| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 3:43 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | A ja naleze do fanclubu (Voices UK) i na Forum jest BOOTLEG TREE , o!
|
To może, mając nad nami tę wyższość, którą uznajemy ( ), polecisz swym uczniom jakiś szczególny bootleg, co?
Jestem miło zaskoczony LaBriem na wspomnianym przeze mnie (Z 1993 ROKU!) bootlegu Dance of Eternity. Wyciąga większość partii, mało fałszów. Tym bardziej, że to 1993 r., a wtedy na koncertach szło mu chyba jeszcze gorzej niż teraz.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 18, 2007 3:46 pm Temat postu: |
|
|
no tu sie nie zgodze z kilkoma rzeczami po pierwsze - teraz to mu idzie chya najlepiej w calej karierze.. w koncu odzyskal glos w pelni i na trasie octavarium byl naprawde swietny... a w 93 roku tez zly nie byl, bo to jeszcze przed wypadkiem bylo - co najwyzej troche spiety troche , bo to jego pierwsza trasa taka duza byla i czasem za bardzo szarzowal... zle to bywalo faktycznie glownie w latach 95-97 czyli w pierwszych latach po 'wypadku'... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 2:11 am Temat postu: |
|
|
No wlasnie- ten jego wypadek BARDZO moim zdaniem zawarzyl na calej opinii jaka ma. A to troche niesparwiedliwe. Na wielu koncertach z trasy IMAGES LaBrie jest po prostu w REWELACYJNEJ formie...
A to co robi z glosem teraz to tez czasami magia... Ale widzialem gdzies wywiad w ktorym sam przyznawal iz zajelo mu kilka lat, by wrocic do chocby punktu wyjscia...
Co do polecania bootlegow- jak wroce do Londynu to cos polece, napisze  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 3:00 am Temat postu: |
|
|
pytalem o pierwsza 10 waszych ulubionych kawalkow DT, to moze teraz zapytam o cos innego o moment, w ktorym poczuliscie, ze ten zespol to jest cos, co chcecie poznac glebiej i co was moze zafascynowac... nie mowie tu o pierwszym zetknieciu sie z ich muzyka, chociaz pewnie w kilku przypadkach tak bedzie
u mnie to chyba chwila, kiedy wrzucilem do odtwarzacza 'awake' - pierwsza ich plyta jaka kupilem.. wczesniej slyszalem ich kilka razy u holdysa, w trojce chyba i kiedy moja byla mi wrzucila kilka ich plyt w mp3 (ktorych nie przesluchalem wtedy prawie wcale, bo nie lubie z mp3 sluchac calych plyt) ... wrzucilem 'awake' , nacisnalem 'play'... zaczelo sie '6:00" ... i mnie zmiotlo po 10 sekundach... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 6:47 pm Temat postu: |
|
|
| To był moment w którym sciągnąłem pare mp3 tego zespołu - jak zapuściłem 'Home' i usłyszałem ten refren przeszły mnie ciary.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 7:57 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | moment, w ktorym poczuliscie, ze ten zespol to jest cos, co chcecie poznac glebiej i co was moze zafascynowac... nie mowie tu o pierwszym zetknieciu sie z ich muzyka, chociaz pewnie w kilku przypadkach tak bedzie
|
W moim na przykład Ściągnięte z Kaazy 'Dance Of Eternity', które było tak zachwalane na forum. Zabiło mnie to solo na klawiszach. Pierwszy raz w życiu usłyszałem coś tak złożonego i ambitnego, a do tego mogącego się podobać (pomijam, że po raz pierwszy tak zafascynował mnie instrumental). Zapragnąłem WIĘCEJ!!!  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 8:04 pm Temat postu: |
|
|
W Trojce lecialo w Nocy Muzycznych Pejzazy bodaj TOP 20 utworow tego zespolu, tuz po wydaniu SCENES FROM A MEMORY i tuz przed koncertem w Polsce. Uslyszalem utwor ktory wygral- HOME- i rzucilo mnie to na kolana... Potem kupilem cala plyte- i z kolan juz nie wstalem. Do tej pory jestem w tej pozycji  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Mar 19, 2007 8:40 pm Temat postu: |
|
|
No przecież mówię, że Home miażdży
Ja najpierw poznałem Train of Thought, polecane na forum SOAD'u. Spodobało mi się, ale bez żadnych orgazmów. Dopiero potem zainspirowany postami niejakiego Fenderka wziąłem się za SFAM no i już była zupełnie inna rozmowa. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 10:35 am Temat postu: |
|
|
A jednak!
Dream Theater w Spodku!
12 czerwca!
Poinformował o tym Mike Portnoy na swoim forum:
http://www.mikeportnoy.com/forum/tm.aspx?m=1580208&mpage=5# _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 2:12 pm Temat postu: |
|
|
i za co ja tam pojade? echhhhh a dzien wczesniej pearl jam na slaskim, wiec chyba bede musial sobie nocleg tam jakis skombinerkowac... w takim razie niestety genesis i rhcp odpuszczam nieodwolalnie... a nad heaven and hell musze sie powaznie zastanowic... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 4:47 pm Temat postu: |
|
|
Bizon daj spokój, HEaven and Hell to podstawa, być moze ostatnia okazja zeby ich zobaczyc, a DT, no cóż trzeba będzie sie wybrać  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Nie ma bata, żeby mnie tam nie było.
Grandville, czy Dinozaury już coś planują?
Bizon pytał o moment, w którym poczuliśmy, że ten zespół to COŚ... Pierwszym utworem, który usłyszałem, w pełni świadom faktu, iż jest on wykonywany przez Dream Theater, było Pull Me Under. Cholernie mi się spodobał. Na tyle, że kupiłem płytę, ale było to... A Change of Seasons. Średnio mi podeszła na początku, z czasem jednak zaczęły mi się podobać te wszystkie solóweczki Petrucciego i zagrywki Myunga. Na tyle, że postanowiłem wreszcie nabyć Images And Words. Pokochałem ten album w zasadzie już po pierwszym przesłuchaniu, co zdarza mi się bardzo rzadko. Najbardziej dzięki Learning To Live, a w zasadzie dzięki końcówce tegoż utworu, kiedy to LaBrie przestaje śpiewać, a Myung wchodzi z głównym motywem. Te ostatnie 2 minuty były chyba właśnie TYM momentem. Jedno było pewne - zainteresował mnie ten zespół. Na Forum polecano mi Scenes From A Memory, concept-album - nabyłem go zatem, bo uwielbiam concept-albumy. Wgłębiłem się w tę płytę, i w zasadzie utwierdziłem w przekonaniu, że to jest TO. A później? Przekonanie to podtrzymało Awake i Space-Dye Vest, który to do teraz jest moim ulubionym utworem wszech czasów. Album nabyłem pod wpływem Erotomanii i Voices. A dalej - co płyta, to nowe świetne motywy i utwory. I tak jest do dziś.
W chwili obecnej mam fazę głównie na dwie rzeczy - Six Degrees of Inner Turbulence (obie płyty) oraz Octavarium - utwór tytułowy, Root of All Evil i refreny tych krótkich utworów, bo jak są nader przeciętne, tak bardzo chwytliwe.
Jakiś czas temu zacząłem kolekcjonowanie bootlegów zespołu, co sprawia mi olbrzymią frajdę. Z płyt studyjnych, nie znam jeszcze w całości dwóch - Falling Into Infinity i When Dream And Day Unite. Tę pierwszą kupię w najbliższym czasie, po paru innych albumach innych zespołów. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Wto Mar 20, 2007 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Nie ma bata, żeby mnie tam nie było.
Grandville, czy Dinozaury już coś planują?  |
Oczywiście! Myślę, że jest szansa nawet na kolejny Ogólnopolski Zlot Dinozaurowiczów, mimo że zespół należy do kategorii "następcy dinozaurów" i nie cieszy wielką popularnością się na naszym małym (ale treściwym) Forum. Minimum obecnych, których przewiduję, to 6 osób. Myślę jednak, że przybędzie nas znacznie więcej.
Kombinuj tak, zebyśmy mogli spotkać się kilka godzin przed koncertem i porządnie pogadać. Będzie też okazja do przekazania płyt. Wystarczy podać, co (z wiadomego wykazu) Cię interesuje. Zwyciężą pewnie projekty okołodreamowe, których, jak wiesz, troszeczkę mam...  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Mar 21, 2007 12:28 am Temat postu: |
|
|
Wiecie co i jak z biletami? Gdzie mozna je zamówic i jakie ceny itp. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sro Mar 21, 2007 9:04 am Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Wiecie co i jak z biletami? Gdzie mozna je zamówic i jakie ceny itp. |
Mają być sprzedawane przez Rock-Serwis, ale na jego stronie ceny (podobnie jak informacji o samym koncercie) jeszcze nie podano. Tam się nigdy nie spieszą.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SoQ

Dołączył: 12 Sty 2004 Posty: 271 Skąd: Częstochowa / Katowice
|
Wysłany: Sro Mar 21, 2007 1:17 pm Temat postu: |
|
|
szczegoly maja byc znane w piatek. i jeszcze jedno, podobno ma jednak nie byc z nimi Porcupine Tree. Oby tylko Riverside zagrali:) _________________ Fan nr 19
The sun is in the east
Even though the day is done.
Two suns in the sunset
Could be the human race is run. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 22, 2007 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Jestem na swieżo po Falling Into Infinity. I co myślę?
Fantastyczna sprawa. Zupełnie nie potrafię pojąć opinii, jakoby to miała być, poza debiutem, najsłabsza płyta zespołu. Już po pierwszym przesłuchaniu jestem w stanie stwierdzić, iż jest ona o niebo lepsza od Octavarium i Train Of Thought, nie jest też wcale gorsza od pierwszej płyty Six Degrees of Inner Turbulence.
Kolejnej rzeczy, której nie rozumiem - produkcja. Bodajże Fenderek miał do niej jakiś wyrzut... A ja tu słyszę to, co zawsze - obowiązkowy brak szumów, wyeksponowane gitary, klawisze jako bardzo dobre dopełnienie, od czasu do czasu podkreślenie gry Myunga. Okay, być może perkusja momentami trochę zbyt oszczędna.
Peruvian Skies i Lines In The Sand po prostu miażdżą. Rewelacyjne jest także Trial of Tears czy Hell's Kitchen. Bardzo ładne Take Away My Pain i Hollow Years, ale te dwa utwory znałem akurat już dużo wcześniej.
Reasumując: uważam, że płyta jest niedoceniona i będę jej bronił, gdy zajdzie taka potrzeba. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 2:27 am Temat postu: |
|
|
nosze sie z zamiarem zainicjowania w tym temacie malej dyskusji na temat kolejnych plyt panow z dt poczawszy od debiutu.. cos w stylu mini recenzji kazdej plyty... chetnie podziele sie wrazeniami na temat kolejnych wydawnictw, nie tylko tych najlepszych mysle ze za pare dni napisze slow pare o debiucie, ale jesli ktos chce zaczac wczesniej to zapraszam  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 1:54 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: |
Kolejnej rzeczy, której nie rozumiem - produkcja. Bodajże Fenderek miał do niej jakiś wyrzut... A ja tu słyszę to, co zawsze - obowiązkowy brak szumów, wyeksponowane gitary, klawisze jako bardzo dobre dopełnienie, od czasu do czasu podkreślenie gry Myunga. Okay, być może perkusja momentami trochę zbyt oszczędna.
|
Zarzut do produkcji- jest najbardziej wysredniona. Zgadzam sie- jest ladna, gladka... i tu wlasnie mam z nia problem... Produkcja probuje z tej muzyki zrobic komercyjny produkt- ktorym ta nie jest. Wszystko jest gladkie, plynne, przystepniejsze... Nie tego oczekuje od zespolow progresywnych; tzn. dobra produkcja jest jak najbardziej porzadana, ale tutaj WEDLUG MNIE mamy do czynienia z wygladzaniem przekazu.
| Misiu napisał: |
Peruvian Skies i Lines In The Sand po prostu miażdżą. Rewelacyjne jest także Trial of Tears czy Hell's Kitchen. Bardzo ładne Take Away My Pain i Hollow Years, ale te dwa utwory znałem akurat już dużo wcześniej.
|
PERUVIAN SKIES obok TRIAL OF TEARS to moje dwa ulubione utwory z plyty. Ale i tak utwor ktory na plyte nie wszedl bije cala reszte! Mowa o RAISE THE KNIFE- to dopiero miadzy!!! LINES IN THE SAND jest OK, lubie tez HELL'S KITCHEN... Lubie pare utworow, ale.. no wlasnie, lubie- a nie uwielbiam...
HOLLOW YEARS i TAKE AWAY MY PAIN, ale tez ANNA LEE (ktore lubie!!!) to piosneczki jak na panow z DT... moze nie banalne, ale... wiosny nie czynia... Na pierwsze przesluchanie bomba, ale to nie sa rzeczy do ktorych sie wraca, tak jak HOME czy FINALLY FREE, czy LEARNING TO LIVE...
A juz takie YOU NOT ME to MOIM ZDANIEM jeden z najslabszych utworow kiedykolwiek przez DT nagranych...
Plyta jest jak na moj gust zbyt wygladzona, zbyt malo ambitna, nagrywana w wielkich bolach i JA to slysze... portnoy mial tak dosc ze chcial wtedy odejsc...
Piszac, ze jest to najslabszy album DT obok debiutu nie mialem w zadnym momencie na mysli iz jest to album SLABY! Ale NIE MA tutaj utworu na miare chocby OCTAVARIUM, SACRIFICED SONS czy chocby IN THE NAME OF GOD... Moze TRIAL OF TEARS gdzies tam do tej ligi moglby EWENTUALNIE dolaczyc... Dla mnie INFINITY to NAJBARDZIEJ obok debiutu i OCTAVARIUM NIESPOJNY album dreamow. Mniej spojny od TRAIN...
Za duzo na nim utworow jak na DT nijakich (podkreslam- JAK NA DT! to nie znaczy, ze one sa tak w ogole slabe) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | nosze sie z zamiarem zainicjowania w tym temacie malej dyskusji na temat kolejnych plyt panow z dt poczawszy od debiutu.. cos w stylu mini recenzji kazdej plyty... chetnie podziele sie wrazeniami na temat kolejnych wydawnictw, nie tylko tych najlepszych mysle ze za pare dni napisze slow pare o debiucie, ale jesli ktos chce zaczac wczesniej to zapraszam  |
Masz też na myśli koncertówki? Czy jeśli ktoś już napisze recenzję, to moża napisać także swoją czy odwołujemy się do napisanej?
Co do pomysłu - jestem za. Z płyt studyjnych nie znam jedynie debiutu.
| Fenderek napisał: | Zarzut do produkcji- jest najbardziej wysredniona. Zgadzam sie- jest ladna, gladka... i tu wlasnie mam z nia problem... Produkcja probuje z tej muzyki zrobic komercyjny produkt- ktorym ta nie jest. Wszystko jest gladkie, plynne, przystepniejsze... Nie tego oczekuje od zespolow progresywnych; tzn. dobra produkcja jest jak najbardziej porzadana, ale tutaj WEDLUG MNIE mamy do czynienia z wygladzaniem przekazu.
|
To, o czym piszesz bardziej pasuje mi do Octavarium. Tam jest dopiero wygładzanie... Takie I Walk Beside You czy These Walls nadawałyby się bardziej do radia niż do Dream Theater. Już abstrahuję od ich konstrukcji - mówię tylko i wyłącznie o produkcji, bo o niej pisałem też wcześniej. No niech będzie - nawet z Root of All Evil jest podobnie, chociaż ja osobiście uwielbiam ten utwór.
| Fenderek napisał: | HOLLOW YEARS i TAKE AWAY MY PAIN, ale tez ANNA LEE (ktore lubie!!!) to piosneczki jak na panow z DT... moze nie banalne, ale... wiosny nie czynia... Na pierwsze przesluchanie bomba, ale to nie sa rzeczy do ktorych sie wraca, tak jak HOME czy FINALLY FREE, czy LEARNING TO LIVE...
|
Tutaj mogę się zgodzić - nie są te utwory niczym niezwykłym. Ja jednak, jako wielki fan ballad, lubię je. Ale sam Dream Theater nagrał o niebo lepsze ballady, takie jak Space-Dye Vest (bo chyba można tak ten utwór nazwać?), Vacant czy Through Her Eyes.
| Fenderek napisał: | A juz takie YOU NOT ME to MOIM ZDANIEM jeden z najslabszych utworow kiedykolwiek przez DT nagranych...
|
Z kolei, według mnie, przeciętny, za to lepszy od połowy numerów z Octavarium.
| Fenderek napisał: | | NIE MA tutaj utworu na miare chocby OCTAVARIUM, SACRIFICED SONS czy chocby IN THE NAME OF GOD... |
Ale reszta jest z reguły lepsza od tej reszty z dwóch ostatnich płyt. No, przynajmniej według mnie.
| Fenderek napisał: | portnoy mial tak dosc ze chcial wtedy odejsc...
|
Chętnie dowiedziałbym się, o co dokładnie chodziło, bo nie jestem pewien... Większy nacisk wytwórni powodował o Mike'a takie chęci?
Do Falling Into Infinity mam jednak jeden zarzut. Za mało Sheriniana. Stać go na więcej. Na Change of Seasons gra więcej i ciekawiej.
Czy on też komponował muzykę? Bo sporo mówi się o tym, że był to "najmniej ważny" członek Dream Theater. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 6:44 pm Temat postu: |
|
|
Sesje INFINITY jak i czas przed nimi byly jednym z najgorszych okresow w historii kapeli. Brak zrozumienia wytwornni, naciski by muzyke uczynic przystepniejsza i bardziej komercyj\na- nawet dodanie kogos z zewnatrz by pomogl zespolowi w pisaniu piosenki (YOU NOT ME- demo jest duzo lepsze!)
Portnoy mial wtedy ZUPELNIE dosc. Kapela nie umiescila wtedy na plycie wielu rzeczy nad ktorymi pracowala- RAISE THE KNIFE czy SPEAK TO ME, ktore Portnoy BAAARDZO lunbi nie weszly kosztem wlasnie piosneczek w stylu TAKE AWAY MY PAIN... No i wlasnie wtedy zespol zaczal pracowac nad METROPOLIS Pt 2, wtedy okolo 20-minutowy utwor a nie cala plyta...
Co do Sheriniana- muzyke pisal jak najbardziej. Tak jak SPACE DYE VEST jest glownie Moore'a, tak ANNA LEE jest glownie Dereka. Ale... ja tam nie zaluje ze go mniej na INFINITY- z wszystkichg trzech klawiszowcow jego gra porywa mnie najmniej...
A co do grania w CHANGE OF SEASONS- tam wszystkie prawie partie byly juz napisane przez Moore'a, bo zespol pracowal nad kompozycja jeszcze przy okazji sesjji do IMAGES AND WORDS
| Misiu napisał: | To, o czym piszesz bardziej pasuje mi do Octavarium. Tam jest dopiero wygładzanie... Takie I Walk Beside You czy These Walls nadawałyby się bardziej do radia niż do Dream Theater. Już abstrahuję od ich konstrukcji - mówię tylko i wyłącznie o produkcji, bo o niej pisałem też wcześniej. No niech będzie - nawet z Root of All Evil jest podobnie, chociaż ja osobiście uwielbiam ten utwór.
|
Ale nie mowie, ze OCTAVARIUM ma az tak wspaniala produkcje... Mimo wszystko INFINITY wydaje mi sie jeszcze bardziej wygladzone... Choc CIEZKO jest mi abstrahowac od utworow... I o ile zgadzam sie, ze THESE WALLS ma bardzo skomercjalizowana oprawe, to juz SACRIFICED SONS brzmi po prostu czysto i z utworu nie stara sie nikt zrobic nic lzejszego niz jest w rzeczywistosci...
Mysle, ze wl;asnie Sherinian jest jednym z najwazniejszych powodow mojej krytyki INFINITY. Raz- to co gra; dwa- to, jak te jego klawisze brzmia. Tutaj INFINITY jest o kilka dlugosci ZA Octavarium. moim oczywiscie zdaniem
| Misiu napisał: | | Fenderek napisał: | A juz takie YOU NOT ME to MOIM ZDANIEM jeden z najslabszych utworow kiedykolwiek przez DT nagranych...
|
Z kolei, według mnie, przeciętny, za to lepszy od połowy numerów z Octavarium.
|
IMO tylko I Walk Beside You jest gorsze. YOU NOT ME... Zwrotki sa jeszcze OK, ale ten refren... Co to jest? Alanis Morissette?
IMO kazdy jeden utwor z OCTY (oprocz ww.) bije YNM o kilka dlugosci...
| Misiu napisał: | | Fenderek napisał: | | NIE MA tutaj utworu na miare chocby OCTAVARIUM, SACRIFICED SONS czy chocby IN THE NAME OF GOD... |
Ale reszta jest z reguły lepsza od tej reszty z dwóch ostatnich płyt. No, przynajmniej według mnie.
|
To oczywiscie rzecz gustu, ale...
YOU NOT ME lepsze od ENDLESS SACRIFICE?
HELL'S KITCHEN lepsze od STREAM OF COUNSCIOUSNESS?
JUST LET ME BREATHE lepsze od NEVER ENOUGH?
Nie w MOJEJ bajce...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Mar 23, 2007 6:56 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Portnoy mial wtedy ZUPELNIE dosc. Kapela nie umiescila wtedy na plycie wielu rzeczy nad ktorymi pracowala- RAISE THE KNIFE czy SPEAK TO ME, ktore Portnoy BAAARDZO lunbi nie weszly kosztem wlasnie piosneczek w stylu TAKE AWAY MY PAIN... |
Z tego, co mi wiadomo, Take Away My Pain jest bardzo osobistym utworem Petrucciego, dedykowanym jego ojcu zresztą. Nie byłbym zatem pewien, czy nie był to jakiś istotniejszy utwór do umieszczenia go na albumie.
| Fenderek napisał: | Co do Sheriniana- muzyke pisal jak najbardziej. Tak jak SPACE DYE VEST jest glownie Moore'a, tak ANNA LEE jest glownie Dereka. Ale... ja tam nie zaluje ze go mniej na INFINITY- z wszystkichg trzech klawiszowcow jego gra porywa mnie najmniej...
|
Tak myślałem. Muzyka jednak nie jest podpisana w książeczce, więc mogłem się tylko domyślać.
Mnie też najmniej porywa ze wszystkich (z kolei Kevin jest w mojej ścisłej czołówce ulubionych klawiszowców), ale... być może właśnie dlatego szkoda - nie miał aż tak wielu okazji do popisu.
| Fenderek napisał: | A co do grania w CHANGE OF SEASONS- tam wszystkie prawie partie byly juz napisane przez Moore'a, bo zespol pracowal nad kompozycja jeszcze przy okazji sesjji do IMAGES AND WORDS
|
Ale fakt faktem, że brzmi to wyśmienicie. Kwestia produkcji...?
| Fenderek napisał: | | I o ile zgadzam sie, ze THESE WALLS ma bardzo skomercjalizowana oprawe, to juz SACRIFICED SONS brzmi po prostu czysto i z utworu nie stara sie nikt zrobic nic lzejszego niz jest w rzeczywistosci... |
Ale ja również nie wspomniałem ani słowem o Sacrificied Sons. Ten utwór i tytułowy są wyśmienite - i nie ma bata, zgadzam się. Ale pomijając już I Walk Beside You czy These Walls, to już nawet tak uwielbiane przeze mnie Root Of All Evil jest STRASZNIE wygładzone. Ten riff w swym brzmieniu jest bardziej podobny do utworu Nickeblack niż do kompozycji Dream Theater.
Ale zaraz, o co w tym punkcie chodziło... Aha, no tak - obaj zgadzamy się, że Octavarium też nie jest mistrzostwem pod względem produkcji, ale ja myślę, że w tej kwestii jest, nawet znacznie (!), gorsze od Falling Into Infinity, z którego wyróżniłbym tylko Hollow Years i Take Away My Pain. Na Octavarium NIE wyróżniłbym tylko Sacrificied Sons i utworu tytułowego. No, i może Panic Attack.
| Fenderek napisał: | Raz- to co gra; dwa- to, jak te jego klawisze brzmia. Tutaj INFINITY jest o kilka dlugosci ZA Octavarium. moim oczywiscie zdaniem
|
I tu mogę się zgodzić, nawet jeśli uważam, że na Octavarium Rudess gra swoje najsłabsze partie spośród tych, które stworzył w Dream Theater. I znów - pomijam utwór tytułowy, bo to jedna z najlepszych rzeczy zespołu pod każdym względem.
| Fenderek napisał: | To oczywiscie rzecz gustu, ale...
YOU NOT ME lepsze od ENDLESS SACRIFICE?
HELL'S KITCHEN lepsze od STREAM OF COUNSCIOUSNESS?
JUST LET ME BREATHE lepsze od NEVER ENOUGH?
Nie w MOJEJ bajce... |
Jeśli chodzi o Train of Thought, to wiedziałeś, co wymienić. Z tego albumu za naprawdę super utwory uważam tylko trzy: In The Name Of God (mimo że refren powtarzany zdecydowanie za często, a Petrucci z Rudessem doprowadzają mnie do szału tym, co robią przed powrotem głównego motywu), Vacant - Stream of Consciousness i właśnie Endless Sacrifice. Bardzo lubię jeszcze As I Am, ale żaden geniusz to nie jest.
Mówiąc o Octavarium... Tak, Just Let Me Breathe uważam za lepsze od Never Enough. To drugie też ma wygładzoną produkcję, a jedyna naprawdę fajna rzecz, to chwytliwy refren. Akurat tę ostatnią cechę mógłbym przyporządkować prawie każdemu utworowi z ostatniej płyty.
Ale ten punkt nie jest chyba dobry do polemiki, fakt.
Fajnie tak w ogóle, że masz jeszcze trochę czasu i można z Tobą podyskutować jeszcze.
PS. Co do cen biletów... Jest okay - 120 zł to nie jest szalona kwota. Taniej niż na Gilmoura, a za dojazd chyba nie będę musiał płacić. Fajnie, fajnie, nie umiem się doczekać - zarówno koncertu, jak i Systematic Chaos. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 23, 2007 10:55 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Bizon napisał: | nosze sie z zamiarem zainicjowania w tym temacie malej dyskusji na temat kolejnych plyt panow z dt poczawszy od debiutu.. cos w stylu mini recenzji kazdej plyty... chetnie podziele sie wrazeniami na temat kolejnych wydawnictw, nie tylko tych najlepszych mysle ze za pare dni napisze slow pare o debiucie, ale jesli ktos chce zaczac wczesniej to zapraszam  |
Masz też na myśli koncertówki? Czy jeśli ktoś już napisze recenzję, to moża napisać także swoją czy odwołujemy się do napisanej?
Co do pomysłu - jestem za. Z płyt studyjnych nie znam jedynie debiutu.
[ |
wszystko po kolei jak leci mysle, ze moze to byc w formie recenzjo-dyskusji wiadomo, ze pierwsza osoba nie bedzie miala z kim dyskutowac, tylko pisze swoje przemyslenia. .ale nastepne juz beda mialy material porownawczy ja sam mysle, ze dzisiaj jeszcze cos o debiucie skrobne w polaczeniu z oficjalnym bootem WD&DR _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 12:01 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | PS. Co do cen biletów... Jest okay - 120 zł to nie jest szalona kwota. |
To co? Wszyscy na płyte i jakies piwko przed i po koncercie?  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 1:17 pm Temat postu: |
|
|
Czy Bizon stworzy stronę www.dreamtheater.one.pl , na wzór jej Queenowego odpowiednika?? To było by coś...
PS. Nie klikać na ten adres  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 2:07 pm Temat postu: |
|
|
Sorry, ale mam głupie pytanie... czemu akurat Bizon?
Z całym szacunem, ale Fenderek mógłby to zrobić, jest z tematem chyba najbardziej zaznajomiony ze wszystkich tu zebranych, a i doświadczenie w postaci queenowego odpowiednika już posiada. Tzn recenzje, bo za stronę odpowiedzialny jest MarcinN. Ja jestem za. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 2:12 pm Temat postu: |
|
|
Niech Fenderek na Queenową stronę lepiej wszystko napisze, bo... To jest naprawdę świetny przewodnik dla początkujących fanów... Lepiej, żeby ten był kompletny... No dobra, kończę, bo zaczynam się rządzić na nieswoim terenie... Róbcie panowie, co możecie, ja z chęcią poczytam...
Po prostu pomyśałem, że Bizzy robi DT, a Fenderek kończy o Queen. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 2:15 pm Temat postu: |
|
|
No to ja chyba za bardzo zaniedbuję forum, bo pamiętam jeszcze jak Bizon zaczynał przygodę z DT, a tu się okazuje, że on większość (o ile nie wszystko) zdążył już pochłonąć. A zatem dalej Bizzy, we need ya! (suggestion!) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Mar 24, 2007 2:21 pm Temat postu: |
|
|
Też jestem ZA.
Nie ma co dzielić skóry na nieistniejącym przewodniku i wybierać autora - napisze ten, kto będzie miał możliwości i inicjatywę. Jeżeli o mnie chodzi, to z obu kandydatur jestem zadowolony... A przecież limit kompetentnych w sprawach DT i nieźle piszących autorów wcale nie wyczerpuje się na Fenderku i Bizonie (weźmy choćby Misia). A może skroicie jakąś zbiorówkę?
Faktem jest, że pomysł jest bardzo fajny, faktem też pozostaje, że Fenderek "opieprza się" z queenowym przewodnikiem ( ). Macie moje full poparcie, sam jestem na etapie poznawania zespołu i chętnie poczytam profesjonalne opinie!
A i jeszcze jedno! Pomyślałem sobie, że w przewodniku (tak DT, jak i Queen) możnaby pod recenzją umieścić krótkie opinie innych ludzi. Jest niby odnośnik do dyskusji na forum, ale to nie to samo (mało przejrzyste). Oczywiście takie krótkie teksty miałyby ograniczenie do wielkości porównywalnej z SMS-em, żeby nie przekroczyły właściwej recenzji (parę zdań + ocenka). Coś w rodzaju: "Inni napisali...", żeby poznać opinię nt. płyty z kilku punktów widzenia. Ale to już dyskusja do właściwego tematu o przewodniku Queen. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|