| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 7:25 pm Temat postu: |
|
|
yyy jak ty to liczyles? z warszawy do katowic masz pociag za 23 zeta z ulga szkolna... nawet jesli bys jechal z kims doroslym, to ta osoba placi 46 wiec w jedna strone 69 zeta _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 7:35 pm Temat postu: |
|
|
Osobowym  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | z warszawy do katowic masz pociag za 23 zeta z ulga szkolna... |
ohh, ja płacę AŻ 3,64 zł  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2007 8:16 pm Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | Osobowym  |
cena ktora podalem jest dla pospiesznego.. osobowego z warszawy do katowic nie masz;> _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 8:22 pm Temat postu: |
|
|
http://www.mininova.org/tor/678480
pierwszy singiel z plyty.. nie wiem na ile to jest prawdziwe, ale pewnie jest, bo data wydania singla byla wczoraj i slowa kawalka by to potwierdzaly, ze to jest constant motion... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 8:39 pm Temat postu: |
|
|
Eee... Ja się nie znam, ale to tak ściągac to... można, czy nie jest to zbyt... legalne? Bo jeśli toto jest singiel to chyba nie... (nie atakuję Bizziego, tylko się... upewniam)
PS. Sam kawałek... hmm... nie zachwycił mnie... ok, gitary niezłe, ale całośc jakaś taka... i śpiew jakiś taki "niemiecki" mam nadzieję, ze to nie jest TO _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 9:23 pm Temat postu: |
|
|
to jest to.. a kawalek zostal udostepniony za darmo na stronie roadrunner records.. inaczej bym tego nie umieszczal _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 11:31 pm Temat postu: |
|
|
http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&ufid=9577DDEF684A6047
http://youtube.com/watch?v=LIotD9Dno2Q
Tu można usłyszeć fragmenty nowej płyty (a w pierwszym linku - także i singiel).
Constant Motion... Na początku potwornie mnie wkurzył. Dlaczego? Bo po fajnym intro słyszymy linię melodyczną Jamesa, która brzmi niemal identycznie jak ta z The Glass Prison... Doszedłem do wniosku, że powtarzające się motywy są bardzo fajne, ale tym razem jest to wtórność do kwadratu sześcianu. Po chwili dotarło jednak do mnie, czym jest Glass Prison, This Dying Soul i Root Of All Evil. Kolejną częścią tej układanki będzie zapewne Constant Motion, które będzie pewnym odwołaniem do pierwszego utworu Six Degrees of Inner Turbulence.
Podsumowując wątek singla: nie jest najgorszy, ale gdyby tak brzmiała cała płyta, byłbym rozczarowany. Od Dream Theater wymagam więcej niż po prostu fajnego riffu przy biciu perkusji i wokalu. Miejmy nadzieję, że prowadzący "Nocy Muzycznych Pejzaży" ma rację i album w całości jest wyśmienity. A w to nie wątpię.
No i druga sprawa - rozwiązany został mój problem dotyczący kupna edycji specjalnej. Oto klucz.
Zamówiłem wspólnie z kolegą, dzięki czemu mamy przesyłkę gratis. A cena samego albumu - według mnie - przystępna. Niewiele różni się od edycji normalnej. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Sob Kwi 28, 2007 11:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 11:33 pm Temat postu: |
|
|
Misiu - w jakim sklepie dokonałeś zamówienia? Jaka cena? Znam tylko rockserwisową. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 11:38 pm Temat postu: |
|
|
W słowach "Oto klucz" kryje się właśnie odnośnik do "Rock-Serwisu". 66,90 zł. Przyzwoicie. Kolega stwierdził, że w dzień premiery album będzie już w naszych domach. Mam nadzieję, że się nie myli.
Pomijając już nową muzykę znakomitego zespołu, wielką uciechą będzie dla mnie ten dokument o tworzeniu Systematic Chaos. Uwielbiam te wszystkie filmy ze studia - zawsze. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sob Kwi 28, 2007 11:52 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | W słowach "Oto klucz" |
Jestem zmęczony i zupełnie nie zauważyłem tych... wyrazów. Dziękuję za informację.
Podobno zdarza się, że nowe płyty zmówione w Rock-Serwisie trafiają do nabywców 2-3 dni przed premierą. Sam kupuję głównie tam, ale przeważnie starocie, więc nie mam pojęcia, jak to jest z tym wcześniejszym docieraniem nowości. W MM zapewne też będzie można nowy album kupić prędzej. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 12:46 am Temat postu: |
|
|
zastanawiam sie wlasnie co robic... od czasu przekretu merlina z moim limitowanym singlem maidenow jakos boje sie kupowac tego typu wydania przez net.. w dodatku wysylaja za pobraniem wiec wysylka ponad dyche, a u mnie z kasa krucho... ale qrde nie wiem czy taka wersja bedzie do dostania w media markcie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 1:18 am Temat postu: |
|
|
Ja wiem, co robić - zamawiać. Między Merlinem a Rock-Serwisem chyba jednak jest różnica. Poza tym - skoro płaci się przy odbiorze, to jeśli nie dojdzie - nie zapłacisz. Na chłopski rozum.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 2:03 am Temat postu: |
|
|
to nie chodzi o to, ze nie dojdzie - nie zaplace.. w merlinie kupowalem wiele razy, ale niestety raz sie nacialem kiedy zamawialem scisle limitowane wydawnictwo na 2 miesiace przed jego wyjsciem, wiec nie szukalem juz nigdzie indziej, a moglem, a dzien przed premiera mi wyslali maila, ze za malo sztuk maja i go nie dostane... myslalem, ze mnie szlag trafi.. w efekcie kupilem na ebayu, tylko ze zamiast dac 17 zeta, bo tyle to mialo kosztowac mimo wyjscia w nakladzie chyba 2 tysiecy, zaplacilem mniej wiecej tyle samo, ale funtow... dlatego co do limitowanych wydawnictw mam troche obawy.. nie chcialbym sie dowiedziec w dniu premiery, ze jednak nie dostane, bo im braklo i juz nie ma gdzie tego kupic... no ale zobacze.. troche czasu jeszcze jest _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Nie Kwi 29, 2007 11:26 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | to nie chodzi o to, ze nie dojdzie - nie zaplace.. w merlinie kupowalem wiele razy, ale niestety raz sie nacialem kiedy zamawialem scisle limitowane wydawnictwo |
Myślę, że nie powinno być problemu. Mamy tu do czynienia z edycją specjalną (nie - limitowaną), a Roadrunner na pewno wytłoczy pełno tych płyt, bo bardzo lubi zarabiać. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 8:14 pm Temat postu: |
|
|
pytanko - z ktoej sesji pochodzi 'cover my eyes'? z FII? bo nie chce mi sie szukac szczerze mowiac teraz boota z rotterdamu zeby sluchac czy mowia czy to ich , czy nie ich , a jesli ich to jak stare... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli mnie pamięć nie myli, Cover My Eyes pochodzi z sesji Falling Into Infinity. Utwór w wykonaniu DT nie jest coverem.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Kwi 30, 2007 9:28 pm Temat postu: |
|
|
czyli dobrze myslalem :] .. nie bylem do konca pewny, bo przeciez kawalek odbiega raczej od stylu DT jakkolwiek szeroki by on nie byl
wlasnie slucham sobie boota z NY z 90 roku, bo w koncu zassal sie z dime... jakosc kiepska mocno, ale za to slychac troche interesujacych rzeczy, jak instrumentalna wersja learning to live i change of seasons + metropolis (juz spiewane).. a na wokalu niejaki steve stone, ktorego kompletnie nie znam i nie wiem kto zacz, ale podobno to byl jego jedyny koncert z zespolem... ale nie doszedlem jeszcze do miejsca, w ktorym spiewa wiec niestety nie wiem jak sobie radzil chlop... jak juz pytalem o jedno, to zapytam od razu o cos jeszcze.. sa jakies dosyc mocno dostepne inne booty z collinsem, dominicim na wokalu? (albo jeszcze z kims innym, jesli ktos jak stone jeszcze sie trafil na jeden czy dwa koncerty.. nie pamietam jak to tam bylo z koncertami w tym czasie)... bo do tej pory widzialem tylko fragmenty bardzo male z oboma wokalami w dodatkach do score bodajze
edit: dobra, doszedlem do metropolis w wykonaniu goscia... qrde ja to spiewam duzo lepiej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 11:51 am Temat postu: |
|
|
Jest pyt. Istnieją jakiekolwiek wersje instrumentalne/karaoke kawałków DT? Nie sądzę, ale kto wie? Jeżeli macie dostęp to zróbcie proszę tak, żebym i ja miał
EDIT: Przesłuchałem ten singielek i... LaBrie naprawdę myśli, że śpiewa jak Hetfield, czy to tylko taka celowa parodia? Ogólnie - bez orgazmów. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 1:01 pm Temat postu: |
|
|
wczesniej juz myslal, ze spiewa jak mustaine wiec kto wie
a z tymi kawalkami instr. to tez wlasnie kiedys sie mialem pytac... ale pewnie ciezko bedzie.. na ktoryms dvd w menu jest chyba the spirit carries on, albo jakis inny z tego typu kawalkow, ale nigdy nie chce mi sie tego poszukac i zgrac _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 6:07 pm Temat postu: |
|
|
Napisy końcowe (czyli "Credits") na DVD Metropolis 2000: Scenes From New York mają wspaniałe instrumentalne tło. Oglądałem koncert z włączoną funkcją "Audio Comentary" i, o ile dobrze zrozumiałem (listening nierzadko okazuje się moją pięta Achillesowa, niestety), Portnoy mówi, iż utwór ten nazywa się "Titanic" ("Tajtanik" - tak go zrozumiałem), zespół napisał długą wersję tej kompozycji oraz krótką podczas pisania Through Her Eyes. De facto, nie mając stuprocentowej pewności, jak ten utwór naprawdę się nazywa, umownie określam go "długą wersją instrumentalną Through Her Eyes".
Jest absolutnie przepiękny i bardzo bym chciał mieć go w audio (czytaj: byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby ktoś udzielił mi jakichś konkretniejszych informacji na jego temat). Teoretycznie mógłbym go sobie zgrać, ale to już nie to samo...
A jeszcze co do tego singla... Tak przesłuchałem parę razy... No kurczę, nie jest to złe. Być może tak twierdzę, ponieważ spodziewałem się czegoś znacznie gorszego po słowach kumpla, który mi go przesyłał - stwierdził on, iż pierwszy singiel z Systematic Chaos jest "gówniany". A według mnie, na samym Octavarium znajdziemy przynajmniej 3-4 słabsze kawałki.
Nie jest źle - w końcu to tylko singiel, a wiemy, że zazwyczaj są one inne od reszty płyty - także w wypadku Dream Theater (vide Through Her Eyes czy The Silent Man - chociaż te utwory akurat kocham). Taka smutna prawda. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 6:17 pm Temat postu: |
|
|
moze inaczej... te kawalki nie sa inne od reszty, bo sa singlami, tylko sa singlami, bo sa inne od reszty akurat tego zespolu nie podejrzewam o pisanie kawalkow specjalnie pod wydanie singlowe _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Ale fakt faktem, że te, które jako single się ukazały, brzmią inaczej i są trochę... hmmm... "podradiowane" (co za debilne określenie ). The Silent Man ma typową budową utworu singlowego, to samo z Through Her Eyes, These Walls. A i czyni się pewne zabiegi, takie jak skracanie utworów po to, by mogły być odwtarzane w radiu. Tu na myśl przychodzą mi Pull Me Under, Hollow Years czy Lie. I do tej pory trudno mi uwierzyć, że I Walk Beside You nie było singlem. Może zespół obawiał się o oskarżenie ich o komercję? Bo ta piosenka jest akurat chwytliwa i regresywna jak cholera...
Sądzę, że zespół niektóre utwory pisze w ten sposób, by mogły być odtwarzane w radiu. Chodzi mi o ich budowę, podział na te wszystkie części (zwrotka, refren, bridge itd.). Z tym, że nawet jeśli są one przestępne i strukturalnie "zwykłe", tak części, o których mówię, są muzycznie rozbudowane, skomplikowane, co budzi w nas poczucie ulgi i utwierdza w przekonaniu, że zespół gra świetną i ambitną muzykę. Dlatego nie napisałem, że single Dream Theater z reguły odstają od reszty utworów na albumach, bo wcale tak nie uważam.
Pojął?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 03, 2007 7:11 pm Temat postu: |
|
|
ale utwory nie sa skracane od razu w chwili ich nagywania po to, zeby mogly byc puszczane w radio, tylko skraca sie je juz pozniej jak ktos w koncu zdecyduje, ze maja wyjsc jako singiel, bo radio przyjelo glupia formule singla 3minutowego, tv to samo zreszta i cos co trwa duzo dluzej nie ma szans na airplay.. a na nim zalezy moze niekoniecznie zespolowi, ale glownie wytworni... DT raz przeszli probe uprzystepnienia ich przez wytwornie masowemu odbiorcy - wynajecie desmonda childa do wspolnapisania czegos na FII + ogolne wygladzenie dzwieku na plycie.. skonczylo sie tym, ze MP chcial odejsc z zespolu.. nie sadze zeby od tamtej pory ktos tam sie przejmowal singlami.. zreszta - ile razu widziales teledysk DT w tv albo slyszales ich singla w radio normalnym? (nie mowie tu o specjalistycznych stacjach rockowych)... bardzo niewiele zapewne wiec te ich single to tez taka sztuka dla sztuki i najczesciej ich wydanie jest tylko okazja do przemycenia tam jako tzn b-side (chociaz teraz stron b przeca nie ma) jakichs niepublikowanych odrzutow albo ciekawych wersji live... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 3:04 am Temat postu: |
|
|
wynurzen bizona pisanych z nudow pozna noca ciag dalszy...
dream theater - images and words
wlasciwie o tej plycie moglbym napisac, ze jest jedna z najlepszych plyt w historii szeroko pojetej muzyki rockowej... i tyle by wystarczylo... genialnosci tej plyty nie sa w stanie oddac zadne moje slowa... o tym jak bardzo uzalezniajaca jest to plyta mozna przekonac sie chocby patrzac na moj profil najczesciej sluchanych utworow na last.fm, a jeszcze lepiej na kawalki sluchane najczesciej przez ostatni rok... I&W jestem w stanie sluchac codziennie, co nie zdarza sie raczej przy wiekszosci plyt, ktore posiadam, niezaleznie od tego jak genialne one by nie byly...
pull me under - ten kawalek posiada niesamowita energie, a jednoczesnie mmo calej swojej struktury, jest niezwykle latwo wpadajacy w ucho... poczatek PMU jest swietnym wprowadzeniem do plyty, a caly kawalek bardzo dobrze odaje jej ogolny klimat... tylko ze genialnosc wiekszosci pozostalych kawalkow sprawia, ze PMU jest chyba obok UAGM najrzadziej sluchanym przze mnie utworem z I&W... bardzo czesto zdarza mi sie po pierwszym przesluchaniu calosci puscic plyte od nowa, od...
... another day - niby zwykla hmm balladka... struktura utworu nie jest jakos wybitnie skomplikowana.. kawalek wrecz niemal piosenkowy jak na DT, ale to wejscie saxofonu... ta soloweczka JP, no i naprawde znakomity wokal JLB.. ten kawalek mimo calej swej muzycznej lekkosci, ma tak duzy ladunek emocjonalny, ze sluchac tego tak po prostu zwyczajnie sie nie da...
take the time - o ile kawalek poprzedni chwyta swoja prostota i bezposrednioscia, z TTT jest dokladnie odwrotnie... ten kawalek moglby stac sie sporym hitem rockowych rozglosni radiowych, tylko ze w wersji pelnej, bo ciac takie cudo to zwykle barbarzynstwo (a uchlastano sporo na potrzeby radio edit)... text moze niezbyt wyszukany, za to poszczegolne czesci utworu zagrane w diametralnie roznych tempach, robia swietne wrazenie... gdy slucham tego numeru, kazdorazowo przy wolniejszej czesci, ktora nastepuje niemal bezposrednio po sprincie, czuje jakby hmmm jakby ten kawalek powstawal niejako z ziemi i wzbijal sie w powietrze ... glupie porownanie , ale ten motyw ma niesamowita energie w sobie...
surrounded - ten kawalek na pewno nie jest szczytowym osiagnieciem jesli chodzi o technike gry tego zespolu, pewnie sa i lepsze teksty w ich innych kawalkach, ale ja surrounded bede bronil do ostatniego tchnienia mego absolutnie kocham ten numer, prawdopodobnie spore znaczenie ma tu moje zamilowanie do melodyjnego grania.. owszem, lubie dobre lojenie, ale wlasnie takie dzwieki gitary czy klawiszy jak w surrounded sprawiaja, ze sluchajac tego kawalka autentycznie unosze sie w powietrzu a dodatkowo james daje tu jeden z najlepszych popisow wokalnych w DT...
metropolis - to utwor tak niezwykly, ze absolunie nie potrafie przelac na klawiature swoich odczuc z nim zwiazanych... nie od poczatku u mnie zaskoczyl.. owszem lubilem, ale zwracalem uwage na inne... z czasem jednak ten numer tak we mnie rosl, ze w tej chwili smialo moge go zaliczyc do absolutnej czolowki swoich ulubionych kawalkow wszechczasow... dzielo totalnie zakrecone, dajace jednak mozliwosc wielu znakomitych i zupelnie rozniacych sie od siebie rozwiazan podczas koncertow... i mimo, ze wersja studyjna jest znakomita, to wlasnie na koncertach ten kawalek pokazuje swa wartosc w pelnej krasie... popisy panow glownie w czesci instrumentalnej, w dodatku bardzo czesto urozmaicane roznymi ciekawymi rozwiazaniami, sprawiaja, ze mam ochote sluchac tych wersji koncertowych bez konca, chocby nawet mieli to grac na kazdym koncercie (czego niestety nie robia)...
under a glass moon - ten kawalek ma pecha podwojnego - 1. jest na plycie zaraz po arcydziele, jakim jest metropolis, 2. jest na przegenialnej plycie i jest na niej jedynym kawalkiem, ktorego tylko bardzo lubie... pewnie gdyby znalazl sie na jakiejkolwiek innej plycie, a tym bardziej na plycie jakiegokolwiek innego zespolu, blyszczalby tam... tu po prostu wsrod tych wszystkich genialnych kawalkow jakby troche zostaje w cieniu... ale na pewno wrazenie spore robi to monumentalne wejscie i calkiem przyjemna gitarka JP, ale uwazam, ze sam kawalek muzycznie chyba bardziej pasuje do debiutu...
wait for sleep - niby tylko miniaturka i wstep zapowiadajacy motyw z LTL, ale za to utwor pokazujacy, ze DT to nie tylko technika i ogromne umiejetnosci muzykow.. to tez umiejetnosc wydobycia z kawalka i ze sluchajacych go ludzi jakichs wyzszych uczuc, jakkolwiek bysmy ich nie nazwali... sam kawalk w dodatku na koncertach zyskiwal czesto nowy ciekawy podklad nadajacy mu nieco z charakterystyki calkiem niezlej kolysanki
learning to live - dlugo sie przekonywalem do tego kawalka... ale jak juz sie przekonalem, to sluchac go moge bez konca... kawalek, ktory budzi napiecie u sluchacza nie tylko podczas partii spiewanych, ale tez podczas czesci instrumentalnych, ktore mimo ze dlugie, to ani przez chwile nie wydaja sie nudne... kolejny z kawalkow , ktory na pewno zyskuje w wykonaniachna zywo, zwlaszcza na rasie promujacej I&W, gdzie james byl przez wiekszosc trasy w znakomitej formie... fragment z tym cholernie wysokim dzwiekiem spiewany gdzies w siodmej minucie utworu trzyma zawsze w napieciu , jakby czekalo sie na jakis wybuch... JLB w wysokiej formie potrafi w tym momencie wywolac u sluchacza takie dreszcze, ktore nie puszczaja czlowieka jeszcze przez dlugi czas...
mimo calej swojej genialnosci, I&W zyskuje najwiecej na zywo... kawalki z tej wlasnie plyty sa najbadziej przeze mnie wyczekiwane na kazdym kncercie DT , ktorego slucham... marze o tym, zeby byc na koncercie, na ktorym zagraja cala plyte od poczatku do konca, chociaz szanse raczej znikome a ze ten album na zywo jest jest jeszcze bardziej porywajacy mozna przekonac sie sluchajac bootow z tej trasy... JLB byl chyba wtedy w najlepszej w zyciu formie i jego wykonania tych kawalkow, glownie surrounded, another day, metropolis, take the time i learning to live absolutnie powalaja... gdyby ktos chcial, zebym puscil mu jedna jedyna plyte dream theater, puscilbym wlasnie I&W, bo tu jest esencja tego zespolu... i obawiam sie tylko, czy beda kiedys jeszcze w stanie nagrac cala plyte na podobnym poziomie... niemal udalo im sie na SFAM.. czekam dalej
czekam tez na opinie innych, bo przy debiucie doczekalem sie tylko jednego zdaniowymieniacza
----------------
a teraz cos z zupelnie innej beczki:
kupilem sobie na allegro 2 plytki platypus'a ... nie moge sie doczekac az do mnie dotra :] _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Obiecuję tym razem coś napisać, jak znajdę troszkę więcej wolnego czasu (czyli być może jutro). Przecież tak kocham ten album... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Maj 09, 2007 5:43 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Dream Theater - Images And Words (1992)
Od pewnego czasu zastanawiam się, czy nie jest to aby najlepszy pod względem muzycznym album tej genialnej kapeli. Moim ulubionym jest i prawdopodobnie już zostanie Scenes From A Memory, gdyż dla mnie osobiście liczy się całe wydawnictwo, nie tylko sama muzyka (która zresztą także jest wyśmienita). Bez względu na wspaniałość Metropolis 2, wczesny okres Dream Theater uważam za najlepszy w całej ich twórczości. Ten album cechuje przede wszystkim ambicja - piątka cholernie zdolnych i inteligentnych facetów, po raczej chłodno przyjętym debiucie, bardzo chciała zaistnieć, wybić się. Udało im się to, w pełni zasłużenie. Images And Words, jako że jest dopiero drugim albumem zespołu, kipi pomysłami, kompozycje są mocno skomplikowane, przy czym całość jest podana w bardzo przystępnej formie - sporo chwytliwych melodii tylko dodaje płycie uroku. Panowie zawsze mieli skłonności do popisów, jednak, według mnie, nigdzie nie brzmią one tak dobrze, jak tutaj (nawet na Awake czy Scenes From A Memory). Identyfikujemy się z każdym przejściem, popisy solowe idą w tło pokazom wysoko zaawansowanej techniki całej czwórki (lub piątki). Na późniejszych albumach już tego nie powtórzono (A Change Of Seasons nie jest albumem, a poza tym - był pisany razem z Images And Words).
Pozwolę sobie opisać pojedyncze utwory w taki sposób, w jaki zrobił to Bizon. Wszelkie poparcia i "niezgadzanie się" również tu zamieszczę:
Pull Me Under - już na sam początek, wyśmienity numer. Kapitalne (a jakże proste!) intro, utwór rozwija się we wspaniały sposób. Całość bardzo spójna, a 'singlowa' konstrukcja nie jest słyszalna na tle bogatej muzyki. Uwielbiam tekst Moore'a, uwielbiam solo Petrucciego. Sporo energii, a równocześnie słyszę tu jakiś smutek w wyniku połączenia tekstu i tonacji molowej. Znakomity numer.
Another Day - prosty, jeszcze bardziej chwytliwy od Pull Me Under, a jednocześnie zagrany z wielkim polotem i szczerością. Bardzo fajny smaczek w postaci saksofonu, ładne solo Petrucciego. Szkoda, że LaBrie na żywo nigdy nie zaśpiewał tego tak, jak w studiu, ponieważ w wersji albumowej brzmi świetnie.
Take The Time - zgoda z Bizonem co do tekstu, choć trzeba przyznać, że bardzo fajnie komponuje się z energiczną, porywającą i optymistyczną muzyką. Najbardziej lubię to wyciszenie, kiedy słyszymy tylko Moore'a i pieszczącego uszy swym "uuu yeah" Jamesa. Utwór cholernie bogaty i skomplikowany, ale biorąc pod uwagę całą płytę, na pewno nie jest on moim faworytem. A mimo to - bardzo, bardzo, bardzo lubię.
Surrounded - uwielbiam. Kolejny raz zgadzam się z Bizzym co do konstrukcji utworu. Coś jednak jest w tym tekście... Uwielbiam zakończenie ostrzejszej części: "She whispers words to clear my mind, I once could see but now at last I'm blind". Teksty Kevina prawie zawsze na mnie działają. Muzycznie jest bardzo fajnie, bardzo przystępnie, ale na pewno nie banalnie. Kolejny świetny numer.
Metropolis - Part 1: "The Miracle And The Sleeper" - fantastyczna rzecz. Genialne, budujące napięcie intro z klawiszowym tłem, wzbudzającym niepokój gitarowym riffem i pojedynczymi, a jakże świetnie pasującymi bębnami. A później - świetny riff, świetny tekst, świetny wokal. Część instrumentalną zaliczam do najlepszych osiągnięć Dream Theater, jeśli chodzi o technikę. Z polotem, mnóstwo pomysłów, a w całym tym, pozornym tylko, chaosie, najlepszy jest chyba Myung. Brawa. Powrót Jamesa i świetne zakończenie. Brawa.
Under A Glass Moon - lubię najmniej. "Tylko" bardzo lubię. Intro (czyli riff + cholernie klimatyczne klawisze) jest wyśmienite i od razu maluje w mojej głowie obraz nocnego nieba z błyszczącym księżycem i kimś płaczącym 'srebrnymi łzami'. Dalej jednak nie jest tak wspaniale, co nie znaczy, że jest źle. Partia Moore'a jest bardzo fajna, reszta jest okay. Ciekawy i poruszający wyobraźnię tekst.
Wait For Sleep - razem z Learning To Live (nie łączę tych dwóch utworów tylko w tej recenzji) to moja ulubiona rzecz na albumie, jedna z ulubionych rzeczy Dream Theater, jedna z ulubionych rzeczy w muzyce. Kevin Moore, jeden z moich muzycznych ulubieńców, pokazuje, że jest wręcz stworzony do tworzenia niesamowitego nastroju (co udowadnia jeszcze bardziej na Awake). Klimat utworu idealnie oddają zarówno muzyka, jak i piękny tekst. Dodać do tego ładny wokal. Pierwszym przymiotnikiem, który przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o tym utworze, jest 'śliczny'. Dwu-i-półminutowa perełka.
Learning To Live - jedno z największych osiągnieć Dream Theater. Pierwszy utwór, dzięki któremu uznałem, że ten zespół jest naprawdę wielki.
Po mocniejszych początku, następuje wyciszenie i świetna partia basowo-perkusyjna, po czym słyszymy niepokojący głos Jamesa. Utwór ciągle się rozwija, aż do pewnego momentu - przepięknej części akustycznej. To, co dzieje się po niej, jest niesamowite. Brak mi głowy na to, by pojąć, jak oni mogli wymyślić w jakieś 6 minut tak wiele cholernie melodyjnych partii. Mowa tu o Kevinie i Johnie Petruccim. Przy tym, dosyć przygnębiającym w swej wymowie, utworze, nie można się nudzić. Pokochałem go od pierwszego przesłuchania. Zakończenie (domyślam się, że autorstwa Myunga, gdyż to on gra w nim główny motyw) to jeden z moich ulubionych momentów w muzyce. Wychodzi wtedy cały klimat albumu, to jest apogeum tego klimatu, który przecież towarzyszy płycie cały czas. Brak mi słów.
No i wspaniały tekst Myunga - najlepszy z tych, które napisał.
W jednej kwestii nie zgodzę się z Bizonem. Moim zdaniem, ten album brzmi lepiej w studiu niż na żywo. Przede wszystkim za sprawę Jamesa, który w studiu brzmi ZDECYDOWANIE lepiej. Nie wiem, mam kilka bootlegów z trasy Images & Tour, słyszałem także kilka wersji Another Day niekoniecznie pochodzących z koncertów - nigdy nie słyszałem, by zaśpiewał on ten utwór drugi raz tak, jak w studiu. A szkoda.
Panowie z Dream Theater mają mnóstwo pomysłów na świetną muzykę, ale moim zdaniem nigdy nie mieli ich więcej niż w okresie 92-94. To samo, jeśli idzie o okładki - Images And Words i Awake są moimi ulubionymi. Zagadkowe, bogate, barwne, ciekawe.
Koncept albumu, jak i sam jego tytuł, cholernie mi się podobają - "Obrazy i Słowa". No sami powiedzcie, że w tym coś jest...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tadzik
Dołączył: 13 Kwi 2007 Posty: 109
|
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 7:41 pm Temat postu: |
|
|
| mnie osobiście nie porywa ta muzyka ,starają się za bardzo udziwniać niektóre rzeczy, solówki gitarowe przesłodzone ,chyba jedynym gitarzystą którego solówki zapadają w pamięć i można je zanucić jest Brian May i jeszcze kilku np hendrix |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Maj 10, 2007 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| Tadzik napisał: | | mnie osobiście nie porywa ta muzyka ,starają się za bardzo udziwniać niektóre rzeczy, solówki gitarowe przesłodzone ,chyba jedynym gitarzystą którego solówki zapadają w pamięć i można je zanucić jest Brian May i jeszcze kilku np hendrix |
Tadzik - na tym forum można bezkarnie jechać po Queen, ale za niechęć do DT czeka Cię publiczny lincz  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|