| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| METALLICA: TAK CZY NIE? |
| TAK |
|
70% |
[ 111 ] |
| NIE |
|
22% |
[ 36 ] |
| ZYJE NA INNEJ PLANECIE I NIE ZNAM |
|
6% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 158 |
|
| Autor |
Wiadomość |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:09 am Temat postu: |
|
|
1. Master of Puppets
2. One
3. Fade to Black
4. Seek And Destroy
5. Enter Sandman _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:10 am Temat postu: |
|
|
| Ja pierwszeństwo dałbym "One"... Najlepsze, co kiedykolwiek zrobili. Obok "The Call of Kthulu" z orkiestrą z San Francisco. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 11:02 am Temat postu: |
|
|
A tutaj wchodzimy na teren indywidualnych preferencji... ciężko bowiem orzec jednoznacznie wyższość One nad Master Of Puppets, czy też Sanitarium nad Unforgiven. Metallica nagrała tyle niesamowicie mocnych rzeczy, że zarzekanie się iż taki One jest najnaj i wog'le zupełnie do mnie nie trafia. A już kompletnie do mnie nie trafia, przyznaję bez bicia, sterylna wersja albumowa One, pozbawiona basu i siły wokalu. Kto ma S&M, ten wie o czym mówię. A tak w ogóle to najbardziej lubię My Friend Of Misery. Ale nie ośmielę się napisać, że to "najlepsze co kiedykolwiek zrobili"... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 12:35 pm Temat postu: |
|
|
| a ja przykładowo nie lubie Metallici za bardzo, a nuta, którą najbardziej cenie to "For Whom The Bell Tolls" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:06 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | A tutaj wchodzimy na teren indywidualnych preferencji... |
Dlatego też wszystkie moje posty opatrzone są niewidzialnym stemplem "IMO" Dlatego jeśli piszę, że coś jest "najlepsze", to jest najlepsze dla mnie, proste
Fakt, studyjna wersja "One" ssie ze względu na brak basu, jednak sama kompozycja nawet mimo to się broni. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:33 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: |
Fakt, studyjna wersja "One" ssie ze względu na brak basu, jednak sama kompozycja nawet mimo to się broni. |
na brak basu i bezndziejna produkcje to cierpi cale Justice... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Zupełnie tak jak St. Anger... historia lubi się powtarzać.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:00 pm Temat postu: |
|
|
Tylko jak mozna dwa razy popelnic ten sam blad? Ba- popelnic go jeszcze gorzej?!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Można nawet iść o krok dalej: Death Magnetic na ten przykład nie ma wokalu. Albo inaczej: coś tam charczy, ale przykryte talerzami.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:23 pm Temat postu: |
|
|
Charczy, brzęczy... Wszystko na raz. Kochane "Loudness War" się kłania. Niedługo to nie wiem, co z tego wyjdzie... _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Racja. A najlepiej brzmiące wersje utworów będą w Guitar Hero.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:30 pm Temat postu: |
|
|
Powszechne jest wśród fanów Metallicy przekonanie, że kawałki z "Death Magnetic" lepiej brzmią w GH, niż na albumie studyjnym. Jeszcze ta cała fanowska petycja o remastering, na wspomnienie której Hetfield i spółka aż kipią ze złości. Miło...
PS Debeściak to Urlich - przyznał, że ściągnął "Death Magnetic" przed premierą.  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: |
PS Debeściak to Urlich - przyznał, że ściągnął "Death Magnetic" przed premierą.  |
to zdanie bylo lepszym treningiem brzucha niz wszystkie cwiczenia, ktore dzisiaj zrobilem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:38 pm Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: | PS Debeściak to Urlich - przyznał, że ściągnął "Death Magnetic" przed premierą.  |
Ciekawe którą wersję...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:41 pm Temat postu: |
|
|
Jakieś tam "przecieki" z wytwórni, niemal kompletny album. I jeszcze się przyznał. Dobry jest...  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:47 pm Temat postu: |
|
|
No, biorąc pod uwagę jego napsterowe wojny, jest to "nielicha historia".  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:48 pm Temat postu: |
|
|
| Powinien się za to podać do sądu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:48 pm Temat postu: |
|
|
No ba.  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Kipią ze złości? Nie wiem, może Ulrich, jak to Ulrich, będzie twierdził, że zrobili to zajebiście, jednakowoż Hammet sam przyznał, że sprawa z masteringiem została zjebana. I nie powiesz mi, że nie Bo to jest zajebista płyta, przyjemność słuchania której jednak niestety odbierają mi gitary wychodzące poza rejestr.
A co do One - wielka rzecz, i nawet brak basu nie razi, zresztą w ogóle Justice coraz bardziej stwierdzam, że dobra jest i chyba tylko produkcja sprawia, że nie jest tak wielka, jak obie jej poprzedniczki, bo Frayed Ends of Sanity czy Harvester of Sorrow - świetne numery, o To Live Is to Die to chyba peanów już się zdążyłem na tym forum dość napisać, mało który numer instrumentalny potrafi tak opowiadać historie, zaś tytułowy to jest rzecz, jakich nagrali mało i śmiało mogąca równać się z Masterem, a do tego z zacięciem naprawdę progresywnym. Ale, jak już przy równaniu się z Masterem jesteśmy, to może przyrównywać do niego można niektóre kawałki, ale jest tylko jeden, który jest w stanie go w mojej osobistej klasywikacji przeskoczyć - Fade to Black  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 1:53 am Temat postu: |
|
|
Wiesz Ziutek, jak w oryginalnej produkcji nie ma basu, tak ktoś na YT powrzucał "wyprodukowane" przez siebie kawałek, gdzie bass jest tak wysunięty chamsko na przód, że aż uszy bolą  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 2:12 pm Temat postu: |
|
|
Ja się w sumie często zastanawiałem, czemu nie wydadzą tego albumu zremasterowanego wraz z basem... Przecież bas nie to że nie został nagrany - został ściszony tak, że jest podobno ledwo słyszalny. Mówię podobno, bo ja go nie słyszę ni chuja A skoro został nagrany, ale ściszony... to na pewno te scieżki gdzieś są i ponowny mastering, uwzględniający bas na normalnym poziomie głośności jest jak najbardziej możliwe
Przecież w to Live Is to Die - do którego partie napisał Burton - bas mamy jak najbardziej i to nagrany przez Newsteda, i brzmi to bardzo przyzwoicie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 2:40 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Ja się w sumie często zastanawiałem, czemu nie wydadzą tego albumu zremasterowanego wraz z basem... Przecież bas nie to że nie został nagrany - został ściszony tak, że jest podobno ledwo słyszalny. Mówię podobno, bo ja go nie słyszę ni chuja A skoro został nagrany, ale ściszony... to na pewno te scieżki gdzieś są i ponowny mastering, uwzględniający bas na normalnym poziomie głośności jest jak najbardziej możliwe
Przecież w to Live Is to Die - do którego partie napisał Burton - bas mamy jak najbardziej i to nagrany przez Newsteda, i brzmi to bardzo przyzwoicie. |
http://www.youtube.com/watch?v=8MXZkgu5vpo
Tutaj masz ten bas wypchnięty. Koleś się chyba w jakimś prostym programie do obróbki bawił i trochę jednak przesadził ale w każdym bądź razie - brzmi to naprawdę dobrze. Naczy ten bass. Brak to i to czuć. A przecież Newsted dawał naprawdę dużo z siebie.
http://www.youtube.com/watch?v=pBSIz1UGQLA
A tutaj One. No są ciarki, są. Naprawdę fajny basik. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 3:30 pm Temat postu: |
|
|
No ale poprawianie To Live is To Die to bezcelowe IMO, bo jak już napisałem - w tym jednym kawałku basu nie ściszono  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 3:32 pm Temat postu: |
|
|
No jak to nie, jak tam przecież Jason gra? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Ale, jak już przy równaniu się z Masterem jesteśmy, to może przyrównywać do niego można niektóre kawałki, ale jest tylko jeden, który jest w stanie go w mojej osobistej klasywikacji przeskoczyć - Fade to Black  |
Intro - magia. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 3:53 pm Temat postu: |
|
|
Ale partie basu zostały napisane jeszcze przez Burtona - w końcu cały ten utwór to kilka pomysłów Burtona sprzed jego śmierci dokończonych przez resztę. Podobnie wstęp do Blackened (podobny jakże do Damage Inc. czy Oriona... Wszystkie to przecież bas z odpowiednimi efektami ), jako że wymyślony jeszcze przez Cliffa słyszymy i to doskonale, mimo, że nagrać raczej go już raczej nie miał szans.
W ogóle to, co się działo przy okazji nagrywania Justice to były niezłe jajca. Najpierw wesli do studia z jednym producentem, ale zdecydowanie im się nie spowodowały efekty - wszystko poszło do kosza, zaś oni zatrudnili Rasmussena i z nim dopiero nagrali Justice tak, jak znamy ją teraz. Po nagraniu wszystkiego pojechali w jakąś krótszą trasę, w tym czasie też trwał mastering. Ponoć właśnie z tej trasy Hetfield zadzwonił do studia i kazał wyciszyć ten bas. Potem było różne przerzucanie się oskarżeniami, Newsted mówił o otrzęsinach w zespole, reszta również narzekała na produkcję, komentowali też wyciszenie basu tym, że większość linii podgrywała się pod gitarę rytmiczną i że nie wnosiły one do utworów nic nowego. Jakby kurna Burton się nie podgrywał no i słyszymy w One z tego linku, że i Newsted jednak coś wnosił swoimi liniami.
Dla mnie chora sytuacja, ja rozumiem, że mogli się nie bardzo być w stanie pozbierać po śmierci przyjaciela, który przy okazji kompozytorem był świetnym, ale basista jak basista, bogiem to on, wbrew wielu nastolatkom, nigdy nie był  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Mar 27, 2010 11:46 pm Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: | Charczy, brzęczy... Wszystko na raz. Kochane "Loudness War" się kłania. Niedługo to nie wiem, co z tego wyjdzie... |
Taaa... Paskudna sprawa. Płyty kompresowane na potęgę, aż clipping strzela po uszach Do doopy z takimi płytami!
Kozackie te numery z podbitym basem! Nie wiem, jakim cudem to zrobiono - ktoś chyba musiał mieć dostęp do oryginalnych ścieżek (?!). A wstęp do "Blackened" to najzaj***stsze intro w historii Metalliki (te harmonie gitar, miód na moje uszy...). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 1:07 am Temat postu: |
|
|
Wpisz sobie na youtube "x bass track", gdzie x to dowolny tytuł. Ogólnie na potrzeby Guitar Hero Metallica przecież rozbito większość utworów na ścieżki wokalu, gitary, basu i perkusji korzystając z oryginalnych taśm, ktoś to potem powrzucał na youtube'a. Bardzi fajna sprawa, polecam wszystkim, którzy uważają, że Cliff był boski - bo można doskonale wysłyszeć, że wcale nie był  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 3:25 am Temat postu: |
|
|
Też nigdy nie uważałem Burtona za jakiegoś przesadnie wybitnego basistę i jego zbytnie wychwalanie trochę mnie mierziło. Chociaż faktycznie kompozytor z niego był dobry. No i o ile się nie mylę, Cliff nie był aż takim metalem jak reszta zespołu, czyż nie?  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 10:10 am Temat postu: |
|
|
Cliff był.. hipisem Miał różne pojazdy na muzykę klasyczną, na różne rzeczy w stylu southern rock czy blues... A potem gówniarze powtarzają bezmyślnie frazesy, że "gdyby Cliff żył, Metallica nigdy nie przestałaby grać thrashu" albo "nigdy nie zagraliby z orkiestrą symfoniczną"...
Natomiast osobowością był naprawdę niezwykle ciekawą i żal chłopaka, bo jednak był naprawdę ważnym ogniwem tego zespołu, po prostu. Zawsze mnie rusza to nagranie z youtube'a, gdzie opowiadają o wypadku. Zwłaszcza o tym, jak James, zapity w trzy dupy, łaził po ulicach i wołał Cliffa... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|