| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| METALLICA: TAK CZY NIE? |
| TAK |
|
70% |
[ 111 ] |
| NIE |
|
22% |
[ 36 ] |
| ZYJE NA INNEJ PLANECIE I NIE ZNAM |
|
6% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 158 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Nie chciałbym być znów posądzany o złą wolę, ale co to jest ten cały 'trash"? Bo znam określenie "thrash", ale to chyba co innego? _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 3:20 pm Temat postu: |
|
|
| ach, wybacz pomyłkę:) na thrash piszę od zawsze trash, a miast brian may spod paluszków zawsze wychodzi mi brain may:) zresztą, w kontekście dorobku naukowego tego pana, dobrze brzmi:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 4:01 pm Temat postu: |
|
|
Tia, mnie z kolei z uporem maniaka wychodzi 'anielski' zamiast 'angielski'  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 4:29 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | gdyby to było wydane w latach 80-tych, ok. dziś jest to granie do bólu archaiczne. słowem, żenada.... wieśniacka, przaśna, by nie rzec, prostacka muzyka. |
O ile pamiętam, sztuka się nie starzeje.
Ciągle nie słyszałem albumu w całości, ale to, co miałem okazję - jest przyzwoite. Głosów "Metallica is back!" również nie rozumiem, ale należy się cieszyć, że Panów stać jeszcze na dobrą muzykę.
Co do Taylora, to nie ma co dyskutować na temat jego feelingu - rzecz subiektywna. Natomiast co do technik, to ja nie słyszę żadnych arcyciekawych schematów, nie słyszę za dużo ciekawych przejść, nie słyszę ciekawej gry stopą (o podwójnej nawet nie wspominając). Podobno faktycznie jest dobry na talerzach, ale dla mnie to wszystko. A prawdziwą zbrodnią jest już komponowanie kawałków przez perkusistę, w których jest... zloopowany automat perkusyjny! Portnoy, jeśli naprawdę czerpał jakieś inspiracje z Taylora (z tego co ja słyszę i wiem, Mike to połączenie Pearta i Ulricha), to wyprzedził go o lata świetlne. I nie chodzi tylko o styl muzyczny, bo nawet w balladach gra o wiele ciekawiej niż Roger. Popisy również nie mają tu nic do rzeczy. Nie zapominajmy przy tym, że również i Roger miał do nich okazje, takie jak improwizacje koncertowe - a jednak nie pokazał wiele ciekawego. Dla mnie to w porządku perkusista, mogę nawet napisać, że jest dobry, ale stwierdzenia, iż to jeden z najlepszych perkusistów świata uważam za przesadę.
Wiem, że offtop, no ale gdzież miałem odpisać?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 6:09 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | chodziło mi o trash, który moim zdaniem był ciekawą formą wyrażenia metalu w latach 80-tych, ale dziś jest to po prostu wiocha jak diabli. |
Oczywiście, Slayer jest wiejski. Megadeth jest wiejski - mało - Anthrax jest wiejski. Ja rozumiem, można nie lubić pewnych kierunków metalu - ja też nie lubię black metalu czy death metalu, ale szanuję takie zespoły jak Bathory czy Immortal oraz w przypadku death metalu - Death[dobra, Death uwielbiam, ale to inna bajka], bo wiem, że są to zespoły ponad czasowe, były w swoim przypadku jak Black Sabbath czy Led Zeppelin, stworzyły coś nowego. I za każdym razem, płyta Slayera jest ogromnym wydarzeniem, mimo, że od początku grają to samo - zdrową najebundę z tekstami o sztanie - i nie zmieniają stylu prawie w ogóle. Megadeth ostatnio bardzo wywindował, ale jak zwykle nie robi wokół siebie takiego szumu jak Metallica.
Nie chce mi się pisać o ogromnej roli thrash metalu i jego ponadczasowości ale nazywanie tej muzyki wiejskiej to ignorancja [który to już raz ?]. Już Queen jest bardziej nieaktualne i 'wiejskie' w porównaniu z thrash metalem. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 6:20 pm Temat postu: |
|
|
obaj jestescie dokladnie po tych samych pieniadzach. jeden od wiejskosci iron maiden, drugi od wiejskosci thrashu...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 6:28 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | obaj jestescie dokladnie po tych samych pieniadzach. jeden od wiejskosci iron maiden, drugi od wiejskosci thrashu...  |
Spadaj ! Ostatnio słuchałem A Matter of Life And Death jak sprzątałem pokój  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Paź 03, 2008 11:47 pm Temat postu: |
|
|
do misia:
bo widzisz, feeling jest najważniejszy. satriani czy vai są technicznie lepsi od maya, ale za grosz nie mają tego czegoś, tak zwanego 'czuja'. sam grywam na bębnach i wiem, jak niesamowity jest taylor - nie pisze tego ze względu na fascynację queen - on jest po prostu niesamowity! ma tak nieprawdopodobnie wyczucie werbla, że się kładę, kiedy próbuję to zagrać. niesamowicie podbija stopę - w jednym takcie podbija ją na kilka sposobów, z różnym natężeniem! w to się trzeba wsłuchać - to jest cudowne. są szybsi perkusiści, bardziej zmechanizowani, ale do taylora mogę porównać tylko jednego - bonza, który grał stopę bardzo, ale to bardzo podobnie. zresztą był wzorem dla rogera, co słychać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 04, 2008 1:18 am Temat postu: |
|
|
Według mnie więcej feelingu od Taylora ma Ian Paice... ale to tylko takie subiektywne zdanie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 04, 2008 2:25 am Temat postu: |
|
|
owszem, przekonalem sie o tym najlepiej kiedy uslyszalem smoke on the water w wykonaniu black sabbath na trasie z gillanem. za bebnami siedzial wtedy bevan, czyli kolo, ktory gral nie byle gdzie, bo w ELO. zmasakrowal ten numer. nie jestem wielkim fanem SOTW ale w wykonaniu paice'a brzmi on jakos lekko, w wykonaniu bevana brzmial jak młócka zespolu garazowego. tyle ode mnie, bo zaraz kolejny wydzielony sie pojawi - finezyjnosc rogera na tle paice'a w kontekscie SOTW granego przez bevana...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Paź 04, 2008 10:33 am Temat postu: |
|
|
Ian Paice był wspaniały na płytach - na koncertach traci połowę ze swego czaru, nie wiem skąd to sie bierze. mam też wrażenie, że facet gra coraz gorzej. moim wzorem bębniarza jest bonzo - to w jaki sposób używał bębna basowego jest niedoścignione. właśnie taylor jest mu, moim zdaniem, najbliższy w tej kwestii. taylor gra w jednym takcie z różnym podbiciem stopy i werbla, cały czas żonglując intensywnością 'pływania' hi-heata... na ten przykład rytm w liar - w jednym takcie narasta, stopa podbijana na trzy coraz mocniej, hi-heat w górę i znowu w dół. rewelacja... bębny u taylora to nie tylko rytm - to także melodia, co jest najtrudniejsze. to jest właśnie ów 'feeling'.
http://pl.youtube.com/watch?v=uPe0hhyUCx0
white queen z rainbow - posłuchajcie uważnie perkusji. wyczucie bębnów - i to charakterystyczne podbijanie werbla hi-heatem (znak rozpoznawczy taylora). facet gra tutaj każdy takt w 'narastaniu' - to jest po prostu wspaniałe.
http://pl.youtube.com/watch?v=PvE-N4BgfIU
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 9:27 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | chodziło mi o trash, który moim zdaniem był ciekawą formą wyrażenia metalu w latach 80-tych, ale dziś jest to po prostu wiocha jak diabli. |
|
to co Bebe? golimy go?
wiejskie to jest disco polo albo country. Thrash jest demoniczny, kontrowersyjny i każdy ultra katolik jak to słyszy to sra pod siebie.
ps. Niegdyś pisałem że Iron Maiden jest wiejski ale zmieniłem zdanie i czasami znów sobie posłucham jak mam ochote. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 10:58 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | to co Bebe? golimy go? |
Golim ! A potem na uszy słuchawki z mp3 80 gb i cały przekrój muzyki thrashowej - niech wie, co to znaczy wkurwić szatana ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 12:31 pm Temat postu: |
|
|
a tak odnośnie jeszcze thrashu to warto wspomnieć o Panterze która święciła swoje triumfy thrashowe w latach 90tych i nadała gatunkowi nowy powiew świeżości, antywiochowy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 5:56 pm Temat postu: |
|
|
Dziś na ćwiczeniach z teologii dogmatycznej, rozmawialiśmy o zagadnieniu śmierci, a konkretnie parę osób przedstawiało referaty. Co ma to wspólnego z Metallicą? Ano to, iż jedna z tych osób przedstawiła ten temat w oparciu o teksty Metallici. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie i muszę powiedzieć, że wywiązała się na ten temat ożywiona dyskusja. Osoba ta przedstawiła nam na laptopie fragmenty koncertu z Moskwy, z 1991 roku i piosenki Creeping Death, a także teledysk do One. W trakcie tych prezentacji, był omawiany motyw śmierci w tychże utworach i o czym one mówią. Jak się okazało, osoba ta jest fanem Metallici od dobrych kilku lat i nawet miała dzis na sobie koszulkę z albumu And Justice For All.
Po ćwiczeniach podyskutowaliśmy chwilę...osobą tą jest młody chłopak i AJFA to jego ulubiony album. Dużo mówił także o Cliffie Burtonie...co zrozumiałe, mając na uwadze, o czym był temat referatu. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 7:28 pm Temat postu: |
|
|
Rozumiem, że to ogromny szok, Mariuszu, że student teologii może słuchać tak demonicznej kapeli ? ;d
A "To Live Is To Die" było ? To byłoby bardzo dobre do tego referatu. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 8:39 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnia płyta jest w dużym stopniu o śmierci- zresztą, i w ST ANGER dużo tego było...
I tak naciekawsze według mnie u teologa byłoby jego podejście do utworu THE GOD THAT FAILED... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 9:27 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Rozumiem, że to ogromny szok, Mariuszu, że student teologii może słuchać tak demonicznej kapeli ? ;d
A "To Live Is To Die" było ? To byłoby bardzo dobre do tego referatu. |
Nie, szokiem było to, ze miał na sobie koszulkę... U nas na wydziale raczej to niespotykane... A wspomniany utwór faktycznie był, wyleciało mi za pierwszym razem. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lis 03, 2008 10:06 pm Temat postu: |
|
|
Cannot the Kingdom of Salvation take me home...
No co jak co, ale Metallica to rzeczywiście niezły material jeśli idzie o śmierć, To Live Is To Die, One, The God That Failed, Until It Sleeps, poza tym 90% materialu na RtL i Death Magnetic dotyczy śmierci... I poruszają ten temat naprawdę jak należy. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anna A. B.-C.-May

Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 121 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Sro Lis 05, 2008 4:07 pm Temat postu: |
|
|
Metallica - TAAAAAKKKKK!
Zwłaszcza całe Death Magnetic, Enter Sandman, Nothing Else Matters i One....  _________________ Lost, lost and never found
I must have called him
A thousand times
Sometimes I think
He's just in my imagination |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:24 pm Temat postu: |
|
|
nie ......jak mam słuchać tak bardzo ostrej muzyki to wolę Slayera albo Megadeth, z tym że już tak ostrej muzyki słucham rzadko
cenię Kill em All i And Justice for All jako albumy skrajne ,z jednej strony fajne granie z pod znaku NWOBHM z drugiej strony album bardzo dobry kompozycyjnie (poza One!!!) ,MoP to dla mnie zawsze był przereklamowany album ,RTL ma momenty ,akurat najlepiej tam lubię te najmniej znane utwory
a co do Metallici od Black Album to już kompletnie nic tam nie widzę dla siebie, pamiętam swoją drogą Loada na listach przebojów, już wtedy wydawało mi się ,że coś tu nie gra |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:49 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | album bardzo dobry kompozycyjnie (poza One!!!) |
De gustibus non dispatandum itd., ale mnie zdiwiłeś i to bardzo Ja akurat AJFA nie lubię, bo dla mnei zbyt monotonne są kompozycje takie jak Harvester of Sorrow, Frayed Ends of Sanity czy Shortest Straw, jakby bez pomysłu na melodię i aranż, nudne, a One był zawsze hajlajtem tej płyty  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:56 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | z drugiej strony album bardzo dobry kompozycyjnie (poza One!!!) ,MoP to dla mnie zawsze był przereklamowany album |
A co sie Tobie w One nie podoba, jeśli mogę spytać? Bo jak dla mnie, to jedna z ich NAJLEPSZYCH kompozycji w całym dorobku!!! A Master przereklamowany... Człowieku, współczuję gustu...możesz go nie lubić(choć jak to możliwe, żeby ktoś słuchający Mety nie lubił tego albumu???), ale nie nazywaj go przereklamowanym. Bo nie jest taki, o czym świadczy choćby fakt uznania go za jeden z najlepszych heavy-metalowych albumów w historii! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:04 pm Temat postu: |
|
|
One wydaję mi się utworem zrobionym bardzo pod publikę, jeszcze ten tekst ,dużo bardziej cenię Shortest Straw czy Blackened ,nie wiem nie trawię One może jestem uprzedzony ,pewnie jakbym był fanem Metallici to kawałek były dla mnie kultowy
A Master a powiedz co jest na nim czego nie ma na RTL? właśnie ja nie wiem ,najważniejsza płyta heavy-metalowa? wiesz wg.recenzentów i krytyków -ignorantów, dla których Metallica to najważniejszy metalowy zespół(a ile znają?) bo uważają że ten cały gatunek jest mało ważny i tylko Metallica to taki zespół o którym wypada mówić bo miała takie piękne teksty i w ogóle .... ja trochę siedzę w tym gatunku i dla mnie kamienie milowe w tej muzyce to raczej The Number of the Beast Ironów ,British Steel Judasów czy Heaven and Hell Sabatów ,jeśli już bym miał dać jakiś album Metallici to Kill'em All bo on stworzył w jakiś sposób nową estetykę ,a MoP ,a co on takiego zainspirował, bo dla mnie to jest kryteriów bycia najwazniejszym, najlepszy? spoko to można zrozumieć ,każdy ma inny gust, ale najważniejszy to już jest pojęcie obiektywne, raczej wątpie by to co było po thrashu czyli death inspirował się jakoś bardzo MoP-em ,to już dużo bardziej Slayer |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:14 pm Temat postu: |
|
|
One pod publikę??? No nie, znów mnie rozjebało.... I jeszcze ten tekst...a co w nim takiego, ze go nie trawisz?
Bo ja osobiście go odbieram jako bardzo piękny! BARDZO!!! I trafnie nawiązujący do sytuacji, w jakiej mogłoby sie znależć wielu ludzi...
Co do Mastera, nie napisałem, że jeden z najważniejszych, choć mimo wszystko, taki jest(wg mnie). Ale uważam go za jeden z najlepszych w swym gatunku! Krytycy krytykami- tu sie zgadzam. Nie należy się kierowac ich opiniami... A co jest na tym albumie? MOC!!! Połączona ze świetnymi tekstami, melodiami, wokalem i agresywną, szybką grą, ale jednocześnie spójną i zgraną. Ten album stanowi doskonałą Całość! Jakbym miał wymienić najlepsze kawałki z niego, to musiałbym wymienić niemal cały album!
Po prostu- dla mnie to kwintesencja ostrego grania w najlepszym wydaniu!!!
I tyle. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:22 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, rozumiem,że np.taki kawałek jak Orion można uznawać za rzecz faktycznie znakomitą, takie wałki jak Battery czy tytułowy to też na pewno w thrashu rzeczy na najwyższym poziomie,z tym że mówie, nie wydaję mi się żeby RTL był słabszym albumem, raczej uważam że MoP to kontynuacja ,a jak poziom jest podobny to lepszym dla mnie zawsze jest to co było pierwsze. Poza tym jak już mamy być dokładni to Metallica to thrash-metal, jednak thrash i heavy-metal to trochę co innego, bo jak tak dalej będzie to możemy death też przypiąć pod heavy-metal i się okażę że np. Cannibal Corpse ma więcej wspólnego z Iron Maiden i Judas Priest niż np. te ostatnie z Purplami ,AC/DC itd. (,no chyba że IM i JP to dla Ciebie jeszcze hard-rock, to spoko (sam czasem tak uważam, bo już pomału coraz trudniej mi powiedzieć o sobie ,że słucham metalu, gdzie powstają ciągle nowe coraz bardziej dla mnie obce w tym gatunku rzeczy)
A co do One, to wiesz, jeśli taki zespół jak Metallica nagrywa taki "dojrzały" kawałek tekstowo gdzie pokazują siebie jako takich mądrych którzy znają odpowiedzi na wszystkie pytania to dla mnie jest to sztuczne, Metallica w One nie jest narratorem, oni są stroną i tego nie lubię ,ja wolę jak muzyk opisuję wojnę ,najlepiej z punktu widzenia żołnierza ,jak dla mnie Metallica w tym tekście chcę poprostu powiedzieć, jesteśmy przeciwko wojnie, a to już mi podchodzi pod narzucanie swoich poglądów, a ja tego bardzo nie lubię. Metallica jest dla mnie bardziej naturalna w tekstach typu Hit the Lights czy Whiplach, choć z drugiej strony ja ich z 5 lat nie słuchałem, to też nie chcę się wypowiadać jakbym był ich fanem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:22 pm Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | One wydaję mi się utworem zrobionym bardzo pod publikę |
Nie żebym był jakimś wielkim fanem Mety i tego utworu, ale ktoś tu chyba bluźni  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:31 pm Temat postu: |
|
|
a przepraszam Grammy to co? o ile mi wiadomo Grammy nie dostaję się ot tak o ,teledysk jest zrobiony wybitnie pod telewizję ,a sam utwór posiada wyraźne elementy balladowe
jeśli pieprznąłem głupotę z tym Grammy to przepraszam,ale jestem na 90% przekonany ,że dostali za ten wałek tą nagrodę |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 1:36 pm Temat postu: |
|
|
Słuchaj, ja za znakomite kawałki to uważam tam niemal wszystkie! Nie tylko Orion, Battery czy tytułowy! Także Damage Inc., Welcome Home(Sanitarium), Disposable Heroes, The Thing That Should Not Be...no i Leper Messiah. Czyli wszystkie...
Tak, napisałem, że uważa się go za jeden z najlepszych heavy-metalowych....miałem na mysli ogólnie metalowe albumy... Mój błąd.
Teskt One to dla mnie nie tyle odpowiedż na wszystkie pytania...to po prostu postawienie sie w sytuacji tego żołnierza, który z dnia na dzień niemal staje sie rośliną. Ja osobiście odbieram ten tekst jako taki, nad którym każdy niemal z nas mógłby sie zastanowić, identyfikowac z nim. Bo przecież na całym świecie toczyły sie wojny. I dalej toczą gdzieś tam...i wielu ludzi tak kończy....i potem nachodzą ich zapewne różne myśli, także takie. Bo mnie na pewno by nachodziły...dlatego uważam go za świetny! Bo skłania do refleksji...i sprawia, że zastanawiamy sie nad sensem wojny, śmierci. A czy oni mówią tutaj, że są przeciwko wojnie? Być może Ty to tak odbierasz...ja tam tego nie dostrzegam, choć nie potępiałbym ich za takie stanowisko. Bo każdy człowiek ma prawo wyrażać swą opinię na dany temat. I ma prawo protestować przeciwko okrucieństwu i złu. A wojna to na pewno nic dobrego.
EDIT: Elementy balladowe to coś złego w metalu? Bo moim zdaniem nie. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|