| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 12:06 am Temat postu: |
|
|
MJK - tak, ja zmieniłem zdanie. I tego się teraz będe trzymał. Dajmy szanse Rodger'sowi. Skąd wiesz, może wyniknie z tego coś wspaniałego.
A co do MarcinaN i Kensington'a - to wydaje mi się, że ich zdania to inna szkoła jazdy. Temu pierwszemu chodzi o nazwe Queen, a temu drugiemu bezpośredni o reaktywaniu. Przynajmniej ja to tak odbieram. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 12:15 am Temat postu: |
|
|
100% racji MJK ...pamietam jak mówili ..."powinni isc na emeryture .i wydawac nowe dvd" nawet chyba ankieta byla lol. ze Brian i Roger tylko sie wydurniaja itd ....az niechce mi sie pisac....a tu nagle news ze trasa i sie podniecaja i skacza i juz nawet wyjazdy planuja ....
szkoda gadac
Dla mnie Queen to nadal zespol...co prawda nie ten sam co do roku 91 i jest duzo takich ludzi ktorzy mysla tak jak ja (MJK,Melina) a Freddie Mercury Tribute Concert ..nie byl pozegnaniem zespolu i Freddiego ..a holdem dla Freddiego...i jak uwazam...zamknieciem pewnego rozdzialu...w historii zespolu.
dlatego wkurzaja mnie Ci co wczesniej pisali ze Queen niema Queen bez Freddiego to nie Queen itp...i jeszcze raz potwarzam ludzie jak cos mowicie...to sie tego trzymajcie a nie jak wiatr zawieje...  _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 12:21 am Temat postu: |
|
|
K*** mać... a Ty TOKOY PM, co jesteś? Jakiś wróżbita?
| TOKYO_PM napisał: | | 100% racji MJK ...pamietam jak mówili ..."powinni isc na emeryture .i wydawac nowe dvd" nawet chyba ankieta byla lol. ze Brian i Roger tylko sie wydurniaja itd ....az niechce mi sie pisac....a tu nagle news ze trasa i sie podniecaja |
Jak ja tego nienawdize... Od razu przekreślasz człowieka!!!! Fakt, że te projekty panów Bri&Rog nie były udane, ale czy przez chwile każdy z nas nie miał nadziei, że będzie to coś naprawdę fajnego, udanego?! Nawet jeszcze nie zagrali jednego pełnego koncertu...
Nie lubię się tłumaczyć, ale Ok. Ja miałem takie zdanie (bla bla bla... że queen umarł 24 listopada '91) po tym, jak zapoznałem się z GHIII+, jak poznałem te badziewne reklamy... A teraz? Teraz widzę szansę, aby Panowie Bri&Rog otworzyli nowy rozdział w swoim życiu.
Cóż, jeśli się nie uda - mówi się trudno. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 12:27 am Temat postu: |
|
|
| TOKYO_PM napisał: | dlatego wkurzaja mnie Ci co wczesniej pisali ze Queen niema Queen bez Freddiego to nie Queen itp...i jeszcze raz potwarzam ludzie jak cos mowicie...to sie tego trzymajcie a nie jak wiatr zawieje...  |
Pozwolę sobie odpowiedziec na twoje słowa, chociaż myśle, że te pretensje raczej nie do mnie są skierowane, bo jak mnie pamięć nie myli to za krótko jestem na tym forum i nie wypowiadalam się w starszych tematach dotyczących właśnie obecnej działalności panów R&B.
A więc oto jaki jest mój punkt widzenia- dla mnie nie ma Queen bez Freddiego i Johna. Ale na trasę bardzo się cieszę i chętnie wybiorę się na koncert, ponieważ traktuję to całe przedsięwzięcie jako trasę Briana, Rogera i Paula Rodgersa. Dwóch z tych panów zawsze chcialam zobaczyć na żywo, ale chętnie obejrzę sobie i Rodgersa. A to że prawdopodobnie pojadą pod nazwą Queen i Paul Rodgers, to mnie mało obchodzi- w końcu to tylko nazwa i tak wszyscy fani będą zawsze pamiętać Queen jako Freddiego, Johna, Briana i Rogera, a co reszta pomyśli, to już tym nie warto się przejmować. _________________ "Look beyond your own horizons ..."
Ostatnio zmieniony przez Sweet Lady dnia Wto Gru 14, 2004 1:50 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 1:42 am Temat postu: |
|
|
To i ja sie wypowiem.
Dla mnie Quenn przestal istniec 24.11.1991 i to juz pewnie gdzies pislaem.
A przynajmniej taki Queen jaki znalem z kaset, CD i takm dalej. Queen czyli Roger, Brian, Freddie i John.
I teraz pytanie do TOKYO_PM i MJK - czy to mi odbiera prawo do cieszenia sie z tej trasy
Dla mnie w trase nie jedzie Queen (jakkolwiek by sie nie nazywali) tylko Roger, Brian i Paul Rodgers (+ ew. inni muzycy). Czy dla tego ze Queen dla mnie przestal istniec nie mam prawa sie cieszyc z mozliwosci ujrzenia live 2 z 4 czlonkow tego zespolu Czyzby ktos tu sobie chcial przypisywac jakis monopol na cieszenie sie z tej nadchodzacej trasy
A co do ankiety - przypominam ze powstawala ona na fali takich wydarzen jak Robie, Five i reklama Pepsi. W takim kontekscie i sytuacji najlepszym wyjsciem (i takie zaznaczylem, o ile dobrze pamietam) bylo posadzenie tylkow przez pana Bri i Rogera i wydawanie archiwaliow albo solowych kompozycji.
Podsumowujac - czy dla kogos to nadal Queen czy muzycy bylego zespolu Queen + Paul, w mojej opini, nie odbiera mu to prawa cieszenia sie z koncertu i wybierania sie na taki koncert.
I nie ma tu znaczenia czy sie popieralo czy tez nie wczesniejsze kolaboracje Brian i Rogera.
A zeby bylo ciut optymistyczniej to podobno jest takie powiedzenie: tylko krowa nie zmienia pogladow.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 2:05 am Temat postu: |
|
|
no i czemu tak bluznisz i sie denerwujesz Roger?...nikt Ci nie mowil ze najwazniejsze to trzymac fason?
Nikogo niechce przekreslac...a wrecz przeciwnie
wiadomo kazdy chce zobaczyc na zywo Briana i Roga...jak zwlaszcza nadaza sie ku temu okazja....no nie tak? Sweety?
chodzi mi jedynie o to...ze jeszcze niedawno...co niektorzy chcieli aby Roger i Brian udali sie na spoczynek...wiec gdzie byla ta nadzieja? hmm? i to mnie wkurza i juz. i koniec. a jak komus sie niepodoba to pech
P.S
ja chce zobaczyc na zywo QUEEN ( a nie Briana i Rogera z Queen i rybka mi to pod jaka nazwa beda grac)
See'Ya  _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 2:48 am Temat postu: |
|
|
Witam
To jedna z piekniejszych informacji w moim zyciu!Poniewaz wiadmosc ta potwierdzil zarowno Oficjajlny Fanclub,Oficjalna Strona Queen i wszytkie szanujaca sie agencje prasowe-mozemy smialo napisac ze bedziemi mieli okazje zobaczyc Briana i Rogera wykonujacych repertuar Queen!Czy nie na to wlasnie czekalismy?I wlasnie na TYM akcencie powininsmy sie skupic.Oczywscie nikt nie zastapi Freddiego,aranzacja utworow w wykonaniu May'a,Taylora i Rodgersa znacznnie odbiegac bedzie od tej queen'owej,grana bede tazke kawalki Rodgersa/BadCompany/Free,Brian i Roger to jedynie pol Queen,nazwa nie jest wiec W PELNI ADEKWATNA do artystow bedacych na scenie...To wszytko prawda,to wszytko wazne...ale-co z tego?!Queen to moja najwieksza zyciowa pasja,wreszcie beda mial okazja zobaczyc namiastke tego jak wystepowali na zywo,posluchac matarialu z nie granych na koncertach albumow(oczywscie pomijam ich arnzacja na solowych koncertach),przezyc nawiazanie do tego co zespol robil najlepiej-koncertow!I wlasnie TEN FAKT przslanie mi wszytkie inne!
Jestem ogormnie szczesliwy!Na koncertach bede na pewno!Gdzie by nie byly!
Ostatnio zmieniony przez q_michal dnia Sro Gru 15, 2004 10:43 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 10:27 am Temat postu: |
|
|
| MJK napisał: | Co mnie martwi to to, ze kilka osob, ktore najpierw pisaly ze Queen nie istnieje, ich dalsze dzialanie nie ma sensu, nagle zmienila zdanie.
Popieraja trase, wybieraja sie na koncerty ...
Cos mi tu nie gra ...
Ludziska miejcie swoje pieprzone zdanie !
A nie, ze jednego dnia krytykujecie, drugiego popieracie ... |
KURWA, stary-
Gdyby jechali w trase z Robbie Williamsem- zional bym ogniem, bo to zenada wystepowac z takim beztalenciem; kiedy jednak pojawia sie REWELACYJNY POMYSL na to, by wspolpracowac z jednym z najlepszych rockowych wokalistow wszechczasow- a nie nagrywac tandetne kolaboracje!!!- bede popieral... Jesli to nie jest MOJE PIEPRZONE ZDANIE, to ja przepraszam... Tak w ogole-
tylko krowa nie zmienia pogladow...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 1:02 pm Temat postu: |
|
|
Z zespolem jest jak z druzyna pilkarska ...
Jest jej sie wiernym na dobre i na zle.
Nawet jakby mieli grac z beztalenciem Williamsem to tez bym poszedl na koncert. Zrobilbym to dlatego, ze zawsze chcialem byc na koncercie Queen. Poszedlbym tez na koncert nawet jakby mialo byc 15 roznych wokalistow. Kocham Briana i Rogera, kocham Queen w kazdej postaci.
Wiadomo,ze bez Freddiego to nie bedzie juz to samo ... ale trzeba isc do przodu, nie mozna ciagle rozgladac sie za siebie. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NitroJunkie
Dołączył: 14 Gru 2004 Posty: 1 Skąd: z Polic
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 1:34 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że dokonano trafnego wyboru wokalisty na tą trasę. Miejmy nadzieję, że zawitaja nad Wisłę i że dogadają się z Johnem bo kto inny na basie jak nie on??
Jeśli chodzi o setlistę to jak dla mnie może być dokładnie taka sama jak na Live At Wmbley, z resztą nieważne co będą grać, liczy się to, że QUEEN znów "zaatakuje":-] _________________ "Open up your mind and let me step inside..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| MJK napisał: | Z zespolem jest jak z druzyna pilkarska ...
Jest jej sie wiernym na dobre i na zle. |
BZDURA- wedlug mnie...
Ja ogladam te zespoly, ktore w danym momencie graja widowiskowy futbol. Bycie kibolem nigdy mnie nie interesowalo...
I slucham zespolow, ktore w danym momencie graja najlepsza muzyke.
Dlatego zamiast cieszyc sie z QUEEN + VANGUARD wolalem podniecac sie nowym Dream Theater. Na do bre i na zle zalatuje mi FANATYZMEM. Ja wole lubic zespol Z JAKIEGOS POWODU a nie tylko dlatego, ze jestem do niego przywiazany. Lubie Queen BO...- trasa z Paulem Rodgersem podchodzi mi pod ta kategorie i dlatego jestem wielkim zwolennikiem. Trasa z Williamsem nie obchodzilaby mnie w ogole... Mowiles zeby ludzie mieli SWOJE PIEPRZONE ZDANIE- oto moje... Czemu ciezko ci to zrozumiec, bo Twoje jest inne i Ty uwazasz, ze trzeba na dobre i na zle...? JA mam inaczej...
MJK- nie krytykuj tych, ktorzy zmienili zdanie. Kazdy moze miec swoje powody, tak jak Ty mozesz miec swoje by z zespolem zostac na dobre i na zle. I zadna z opcji nie swiadczy o braku wlasnego pieprzonego zdania ani o tym kto jest wiekszym fanem.
Pissing contest... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 3:52 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Na do bre i na zle zalatuje mi FANATYZMEM. |
No i w tym wlasnie. Jestem tym pieprzonym fanem-fanatykiem.
Oczywiscie lubie sluchac innych zespolow, ale jak tylko cos dzieje sie pod szyldem Queen, to zawsze zostawiam inne zespoly na boku i podniecam sie Queen.
Przepraszam, ze urazilem niektorych fanow - forumowiczow.
Ale takie bylo moje zdanie, a forum do tego sluzy aby pisac to co chcesz napisac, co Ciebie w jakis sposob dotyka.
PS nie nazywaj mnie Fenderek krowa. Ja Ciebie nie obrazilem. Chyba ze poczules sie urazony tym, ze nalezy miec swoje pieprzone zdanie.
Dobra, raz jeszcze sorry.
Kiedys pogadamy przy piwku. Mam nadzieje, ze przed lub po koncercie.
Bye _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 4:06 pm Temat postu: |
|
|
| MJK napisał: | | Fenderek napisał: | | Na do bre i na zle zalatuje mi FANATYZMEM. | PS nie nazywaj mnie Fenderek krowa. Ja Ciebie nie obrazilem. Chyba ze poczules sie urazony tym, ze nalezy miec swoje pieprzone zdanie.
Dobra, raz jeszcze sorry.
Kiedys pogadamy przy piwku. Mam nadzieje, ze przed lub po koncercie.
Bye |
NIE NAZWALEM CIEBIE KROWA- chodzilo mi o to, ze ja krowa nie jestem i zdanie mam prawo zmienic. Tak samo Ty- krowa nie jestes. Mam prawo, to nie znaczy ze zmieniam zawsze. Tak jak ty nie zmieniasz co do Queen, ale mozesz zmienic co do innych zupelnie rzeczy! Nie to mialem na mysli...
Tak czy siak- jestesmy umowieni na piwo, tak...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 4:35 pm Temat postu: |
|
|
No to jestesmy umowieni
A teraz wracajac do tematu...
Do swojej wyzej gdzies tam wymienionej listy dorzucilbym dwa kawalki z repertuaru Bad Company:
If You Needed Somebody (chyba taki to jest tytul) oraz
Can't Get Enough.
Super kawalki i chcialbym je uslyszec na zywo  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 5:32 pm Temat postu: |
|
|
Ja bym naprawde duzo dal, zeby uslyszec "Feel Like makin' Love"... Ten riff w wrefrenie na Red Special...Mmmiodzio! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 8:31 pm Temat postu: |
|
|
Tak w ogole to chcialam powiedziec ze zgadzam sie w 100% z wypowiedzia Kensington na moim poscie /ktory zostal zablokowany nie wiem z jakiego powodu...:-/ /.
Te ich odbicia ( Briana i Rogera)zaczely sie jak wystapili w reklamowce Pepsi z przepiekna Britney...to chyba brak kasy popchnal ich do takich krokow... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 8:54 pm Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | | Tak w ogole to chcialam powiedziec ze zgadzam sie w 100% z wypowiedzia Kensington na moim poscie /ktory zostal zablokowany nie wiem z jakiego powodu...:-/ / |
Ilez mozna otwierac tematow o tej samej tresci...?
| Wiki napisał: | | to chyba brak kasy popchnal ich do takich krokow... |
Sorry, ale...
oni maja wiecej w tej chwili kasy niz kiedykoliek... Musical bije rekordy- ja chodzac po Londynie jak przedstwienia sie zmieniaja, pewne sa grane przez pol roku- rok i schodza z afisza. na WWRY ciagle wala tlumy, zgadnij kto zgarnia akse...
A moze oni robia to co chca...?
Jakim cudem my niby wiemy lepiej czego chcialby Freddie, nie jest to grzech pychy...?
To ICH przyjaciel kiedys umarl, to ONI przez ponad dwadziescia lat tworzyli to niesamowite zjawisko jakim jest / bylo Queen. My pieprzymy o duchu Freddiego a za przeproszeniem-
g***o o nim tak naprawde wiemy. Wiemy tyle, ile nam chcial pokazac- a tego bylo niewiele... Oni go znali NAPRAWDE. I jesli ktokolwiek wie jak uszanowac jego pamiec, to sa to wlasnie panowie May i Taylor. To, ze tobie sie to nie podoba nie oznacza zaraz ze Brian i Roger na starosc zwariowali. Moze to kilkunastu fanow zwariowalo zyjac na chwale NIGDY NIE PRZEZYTYCH dni...
Widzialas Queen na zywo...? Rogera z Brainem RAZEM na jednej scenie...? Freddiego juz nigdy ne zobaczymy- nie zyje. kropka.
Ale jego muzyka zyje- i moze o to w tym chodzi, moze po takiej trasie ludzie znowu zaczna kupowac stare nagrania...? Moze w ten sposob duch Freddiego odzyje...?
Kim my qrcze jestesmy, zeby autorytatywnie decydowac co jest NORMALNE a co NIE, co jest NA MIEJSCU a co NIE. Nie chodzi mi o to, ze komus sie nie podoba fakt trasy- W PORZADKU! Ale Queen nie jest nasza wlasnoscia. Queen i Freddie nigdy do nas nie nalezeli. Kazdy ma w sercu swoja prywatna Krolowa. Te realna Krolowa posiadaja Roger i Brian, bo Freddie nie zyje a John odszedl na emeryture. JAK ZAWSZE0 -oni decyduja co zrobia, co nagraja itd. My- mozemy sie podlaczyc. Troche pretensjonalne jest stawianie sie w pozycji tego / tej nobliwej, ktory wie najlepiej w jaki spoob panowie May i Taylor powinni sie zachowac i co chcialby Freddie- troche pokory w stosunku do ludzi, ktorzy swoja muzyka zmienili nasze zycia... I bez pychy- czego by chcial Freddie NIGDY nie bedziemy wiedziec. Moze wlasnie chcialby zeby pojechaliw trase z Rodgersem...?
Nie lubisz? Nie kupuj / nie idz na koncert / krytykuj ile chcesz!
Ale stwierdzenie "ze im odbija" i "ze zwariowali" jest moim zdaniem pelne pychy... To ICH zycie i ICH decyzja i ICH zespol...
Ja sie bede rewelacyjnie bawil na kzdym koncercie w Anglii- ile by ich nie bylo. Jesli ktos z niezrozumialych dla mnie powodow to chce zbojkotowac- jego sprawa. Moze sobie czekac cierpliwie na zmartwychwstanie Freda i ogladac "Live At Wembley". Ja tym czasem poszaleje przy dzwiekach Red Special w Hammersmith albo Earls Court... NAPRAWDE, a niew wyobrazni... Zycie toczy sie dalej. The Show Must Go On- moze to wam ludzie uzmyslowi czego Freddie moglby chciec...? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 9:12 pm Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | | Te ich odbicia ( Briana i Rogera)zaczely sie jak wystapili w reklamowce Pepsi z przepiekna Britney...to chyba brak kasy popchnal ich do takich krokow... |
Oprócz tego co powiedział Fenderek, chcę dodać jedno: czy widzisz różnicę między Rodgersem, a tymi babami z PEPSI? Czy nawet między Williams'em... (?)
Nawet jeśli nie znamy twórczości Rodgersa - możemy opierać się na opinii innych, znających. Co ja mówię... Brian czy Roger powiedział, że Rodgers był jednym z ulubionych piosenkarzy Freddie'go! Gdziekolwiek jest, cokolwiek robi, może jest zadowolony z pomysłu...
Ja już zacząłem poznawać. Otrzymałem płytę (bad company) Run With The Pack... Chcę poznać muzykę Bad Company i Free tak samo jak Queen! Długa droga przede mną... 
Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Wto Gru 14, 2004 9:15 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 9:14 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek po tej Twojej wypowiedzi moge powiedziec tyle, ze KOCHAM Cie
Oj cos wydaje mi sie, ze na jednym piwku nie skonczymy (o ile w ogole sie spotkamy, ale mam nadzieje, ze ta chwila nastapi na wiosne 2005).
Oczywiscie popieram Twoja wypowiedz w 100 %
Do tego tez chcialem dotrzec w moim poscie, ktory zle odbil sie na mnie.
Moze po prostu zle dobralem slowa. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Dorzucę swoje trzy grosze. Odnośnie ankiety to wybrałem opcję, że Brian i Roger powinni raczyć fanów nowymi wydawnictwami, a nie koncertować. Dlaczego? Bo dyskusyjna możliwość brzmiała: "NAGRAC NOWY ALBUM i wyruszyć w trasę". A po prostu nie pasuje mi tworzenie studyjnych albumów bez Freddie`go, po prostu wolałbym, aby odkuzyli niewydane kawałki. Ale koncert to co innego. Oglądając przecież Budapeszt, Wembley, Milton Keynes, czy Manheim albo Wiedeń nie śliniłem się TYLKO na widok Freddie`go, czy Johna, ale także na widok Briana wyczyniającego CUDA swoją Red Special i na Rogera z naprawdę świetną znajomością perkusji. Uważam, że Brian umie wyczyniać z gitarą to, co Freddie robił z głosem. A Rodgers to naprawdę dobry wokalista. Ale gdyby np chcieli wydać płyte z Rodgersem na wokalu to bym powiedział NIE i tyle. Nie zobaczę już Queen na żywo w swoim najsłynniejszym składzie, ale ciągle mam szansę zobaczyć dwóch ludzi, których muzyki słucham już cztery lata i nie chciałbym tej szansy zmarnować z powodu idei, że "nie ma Queen bez Freddie`go*"
* - zgadzam sie nie ma, ale koncert to CO INNEGO niż wydanie płyty! _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 10:09 pm Temat postu: |
|
|
| MJK napisał: | Fenderek po tej Twojej wypowiedzi moge powiedziec tyle, ze KOCHAM Cie
Oj cos wydaje mi sie, ze na jednym piwku nie skonczymy |
Przykro mi MJK ale z tego co mi wiadomo Fenderek jest już zajęty.
A tak poważnie to kolejny raz muszę się z tobą Fenderek zgodzić. A oto moja ulubiona część twojej wypowiedzi:
| Fenderek napisał: | | To, ze tobie sie to nie podoba nie oznacza zaraz ze Brian i Roger na starosc zwariowali. Moze to kilkunastu fanow zwariowalo zyjac na chwale NIGDY NIE PRZEZYTYCH dni... |
LOL świetnie powiedziane. I jakie prawdziwe... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Gru 14, 2004 10:24 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze odnośnie setlistr to ja proponuję:
Procession
Flash (Paul)
It`s a Beautiful Day (Paul)
We Will Rock You (Roger)
Play The Game (Paul)
Somebody To Love (Paul)
Keep Yourself Alive (Brian)
Innuendo (Roger)
Brighton Rock (Paul)
Party (Paul)
Death On Two Legs (Paul)
Killer Queen (Paul)
Tie Your Mother Down (Brian)
Mustapha (Paul)
Liar (Paul)
Kind Of Magic (Brian)
Radio Ga Ga (Roger)
One Vision (Brian)
Jailhouse Rock (Paul)
Bohemian Rhapsody (Brian)
Need Your Loving Tonight (Paul)
Heaven For Everyone (Roger)
Let Me Live (Roger)
Show Must Go On (Roger)
....i zrobić tym samym publikę w jajo NIE ZAGRAWSZY WATC _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tom-pl

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 39 Skąd: Puławy
|
Wysłany: Sro Gru 15, 2004 5:13 pm Temat postu: |
|
|
| Ja tam swojego zdania nie zmieniam trzymam za tym co było ostatnio Brian i Rog powinny występowac jesli tego naprawde chcą ,czy pod szyldem Queen czy innym dla mnie nie robi to róznicy byli i będą na zawsze częscią zespołu ,tak juz musi zostać.Prawda jest taka ze Freddie odszedł ale to nie znaczy ze jesli Freddiego nie ma to Queen juz wogule nie istnieje,dla mnie bez Fredda wiadomo Queen to juz nie to samo pewna częsc sie zamkneła ale teraz jest inaczej.Chłopaki mogą grac i sprawiac przyjemnosc fanom którzy nigdy nie widzieli ich na żywo.Może np datki z tych koncertów będą wpływac na walkę z AIDS.Nie wierze ze robią to dla kasy,pięniędzy mają wystarczająco dużo,kiedys słyszałem wywiad moze z rok temu i nawet przeczytałem pare rzeczy w necie ze Brian i Roger nie grają dla kasy tylko dla przyjemnosci i dla fanów!!. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Gru 15, 2004 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| crowley napisał: | | ....i zrobić tym samym publikę w jajo NIE ZAGRAWSZY WATC | Podoba mi sie !  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Gru 15, 2004 7:40 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Cytat: | | ....i zrobić tym samym publikę w jajo NIE ZAGRAWSZY WATC |
podpisuje się pod tym. Bo można zerwac z tradycją w ramach nowego życia koncertowego
Bez konca z WWRY,WATC i GSTQ.
Chociaż the show must powino lecieć z tasmy bo tej piosenki w innym wykonaniu nie strawie (jestem zbyt sentymentalna) |
Fajnie by było....ale WWRY może zostać....ale mogli by je trochę...jakoś...zmienić....np....z jakiegoś przejśćia z utworu do utworu.
Mogli by też zacząć koncert WATC    ...nieprzesadzajmy  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avi

Dołączył: 18 Sie 2004 Posty: 96 Skąd: Krakow
|
Wysłany: Pią Gru 17, 2004 3:12 pm Temat postu: |
|
|
Sweet Lady napisała:
A więc oto jaki jest mój punkt widzenia- dla mnie nie ma Queen bez Freddiego i Johna. Ale na trasę bardzo się cieszę i chętnie wybiorę się na koncert, ponieważ traktuję to całe przedsięwzięcie jako trasę Briana, Rogera i Paula Rodgersa.
Mysle, ze to moze byc linia kompromisu dla zwolennikow i przeciwnikow trasy koncertowej zawsze tez chcialam zobaczyć Queen na zywo jest szansa by zobaczyc przynajmniej Roger'a i Brian'a .
Na temat Queen i nazwy wypowiadalam sie juz pare razy na tym forum i zdania nie zmieniam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tom-pl

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 39 Skąd: Puławy
|
Wysłany: Pią Gru 17, 2004 8:50 pm Temat postu: |
|
|
No i prawidłowo ktoś wkońcu wybrał rozsądne rozwiązanie.Po co sie kłócic nie kazdy ma takie samo zdanie ale mimo wszystko bez Freda fani napewno chcieli by zobaczyc występ chłopaków w innym składzie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kłin

Dołączył: 28 Lut 2004 Posty: 223 Skąd: Słupsk Rock City
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2004 12:06 am Temat postu: |
|
|
Moje zdanie na temat trasy:
Uważam że to dobry pomysł. Ten człowiek który wyglada niczym teksański strażnik:) ma całkiem niezły głos. Chociaż przy wokalu Freddiego jest wyblakły jak moja pierwsza koszulka Queen:) Jednak wykonawca All Right Now swoją osobą stanowi jakąś klasę, jakąś postać w świecie rock`n`rolla, "ma również staż i wiekiem dorasta do panów z 1/2 Queen. Paul jest odpowiednią osobą do współpracy z Queen. Tyle że niech będzie to 1 trasa ..byś może 1 album . Niech nie przykleja się do ekipy Królowej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Gru 19, 2004 12:18 pm Temat postu: |
|
|
Trochę wiąże się z tematem:
| Fenderek na QueenZone napisał: | Reading all those discussions... Everywhere everyone says about the name, about remembering Freddie... about us against the idea or pro... Saying that Queen died in 1991 or not, threatening almost to burn entire collections ( )
But- do we own this band...? as fans- it seems like many ppl lost any sense of reality- yes, we buy records and tickets and whatever, but...
we do not own the band, do we?
We may say- I don't like it and not be part of it, but sometimes it goes too far, doesn't it? It's almost as if Queen legacy was OUR property and Roger and Brian are absolutely obliged to do with it what WE (as owners) want... Isn't it a bit weird...? Isn't it THEIR band, THEIR music...? Isn't it THEIR decission to either disband or go on tour...? We liked it in 70s and 80s- no one forced us... They were doing THEIR thing and we just liked it, loved it....
Suddenly, when their changed their mind (doing sth under Queen banner after Fred's death)- we're acting as if someone was stealing sth from us...
It's not THEM who owe us something- WE owe them the right t odo whatever the hell they want- THEIR music changed our lives, THEY were touring for so many years giving us hours of fun, THEY recorded some great albums giving us some memories... And THEY owe us something...?
Just a thought... |
Zgadzam się w zupełności!
Piękny post...
Dla tych co mają zdanie, że Queen NIE powinien ruszać w trasę koncertową polecam: ten temat.
Może to da coś do myślenia  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|