| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| METALLICA: TAK CZY NIE? |
| TAK |
|
70% |
[ 111 ] |
| NIE |
|
22% |
[ 36 ] |
| ZYJE NA INNEJ PLANECIE I NIE ZNAM |
|
6% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 158 |
|
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 7:49 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 w temacie black metal napisał: |
A Metallikę bierz i łykaj, jak Cię One i Fade to Black nie przekonają, to jesteś stracony dla świata i nigdy nie dorośniesz  |
Właśnie ze względu na te kawałki bo cóż.... dzięki udanej krucjacie NAR-a i odpowiedniej dawce zachwalania przesłuchałem wystarczającą ilość razy by móc stwierdzić, że jest to kawał porządnego grania. Takiego właśnie ... wspaniałego? No nie wiem. W każdym bądź razie nie popełnię tego samego błędu i nie zacznę od tego ich chyba pierwszego. A może teraz to będzie dobre na początek. Więc co?  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 8:14 pm Temat postu: |
|
|
Parafrazując Ziutka98, jak cię nie przekona Orion to lecisz w przysłowiowego huja. _________________ "W wodzie to się ryby pierdolą" - Weterynarz Edmund |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 10:17 pm Temat postu: |
|
|
Odpuść sobie Kill 'Em All i Justice. Ten pierwszy to sieka, zaś ten drugi ma strasznie suche brzmienie bez basu, ciężko się do niego przekonać... Choć jak już człowiek da radę, to nie powiem, tytułowy to poziom Master of Puppets co najmniej
http://www.youtube.com/watch?v=Un0wY6bx_2g - utwór zamordowany przez młodocianych fanów, jednak to jest świetna rzecz, tekst, muzyka... Aż dziw, że to był taki hicior
http://www.youtube.com/watch?v=9ZbF0SYg7tU -...i zostająca nie wiele w tyle kontynuacja
http://www.youtube.com/watch?v=sWGOEWdV13M - mistrzostwo świata w dziedzinie klimatu. Wejścia basu to geniusz, całość ani przez chwilę nie nudzi, zaś ta potężna coda... Zresztą inne utwory nawiązujące do Lovecrafta ( The Thing That Should not Be i All Nightmare Long) są również świetne.
http://www.youtube.com/watch?v=WElvEZj0Ltw - kuzyn FtB i One, choć chyba najbardziej inny z tej trójki... Świetny klimat, genialny jak na Metę tekst... Tego utworu nie da się nie lubić.
http://www.youtube.com/watch?v=dOibtqWo6z4 - chyba z najlepszym skutkiem scoverowana przez Metę piosenka - z country podśpiewajki zrobili pełen dramatyzmu i klimatu utwór.
A gdy przetrawisz te wszystkie, musisz zrozumieć wielkość Mety poprzez ten utwór:
http://www.youtube.com/watch?v=_z-hEyVQDRA
Sam pamiętam swoje początki z cięższym graniem. To powyżej dla mnie było totalną sieką, ale moją uwagę przykuło pierwsze solo... Ono jest przepiękne, naprawdę... I tak po tym właśnie fragmencie powoli ten utwór do mnie coraz bardziej trafiał, aż zrozumiałem, że jest to dzieło epokowego, jakich mało w muzyce rozrywkowej powstało  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 25, 2010 10:24 pm Temat postu: |
|
|
ogólnie to najlepszy jest Ride the Lighting albo Master of Puppets. Master całościowo jest chyba lepszy, doprowadzili formułę poprzednika do doskonałości, ale to właśnie na RtLu są najlepsze dwie kompozycje Metallici: Fade to Black i Call of Ktulu.
| Ziutek98 napisał: | | genialny jak na Metę tekst... |
jak na Metę? Dla mnie w ogóle. Z resztą w ogóle Meta miała świetne teksty. Master, Sad But True, porażające One itd. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Lut 26, 2010 8:26 pm Temat postu: |
|
|
Napiszę to samo co NAR-owi. Bo mniej więcej dał mi te same przykłady w sensie linki do przesłuchania swego czasu. Określę to tak, że w sumie generalizuję, ale skoro coś takiego zauważam to mi to w jakimś tam stopniu przeszkadza.
A więc Metallica ma pewien schemat. Genialny i nieziemski wstęp by przeistoczyć się w jakieś naparzanie. I nie mówię, że jest to złe. Ale te utwory które poznałem, w większości ten schemat jest zachowany. Nie mówię, grają naprawdę fajnie i miło się słucha (pieśnią przeszłości jest to, że grają dla mnie za mocno) ale jakby odsłuchiwanie 100 raz tego samego schematu jakby nuży. Pewnie mam wciąż za małą liczbę przesłuchań by dostrzec te subtelne różnice. Akurat Turn the Page słyszałem pierwszy raz. I jakby specjalnie się nie wygryzł z tego schematu. Ale zaznaczam. Słucha mi się tego wszystkiego zdecydowanie z przyjemnością i liczę, że w miarę poznawania apetyt będzie rósł a moje krytyczne spojrzenie nie tyle co zniknie, co dostrzeże 2 dno.... tak jakby wszystko... chyba _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:11 am Temat postu: |
|
|
fragment wywiadu: słowa licy (acid drinkers, kazik na żywo, creation of death, turbo, flapjack, 2tm2,3, arka noego, producent i realizator dźwięku) z wywiadu na temat metaliki, a przede wszystkim larsa... zgadzam się z nim w całej rozciągłości - zresztą już o tym nie raz wspominałem (jako ktoś, kto również w dawnych pięknych czasach parał się bębnieniem).
A ostatnia, "St. Anger"?
Litza: Nie! Boli! Ten werbel, błagam wyłączcie to wiadro [śmiech].
Przez perkusję?
Litza: Przecież ich perkusista w ogóle nie potrafi grać.
Lars Urlich w ogóle nie potrafi grać, czy tylko na tej płycie?
Litza: W ogóle. On chyba miał dobry moment swojego życia jak pierwszą, drugą i trzecią płytę nagrywał, no może czwartą też. A to, co robił później, to jak grał, to żenada.
Serio?
Litza: Serio! Cieszę się, że ostatnio Dave Grohl podsumował go ostro w wywiadzie, bo to mu się dawno należało. U nas co drugi bębniarz w amatorskiej kapeli gra lepiej od niego. Możemy nawet zrobić taki konkurs: "Zapraszamy do Polski. Weź jakiegokolwiek bębniarza i zobaczysz jak bębniarze grają". Albo bębniarz z Huntera! Stary to jest dopiero perkusista.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:19 am Temat postu: |
|
|
No ten fragmencik jest świetny, nie ma co ;] _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:20 am Temat postu: |
|
|
Trochę przesadza, bo w okresie Master of Puppets i And Justice For All Ulrich naprawdę nieźle, technicznie grał. Potrafił się nagimnastykować, chociażby w Dyers Eve - utworze, który jest tak skomplikowany i szybki perkusyjnie, że Ulrich dzisiaj wysiada. Ale kiedyś - potrafił zaszaleć. W późniejszym czasie oni grali po prostu coraz mniej wymagającą muzykę, aż facet się rozleniwił. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:23 am Temat postu: |
|
|
dyers eve to ja grałem bez specjalnego trudu w wieku 17 lat... daj spokój. płyta and justice jest bardzo prosta dla przeciętnego bębniarza, jest po prostu efekciarska jeżeli chodzi o bębny... technicznie lars nie grał NIGDY, zawsze grał siłowo, nawet na najlepszych albumach mety. ale to grało, to brzmiało, bo to był thrash - i o tym lica też wspomniał, jako o tych najlepszych latach larsa.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Lut 27, 2010 12:25 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:24 am Temat postu: |
|
|
Ja osobiście zastanawiam się, czy oni nie podmienii perkusisty na justice, bo tu rzeczywiście facet dał z siebie 200%... No, jak na jego poziom, to 500 Naprawdę zajebiśie ogarnia tę sekcję rytmiczną bez basu, a na Justice nie brakuje różnych pojazdów na perkusji ze zmiaą tempa czy metrum, zwłaszcza w tytułowym dla mnie miecie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:25 am Temat postu: |
|
|
na and justice nie ma chwili trudnych bębnów... jak na larsa i tak całkiem przyzwoite pomysły, ale nie róbcie z tej płyty posągu bębnów, bo każdy średni bębniarz w małej mieścinie zagra te płytę na drugi dzień po jej usłyszeniu...
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Lut 27, 2010 12:30 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:27 am Temat postu: |
|
|
umiejętności tudzież ich brak u Larsa to żadna nowość przecież więc nie wiem skąd to halo.
Poza tym ma on w Metallice jednak o wiele większe znaczenie niż tylko od bębnienia po garach. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:29 am Temat postu: |
|
|
| dokładnie... ciekawy kompozytor, ciekawa charyzma, ale też słaby muzyk. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 12:48 am Temat postu: |
|
|
Dla mnie to jest mistrz perkusji:
http://www.youtube.com/watch?v=PtdWi_UdHZs
Nie wiem. Jego gra powoduje, że leję w pory. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 1:01 am Temat postu: |
|
|
dla mnie to jest mistrz bębnów:
phil collins:
http://www.youtube.com/watch?v=6f8ZWxT0Qrs&feature=player_embedded
ps. wracając do mety... na and justcie jest tak wiele dogrywek, że nie wolno mówić tu o graniu na bębnach, a skwapliwym składaniu bębnów w całość za pomocą stołu mikserskiego - to może niektórych tu myli;) bębny na and justice są 'składane', co słychać bardzo wyraźnie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
Wysłany: Sob Lut 27, 2010 8:47 am Temat postu: |
|
|
Mówcie co chcecie ale Majki Terrana wymiata na całego. http://www.youtube.com/watch?v=UAbswa8QWaI _________________ "W wodzie to się ryby pierdolą" - Weterynarz Edmund |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 8:11 pm Temat postu: |
|
|
| jeżeli chodzi o metę to ze mną jest dość specyficznie, jako że lubię niekoniecznie to, co uważane jest za godne uwielbienia:) moimi faworytami, na których się chowałem to rzecz jasna ride the lightning i master..., oczywiście czarna... lubię parę rzeczy z and justice for all, ale w całości tej płyty nie jestem w stanie słuchać... za to bardzo lubię load i reload, które uważam w dużej części za świetne albumy, w których meta wzniosła się na wyżyny jeżeli chodzi o kompozycje, melodię i produkcję. st. anger jest nieporozumieniem. death magnetic uważam za wtórny gniot i nie słucham go wcale, podobnie jak kill'em all, który to album jest ważny dla muzyki, ale niestrawny dla mego ucha. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 9:00 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | za to bardzo lubię load i reload, które uważam w dużej części za świetne albumy, w których meta wzniosła się na wyżyny jeżeli chodzi o kompozycje, melodię i produkcję. |
Piona, bracie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 9:44 pm Temat postu: |
|
|
Load i ReLoad uważałbym za płytę genialną gdyby była... jedna... Bo na każdą genialną rzecz spod znaku np Outlaw Torn przypada taki Prince Charming czy Ronnie. Gdyby wyrzucić zapychacze (kilka ich jest) i połączyć to w jeden album- wtedy IMO byłoby nie tylko dobrze ale wręcz bardzo dobrze. Obie płyty uważam za zbyt długie, początki mają obie rewelacyjne (załóżmy pierwszych 4-5 utworów), potem trafiają się pojedyncze nudy i to wpływa na odbiór całości. Gdyby wykroić z tego pewnego rzeczy i dać naprawdę genialną mieszankę tego co w tych płytach najlepsze- byłoby naprawdę super. Czasem IMO warto włączyć funkcję EDIT  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 9:55 pm Temat postu: |
|
|
Tylko tych zapychaczy pokroju Ronniego jest... może z 5 na obu płytach łącznie Prince Charming to akurat świetny numer  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 2:16 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Tylko tych zapychaczy pokroju Ronniego jest... może z 5 na obu płytach łącznie |
Prędzej po pięć na każdej.
| Ziutek98 napisał: | Prince Charming to akurat świetny numer  |
Ja go nawet lubię, jest miły, fajny refren i tak dalej- ale jest banalny do bólu. To mógłby być jakiś B-side czy coś. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 8:05 am Temat postu: |
|
|
Load i Reload to nie są słabe płyty, owszem - one są nawet dobre. Ale nie dla zespołu, który wcześniej nagrywał takie płyty jak Ride The Lightning, Master of Puppets czy And Justice For All. Bo to mniej więcej taka różnica klas, jakby Mozart nagle zaczął nagrywać pop. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | jeżeli chodzi o metę to ze mną jest dość specyficznie, jako że lubię niekoniecznie to, co uważane jest za godne uwielbienia:) moimi faworytami, na których się chowałem to rzecz jasna ride the lightning i master..., oczywiście czarna... lubię parę rzeczy z and justice for all, ale w całości tej płyty nie jestem w stanie słuchać... za to bardzo lubię load i reload, które uważam w dużej części za świetne albumy, w których meta wzniosła się na wyżyny jeżeli chodzi o kompozycje, melodię i produkcję. st. anger jest nieporozumieniem. death magnetic uważam za wtórny gniot i nie słucham go wcale, podobnie jak kill'em all, który to album jest ważny dla muzyki, ale niestrawny dla mego ucha. |
Aż mnie zatkało bo dokładnie to samo mógłbym napisać, słowo w słowo. Zgadzam się też co do Collinsa - niesamowite wyczucie, pomysłowość i technika gry! Facet był w stanie z niebywałą wręcz lekkością wystukać najdziksze nawet metrum. Kto widział go choć raz na żywo - solowo bądź z Genesis - wie o czym mówię.
Lars? Kiedyś wydawało mi się, że jest świetny - imponował mi na Czarnym (My Friend Of Misery), Reload (Fixxxer), Garażu (Loverman)... obecnie uważam, że poza siłą i tzw. "pierdolnięciem na oko" nie ma nic do zaoferowania, mało tego - na ostatnich trasach mety notorycznie gubi rytm.
| Fenderek napisał: | | Load i ReLoad uważałbym za płytę genialną gdyby była... jedna... Bo na każdą genialną rzecz spod znaku np Outlaw Torn przypada taki Prince Charming czy Ronnie. |
Przecież Reload to odpady z sesji Load... nie powinno zatem dziwić, że co trzeci utwór jest przeciętny. Ale nie wieszajmy psów na tych dwóch albumach - pokazały co miały pokazać, a mianowicie że Hetfield potrafi śpiewać. Wtedy potrafił naprawdę nieźle. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 5:37 pm Temat postu: |
|
|
No i to, na co zwrócił uwagę Krs i co ja też zawsze powtarzam - to były czasy najlepszej produkcji u Mety, najlepiej brzmiący albumy studyjne z ich własnym materiałem (bo tak najlepiej, najlepiej, to bzmi... Pierwsza płyta Garage Inc. ). _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 5:50 pm Temat postu: |
|
|
No ja osobiście uważam że jednak brzmieniowo czarnego krążka żaden inny album mety nie może przebić.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 8:36 pm Temat postu: |
|
|
osobiscie chyba bardziej podoba mi sie reload, niz load, mimo ze to pierwsze to odrzuty z drugiego. ale u mnie to akurat nic dziwnego, ze odrzuty z jakiejs sesji podobają mi sie bardziej niz to, co z niej pierwotnie wydano. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 10:23 pm Temat postu: |
|
|
Odrzuty jak odrzuty - najpierw była koncepcja dwupłytowego albumu, w końcu zdecydowano się na dwa oddzielne, ale raczej dzielono "po równo" i tak, żeby oba jako całość prezentowały się sensownie. Najprostszy na to dowód - pierwszym utworem z tych albumów, granym przed ukazaniem się Loadu na koncertach Mety był Devil's Dance - który przecież w końcu trafił na Reload
A ja sam jako całość również wolę Re, choć nie ma na nim ani jednego numeru klasy Outlaw Torn i Until It Sleeps. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Mar 03, 2010 4:16 pm Temat postu: |
|
|
load i reload osadzone są w dużej mierze w bardzo bluesowym klimacie riffów. gitary są ciekawe, aranże przemyślane. to nie jest prosta łupanina na gitarach, a naprawdę ciekawe bluesowe riffy i zagrywki. wokalnie są to zdecydowanie najlepsze rzeczy jakie kiedykolwiek metallica zrobiła - nigdy wcześniej, nigdy potem hetfield nie śpiewał tak dobrze, nie było tak ciekawych melodii wokalnych itd. produkcyjnie te płyty biją wszystko inne co meta zrobiła na głowę, a nawet o dwie. zgadzam, się to mógł być jeden duży album, bo parę rzeczy jest słabszych... ale... z drugiej strony, większość materiału jest świetna. moim zdaniem od czasu tych płyt meta nie zrobiła niczego ciekawego. co więcej, to ostatni raz gdy naprawdę chcieli zrobić coś co im w duszy grało - nie tak jak ostatnio, gdy nagrali płytę pod publiczkę, zagubieni, gdy producent im każe w domach się zamykać i szukać inspiracji na siłę.
mój faworyt z load:
http://www.youtube.com/watch?v=VoQHRyh03_8
ps. genialne, rzekłbym metalikowy grunge...
mój faworyt z reload:
http://www.youtube.com/watch?v=k2Qq_tBhDsQ&feature=related
ps. ależ pięknie...
i jeszcze coś... to solo z kaczką w następnym kawałku... genialne... na ostatniej płycie sola to łupanie cebuli - płakać się chce - bez sensu, bez pomysłu. a tu rewelacja!
http://www.youtube.com/watch?v=N0aAA0KnlGo&feature=related

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pią Mar 05, 2010 6:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 05, 2010 11:18 am Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | na ostatniej płycie sola to łupanie cebuli - płakać się chce - bez sensu, bez pomysłu. a tu rewelacja! |
Ale to i tak lepiej, niż na poprzedniej poprzedniej, gdzie zapodali Kirkowi konkretny bondage na czas trwania sesji... nie pamiętam nawet, czy Anger zawiera jakieś solo - a nie sprawdzę bo nie wiem komu pożyczyłem tę płytę... niech to poświadczy o jej "klasie".  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|