| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| METALLICA: TAK CZY NIE? |
| TAK |
|
70% |
[ 111 ] |
| NIE |
|
22% |
[ 36 ] |
| ZYJE NA INNEJ PLANECIE I NIE ZNAM |
|
6% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 158 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 7:12 pm Temat postu: |
|
|
| YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | Znam tylko jedną piosenkę Metallicy- "SO WHAT |
to nie jest piosenka metalliki _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 7:43 pm Temat postu: |
|
|
Wracając do nowej płyty...
Wtórna? W sumie...
Powrót do starych, sprawdzonych schematów? Niby tak...
ALE
Nudna? Czy ty masz puls???
Kopie w dupsko? I to jak!!!
Dobre teksty? Jak najbardziej... (i jeśli ktoś się sugeruje tylko faktem trumny czy użyciem słowa DEATH i myśli że lecimy po typowych metalowych frazesach to jego angielski jest na poziomie "This is a table. This table is red".)
Dobra produkcja? No ba...
Melodyjnie? I to jak...
Nie mogę się od tej płyty oderwać, na taki album FANI czekali lata, DŁUGIE lata... Janse, mozna chcieć od Metalliki udanych i ambitnych eksperymentów. Ja będę oczekiwał od Scanii mojego wujka że osiągnie setkę w pięć sekund... Bez jaj...
Ich kilka ostatnich płyt to coś absolutnie słabego. Są tam rzeczy które mi się podobają, nawet sam ich broniłem, ale... Jeżeli będę chciał eksperymentalnej muzyki, to znam dzisiątki jeśli nie setki utalentowanych muzyków, którzy robią to w DOSKONAŁY sposób. Panowie Hetfield i spółka potrafią przyłoić. To jest to, co wymyślili, niejako wraz z całą sceną z Bay Area zaczęli i... to im ciągle wychodzi najlepiej...
Jest ostro, jest melodyjne- na taką płytę ludzie kochający Mastera czy Justice czekali... że może jeszcze kiedyś w podobnym stylu coś będzie...
No i jest. Po okresie błędów i wypaczeń Metallica robi to, co potrafi najlepiej. Nie próbuje grać czegoś czego nie potrafi (bluesa, alternatywy, progresu, jazzu czy klasyki)- tylkko robi coś, co zawsze potrafiła robić dobrze. Ba, doskonale. Praktycznie mało kto potrafi grać TEN rodzaj muzyki tak dobrze. Jeżeli ktoś w ogóle...
Płyta na pewno zniechęci i znudzi ludzi, którzy za największa dzieło Metalliki uważają Czarny Album. I... ja się Z TEGO POWODU cieszę. Bo ja otrzymałem płytę na jaką czekałem, ja- który uważam że najwyżej byli na płytach RIDE i MASTER... Panowie robią swoje. W końcu. Robią to doskonale.
Jeżeli tak ma wyglądać odcinanie kuponów- ja się na to piszę... Zazwyczaj jednak kupony odcina się od najbardziej p[rzebojowych rzeczy. Metallica- poza (i tak udanym- lepszym od II-ki) "Unforgiven"- odcina kupony od swoich najlepszych, niekoniecznie komercyjnych rzeczy... Pokłon. Po raz pierwszy od WIEEEEELU lat...!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Nie Wrz 14, 2008 7:52 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | YOU'RE BEST FRIEND napisał: | | Znam tylko jedną piosenkę Metallicy- "SO WHAT |
to nie jest piosenka metalliki |
Przepraszam. _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Idź i nie grzesz więcej  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
YOU'RE BEST FRIEND

Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 158 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 8:48 pm Temat postu: |
|
|
Przepraszam. Już podkuliłam ogon TEraz mam cel- przesłucham wszystkie płyty Metallicy, będę fanką obiecuję! _________________ Prawdziwy talent zawsze wypłynie, mój drogi... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 10:21 pm Temat postu: |
|
|
A to się porobiło...
Przesłuchując piosenki ze strony internetowej Mety, szczerze powiedziawszy zniechęciły mnie do zakupu albumu. A tutaj niektórzy mają mistyczne doznania! Czyżby utwory, które można było usłyszeć na stronie, nie były reprezentatywne?
Ale najwazniejsze pytanie! Czy James wrócił do swojego dawnego stylu śpiewania? Ufff... ostatnio oglądałam na mtv2 slash's guitar heroes i na 3 miejscu była Meta z James i Kirkiem. Pokazali stary dobry teledysk od Fade to Black (http://www.youtube.com/watch?v=thytrWjbVpQ). To jest śpiew Jamesa. On ostatnimi czasy nabrał jakieś takiej fatalnej maniery (przynajmniej dla mnie).
Inna sprawa, że ostatnio mogę być cięta na metal. Będąc w Belgii zakupiłam sobie bardzo fajne wydanie Tiamaty - A deeper kind of slumber. Po tej płycie miałam takie dołujące schizy, że potrzebna mi była odżywka (AC/DC live, Queen+PR, Santana Live at montreux). _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Nie no... mistyczne doznania to ja mam przy Porcupine i tym podobnych... Meta po prostu wali w tyłek. Taka jej rola, to robić potrafią najlepiej... I to robi ta płyta.
Powtarzam- kluczem do polubienia tej płyty jest lubienie takich rzeczy jak Ride The Lightning, Blackened, Dyers Eve, Damage Inc czy Battery. Nie Enter Sandman, The Memory remains czy Nothing Else Matters. Po prostu. I o ile wszyscy lubiący rozsinglowaną, komercyjną Metallike będą zawiedzeni- myślę że ci czekający na to DUŻO mniej komercyjne oblicze będą paroma fragmentami płyty wyjątkowo usatysfakcjonowani... Nie mówię, że tak będzie w każdym przypadku- ale jedno jest pewne. Jeśli ktoś przekłada Memory Remains czy Until It Sleeps nad Fight Fire With Fire czy The Four Horsemen, to... dyskusja na temat tej płyty nie ma sensu, bo nie dojdziemy do wspólnych wnisków...
Jak James na nowej płycie? Dla mnie dobrze- kiepsko to było na ANGERZE... Tutaj... zazwyczaj ostro (jak na starych płytach- tylko starszy o tych kilka (naście) lat facet śpiewa...), czasem melodyjnie, czasem ładnie, czasem nie... ale woklanie to jest bardzo OK...
Zresztą-
http://www.wkretka.pl/show-mp3-NUN1UnFJOHhjeg==,metallica_-_the_unforgiven_iii.html
Ten jeden (piękny, tak w ogóle...) tekst bije wszystkie z COSMOS ROCKS razem wzięte... smutny to wniosek, ale... takie są realia...
How can I be lost,
If I've got nowhere to go?
Search for seas of gold
How come it's got so cold?
How can I be lost?
In remembrance I relive
And how can I blame you
When it's me I can't forgive?
Takie niby proste... a panowie May, Taylor i Rodgers czegoś równie pięknego napisać nie potrafili... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:06 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Mam lat 28.
Noszę.
Do pracy noszę koszul.ę, krawat i takie tam duperele- coś co w ogóle nie prtzedstawia mnie. Dobrze jest mi potem to zrzucić i włożyć coś w czym się dobrze czuję... Wygodny T-shirt, skórzana kurtka, bandana na łeb... tak mam, taki jestem, w tym się dobrze czuję... Niepoważny? Dla mnie niepoważna jest osoba, która po fakcie czy mam krawat albo muchę czy nie by mnie oceniła... Zresztą, ten ubiór dużo manifestuje- między innymi to, że jeśli chcesdz mnie poznać to musisz ze mną pogadać, pobyć, porozmawiać i zrozumieć- a nie tylko spojrzeć na moją koszulę tudzież lakierki, adidasy czy inne Martensy...
|
To nie jest tak, że ja kogoś po ubiorze oceniam. No dobra, może dresiarzy, ale to z reguły tak jest, że chłopaczek ukryty za kapturem nie dość, że jest wtórnym debilem, dla którego wymyślono dysleksję, to jeszcze jest nabuzowany testosteronem i ma ochotę komuś rozwalić łeb - ale ! Nie oceniam po ubiorze. Ja tylko po prostu wychodzę z założenia, mam taki pogląd, że bawienie się w metalowca, krzywienie się na inny ciuch niż czarny jeans i glany [lubię czarne jeansy i czarne koszulki - w nich mi najlepiej, ale wyrosłem już z tego, że krzywiłem się jak mama przynosiła niebieskie Levisy ] itd. jest niepoważne.
Ja jeszcze Death Magnetic nie kupiłem, co wiążę sie z tym, że nie przesłuchałem. I może to rychło nie nastąpić - bo A Matter Of Life And Death przesłuchałem blisko rok po premierze ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:13 am Temat postu: |
|
|
A co powiesz o "Harleyowcach" pod 50 którzy mają skóry, glany, i czarne koszulki i najczęściej rodzinę i dzieciaki ?
Takiemu nie powiesz że jest dzieciak bo mógłbyś być jego dzieciakiem, a cała masa jest takich ludzi, może dla nich dobra zabawa trwa cały czas ;P _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:36 am Temat postu: Paplanina |
|
|
Hmm... Zobaczymy... Będę mieć kasę, to zakupię. Wypowiem się.
| Fenderek napisał: | Zresztą-
http://www.wkretka.pl/show-mp3-NUN1UnFJOHhjeg==,metallica_-_the_unforgiven_iii.html
Ten jeden (piękny, tak w ogóle...) tekst bije wszystkie z COSMOS ROCKS razem wzięte... smutny to wniosek, ale... takie są realia...
How can I be lost,
If I've got nowhere to go?
Search for seas of gold
How come it's got so cold?
How can I be lost?
In remembrance I relive
And how can I blame you
When it's me I can't forgive?
Takie niby proste... a panowie May, Taylor i Rodgers czegoś równie pięknego napisać nie potrafili... |
Och... Proszę Cię... Nie porównuj Mety do Maya, Taylora czy Rodgersa!
Zresztą, proszę, rok 1984:
Meta:
| Cytat: | For Whom The Bell Tolls
Make his fight on the hill in the early day
Constant chill deep inside
Shouting gun, on they run through the endless grey
On the fight, for they are right, yes, by who's to say?
For a hill men would kill, why? They do not know
Suffered wounds test there their pride
Men of five, still alive through the raging glow
Gone insane from the pain that they surely know |
May
| Cytat: | Hammer To Fall
Here we stand or here we fall
History won't care at all
Make the bed light the light
Lady Mercy won't be home tonight yeah |
Taylor
| Cytat: | Radio GaGa
You gave them all those old time stars
Through wars of worlds -- invaded by Mars
You made 'em laugh -- you made 'em cry
You made us feel like we could fly |
Do Paula Rodgersa ciężko znaleźć lyriki z tamtego okresu.
Różne bandy, różne założenia. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:51 am Temat postu: |
|
|
anulka... poczytaj trochę ze zrozumieniem... nie porównywałem Mety z 84 z Queen z tego samego roku. Porównałem JEDEN tekst Mety z tego roku z tym co otrzymaliśmy teraz- a nie z tym co panowie napisali przez całą karierę!!!. Teksty Mety ze wczesnych albumów to jest obciach (choć nie zawsze- i właściwie podany przez Ciebie przykłąd dowodzi, że aż tak daleko im do siebie nie było... poza tym HAMMER TO FALL to na WORKS jeden z tekstowych dobrych wyjątków) i nawet nie zamierzam udowadniać że jest inaczej. Ale od Czarnego Albumu James coraz częściej pisze rzeczy osobiste, intymne- i z płyty na płyte pisze tego więcej. Wyjątkiem był ANGER, gdzie- niestety- do pisania tekstów rzucili się wszyscy... ale tekst UNFORGIVEN III jest lepszy od czegokolwiek na Cosmos Rocks i tyle... Nie mówię, że jest lepszy od czegokolwiek co napisało Queen. nie mówię o Mecie z 1984 roku. Nie mówię o Taylorze w Radio Ga-Ga (i sorry, ale jeśli to jest ambitny albo osobisty teskt, to... podałaś jeden fragment- ja podam inny
All we hear is Radio ga ga
Radio goo goo
Radio ga ga
All we hear is Radio ga ga
Radio blah blah
Radio what's new?
Radio, someone still loves you!
To JEST częstochowszczyzna, tyle że po angielsku... Ale w żadnym wypadku nie będę mówił, że teksty Mety z 84 czy wcześniejsze to jakieś arcydzieło. Porównałem tekst z ostatniego albumu, który na głowę bije banały spod znaku WE BELIEVE czy SAY IT'S NOT TRUE.
Pomijam już fakt, iż Hetfield w roku 1984 był gówniarzem, zaś panowie May, Taylor czy Mercury w roku 1984 mieli już trochę lat na karku...
Hetfield nigdy nie napisał niczego równie pięknegojak WHITE QUEEN, PROPHET'S SONG czy DREAM OF THEE- to ze strony Maya choćby... nawet takie FAT BOTTOMED GIRLS pod względem warsztatu jest GENIALNE, choć poezją nazwać to trudno. Absolutnie z tym faktem nie dyskutuję i nie o tym pisałem. Co- jesli jeszcze raz, uważniej przeczytasz mój post- wyraźnie zobaczysz...
| BeBe napisał: | Ja tylko po prostu wychodzę z założenia, mam taki pogląd, że bawienie się w metalowca, krzywienie się na inny ciuch niż czarny jeans i glany [lubię czarne jeansy i czarne koszulki - w nich mi najlepiej, ale wyrosłem już z tego, że krzywiłem się jak mama przynosiła niebieskie Levisy ] itd. jest niepoważne. |
Wyboldowane przeze mnie.
Pełna zgoda.
Ja nie lubie niebieskich jeansów z kilku powodów- ale nie są to powody ideowe Kolorowe koszulki są OK- czego NIENAWIDZĘ to koszulki polo w poziome paski... jeszcze z zapinanym kołnierzykiem... jezu... jak one okropnie w 99% wyglądają... ale dobra, EOT, robi nam się kącik mody...
Metallica, a nie wywody filozoficzne na temat czy szata zdobi człowieka czy nie...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 1:53 am Temat postu: |
|
|
Fenderek Ty porównujesz albumy z tego roku skarżąc się że MAY i TAYLOR nie potrafią pisać tak jak META równiez z tegoż roku.
Zrobiłam Ci porównanie z 1984 roku. Wzięłam specjalnie ten rok, aby się daty wydania albumów zgadzały (Ride The Lighting vs The Works). Wiadomo, ten sam rok, te same boźdźce, itp bzdury.
Wzięłam utwór zarówno od Maya jak i Taylora. Tekst Metki wybrałam jakiś 'fajniejszy' a własciwie z fajnej piosnki.
Otóż, chciałam zaznaczyć, że to nie od tego roku tak jest!
Tego się chyba można było spodziewać od samego początku, czyż nie? Inna grupa, inne założenia, inne teksty.
Wyobrażasz sobie tekst z "For Whom The Bell Tolls" wsadzony na The Works, wykonany przed Freda?
Albo czy wyobrażasz sobie tą rymowankę "Hammer To Fall" wsadzony do tych 'metalowych dzwonów' i śpiewane ochrypłym głosem Jamesa?
Chyba się nikt nie spodziewał, że w tym roku Metallica zagra jak Queen, natomiast dla odmiany May i Taylor zrobią sobie mini Metallice?
Chyba każdy wie, czego mniej więcej (!) można się spodziewać sięgając po album danego zespołu. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 2:58 am Temat postu: |
|
|
no nie do konca. o ile po mecie mozna sie bylo mniej wiecej spodziewac tego czy tamtego, tak panowie z queen podczas kariery udowodnili, ze spodziewac sie po nich mozna wszystkiego oczywiscie obecnosc paula i nieobecnosc freddiego determinowaly pewne wydarzenia i pewien kierunek w muzyce, ale wciaz ciezko bylo jednoznacznie okreslic przed poznaniem nowych kawalkow, jaka ta plyta moze byc. ja do konca wierzylem, ze moze to byc hardrockowy kop w stylu jazz. a co wyszlo... no o tym, co wyszlo to jutro w innym temacie
cholera, coraz wiekszy apetyt na te mete, ale twardy jestem i nie sciagne mp3 w oczekiwaniu na plyte mam nadzieje, ze dowiaza w tygodniu do MM w stolicy te plyte w normalnym wydaniu, bo tego badziewia dla wschodniej europy nie tkne nawet. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:59 am Temat postu: |
|
|
Hehehe... Dlatego też napisałam mniej więcej i to z wykrzyknikiem.
Chociaż w tym przypadku bardziej chodzi o część tekstową.
Po Mecie też bym się nie spodziewała albumów typu Load czy Reload. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:21 pm Temat postu: |
|
|
czy ja wiem, ten zwrot, ktory mielismy najbardziej widoczny na load i reload byl juz zapoczatkowany na czarnej plycie. to nie byl nagly przeskok. to juz bardziej czarna byla wiekszym skokiem z AJFA, niz load z czarnej. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 12:41 pm Temat postu: |
|
|
Tyle, że na czarnej jeszcze robili złe miny.
Ale Load i Re, to się totalne country zrobiło! A do tego jeszcze wsadzili Marianne. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 1:30 pm Temat postu: |
|
|
no marianna ma swoje miejsce w historii rock n' rolla jako kochanka micka j. i prawdopodobnie jako jedna z 5-6 osob, ktore widzialy jima m. po smierci, przed zamknieciem trumny wiec wiesz, podnosi wartosc historyczna plyty heh
wiesz, ja generalnie nie uwazam (re)loadow za plyty zle. moze troche zbyt rozwlekle i zbyt dlugie. gdyby zrobic z moich ulubionych kawalkow z obu plyt jeden krazek, to bylaby swietna plyta. oczywiscie nie w stylu starej mety, ale moze panowie ten byli juz zmeczeni ciaglym ostrym lojeniem i potrzebowali od tego odpoczac. po recenzjach najnowszej plyty mozna wywnioskowac, ze odpoczynek sie przydal i odniosl skutek  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 3:11 pm Temat postu: |
|
|
A ja nie będę powtarzał enty raz jak bardzo lubię Loady
Właśnie to jest piękne w tej nowej płycie, łączy ostatnie fascynacje Mety (tam są elementy loadowe, poza tym sporo nowych fascynacji) z ich starszymi osiągnięciami. Choćby takie That Was Just Your Life. Dość statyczne, ale mocne wejście, po którym następuje prszejście i nagle wchodzi w jednym kanale szybki riff a w drugim pojedyncze uderzenia perksuji to patent, który znamy z Hit the Lights, Four Horsemen, Creeping Death czy Battery (to samo mniej więcej było w All Nightmare Long). W ogóle pierwszy utwór dla mnie brzmi jakby żywcem wyjęty z Mastera, pierwsze moje skojarzenie to skryzżowanie Battery z Disposable Heroes. The Day That Never Comes, jak wiemy, powiela pewne schematy ballady z lat '80, ale też jest na swój sposób inna, w Cyanide mamy znów kaczkę i sporo Loada, Unforgiven III to już w ogóle coś nowego - fortepian, potem połączenie pierwszego Unforgivena z tym, czym jest Death Magnetic. Suicide & Redemption to też bardzo świeży kawałek, ten motyw, który tak uwielbiam to coś, czego jeszcze nigdy nie słyszałem w Metallice, ewidentnie durowe brzmienie a przy tym piękno, poza tym cały kawałek, bardziej rockowy niż metalowy - znów Load.
Dlatego rzeczywiście, na pierwszy rzut oka najlepsza ta płta będzie dla fanów klasycznej Mety, ale nie jest to stricte powrót do korzeni, nie jest to, jak ktoś powiedział, zjadanie własnego ogona ale coś równie świeżego jak każda poprzednia płyta Mety (no, może Angerowi trochę tę świeżość przygniótł ciężar płyty... ). _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 15, 2008 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: |
Właśnie to jest piękne w tej nowej płycie, łączy ostatnie fascynacje Mety (tam są elementy loadowe, poza tym sporo nowych fascynacji) z ich starszymi osiągnięciami. Choćby takie That Was Just Your Life. Dość statyczne, ale mocne wejście, po którym następuje prszejście i nagle wchodzi w jednym kanale szybki riff a w drugim pojedyncze uderzenia perksuji to patent, który znamy z Hit the Lights, Four Horsemen, Creeping Death czy Battery (to samo mniej więcej było w All Nightmare Long). W ogóle pierwszy utwór dla mnie brzmi jakby żywcem wyjęty z Mastera, pierwsze moje skojarzenie to skryzżowanie Battery z Disposable Heroes. The Day That Never Comes, jak wiemy, powiela pewne schematy ballady z lat '80, ale też jest na swój sposób inna, w Cyanide mamy znów kaczkę i sporo Loada, Unforgiven III to już w ogóle coś nowego - fortepian, potem połączenie pierwszego Unforgivena z tym, czym jest Death Magnetic. Suicide & Redemption to też bardzo świeży kawałek, ten motyw, który tak uwielbiam to coś, czego jeszcze nigdy nie słyszałem w Metallice, ewidentnie durowe brzmienie a przy tym piękno, poza tym cały kawałek, bardziej rockowy niż metalowy - znów Load.
Dlatego rzeczywiście, na pierwszy rzut oka najlepsza ta płta będzie dla fanów klasycznej Mety, ale nie jest to stricte powrót do korzeni, nie jest to, jak ktoś powiedział, zjadanie własnego ogona ale coś równie świeżego jak każda poprzednia płyta Mety |
Wie co mówi... Widać, że przesłuchał- i że przesłuchał uważnie.
Zgadzam się z każdym zdaniem _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Wto Wrz 16, 2008 2:10 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie męczę nową Metallicę. Wrażenia bardzo mieszane. Jestem po 5 pierwszych numerach. Generalnie wszystko bardzo solidnie, mocno zagrane. Jednak wszystko jest strasznie przewidywalne (no może poza The end of the line) i przez to wieje nudą. Kawałki są zdecydowanie za długie jak na treść jaką mają do przekazania. Za jakiś czas więcej.
Cyanide naprawdę dobre.
Zaczyna się Unforgiven, ewidentne nawiązania do Morricone. Dalej James zaciąga trochę jak wokalista Green Day. Słaby i niepotrzebny ten numer. jakby się nazywał inaczej pewnie wymagania miałbym mniejsze i aż tak się nie czepał.
No dobra powa na kilka słów podsumowania.
Bałem się gorszej płyty. Wyszło całkiem przyzwoicie i nc ponadto. Metallica na tej płycie nie odkrywa niczego nowego, nawet tego nie szuka. To powrót do starego schematu, trzeba przyznać, że udany. ale powodów do zachwytu też nie ma.
ulubione kawałki Cyanide i Suicide & Redemption
Kupiłem płytę z ciekawości i ją zaspokoiłem. Wracać do niej nie zamierzam, może raczej kupię którąś ze starszych. Jeśli ktoś ma ochotę to szukajcie na allegro, już stoi od złotówki. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 2:42 pm Temat postu: |
|
|
Sluchalem... u kumpla na mp4. Taa, mial byc powrot do przsezlosci, solidny kawal metalu kopiacy po dupie. No taa, czesciowo to moze to sie udalo ale cos nie pasuje. Jak slucham tej plyty to oprocz and justice nieznosnie kojarzy mi sie z loadem i reloadem No i Unforgiven III. Po jakie pracie nagrywac trzecia czesc utworu ktory nie powinien miec nawet czesci drugiej? Pierwsze unforgiven jest wspaniale, swieze i pomyslowe. Kolejne czesci to tylko proba zerowania na sukcesie nr.1 na zasadzie "z takim tytulem to sie musi sprzedac"... Wracajac do plyty: album sam w sobie zly nie jest ale nie nalezy do niego podchodzic (przed pierwszym przesluchaniem) z nadzieja ze stara metallica wroci, to tak jakby miec nadzieje ze Mick'owi Jagger'owi wygladzi sie skora na twarzy. _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Czy ja wiem, czy ten Unforgiven był takim żerowaniem... Dwójka spoko, coś w tym jest, ale trójka NIE WYCHODZI (że tak zafenderczę ) na singlu, więc jak ktoś się kapelą nie interesuje, to może nawet nie wiedzieć, że coś takeigo powstało. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:16 pm Temat postu: |
|
|
Na razie nie wyszła, to nie znaczy, że nie wyjdzie. Choć wydaje mi się, zę to byłby bład. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:31 pm Temat postu: |
|
|
Singlami są już The Day That Never Comes, Cyanide, My Apocalypse, The Judas Kiss... myślę, że z albumu, który zawiera 10 utwór więcej jak te 4 single nic nie wyjdzie (choć Queen przy The Miracle i AKOM u dowadniał, że można ). _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Albo Jackson
Skąd to info? To raczej niespotykana polityka, aby single były ogłaszane przed wydaniem. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:52 pm Temat postu: |
|
|
Znaczy to dość umowne, na singlu jako takim wsyzedł na razie tylko The Day, reszta wychodziła jako utwory do ściągnięcia ze strony Metalliki. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 4:54 pm Temat postu: |
|
|
No to jednak chyba jeszcze nic nie znaczy. Te, a nie inne kawałki, mogły być dostępne do ściągnięcia przedpremierowo z różnych przyczyn, a na singlu może wyjść cokolwiek innego  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 5:13 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | No to jednak chyba jeszcze nic nie znaczy. Te, a nie inne kawałki, mogły być dostępne do ściągnięcia przedpremierowo z różnych przyczyn, a na singlu może wyjść cokolwiek innego  |
Dokładnie.
Ja osobiście zdziwiłbym się, gdyby następnym singlem miało być coś innego niż UNFORGIVEN III... Bo co jak co- ale potencjał komercyjny to w nim jest i w radio na pewno graliby do upadłego...
Zresztą... mnie się melodia bardzo podoba. Jeszcze bardziej podoba mi się tekst... a że naciągane... no ba... Ale i tak uważam, że bije II-kę o kilka długości... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 5:15 pm Temat postu: |
|
|
tylko powinno sie nazywac i disappearII, a nie unforgiven III, bo linia wokalu jest identyczna z ID ale fakt, z tego co pamietam to niezle (bo plyty dalej nie mam qrde i pewnie jeszcze z tydzien czy dwa miec nie bede ..echhh) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie Unforgiven III to porażka, jak mówiłem. Najbardziej to mnie, mówiąc brzydko, rozjebał fortepian...myślałem, że oni już wszystko spartaczyli, ale fortepian w Metallice ?! To tak jakby wsadzić podwójną stopę w Pink Floyd. Nieudane to było bardzo.
Ja poza tymi co były na MetStronie nadal nie słuchałem albumu chyba jednak w końcu ściągnę ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|