| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sądzisz o Guns N' Roses? |
| Uwielbiam! |
|
29% |
[ 52 ] |
| Lubię |
|
51% |
[ 91 ] |
| Jest mi obojętny, ujdzie |
|
12% |
[ 23 ] |
| Nie lubię |
|
3% |
[ 7 ] |
| Nie cierpię |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 178 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 10:12 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | BTW to ktoś ze starego składu będzie w kapeli poza Axlem? Slashu z kompanami siedzą sobie w Velvet Revolver. Angażują się w to wszystko? Bo zupełnie nic nie wiem, na jakiej zasadzie ta reaktywacja ma mieć miejsce. |
Zależy, co masz na myśli, mówiąc "stary skład". Pewnie chodzi Ci o ten, sprzed odejścia Slasha. Jeśli tak, to został tylko Axl. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 11:18 pm Temat postu: |
|
|
skrzeczacy to on byl 15 lat temu.. teraz jest piszczacy .... a co do koncertu to spoko.. to podal odyssey, wiec radzilbym sie nie podniecac hehehe... pomijal juz fakt ze w ten sam dzien jest niepotwierdzony na razie koncert w austrii jak zobacze rudego na scenie to uwierze...
edit: a co do skladu to ostatnim skladem zespolu solowego axla (bo nie osmiele sie nazwac tego gn'r) byl sklad - axl - dizzy reed - robert finck - richard fortus - tommy stinson - brian mantia - chris pitman... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 11:24 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | bo nie osmiele sie nazwac tego gn'r |
A to czemu niby?
BTW. Słyszałem Madagascar (oczywiście live) i... mam jedno do powiedzenia- DNO Jak tak ma być na koncertach, to ja dziękuję. Chyba że będzie SCOM i inne stare kawałki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie
Dołączył: 08 Lut 2004 Posty: 61
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 11:26 pm Temat postu: |
|
|
| idziemy, a jakże!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 11:35 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Bizon napisał: | | bo nie osmiele sie nazwac tego gn'r |
A to czemu niby?
BTW. Słyszałem Madagascar (oczywiście live) i... mam jedno do powiedzenia- DNO Jak tak ma być na koncertach, to ja dziękuję. Chyba że będzie SCOM i inne stare kawałki. |
madagascar to akurat lubie chyba jako jedyny ich kawalek heheh
a co do pytania... a to temu, ze gn'r tworzyli axl, slash, duff, izzy, adler, matt i gilby a nie buckethead, robinek, stinson, mantia czy cholera wie kto jeszcze prawdziwe gn'r zakonczylo sie wraz z nagraniem covera sympathy for the devil... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Mar 01, 2006 11:41 pm Temat postu: |
|
|
No niby tak, ale jakoś przy Q+PR nikt nie protestował (akurat taki przykład mi przyszedł do glowy i to nie ma nic wspólnego z moją niechęcią do trasy) Choć zgadzam się, że GnR się już skończyło. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 10:29 am Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | No niby tak, ale jakoś przy Q+PR nikt nie protestował (akurat taki przykład mi przyszedł do glowy i to nie ma nic wspólnego z moją niechęcią do trasy) Choć zgadzam się, że GnR się już skończyło. |
Bo 2 osoby z 4, to jednak większa część niż 1 z 7, jak napisał Bizon. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 5:54 pm Temat postu: |
|
|
Tylko, że w obu przypadkach nie ma tej najważniejszej osoby (Slash i Freddie).
Ok, skończmy to, bo i tak do niczego nas to nie zaprowadzi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 6:23 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | Tylko, że w obu przypadkach nie ma tej najważniejszej osoby (Slash i Freddie).
Ok, skończmy to, bo i tak do niczego nas to nie zaprowadzi. |
Ani Slash nie byl najwazniejsza osoba w G'n'R ani Freddie w Q. MOIM zdaniem  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 6:25 pm Temat postu: |
|
|
Podobno mają zagrać w Czerwcu w Polsce!
Nareszcie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 6:32 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Ani Slash nie byl najwazniejsza osoba w G'n'R ani Freddie w Q. MOIM zdaniem |
No a dla mnie to Freddie jest twórcą tego, co lubię najbardziej w Queen- awangarady
A kto dla Ciebie jest najważniejszy w Gunsach? Czyżby Duff? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 6:37 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Fenderek napisał: | Ani Slash nie byl najwazniejsza osoba w G'n'R ani Freddie w Q. MOIM zdaniem |
No a dla mnie to Freddie jest twórcą tego, co lubię najbardziej w Queen- awangarady
A kto dla Ciebie jest najważniejszy w Gunsach? Czyżby Duff? |
Slash na rowni z Axlem. Totalnie na rowni- bez zderzenia tych dwoch nie byloby takiej muzyki jaka stworzyli. Sam Axel by czego stakiego nie napisal, sam Slash tez jakis wielkich sukcesow ze Slash'n'Snakepit (czy jak sie to zwie) nie osiagnal...
Ale nie wchodzmy w te dyskusje po raz kolejny, bo ja nie mam czasu
Ja w Queen OD ZAWSZE najbardziej lubilem Briana- i to sie nigdy nie zmienilo... To jego gitara byla powodem dla ktorego zauwazylem zespol, dla ktorego polubilem zespol, dla ktorego ten zespol wciaz tak lubiepo 16 latach, dla ktorego zbieram i slucham bootlegi... Dlatego dopisalem MOIM ZDANIEM...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 6:47 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Slash na rowni z Axlem. Totalnie na rowni- bez zderzenia tych dwoch nie byloby takiej muzyki jaka stworzyli. Sam Axel by czego stakiego nie napisal, sam Slash tez jakis wielkich sukcesow ze Slash'n'Snakepit (czy jak sie to zwie) nie osiagnal... |
Zgoda, ale to samo można powiedzieć o każdym wielkim zespole (choć ciężko o Purplach powiedzieć to samo, no ale najlepszy okres jednak przypada na współpracę Gilliana i Blackmore'a, czyli dwóch największych osobowości w historii grupy).
A gitarę Slasha wolę jednak od głosu Axla. Wcale nie zachwycam się głosem tego drugiego w moim ulubionym kawałku G'n'R- Sweet Child O'Mine, za to riff gitarowy za każdym razem mnei zachwyca.
| Fenderek napisał: | | Ja w Queen OD ZAWSZE najbardziej lubilem Briana- i to sie nigdy nie zmienilo... To jego gitara byla powodem dla ktorego zauwazylem zespol, dla ktorego polubilem zespol, dla ktorego ten zespol wciaz tak lubiepo 16 latach, dla ktorego zbieram i slucham bootlegi... |
No u mnie taki status ma Freddie, ale po prostu inaczej patrzymy na muzykę- dla mnie zespół może być świetny, ale jak nie podoba mi się wokal, to niestety nic z tego, nie polubię tej muzyki. Wyjątek? DT...
Dla Ciebie skolei najważniejsza jest gitara
| Fenderek napisał: | Ale nie wchodzmy w te dyskusje po raz kolejny, bo ja nie mam czasu |
Ok, rozumiem, sam nie wiem, czemu jeszcze siedzę w necie
Tak w ogóle:
| Fenderek napisał: | Nie lubie Axla- za bardzo melodramatyzuje (nawet jesli lubie November Rain i tym podobne balladki)- wole Slasha, ktory jest swietnym gitzrzysta i wie do czego sluzy przester |
Ostatnio zmieniony przez Marcin S. dnia Pią Mar 03, 2006 12:15 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 8:05 pm Temat postu: |
|
|
Jedzie jeszcze ktos z forum na ten koncert? Ja na pewno (uff, Gunsi w Polsce...) - oczywiscie o ile nie odwolaja - mozna by sie jakos spotkac. Z checia poznalbym jakies twarze ukrywajace sie za tymi nickami  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 9:00 pm Temat postu: |
|
|
Lubię. Choć obecnie słucham bardzo rzadko.
A lubiłam wielce, gdy nastolatką byłam
Najlepsza płyta - zdecydowanie APPETITE FOR DESTRUCTION!!! Świeżość i power! Takie "Welcome to the Jungle" choćby. Hicior niby ograny, ale ten początek...porywający! Tak, jak "Nightrain", "Think About You", czy "Sweet Child o'Mine".
"Paradise City" też ok, ale w takim towarzystwie jednak ten kawałek wydaje się być ... hmm...przyciężkawy i dużo bardziej wyeksploatowany - tak to mi wygląda po latach.
"Use Your Illusion" lubiłam również. Niedawno po latach zobaczyłam na MTV teledysk do "Don't Cry" - ta piosenka ma coś w sobie mocnego jednak...moc prostoty. No i oczywiście "November Rain" z pompatycznym video, ale w tamtych czasach...łohoho...podobało się
No i "Civil War" lubiłam ogromnie.
Dobre wspomnienia w sumie...Ale jednak - tylko wspomnienia, bo kaset (Taktu jeszcze heh) nie słuchałam już lata całe... Może by tak odkurzyć sentymentalnie?  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 11:00 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Slash na rowni z Axlem. Totalnie na rowni- bez zderzenia tych dwoch nie byloby takiej muzyki jaka stworzyli. Sam Axel by czego stakiego nie napisal, sam Slash tez jakis wielkich sukcesow ze Slash'n'Snakepit (czy jak sie to zwie) nie osiagnal... |
Ja z kolei uważam, że obok Axla najważniejszą postacią w zespole był Izzy Stradlin. Slash, Duff, Matt, a wcześniej także Steve to doskonali muzycy, ale jednak główną podporą zespołu był wg mnie duet Axl & Izzy. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 12:14 am Temat postu: |
|
|
axl slash izzy i duff... to cztery wiodace postacie.. adler a potem matt i gilby to byly dodatki.. swietni muzycy ale tylko dodatki.. to ta czworka byla sila napedowa, a po odejsciu jednego z nich (izziego) zespol wlasciwie zagral tylko jedna trase, nagral plyte z coverami i rozpadl sie... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 11:17 am Temat postu: |
|
|
Ja chętnie bym się wybral, tylko że 6 dni wcześniej w tym miejscu jest koncert DM i raczej się na niego nastawiam. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
serek

Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| A no przed tem jeszcze Motorhead ma się pojawić, także pytanie czy warto jechać na samego Axl'a . Mimo że mam do tej pory wielki sentyment do Gunsów. Gdyby to oni pzyjechali w latach swojej świetności byłbym wniebowzięty, a tak występują same ale .Szczerze to jeśli pojawiłby się wybor między koncertem VR a Guns n' Roses. Wybrałbym raczej ten pierwszy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 8:16 pm Temat postu: |
|
|
heh jesli graliby jednego dnia w dwoch roznych bliskich miejscach to tez bym wybral velvetow i to bez watpliwosci, mimo ze juz raz ich widzialem... dla mnie ten zespol to nie jest guns n' roses tylko kapela solowa axla.. gn'r skonczylo sie wraz z wydaniem singla 'sympathy for the devil'.. to byla ich ostatnia wspolna piosenka chociaz juz z obcym elementem w postaci paul'a huge'a na gitarze, przez ktorego odszedl slash... no ale jak przyjedzie axl to glupio by bylo jakbym nie pojechal na koncert faceta ktorego slucham od 14 lat... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 2:59 pm Temat postu: |
|
|
| Nie przejmowałbym się setem na waszym miejscu . Na amerykańskich koncertach "new" g n'r grali sporo starych kawałków . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 5:36 pm Temat postu: |
|
|
tylko ze to bylo 3-4 lata temu i wtedy znalismy tylko madagascar, the blues, rhiad i silkworms... teraz znamy kolejne 4 nowe kawalki  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 9:11 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | tylko ze to bylo 3-4 lata temu i wtedy znalismy tylko madagascar, the blues, rhiad i silkworms... teraz znamy kolejne 4 nowe kawalki  |
Tak I fajnie jakby je zagrali Widziałem jakiś koncert z USA nie pamiętam sprzed ilu lat ale chyba 2-óch i tam na otwarcie zagrali WTTJ - z mocnym wykopem
próbki new g n'r z przed paru lat : http://sladdi.amd.co.at:8083//audio/
Jest tu też wypowiedź Brian'a na ten temat  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 10:29 pm Temat postu: |
|
|
raczej bardziej sprzed 3-4, bo ostatni koncert zagrali chyba w 2003.. chociaz mogl to byc poczatek 2004 ale nie sadze a nie chce mi sie sprawdzac heheh.. kazdy koncert zaczynali od WTTJ i grali tylko kawalki z poczatkow gunsow czyli z AFD + don't cry i november rain, ktore powstaly jeszcze przed wydaniem AFD... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Pon Mar 06, 2006 11:02 pm Temat postu: |
|
|
zgadzam się a tak poza tym jak Chuck Norris patrzy sie na chmury to one się pocą ze strachu a ludzie nazywają to deszczem .  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Mar 07, 2006 2:19 pm Temat postu: |
|
|
No to juz chyba pewne ze nigdy sie nie pogodzą  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gorzałka

Dołączył: 17 Lut 2006 Posty: 42 Skąd: Głogów
|
Wysłany: Wto Mar 07, 2006 2:22 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | http://muzyka.onet.pl/mr,1273836,wiadomosci.html |
Ech... w ogóle niech siekiery od razu wezmą i się pozabijają...  _________________ Good Night, and Good Luck |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 07, 2006 9:21 pm Temat postu: |
|
|
tez nowosc oni sie pozywaja do sadu od 10 lat o rozne rzeczy.. raz przeciw sobie , raz razem przeciw wytworniom... nic nowego... a cala sprawa z mozliwym reunionem powstala przez bledne tlumaczenie wypowiedzi rose'a na onecie, wiec i tak nie bylo na nic szans teraz.. oni i tak kiedys razem zagraja, ale podejrzewam ze nie wczesniej jak za7-8 lat... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|