
| Fenderek napisał: | | ba- szkoda ze nie mamy grafologa na FORUM, ten moglby nam cos o czlowieku powiedziec na podstawie rekopisu A WINTER'S TALE. |
Kiedyś na jakiejś stronie czytałam analizę osobowości Freddiego na podstawie właśnie tego rękopisu, a także kilku pocztówek napisanych przez Freddiego do jego przyjaciół. Muszę przyznać, że było to dość ciekawe. Poszukam- może uda mi się odnaleźć tę stronę... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:31 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Freddie był gejem |
Jakto? Freddie był zoofilem! Przecież miał mnóstwo kotów...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:37 pm Temat postu: |
|
|
LOL  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:39 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie - kotów, a nie kotek  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:47 pm Temat postu: |
|
|
Słuszna uwaga- widzę, że jesteś dudek po mojej stronie. Chociaż pewnie zaraz ktoś wyskoczy z tekstem: Jak to- a Bijou, Tiffany to co?  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:51 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Spike Edney jr napisał: | | A jeśli mówię "kurwa" to nie jest dla mnie nacechowane ,to nazwa zawodu i tyle. |
Nie, nazwa zawodu to 'prostytutka'. Słowo "kurwa" jest bez wątpienia nacechowane negatywnie, a zatem używając go, gdy mówisz o kobiecie czy mężczyźnie- oceniasz ich. To tak samo jak byś powiedział o kimś 'dureń', 'idiota', 'wariat' itd |
Ano prawda- chyba bylem zmeczony, ze tego nie "wylapalem"... Trudno nazwac slowo "kurwa" za neutralne... Tak samo "dziwka"... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:55 pm Temat postu: |
|
|
i tak oto naprawde ciekawa i rzeczowa dyskusja zeszla na.. koty...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 6:57 pm Temat postu: |
|
|
Mnie naprawde wisi kim był Fred.
Bo czytając liczne biografie znanych ludzi stwierdzam,że połowa była innej orientacji seksualnej lub miała małe zboczenia ale nie wpływa to na moją ocene ich twórczości, dokonań itd. W pewnych czasach normalnie przyjętą rzeczą był homoseksualizm a w pewnych kulturach do dnia dzisiejszego nie jest niczym dziwnym. Tylko w kulturze Zachodu ludzie ukrywają się nie wiadomo przedczym, bo jeśli nagle masowo by się zaczeli przyznawać stało by się to czymś normalnym a nie uznawanym za zboczenie (jak to ostatnio podawali w Faktach co jest napisane w podręcznikach o wychowaniu seksualnym) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 7:06 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Kiedyś na jakiejś stronie czytałam analizę osobowości Freddiego na podstawie właśnie tego rękopisu, a także kilku pocztówek napisanych przez Freddiego do jego przyjaciół. Muszę przyznać, że było to dość ciekawe. Poszukam- może uda mi się odnaleźć tę stronę... |
Tutaj powinna być ta strona, ale jest napisane, że jest tymczasowo niedostępna i żeby spróbować za godzinę... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 10:42 pm Temat postu: |
|
|
Widzę,że mój wywód spowodował spore zamieszanie.Sweet Lady ,jestem pełen podziwu dla uporu z jakim torpedujesz moje wszystkie stwierdzenia i przemyślenia. Widocznie tak musi być . Co do tych nacechowań to nie byłbym taki pewien .Sam byłem świadkiem ,kiedy dzieci bawiące się na dworze wyzywały się od "gejów i lesb".Wydawałoby się ,że to nie sa słowa nacechowane,a jednak...Słowo "kurwa" tez jest nazwą zawodu,chociaż używaną raczej w kontekście literatury,np.piosenka Stanisława Staszewskiego "Kurwy wędrowniczki ",gdzie nie widzę nacechowania -to po prostu określenie pań .U samego Szekspira możne znależć to określenie chociażby w 'Makbecie" ,gdzie pojawia się "Kurwa obozowa" .Chcę dać do zrozumienia,że nie oceniam negatywnie ,a to słowo jest jednym z wielu określeń w naszym pięknym języku ojczystym.Przepraszam ,jeśli kogoś uraziło to "brzydkie" słowo.
Dziękuę za uwagę !  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 11:21 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | Słowo "kurwa" tez jest nazwą zawodu,chociaż używaną raczej w kontekście literatury,np.piosenka Stanisława Staszewskiego "Kurwy wędrowniczki ",gdzie nie widzę nacechowania -to po prostu określenie pań .U samego Szekspira możne znależć to określenie chociażby w 'Makbecie" ,gdzie pojawia się "Kurwa obozowa" . |
Zgoda, tylko zauważ, że to czy dane słowo jest nacechowane negatywnie czy jest po prostu neutralnym określeniem, zależy od czasu i okoliczności, w jakich zostało użyte. Nie jesteśmy bohaterami dramatu Shakespeare'a i nie żyjemy w tamtych czasach, gdzie słowo 'kurwa' było nazwą zawodu. Dzisiaj to słowo, jak sam zauważyłeś, jest już po prostu zwykłym wulgaryzmem, ewidentnie nacechowanym negatywnie. Taka mała dygresja lingwistyczna... Ale wiem, o co ci chodzi i że nie chciałeś źle...  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Wymieniłem ,także całkiem współczesną piosenkę . I oświecę Cię ,że dziś to słowo pełni funkcję przecinka(no i on kurwa...),zapytania(Co kurwa ?? ),służy wyrażeniu głębszych emocji i przeżyć duchowych (O kurwa ! lub Ale kurwa bolało .... ; Ale kurwa pięknie wyglądasz !!!)..Znaczeń jest bez liku...
PS. I tak wyszło a moje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 11:38 pm Temat postu: |
|
|
Aha - kiedyś zasłyszałem takie zdanie-wyznanie (bynajmniej nie pod moim adresem): "Ale się, kurwa, w Tobie zajebałem..."  | Spike Edney jr napisał: | | Sam byłem świadkiem ,kiedy dzieci bawiące się na dworze wyzywały się od "gejów i lesb".Wydawałoby się ,że to nie sa słowa nacechowane,a jednak... | Tak, dodaj do tego jeszcze "pedał" i "ciota" i niestety widać, gdzie, kiedy i jak Polacy ksztąłcą swoje poglądy o zjawisku homoseksualizmu. Podobnym zresztą określeniem jest "HIV", "ejdsowaty" etc... God, jakby nie te wszystkie organizacja edukacją się zajmujące, już dawno by gejów (i nie tylko ich) widłami zaszczuli... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 11:40 pm Temat postu: |
|
|
| Spike Edney jr napisał: | | Dla mnie taki puszczalski facet to też kurwa . |
Czyli idąc tropem twojego rozumowania znaczy to: Dla mnie taki puszczalski facet to też przecinek?
Nie wyszło na twoje, bo sam się przyznałeś, że jest to wyraz nacechowany emocjonalnie :
| Spike Edney jr napisał: | | służy wyrażeniu głębszych emocji i przeżyć duchowych |
P.S. Ciekawa jestem, kiedy wkroczy Moderator i znacząco chrząknie...  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pon Sty 24, 2005 11:48 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Sweet Lady napisał: | | Kiedyś na jakiejś stronie czytałam analizę osobowości Freddiego na podstawie właśnie tego rękopisu, a także kilku pocztówek napisanych przez Freddiego do jego przyjaciół. Muszę przyznać, że było to dość ciekawe. Poszukam- może uda mi się odnaleźć tę stronę... |
Tutaj powinna być ta strona, ale jest napisane, że jest tymczasowo niedostępna i żeby spróbować za godzinę... |
stronka działa. Może ktoś to ładnie przetłumaczyć, aby wszyscy byli w temacie  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|