| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 19, 2006 3:51 pm Temat postu: |
|
|
ja tam ze scenes najbardziej lubie through her eyes i the spirit carries on i nic nie poradze na to... po prostu jestem sucker na chwytliwe balladki no i dance of eternity jeszcze. wlasciwie to cala plyte uwielbiam ale te najbardziej ... ale i tak chyba wole images and words z surrounded i another day na czele
co do change of seasons, to pierwszym kawalkiem jaki uslyszalem z tej plyty bylo love lies bleeding i zakochalem sie w tym kawalku po prostu.;.. wersja eltona jest swietna, ale ten cover jest po prostu genialny... caly czas slychac , ze to kawalek eltona, ale jednoczesnie jest ten mocniejszy rockowy nastroj... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Nie Lis 19, 2006 7:03 pm Temat postu: |
|
|
...
Ostatnio zmieniony przez Monior vel. MoniQue(en) dnia Wto Sty 23, 2007 5:00 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 19, 2006 8:20 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | tylko po co znowu ten niewiesci glos na koncu!? |
Bo ten niewieści głos, to Victoria - jedna z głównych bohaterek na albumie. W Spirit Carries On mamy swego rodzaju dialog Victorii z Nicholasem - innym bohaterem, też jednym z głównych (o ile nie głównym). Naprawdę polecam wgłębienie się w tę historię. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 6:32 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 8:07 pm Temat postu: |
|
|
cale scenes from a memory to jedna historia... nie pamietam wszystkich szczegolow, ale z grubsza chodzi o to, ze facet widzi w lustrze w swoim domu odbicie jakies babki... zaczyna mu odbijac, idzie do psychiatry czy jakiegos innego madrali... poprzez terapie regresywna dowiaduje sie, ze w 1928 roku w tym domu mieszkala (albo miala z domem jakies inne powiazania) niejaka victoria page, ktora zdaje sie krecila z jakims kolesiem, ale potajemnie spotykala sie z jego bratem... koles sie o tym dowiaduje i zabija ich oboje, a potem chyba sam siebie tez... facet wraca z ostatniego seansu do domu, po czym idzie za nim psychiatra i zabija go w jego wlasnym domu... i tego nie pamietam do konca... czy psychiatra byl jakims tam kolejnym wcieleniem zabojcy czy co... nie chce mi sie teraz szukac, a czytalem to juz jakis czas temu, wiec niektore rzeczy moga sie nie zgadzac.. w kazdym razie cala historia wyglada mniej wiecej tak i skladaja sie na nia wszystkie kawalki z plyty... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Mogę opowiedzieć w szczegółach, ale nie wiem, czy nie zepsuję uroku, który czeka na Monikę (taaa, Bizon już to zrobił ). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 8:49 pm Temat postu: |
|
|
Na szczegoly nie mam czasu ale...
Nicholas jest kolejnym wcieleniem Victorii. Psychiatra jest kolejnym wcieleniem mordercy, jednego z braci. Wszystko kreci sie wokol teorii reinkarnacji i tej szkoly, wedle ktorej ludzie ktorzy znaja sie teraz i ktorych losy sie przetakaja teraz- znali sie i mieli ze soba rozne relacje juz w poprzednich zyciach.
Na upartego podobna tematyke ma nawet OCTAVARIUM-
the story ends where it began i te klimaty. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 8:55 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 8:57 pm Temat postu: |
|
|
Czesciowo sami. Czesc zespol wyjasnia na DVD Scenes From New York kiedy sie wlaczy komentarz grupy. Zreszta- niedlugowydanazostanie ksiazka o zespole!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Lis 20, 2006 9:06 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 21, 2006 6:41 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | | Fatal tragedy - podtrzymuje to, co napisalam wczesniej - CUDO! Piekny wstep, a zaraz boskie fortissimo - cos przewspanialego... po tym jednym dniu sluchania plyty - zdecydowanie ulubiona pozycja na niej. No i te efekty.. |
Wiedziałam, że mnie nie zawiedziesz  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 21, 2006 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Ksiazka na razie oczywiscie po angielsku- ale ma byc REWELACYJNA- faceta tak jakby znam (tylko przez internet), gadal z KAZDYM kto z DT mial cokolwiek do czynienia (z muzykami wlacznie)- jedynym ktory odmowil jest odludek Kevin Moore. Ksiazka ma byc BARDZO dokladna i bardzo obszerna. Nie musze dodawac, ze takiego opracowania do tej pory nie bylo. Jest ono niby autoryzowane (bo zespol sie wlaczyl), ale tez nie do konca (zespol niczego nie cenzuruje, co tylko wydawnictwu moze wyjsc na dobre). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Lis 21, 2006 9:52 pm Temat postu: |
|
|
Na biologię jeszcze uczyć się nie idę, toteż mogę sobie trochę popisać... Kto nie zna Scenes From A Memory, niech nie czyta... A historię znam, w dużej mierze dzięki Fenderkowi (żeby nie było ).
Nicholas ma dziwne sny, deja vu, a w lustrze widzi odbicie młodej dziewczyny. W jej oczach dostrzega 'historię nigdy nie opowiedzianą'. Wszystko to ma miejsce w domu, w którym słyszy głosy, płacz i widzi 'ścieżkę prowadzącą do śmierci'. Bardzo pragnie dowiedzieć się o co chodzi. Poddaje się więc terapii regresywnej. Pod hipnozą dowiaduje się, że kiedyś był Victorią Page, a teraz jest jej nowym wcieleniem. Mówi jej słowami, a 'wszystko to, co ze sobą wziął, jest tym, czym zostawiła Victoria'. W Fatal Tragedy dowiaduje się jednak, że Victoria zginęła w tragicznych okolicznościach w młodym wieku. Kolejny etap terapii, na co wskazuje wypowiedź hipnotyzera, prowadzi nas do miejsca całego wydarzenia i pokazuje szczegóły śmierci Victorii. Zaczyna się Beyond This Life. W "Echo's Hill" miała miała miejsce strzelanina. Widział ją pewien świadek. Mówi on, że ujrzał leżącą kobietę na ziemi, a obok niej mężczyznę z bronią w ręku. I choć próbował pomóc, mężczyzna ten, zabiwszy Victorię, popełnił samobójstwo. W jego kieszeni znaleziono notkę samobójczą, w której napisane było: "Wolę odebrać sobie życie niż żyć bez Ciebie". Jednocześnie powiedziane jest coś w stylu: "Nasze czyny powędrowały daleko, a to, czym byliśmy kiedyś, tym jesteśmy teraz". Nicholas, wiedząc już to wszystko, bardzo rozpacza i trudno pogodzić mu się z utratą Victorii, z którą żył przecież poprzez umysł (fragment z Through My Words: we're sharing one eternity living into minds). Skruchą jest utwór Through Her Eyes.
Tak kończy się akt pierwszy. Akt II zaczyna Home. W nim poznajemy dwóch braci - Juliana (The Sleeper) i Edwarda (The Miracle) - oraz początek historii Victorii. Victoria jest partnerką Juliana, jednak ten jest dla niej okrutny. Pije, gra w ruletkę, jest hazardzistą. Vicotrii nie podoba się to, więc zaczyna romansować z jego bratem, Edwardem. Jedno z ich spotkań kończy się tym, że zaczynają się kochać (w Home słyszymy w lewej słuchawce grającego w ruletkę Juliana, a w prawej - Victorię kochającą się z Edwardem). Jako że w pierwszej części Metropolis (czyli w utworze z Images And Words) powiedziane jest, że miłość jest tańcem wieczności, w następnym utworze, The Dance Of Eternity, słyszymy właśnie, jak ta wieczność sobie tańczy. I nawet jeśli jest to mój najmniej ulubiony fragment albumu, urzeka mnie w nim ta awangarda, ekstrawagancja, taneczny klimat (bo taki w istocie ma być). W następnym utworze, One Last Time, dowiadujemy się, że to jednak nie jest to, czego Victoria chciała. Uświadamia sobie, że nie może aż tak bardzo ranić Juliana, więc zrywa z Edwardem.
Na tę chwilę sytuacja wygląda w następujący sposób: Julian odkrył, że Victoria go zdradza, więc postanowił zabić ją, a po chwili, siebie (na co wskazuje notka samobójcza), gdyż wolał zginąć niż żyć bez niej. Prawda okazuje się jednak inna. Zanim jednak usłyszymy Finally Free, mamy pewien przekaz w Spirit Carries On. Nicholas jest przeszczęśliwy - spełniły się jego marzenia. Dowiedział się o co w tym wszystkim chodzi, żyje w zgodzie z dziewczyną ze snów i wie, że nawet gdyby umarł kolejnego dnia, to nic złego się nie stanie - spotka się przecież z Victorią. Finally Free ukazuje nam całą prawdę. Pewnej nocy, Edward śledzi spotkanie Victorii z Julianem i, pełen chorobliwej zazdrości (w końcu Victoria odeszła od niego, a w Home widać zażartość Nicholasa, Juliana i właśnie Edwarda w drodze do celu: I'll make her my wife), zabija ich obojga. To on był owym świadkiem z Beyond This Life. Żeby jednak wymigać się od karnej odpowiedzialności, pozoruje wszystko na taki kształt, jaki znamy przed Finally Free - to on napisał notkę i wsadził ją do kieszeni Juliana. Mówi o tym pierwsza zwrotka:
He'd seem hopeless and lost with this note
They'll buy into the words that I wrote:
"This feeling inside me finally found my love, I'm finally free
No longer torn in two
I'd take my own life before losing you"
Tak kończy się historia z 1928. Po słowach Familiar voice comes shining through przenosimy się w teraźniejszość (moim zdaniem, to przejście jest kapitalne). Słyszymy 'wolnego' Nicholasa, który przeżył najprawdopodobniej katharsis. Po tym kapitalnym riffie i jeszcze lepszym solo Portnoya, słyszymy wracającego go do domu. Jako że w Beyond This Life jest powiedziane, że "wszystkim, czym byliśmy kiedyś, jesteśmy i teraz". Dlatego:
a) hipnotyzer, będąc kolejnym wcieleniem Edwarda (to nie przypadek, bo wszyscy spotykają się jeszcze raz i dzieją się te same rzeczy - tak powiedziane jest właśnie w Beyond This Life), tak, jak on śledził spotkanie Victorii z Julianem, tak teraz śledzi Nicholasa wracającego do domu
b) tak, jak Edward zabił Victorię i Juliana, tak... Hipnotyzer zabija Nicholasa (z obawy przed tym, że cała prawda może wyjść na jaw)
c) przy zabójstwie wymawia słowa Open you eyes, Nicholas. Gdy Edward zabijał Victorię, mówił: Open your eyes, Victoria (słychać to wyraźnie w Finally Free - stąd we Through Her Eyes słowa: So innocent, eyes open wide).
Zakończenie zaskakujące, ale chyba pozytywne. Ostatnie słowa na albumie brzmią: We'll meet again, my friend, someday soon - tak, jakby Nicholas już o tym wiedział. I doczekał się. Zginął, więc chyba spotkał się z Victorią.
Jejku, sam, pisząc to, jestem, po raz kolejny, pod wrażeniem tej historii. Naprawdę niesamowita sprawa, niesamowity album - i koncepcyjnie, i muzycznie.
| Fenderek napisał: | | jedynym ktory odmowil jest odludek Kevin Moore. |
I'll never be open again - to był utwór pożegnalny czy to po prostu tak wyszło?
Słyszałem, że Kevin (którego uwielbiam, swoją drogą) mówił, iż jedyną zaletą swego powiązania z Dream Theater jest fakt, że płyty Chroma Key lepiej się teraz sprzedają, a ludzie jego samego rozpoznają.
A jak reszta zespołu wypowiadała się o Kevinie? Wiem tylko tyle, że, bodajże Portnoy, mówił o tym, że dobrze się stało, że Panowie się od siebie odseparowali (to keep both of us happy and all of us - sane). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie
Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Sro Lis 22, 2006 5:43 pm, w całości zmieniany 6 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Lis 22, 2006 12:52 am Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lis 22, 2006 1:29 am Temat postu: |
|
|
Ciekawe, czy w ogóle coś zrozumiałaś z tego mojego bablania.
Czy głębokie... zależy co masz na myśli. Ja też nie znam aż tak dużo, ale prędzej mówiłbym o utworach niż o płytach. Jest taka dwójka, która kończy album Images And Words: Wait For Sleep - Learning To Live. Połączenie tekstów z muzyką, to dla mnie niesamowita głębia. Ten drugi szczególnie - opowiada o nauce życia osoby chorej na AIDS (albo to ja źle z tekstu wnioskuję...), trwa 11:30.
Na Awake jest utwór Kevina Moore'a (dla mnie to jest właśnie jego utwór, a nie Dream Theater, podobnie jak Wait For Sleep zresztą), o nazwie Space-Dye Vest. Właśnie o nim mówiłem, cytując Fenderka. To jest chyba najbardziej głęboka rzecz, jaką słyszałem w muzyce W OGÓLE. Opowiada o zamykaniu się człowieka w sobie (czyli o Kevinie... W tekście są słowa And I'll never be open again, w istocie, Kevin stał się taki odizolowany, odszedł z zespołu zresztą po wydaniu Awake). Jest niesamowicie smutny i dołujący, nawet jeśli do zagrania banalny. A le_mmora nie oczarował...
Utwór z płyty Train Of Thought - Vacant. W tekście słychać nawiązania do Shine On You Crazy Diamond. Znów - przesmutny, ale dla płyty kompletnie niereprezentatywny.
Te polecam - głębokie na pewno, a w połączeniu z tekstami, tym bardziej. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Lis 22, 2006 4:36 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lis 22, 2006 5:28 pm Temat postu: |
|
|
| Monior vel. MoniQue(en) napisał: | tak, znajoma mowila mi o tej piosence (jedyny utwor, ktory zna ;D) jako o najlepszej do sluchania podczas picia cieplej herbaty z cytryna :p
|
To już jest typowy 'smutas' - brak w nim Petrucciego, są partie skrzypiec i dołujący tekst...
A samo Train Of Thought jest podobno ich najcięższą i najbardziej mroczną płytą. Nie znam Twoich gustów, ale te opinie sprawiają, że ja sam na razie zapoznam się z innymi albumami zespołu. Tym bardziej, że Vacant jest niereprezentatywny dla płyty (jak i dla zespołu zresztą).
A ostatnio mam kompletnego bzika na punkcie Learning To Live. Zawsze to uwielbiałem, ale od niedawna tak naprawdę odkryłem to na nowo. Świetny tekst Myunga! _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
serek

Dołączył: 23 Gru 2005 Posty: 38
|
Wysłany: Wto Gru 05, 2006 9:25 pm Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=hiH_yDpyRDU
Troche spieprzone, ale jak już się zachwycacie Dream Theater to można potraktowac jako ciekawostke. Maja u mnie plusa za próbe scoverovania Pantery ;* ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 2:42 pm Temat postu: |
|
|
tak sobie dzisiaj slucham pierwszej plytki, bo jakas dziwna faze na nia zlapalem chwilowa i caly czas mi chodzilo po glowie, ze to granie jest troche podobne do jakiegos zespolu... i w koncu do mnie dotarlo pierwsza plyta chwilami (status seeker, light fuse and get away, afterlife) brzmi jak bardzo wczesny europe z pierwszych plyt wystarczy porownac sobie do seven doors hotel, open your heart, in the fitire to come itd... podobny klimacik  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 8:29 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | A samo Train Of Thought jest podobno ich najcięższą i najbardziej mroczną płytą. Nie znam Twoich gustów, ale te opinie sprawiają, że ja sam na razie zapoznam się z innymi albumami zespołu. Tym bardziej, że Vacant jest niereprezentatywny dla płyty (jak i dla zespołu zresztą).
|
Moim zdaniem jednak warto sie z nia zapoznac- choc rzeczywiscie nie w pierwszej kolejnosci. Jesty rzeczywiscie ciezsza i mroczniejsza, ale... to co panowie zaproponowali na STREAM OF COUNSCIOUSNESS i IN THE NAME OF GOD to po prostu klasa sama w sobie. Zdziwilem sie w ogole ze tego drugiego nie bylo na SCORE, z orkiestra-n bo nadaje sie BARDZO!Uwazam ze jest o niebo lepsza od FALLING INTO INFINITY- na ktorym jest kilka swietnych rzeczy- ostatnio mam wielka faze na TRIAL OF TEARS- ale tez jest kilka jak na nich rzeczy dosc przecietnych... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 10:33 pm Temat postu: |
|
|
Ależ nie wątpię, że warto. Tym bardziej, że od tego czasu poznałem jeszcze Stream Of Counsciousness - jest wyśmienite. Po to nie ma Petrucciego w Vacant, by cały motyw tego utworu odegrał właśnie w Stream Of Counsciousness w kilku 'odsłonach' - bardzo podoba mi się to rozwiązanie. Byłem niedawno w Media Markt i miałem nawet wahania, czy nie wziąć Train Of Thought, ale ostatecznie nabyłem dwie, bardzo tanie, płyty Riverside (Sceond Life Syndrom też - ha! ).
Ale jak znam życie i siebie, wiem, że Vacant już zostanie moim ukochanym momentem na płycie.
A ja mam jeszcze takie pytanie... Czy Moore nie lubi się z resztą Panów? Tak słyszałem (z drugiej strony - mamy przecież OSI). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Gru 13, 2006 10:45 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | płyty Riverside (Sceond Life Syndrom też - ha! ). |
No ale na nastepny koncert tej kapeli w Katowicach będziesz musiał czekać do przyszłego roku - ha!  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Gru 15, 2006 5:57 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | A ja mam jeszcze takie pytanie... Czy Moore nie lubi się z resztą Panów? Tak słyszałem (z drugiej strony - mamy przecież OSI). |
a cholera go wie... z jednej strony kilka razy mial propozycje, zeby zagrac space dye vest z DT na zywo, bo oni bez niego tego nie chca zagrac, ale sie nie zgodzil nigdy, na dodatek na 15 rocznicy wydania debiutu wystapil charlie dominici i derek sherinian, a moore'a, ktory przeciez gral na tej plycie nie bylo, a pewnie zaproszenie dostal... z drugiej strony jest wspomniane OSI, gdzie gra zdaje sie z portnoyem... nie wiem, ciezko rozgryzc tego goscia... mysle ,ze to jest troche typ izziego stradlina z gunsow... niezbyt mu odpowiada rozglos i duze koncerty chyba... ale to tylko moja teoria  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 7:29 pm Temat postu: |
|
|
wlasnie sciagnalem koncert z singapuru ze stycznia jeszcze tego roku... slucham octavarium i w dcydujacym momencie... zonk la brie nie wszedl w ogole z wokalem na przedostatnia czesc i dolaczyl dopiero na samo "trapped inside this octavarium" i to w dodatku powalil rytm niezla polewe mieli na scenie z tego co slychac i za to kocham booty wlasnie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 7:52 pm Temat postu: |
|
|
Mówiłem, że na żywo jest słaby... Osobiście polecam koncert Tokyo '93 i Under A Glass Moon albo Take The Time. Ten moment:
If there's pensive fear, a
wasted year
A man must learn to cope
If his obsession's real,
Suppression that he feels must
turn to hope
Naprawdę można się pośmiać.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 16, 2006 8:51 pm Temat postu: |
|
|
ale to nie chodzi o to, ze zle zaspiewal ten fragment czy cos, bo nawet w niezlej formie byl podczas tego koncertu.. on po prostu w ogole nie zaspiewal tej czesci portnoy naliczal a ten nic zreszta moze pozniej jak bede mial chwile to wytne ten kawalek i wrzuce... a cholera tak czekalem na ten moment jak zwykle  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 10:01 pm Temat postu: |
|
|
ha! zassalem koncert kolejny ze stycznia z azjatyckiej trasy - kilka dni wczesniej od tego z singapuru... no i juz pomijajac, ze tu nie polozyl octavarium (zagrali plyte w calosci!) to jeszcze na sam koniec koncertu wyciagnal najwyzsza partie w learning to live, ktora zazwyczaj modyfikuje na koncertach, zeby nie musiec spiewac tego najtrudniejszego wersu... tak sluchalem i sluchalem i tak sie zbieral do tego i myslalem, ze sie jebnie, ale nie... poszedl gladziutko... jak chce to potrafi <wrzuce tu cos niedlugo :> >
a oto i fragment rzeczonego learning to live ...tokyo 16.01.2006...
http://s003.wyslijto.pl/index.php?file_id=00187424643120558882 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 11:40 pm Temat postu: |
|
|
Znowu w Tokyo byli?
Bizon - skąd pobierasz te bootlegi, jeśli mogę spytać?
A co do tego fragmentu... Może i wyciąga, ale ma głos jak małe dziecko... dosłownie. Przykro mi, koncertowego LaBrie niestety nie jestem w stanie tak wychwalać jak studyjnego.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 11:55 pm Temat postu: |
|
|
oni w tokyo ciagle sa hehehe a juz obowiazkowo 5-6 koncertow w japonii na kazdej trasie... a koncerty wszystkie z dimeadozen.. jest dvd teraz 8 giga z ostatniej trasy chyba tez... bede sciagal niedlugo... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Gru 31, 2006 4:47 pm Temat postu: |
|
|
Ogladałem pare dni temu u kolegi Score i wszystko pięknie, znakomicie, ale głosu La Brie poprostu słuchac nie moge. Z pewnoscią moge powiedzieć że to dla mnie jeden z najbardziej irytujacych wokali. _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|