| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 1:23 am Temat postu: |
|
|
no ja nie zaprzeczam, ze ambitna
tylko ja po prostu zwykle slucham muzyki dla czystej rozrywki, poprawienia nastroju, a nie wspinania sie na wyzyny doznan estetycznych.
Oczywiscie, czasem mnie najdzie i udaje, ze jestem intelektualistka  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 1:47 am Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | Jako tlo w kazdym razie sie wybitnie nie sprawdza  |
No nie wiem - u mnie Images & Words np. znacznie częściej leci w tle niż 'na serio w słuchawkach'. ;P Niektóre kawałki z Octavarium są za to własnie wybitnie do nieangażowania się (jak się próbuję angażować w I Walk Beside You czy The Answer Lies Within to szlag mnie trafia ;P ). Zresztą SFAM'u tez można posłuchać w tle. Najwyżej przy Dance Of Eternity zacznie się tańczyć.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Ostatnio zmieniony przez kater dnia Wto Lut 20, 2007 2:00 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 4:20 am Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Marysią - Dream Theater nie nadaje się jako tło. A Catkiller bluźni twierdząc, że Images And Words albo Scenes From A Memory (o zgrozo!) można słuchać jako tło. Nie no, jak kto woli - ale ja bym za cholerę tak nie umiał.
Po moich ostatnich zakupach chcę jedno powiedzieć. Popieram kontrowersyjną opinię Grandville'a, jakoby Octavarium miało być jedną z najsłabszych płyt Dream Theater. Sam utwór tytułowy, Sacrificied Sons czy The Root Of All Evil wiosny nie czynią. Mówię o stronie muzyczno-tekstowej oczywiście, bo że Panowie swoją inteligencję pokazali poprzez te wszystkie zagadki związane z albumem, to wiemy. Sama muzyka jest momentami trochę nijaka albo, nawet jeśli fajna, taka... mało odkrywcza. W zasadzie nic nowego na płycie nie słyszymy. I już wcale nie chodzi mi o celowe nawiązania do innych zespołów. Całość jest po prostu czymś, co wcześniej już było (może poza Octavarium). A Rudess momentami naprawdę przesadza z możliwościami swojego sprzętu (no, to akurat nowe - wcześniej tak nie przesadzał). Album bardzo dobry, ale od większości - słabszy. Takie jest moje zdanie.
Jakiś czas temu nabyłem Six Degrees of Inner Turbulence i Train Of Thought. Octavarium się przy nich chowa. To co dopiero przy Scenes From A Memory albo wczesnym, moim ulubionym, okresie Dream Theater - Images And Words i Awake. Przykro mi, wiem, że się ze mną nie zgadzacie, ale ja osobiście jestem święcie przekonany o swojej racji.
Six Degrees of Inner Turbulence jest prawdziwą rewelacją. I pierwsza, i druga płyta. The Great Debate czy Disappear wchodzą chyba do mojej najściślejszej czołówki zespołu, razem ze Space-Dye Vest, Finally Free, Wait For Sleep - Learning To Live. Utwór tytułowy nie jest ani trochę gorszy od A Change Of Seasons i Octavarium. I nawet nie wiem jak napisać to, co mnie w tym wszystkim urzeka... Po prostu cholernie mi się podoba. Rudess gra jeszcze normalnie (i bardzo klimatycznie, swoją drogą!), Disappear ma niesamowity klimat, tekst jest chyba najlepszym napisanym przez LaBriego. Dużo tu różnych smaczków i w zasadzie ani jednego utworu nie potrafię zaliczyć do słabszych. Dźwięk kończący całość jest nieziemski.
Train Of Thought nie jest już takie genialne. Ciężkie w odbiorze, polubiłem po jakimś czasie. Przede wszystkim - nie potrafię się na razie przekonać do This Dying Soul i Honor Thy Father. Cała reszta jest super. Szczególnie (tu nie będę zbytnio oryginalny) Vacant - Steam of Conscoiusness i In The Name of God. Ten pierwszy (oba utwory traktuję jak jeden) jest tak niesamowicie smutny, że nie potrafię przejść obok niego obojętnie (ten główny motyw przede wszystkim). A drugi... Mimo zbyt często powtarzanego refrenu, ma wyśmienity tekst, którego klimat idealnie oddaje muzyka i to przepiękne zakończenie Rudessa na klawiszach. Gdy je słyszę, mam przed oczyma te wszystkie telewizyjne urywki, kiedy to w World Trade Center uderza samolot, widzę pociągi z Madrytu. W międzyczasie słyszę w tym taką smutną bezradność, połączoną z niepokojem i lękiem, wobec tego, co się na tym świecie dzieje. Czy mnie się wydaje, czy ten utwór jest inspirowany ówczesnymi atakami terrorystycznymi? 2003 rok to akurat ten czas, kiedy dużo było właśnie takich wydarzeń. Ja go tak interpretuję, jako smutną, przygnębiającą prawdę o tym, co się na tym świecie wyprawia.
Bardzo trafia do mnie jeszcze tekst z As I Am (a i melodia chwytliwa, podoba mi się).
Reasumując - obie płyty warte są swej wysokiej jednak ceny. Co prawda jestem przede wszystkim fanem ery Moore'a (bo Rudess nigdy nie stworzy takiego klimatu jak on to potrafił robić), ale tutaj także jest multum ciekawej muzyki i tekstów. Warto znać.
Rozpisałem się i zapewne nikogo to nie obchodzi, ale mnie jest lepiej.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 2:07 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | A drugi... Mimo zbyt często powtarzanego refrenu, ma wyśmienity tekst, którego klimat idealnie oddaje muzyka i to przepiękne zakończenie Rudessa na klawiszach. |
Właśnie ten refren rządzi i chwała DT za to, że tak często się powtarza
Kurde, przez Ciebie mam jeszcze większa fazę na tę płytę, a gdzieś mi zaginęła w akcji. Dojdzie jeszcze do tego, że oryginał kupię.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Po moich ostatnich zakupach chcę jedno powiedzieć. Popieram kontrowersyjną opinię Grandville'a, jakoby Octavarium miało być jedną z najsłabszych płyt Dream Theater. |
Moja opinia nie jest kontrowersyjna... Chyba jedynie na tym Forum została tak odebrana. Na innych zazwyczaj "musiałem" Octavarium bronić.
To, że tę opinię podzielasz, bardzo mnie cieszy.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 4:20 pm Temat postu: |
|
|
faktem jest, ze po tych kilkunastu miesiacach od wyjscia octavarium, slucham tej plyty niezwykle rzadko, a i najczesciej ograniczam sie do puszczenia sobie root of all evil, i walk beside you (tak dla rozerwania sie hehe) i przechodze od razu do genialnego kawalka tytulowego, omijajac wszystko inne po drodze (nawet sacrificed sons najczesciej)... wydaje mi sie , ze nieco przytlacza mnie ciezar tej plyty... moze nie tyle muzyczny (choc niewatpliwie plyta ciezsza niz moje ukochane I&W, czy awake), ale ogolnie ciezki nastroj... z tego samego powodu rzadko slucham train of thought... chyba jednak w dream theater najbardziej cenie polot kompozycji, a tego zdecydowanie wiecej widze na images and words, awake, scenes from a memory, czy chocby (uwaga -> opinia kontrowersyjna hehe) na when day and dream unite... odkrylem, ze duzo iwecej przyjemnosci sprawia mi sluchanie wlasnie debiutu (a takze urodzinowego koncertu WD&DReunite), niz chocby dwoch ostatnich plyt studyjnych... kompletnie tez nie moge narazie zalapac six degrees... byc moze dlatego, ze nie mam tej plyty jeszcze jako jedynej na cd, a jedynie w mp3, a ja nie lubie sluchac calych plyt z mp3, zwlaszcza kiedy wiem, ze niedlugo kupie dana plyte w sklepie na cd... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 7:48 pm Temat postu: |
|
|
| catkiller napisał: | Właśnie ten refren rządzi i chwała DT za to, że tak często się powtarza
|
Zbyt często powtarzany refren jest dla mnie jedną z cech banału. Dlatego to jedyne, co mi w In The Name of God nie pasuje.
| Grandville napisał: | | Moja opinia nie jest kontrowersyjna... Chyba jedynie na tym Forum została tak odebrana. Na innych zazwyczaj "musiałem" Octavarium bronić. |
Właśnie o nasze Forum mi chodziło. Tutaj ma się ten album za arcydzieło. Utwór tytułowy - owszem, ale cały album, dla mnie na pewno arcydziełem nie jest.
| Bizon napisał: | | (choc niewatpliwie plyta ciezsza niz moje ukochane I&W, czy awake) |
Octavarium cięższe od Images And Words? Jesteś pewien? :> _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szymon S. Wielki Powrót
Dołączył: 06 Sty 2007 Posty: 85
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:14 pm Temat postu: |
|
|
| Bizonowi chodziło pewnie sposób przekazu muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:21 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Ale jedno pozostaje faktem - LaBrie na koncertach bierze może połowę tego, co na płytach. I strasznie fałszuje. Są wyjątki, jak np. Score, ale czy dziwi to kogoś, że na oficjalnym DVD idzie mu to tak dobrze? |
W Londynie widzialem go ju trzy razy. Dwa byly dobre, na trzecim spiewal lepiej ni na SCORE. Fakt- ma BEZNADZIEJNE czasem wieczory, ale... to raczej slychac na nagraniach, mniej na zywo. uwierz mi... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:42 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | catkiller napisał: | Właśnie ten refren rządzi i chwała DT za to, że tak często się powtarza
|
Zbyt często powtarzany refren jest dla mnie jedną z cech banału. Dlatego to jedyne, co mi w In The Name of God nie pasuje. |
Jak dla mnie zależy jaki refren - jak coś jest dobre, może się powtarzać w nieskończoność (tak, należę do tych dziwaków, którym nigdy nie zbrzydło Bohemian Rhapsody ;P ). ;] _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 8:59 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | (tak, należę do tych dziwaków, którym nigdy nie zbrzydło Bohemian Rhapsody ;P ) ;] |
Ja też do nich należę  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 9:09 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | W Londynie widzialem go ju trzy razy. Dwa byly dobre, na trzecim spiewal lepiej ni na SCORE. |
Zdanie kolejne:
| Fenderek napisał: | | Fakt- ma BEZNADZIEJNE czasem wieczory, ale... to raczej slychac na nagraniach, mniej na zywo. uwierz mi... |
Wierzę. Ale masz w takim razie pewność, że były to dobre wieczory, skoro dopiero na nagraniach słychać tę gorszą stronę Jamesa?
A co do Score - któż może wiedzieć, ile połatano w studiu zanim wydano oficjalne DVD...
I jeszcze coś. Na jednym z Forum wyczytałem coś takiego:
"Też napisałem do Spodka z pytaniem o koncert DT+PT w czerwcu i otrzymałem taką odpowiedź:
"<Mamy rezerwację na ten koncert, ale nie mamy jeszcze umowy>".
Tyczy się to prawdopodobnego koncertu Riverisde/Porcupine Tree/Dream Theater 12 czerwca w katowickim Spodku. Jeśli to wypali, to nie mam na co czekać! Katowice są jakieś 40 minut ode mnie. A grają trzy wspaniałe zespoły... Już chyba odkładam kasę na koncert i najnowszy album. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 9:13 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Octavarium cięższe od Images And Words? Jesteś pewien? :> |
jak dla mnie charakter muzyki i ogolny klimat plyty jest duzo ciezszy i bardziej przytlaczajacy na octavarium wlasnie... nie mowie scisle o dzwiekach... raczej o ogolnym nastroju... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Tyczy się to prawdopodobnego koncertu Riverisde/Porcupine Tree/Dream Theater 12 czerwca w katowickim Spodku. Jeśli to wypali, to nie mam na co czekać! Katowice są jakieś 40 minut ode mnie. |
I moze udało by sie nam spotkać, a nawet zrobić mini zjazd forumowiczów  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lut 20, 2007 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Tylko ciekawe z ilu Forów. Mnie jeszcze ciekawi ilu moich kumpli będzie chciało, żebyśmy się razem wybrali. To się nazywa problem. Niesamowicie mnie cieszy, że będzie to prawdopodobnie Spodek, bo podróż do Gdańska na Gilmoura to była katorga. Przeżycia niesamowite, ale podróż straszna...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Tylko ciekawe z ilu Forów. Mnie jeszcze ciekawi ilu moich kumpli będzie chciało, żebyśmy się razem wybrali. |
Nawet nie licz na to, że Ci Dinozaury odpuszczą.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 5:45 pm Temat postu: |
|
|
Cholera, a już myślałem.
A tak na serio - Dinozaury chętne, już ktoś z tego Forum deklaruje przyjazd, kumpel z klasy podobno jedzie na 100%, kolega z podstawówki, z którym trzymam kontakt, też by się wybrał. I jak to wszystko mam pogodzić? Zakładając oczywiście, że koncert faktycznie odbędzie się i ja się na niego pojadę, ale szanse na to są bardzo spore.
Kuba, domyślam się, że jedziesz tam nie na Dream Theater, lecz na Riverside. Zgadłem?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 5:57 pm Temat postu: |
|
|
Mimo wszystko mam nadzieję, że to będzie koncert bez nich... Nie są co prawda źli, ale wolę Dream Theater i Porcupine Tree, czyli oryginały.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Lut 21, 2007 7:23 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Kuba, domyślam się, że jedziesz tam nie na Dream Theater, lecz na Riverside. Zgadłem?  |
I tak, i nie Jechałbym na DT i RS, PT jakos mnie nie interesuje, RS widziałem juz na żywo i mam bardzo miłe wspomnienia [No może prócz tego że po koncercie supportu {Moonlight} miałem ochote jebnąc się na ziemi i leżeć do końca koncertu ] a mimo że LaBriego wybitnie nie trawie, DT to DT
Tylko popieram Bizona... Nie w Czerwcu, bo ogłuchne od nadmiaru muzyki, hehe  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 25, 2007 6:42 pm Temat postu: |
|
|
Po misiacach zmienia sie perspektywa i OCTAVARIUM...
Nie, to NI EJEST ich najgorsza plyta- moim zdaniem i pierwsza i FALLING INTO INFINITY sa gorsze... Ale potem jest przepasc miedzy OCTAVARIUM a cala reszta...
Ja juz teraz slucham tylko SACRIFICED SONS i OCTAVARIUM. Inne plyty maja u mnie wieksza lioczbe utworow do ktorych chetnie wracam.
Wielu wymienilo tutaj ROOT OF ALL EVIL jako plus OCTAVARIUM. Dla mnie jest to utwor na plycie TERAZ chyba najgorszy... Jakis... chaotyczny bardzo...
Aha- co do nowej plyty- znamy trackliste!!!
DREAM THEATER - SYSTEMATIC CHAOS
1. In The Presence of Enemies Pt.1
2. Forsaken
3. Constant Motion
4. The Dark Eternal Night
5. Repentance
6. Prophets of War
7. The Ministry of Lost Souls
8. In The Presence of Enemies Pt.2 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lut 26, 2007 3:25 pm Temat postu: |
|
|
Setlista kojarzy mi się trochę z Floydami. Taka otoczka jak na Wish You Were Here i Animals - pierwszy i ostatni utwór o takim samym tytule, podzielony na części.
| Fenderek napisał: | Dla mnie jest to utwor na plycie TERAZ chyba najgorszy... Jakis... chaotyczny bardzo...
|
Dla mnie na pewno nie ma na tej płycie nic gorszego od I Walk Beside You. To znaczy... ja ten utwór lubię, bo ma bardzo ładną melodię, ale banał z niego straszliwy i szybko się nudzi (jak to zwykle bywa z takimi chwytliwymi numerami). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 7:36 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Aha- co do nowej plyty- znamy trackliste!!!
DREAM THEATER - SYSTEMATIC CHAOS
1. In The Presence of Enemies Pt.1
2. Forsaken
3. Constant Motion
4. The Dark Eternal Night
5. Repentance
6. Prophets of War
7. The Ministry of Lost Souls
8. In The Presence of Enemies Pt.2 |
To znaczy że już niedługo płyta Patrząc na tytuły utworów album bedzie wyjebisty
Kolejny koncept album  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 1:42 am Temat postu: |
|
|
no ja bym jednak nie ocenial albumu potytulach roznie to moze byc... zwlaszcza , ze jak tak slucham sobie , to dwie ostatnie plyty sa obok falling into infinity moim hmm najmniej ulubionymi w ich dyskografii... (nie lize 6 degrees z powodow, o ktorych juz wczesniej pisalem)... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 11:54 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | (nie lize 6 degrees z powodow, o ktorych juz wczesniej pisalem) |
Za to ja, jako ignorant nie doceniający wczesnej twórczości DT jestem pełen optymizmu co do kolejnej płyty.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 2:17 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | jestem pełen optymizmu co do kolejnej płyty.  |
No pewnie, ja też podchodzę do tego optymistycznie. Systematic Chaos musi być lepszy, bo trzy słabsze płyty z rzędu - to jednak byłoby za dużo... _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 3:26 pm Temat postu: |
|
|
tak swoja droga, fanow DT tu jest paru i ciekaw jestem jakby sie przedstawialy glosy na wasze ulubione kawalki DT... czy byloby to cos hm lzejszego (w koncu to forum queen, ktorzy metalu raczej nie grywali ), czy jednak ciezsze numery... jakbym tak mial wybrac swoje top 10 DT to przedstawialoby sie mniej wiecej chyba tak:
1. octavarium
2. metropolis part 1
3. space dye vest
4. another day
5. surrounded
6. the spirit carries on
7. through her eyes
8. dance of eternity
9. finally free
10... hmm a wrzucilbym cos z debiutu moze... afterlife albo status seeker... mniej wiecej na rowni... uwielbiam oba kawalki...
tak poza dziesiatka pewnie zaraz wait for sleep/learning to live, take the time, peruvian skies, vacant, change of seasons, hollow years, caught in a web i pewnie jeszcze cos z scenes from a memory...
jak widac, w wiekszosc wybralem spokojniejsze kawalki... jakos tak zawsze tego typu utwory mnie latwo biora heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sob Mar 03, 2007 10:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 5:08 pm Temat postu: |
|
|
Niedawno wskazałem swoje ulubione utwory na rosyjskim forum Dream Theater. Dziś być może pozamieniałbym niektóre pozycje, ale inne utwory raczej by się tu nie przebiły. Dziesiątkę bardzo trudno wybrać, więc w punkcie 4. poszedłem na łatwiznę.
1. Six Degrees Of Inner Turbulence
2. A Mind Beside Itself
3. A Change Of Seasons
4. Metropolis – Part 2: Scenes From A Memory
5. The Mirror / Lie
6. Scarred
7. Wait For Sleep / Learning To Live
8. Take The Time
9. Metropolis – Part 1: The Miracle And The Sleeper
10. Misunderstood _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 6:37 pm Temat postu: |
|
|
Na dobrą sprawę to całe SFAM to mogłoby byc u mnie top10 Ale niech będzie taka lista - kolejność (z wyjątkiem miejsca 1.) raczej przypadkowa:
1. Home
2. Dance Of Eternity
3. Never Enough
4. In The Name Of God
5. Overture 1928
6. Panic Attack
7. Fatal Tragedy
8. Octavarium
9. The Spirit Carries On
10. Stream Of Consciousness
Finally Free się nie zmieściło. Space-Dye Vest miało by też szansę się tu znaleźć, ale na razie za mało razy słuchałem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|