| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Wrz 11, 2011 11:16 pm Temat postu: |
|
|
Z okazji 10. rocznicy ataków na World Trade Center:
http://soundcloud.com/stod-project/sacrificed-sons-symphonic
Boskie, naprawdę. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 12:44 am Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | No i wydłużone na siłe. |
Ke?
To co w końcówce Pietrucha gra to jest jego TOP3 najlepszych solówek. Ever. W końcu z nikim się nie ściga a w jego grze jest jakiś feeling...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 1:53 pm Temat postu: |
|
|
no i takie rozszerzenie tego co ja napisałem w sumie. Nawet się wszyscy zgadzamy ze sobą, oprócz tego, że NAR się bardziej zachwyca Build/Bring niż reszta ;p _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:05 pm Temat postu: |
|
|
Mnie nowy album nie zachwycił. Takie tam plumkanie po oklepanych melodiach i riffach, zdecydowanie brakuje tutaj polotu i świeżości, wszystko to już gdzieś słyszałem - niestety większość u nich samych. Bawi mnie też ten często wymuszony patos w skądinąd prostych kompozycjach. Panowie zachowują się momentami jak, nie przymierzając, gabrielowski Genesis, lecz efekt jest zupełnie odwrotny do zamierzonego i często groteskowy. Najśmieszniejszy moment: syntetyczne klawisze w Beneath The Surface. Padłem, nie powstałem. To już nawet Mark Kelly w ejtisach takiej wiochy nie robił. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:15 pm Temat postu: |
|
|
I w sumie w sporej większości jestem w stanie się zgodzić z Bizonem, przy czym ewentualnie byłbym odrobinkę surowszy w ocenie, bo mnie melodie jakie panowie napisali na tym album prawie w ogóle nie przekonują. Odrobinkę- bo to nie jest tragiczny album ani trochę, ale... wtórny i jednak dość przeciętny. To, że to jest krok w przód świadczy o poprzednich ich dziełach. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:17 pm Temat postu: |
|
|
no niewatpliwie, gdyby ta plyta wyszla bezposrednio po 6DOIT, to bylbym troche niemilo zaskoczony. teraz zaskoczenie jednak pozytywne. to dosc dobitnie swiadczy o tym, co sie stalo z tym zespolem od tamtej pory. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:32 pm Temat postu: |
|
|
Tak w ogóle koleś który pierwszy wycził podobieństwa jeśli chodzi o struktury utworów z nowej płyty i z I&W stwierdził, że "doskonale wiem jak trudno jest napisać dobry utwór w oparciu o istniejące aranżacje, zazwyczaj wychodzi z tego jakiś pieprzony muzyczny Frankenstein- tym bardziej czapki z głów przed DT za to, ze im się to udało".
Tu się z gościem nie zgadzam. Ja słyszę tego Frankensteina, słyszę że poszczególne fragmenty są łączone na siłę, że czasem mogłoby coś pójść inaczej i aż się prosi żeby poszło, wynikając z melodii, ale... nie, bo przecież według "chartu" teraz ma być wyciszenie albo przyspieszenie albo coś... Niestety, jesli chodzi o melodie ja tego Frankensteina bardzo słyszę.
To stąd IMO wynika ten brak polotu, brak finezji... niektóre motywy są pełne tych cech po to tylko zeby 30 sekund weszło coś wymuszonego, schematycznego, kwadratowego- i właściwie nie wiadomo po co i dlaczego. Niektóre fragmenty wydają mi się przekombinowane zupełnie bezcelowo, niektóre chwyty aranżacyjne rzeczywiście sa chyba tylko po to, żeby ukryć potwora Frankensteina, te wszystkie szwy itd. Tu patos, tam patos i... niestety, jak dla mnie się nie udało. Co wyróżnia takie Scenes to jak przemyslane sa poszczególne kompozycje, od pierwszej do ostatniej sekundy, zero przypadku, kombinowania dokłądnie tyle ile trzeba i tam gdzie trzeba, itd. Tutaj... tutaj jakby brakowało jednego, wspólnego pomysłu na to, gdzie poszczególne utwory mają iść. Jordan chce patetyczne klawisze, John chce solo gitarowe, James chce dramatycznej linii melodycznej- zamiast wybrać jeden z tych środków- mamy wszystkie trzy. I niekoniecznie dobrze idą razem... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:32 pm Temat postu: |
|
|
ja tam uwielbiam te klawisze. jak i cały kawałek. znaczy Beneath the Surface
| Xavi napisał: | | NAR się bardziej zachwyca Build/Bring niż reszta ;p |
no nie wiem, to ty oceniłeś to na 7.5 . Ale fakt, forum queen mogłoby się podpisać pod tą recenzją tak myślę ;d
| KrzysiekP napisał: | | Sama melodia zalatuje banałem na kilometr jeszcze w zestawie ze skrzypcami i fortepianem. Nazwijcie mnie hejterem, ale od tego gorsze jest chyba tylko Forsaken i I walk beside you. No i wydłużone na siłe. |
ty hejterze Nie no spoko, mnie się tamten utwór zajebiście podoba i tyle no. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 2:40 pm Temat postu: |
|
|
tak, to pisanie pod 'rozpiske' jest chwilami dosc ewidentne. na początku jak sluchalem plyty po raz pierwszy, to tez kurde co chwile lapalem sie na tym, ze 'cos mi to przypomina' i az zaczalem sie zastanawiac czy nie przesadzam, ze tu slysze WFS/LTL, tam intro do UAGM, jeszcze gdzie indziej koncowke 6DOIT. singiel tez na początku klimatem mocno mi pull me under chwilami przypominal, no ale mowie ok - singiel to singiel, znalezli sobie schemat, to go powielają. ale cholera, no prawie kazdy kawalek na tej plycie ma tak silne echa przeszlosci, ze to musialo byc celowe i w zasadzie wole juz zeby to bylo celowe, bo jesli nie jest, to by oznaczalo, ze oni po prostu nie są w stanie niczego nowego i dobrego zrobic. celowosc swiadczy co najwyzej o tym, ze poszli na latwizne
plyta nie jest zla, mysle, ze jest calkiem niezla z fantastycznymi momentami, ale jednak w tym roku wyszlo juz kilka rzeczy lepszych, z bcc, riverside i opeth na czele  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 5:39 pm Temat postu: |
|
|
a ten z plusów jeszcze. w końcu słychać Myunga. bo na ostatnich płytach w większości jego partie były po prostu powieleniem Pietruchy, a i tak było to wszystko przykryte perką. teraz może i manginniego nie słychać zbyt dobrze ale bas w końcu się przebił.
http://www.youtube.com/watch?v=XqbR67C6soM&feature=related lol _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 5:41 pm Temat postu: |
|
|
To co mi się rzuciło w oczy(a własciwie uszy ) przy tzw: wstepnym przesłuchiwaniu jednym uchem to fakt że prawie wszystkie refreny wygladają tak że nagle pod gitary podkładamy mocne tło z klawiszy "od spodu" tak jakby nie mieli innego pomysłu aranżacyjnego.. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 5:53 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
no nie wiem, to ty oceniłeś to na 7.5 . |
No wiesz to Tjaterowe 7,5, a to jakby takie 4/10 u kogoś innego ;d W sensie rzadko daję tak niską ocenę ich utworom (w sensie poniżej , choć ostatnio słucham takich, że jednak muszę czasem ;p Ja nawet lubię tylko słowa 'zajebisty' nie użyję nigdy. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 6:00 pm Temat postu: |
|
|
6 na 10 po kolejnych odsłuchach. W odróżnieniu od Opeth traci na kolejnych przesłuchaniach... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | KrzysiekP napisał: | | No i wydłużone na siłe. |
Ke?
To co w końcówce Pietrucha gra to jest jego TOP3 najlepszych solówek. Ever. W końcu z nikim się nie ściga a w jego grze jest jakiś feeling...! |
Z grubsza jest fajna (powtarzanie wcześniejszego motywu, czy coś w tym stylu), ale momentami jakby Pietrucha sam gubił pomysł i ścigał się z samym sobą, co psuje wcześniejsze wrażenie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Wrz 13, 2011 5:59 pm Temat postu: |
|
|
This is the Life z każdym przesłuchaniem zyskuje, IMO _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 13, 2011 6:20 pm Temat postu: |
|
|
a owszem. w przeciwieństwie do OTBOA czy Lost Not Forgotten. pachnie to lekko another day, ale nie ma nic nachalnego jak w Angels czy Illusions. Tylko miejscami LaBrie strasznie tutaj mnie męczy.
Our gift diviiiiineeee
ale za to naprawdę ładny Petrucci z Jordanem. Trzeba przyznać, bardzo zgrabnie im to wyszło.
a Lost Not Forgotten z każdym przesłuchaniem uważam za coraz słabsze i bardziej sztampowe. To byłaby dobra piosenka gdyby trwała ze 3 minuty i składała się z 3 rzeczy. Wstępu, krótkiego fragmentu instrumentalnego + riffu oraz braku Jamesa. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Wrz 13, 2011 7:08 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle wokal Jamesa mnie denerwuje ostatnio. Nie wiem, może za dużo słucham Riverside, po którym śpiew LaBrie wydaje mi się straszliwie toporny i nieco parodystyczny. Irytuje mnie, no. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Wrz 13, 2011 9:41 pm Temat postu: |
|
|
Na dzis Lost not Forgotten wydaje mi się jeszcze gorsze od Build/Bring...
Jeżeli to drugie to banał to nie znam określenia na to pierwsze... power metalowy banał spod znaku Symphony X... tylko że nie wiem czy tak słaby kawałek znalazłby się na co lepszej płycie Symphony X... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 9:48 pm Temat postu: |
|
|
Mike Portnoy pozwał do sądu resztę zespołu? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Na to wygląda... Na tym forum jest pozew cały przeskanowany. Wygląda na autentyk. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 10:10 pm Temat postu: |
|
|
Jego święte prawo.Jest współzałożycielem zespołu więc nie widzę nic dziwnego w tym,że złożył taki,a nie inny pozew.Ciekawe co też orzeknie sąd działający wg common law . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 11:01 pm Temat postu: |
|
|
sam z tego zespolu odszedl, nikt go nie wyganial. to sie robi żałosne jeszcze bardziej, niz do tej pory... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 11:12 pm Temat postu: |
|
|
Nie, bardziej żałosne być nie może... Mike zawsze był fanem klasycznego rocka i klasycznych zespołó... chyba za bardzo próbuje się we Floydów bawić... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 11:27 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | chyba za bardzo próbuje się we Floydów bawić... |
Lol, a już myślałem, że tylko ja zauważyłem podobieństwo między sprawą Waters/Pink Floyd i tym... Jeszcze brakuje, żeby Portnoy stwierdził, że "Dream Theater to on" i że ten zespół bez niego jest niezdolny do zagrania niczego nowego.
Prawo prawem, ale tak ni z gruchy ni z pietruchy pozew walić... Jeszcze rozumiem, jakby go wywalili - wtedy to mógłby się w sumie wkurzyć, ale whatever - ale chyba podpisywał jakieś papierki w sprawie odejścia z zespołu i zdawał sobie raczej sprawę, że on nie ma wyłączności na kolokację "Dream Theater" i że takie samo prawo do tej nazwy mają Myung i Petrucci... I chyba LeBrie, Rudess i Mangini też, jako obecni członkowie zespołu, ale tego pewien nie jestem. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2011 1:50 am Temat postu: |
|
|
| obiad napisał: | | "Dream Theater to on" i że ten zespół bez niego jest niezdolny do zagrania niczego nowego. |
Tu akurat miałby sporo racji.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2011 8:47 am Temat postu: |
|
|
A z nim to akurat grali takie nowatorskie rzeczy że hoho...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|