| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2011 2:36 pm Temat postu: |
|
|
mocno średnio. i nie dlatego, że ich muzyka powoli wchodzi. Dla mnie byli po prostu przeciętni do bólu. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Lip 31, 2011 6:14 pm Temat postu: |
|
|
no przy Tjaterach na pewno, no ale przy osobnym ocenianiu nie ma wcale źle  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sie 06, 2011 4:16 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | | http://www.youtube.com/watch?v=wGrrapMGIx8&ob=av2e |
Zajebista ta zajawka! Chcę całości! Znowu gdzieś trochę klimatu 6 Degrees czuję dźwiękowo...! To tylko fragment ale zaciekawił mnie bardziej od pierwszego utworu.
I kolejna świetna ilustracja jak dla mnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Sie 06, 2011 4:55 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | I kolejna świetna ilustracja jak dla mnie. |
O, ta mi się bardziej podoba. Mogli z niej okładkę zrobić. Tylko byłoby nietjeterowo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Sie 06, 2011 4:59 pm Temat postu: |
|
|
Tylko minuta z 11-minutowej calosci Wiec jak? Odejscie Portnoya w deche?
Nie no. Nie ma co oceniac po uslyszeniu jednego kawalka i jednej jedenastej drugiego Chociaz nadzieje sa- i tak jak pisales Fenderku- On The Backs Of Angels moze sie okazac najbardziej komercyjna- i muzycznie najslabsza rzecza z plyty-oby, choc lubie No i ta zajawka tez niezla. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 7:52 pm Temat postu: |
|
|
Angel jest ok i tylko ok, najlepszy singiel z ostatnich 3 płyt i zarazem najgorsze otwarcie płyty od Falling into Infinity. A na pewno od czasu As I Am. Totalne powielenie utartych schematów. Ale jeżeli okaże się że tak brzmi tylko singiel, to będzie... no ciekawie. Ten minutowy fragment absolutnie zajebisty. Oby cały kawałek utrzymał ten poziom.
Grafika też świetna, lepsza od okładki. I pojawia się wspomniany rekin
ta płyta będzie świetna ;p _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 8:08 pm Temat postu: |
|
|
Co chcesz od As I Am?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 8:24 pm Temat postu: |
|
|
choćby solówka to jest dla mnie onanizm totalny. W ogóle As I Am to najsłabsza rzecz na ToT. Znaczy jest miło (pomijając wspomniane zbędne pitoletnie), ale to tyle. Nawet Endless Sacrifice chyba wolę. A jak wróciłem do tego albumu po dłuższej przerwie kilka tygodni temu, tak do teraz nie mogę się oderwać i prócz dwóch oczywistości jest ichnią moją ulubioną płyta chyba teraz  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 8:45 pm Temat postu: |
|
|
Z solówką to prawda, oczywiście, ale sam kawałek ma TAKĄ moc! Wejście tego riffu niczym potężny walec. Nawet zgodzę się, że to najsłabszy kawałek na płycie (ale z tym Endless Sacrifice toś pojechał...), ale poziom wciąż trzyma bardzo wysoki. Dla mnie nawet wyższy niż The Glass Prison. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 9:00 pm Temat postu: |
|
|
Do As I Am mam sentyment bo to pierwszy ich kawałek jaki usłyszałem. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że to wieśprog, myślałem że słucham cool metalowców.
wróć: wog'le nie wiedziałem co to prog hehehe _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 9:48 pm Temat postu: |
|
|
no dla mnie akurat The Glass Prison to zdecydowanie najsłabsza część portkowej suity wiec oczywiście, że wolę As I Am (pomijam samo jej zakończenie bo to tak nie wiadomo jak na to patrzeć nawet).
fakt pojawienie się riffu z odmętów Six Degrees jest prawdziwie epickie. I tak ogólnie kawałek ma niezłą moc ale całe wrażenie psuje właśnie ta solówka.
Co z Endless? Ja lubię ten kawałek, ma kilka fajnych melodii, jest niezła moc, dobrze wypada na żywo, ale.. to tyle. Porządne metalowe granie, poziom As I Am. O wiele wyżej cenię sobie dwa portki przed i za Endless. Dying Soul ma potworną moc i kilka naprawdę pięknych melodii (partie Pietruchy!).
A już totalnie zapomnianym skarbem jest dla mnie Honor Thy Father. Absolutnie fascynujący i porywający utwór z niesamowicie osobistym tekstem Portka. W ogóle to czego mi będzie brakowało głównie po jego odejściu (pomijając malowanie perkusją jak z Sacrificed Sons czy Finally Free przy którym i Boguś Linda by nie opanował łez wzruszenia ) to nie będzie to całe jego szołmeństwo, darkmasterowanie czy rzucanie fuckami na koncertach, ale właśnie teksty. Bo miał zwyczajnie najbardziej mi odpowiadające z całej ten bandy. Najbardziej osobiste i często do najlepszych utworów.
A to co się dzieje po Fatherze to już zupełna magia. Też w sumie niedoceniana (zdaje się że tylko Kater i Fenderek wspominali). Vacant/Stream of Consciousness to nie tylko najlepsze minuty na płycie, ale też absolutnie jedne z najlepszych w całej karierze. Art rock jak rzadko kiedy w ich wykonaniu. Niesamowici piękna i dramatyczna rzecz. A ostatnie minuty to taka epickość jakiej świat nie widział.
No zakończenie w postaci God to już typowa epic suita drimów kończąca krążek. Miło się słucha i razem ze Stream i Father jest moim ulubionym utworem na płycie (ale do Vacant/SoC to jednak startu absolutnie żadnego nie ma). _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 10:52 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | no dla mnie akurat The Glass Prison to zdecydowanie najsłabsza część portkowej suity |
Bez jaj, przy statnim arcydziele CTRL C/CTRL V (jestem pewien że taki był tytuł roboczy...) The Glass Prison to rzecz wielka...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | (pomijam samo jej zakończenie bo to tak nie wiadomo jak na to patrzeć nawet). |
czytamy dokładnie, potem piszemy  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nawet lubię "As I am" to taki rip-off Metalliki z okresu czarnego albumu, nawet Labrie brzmi jak Hetfield momentami.Metallica mogłaby spokojnie nagrać ten kawałek dekadę wcześniej oprócz oczywiście tej ekwilibrystycznej solówki .Mówiąc szczerze ta solówka fatalnie wypada nic nie wnosi do utworu poza pokazaniem "jak szybkie mam palce".. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 14, 2011 10:57 pm Temat postu: |
|
|
No niech Ci będzie
Mimo wszystko chyba słabsze zawsze dla mnie było The Root of All Evil- jakoś najmniej polotu tam znajduję... uwielbiam wstęp, ale potem jakoś tak też chaotycznie... w ogóle chaos jednak trochę panuje w prawie wszystkich tych częściach AA... nigdy ich specjalnie nie lubiłem, raczej większość tolerowałem a naprawdę wielkie dla mnie było tylko Repentance... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 1:45 am Temat postu: |
|
|
to oczywiste że Repentance jest najlepsze w tej suicie. reszta nawet startu nie ma.
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Z4_5svB7Jpk
fragment Breaking All Illusions. Zwolnienie żywcem wyjęte z Learning to Live czy tam ogólnie I&W.
Zapowiedź Bridges bardziej mi się podobała, ale na razie nie ma co oceniać po takich fragmencikach.
i reszta autorów tekstów
1. "On the Backs of Angels" Petrucci 8:42
2. "Build Me Up, Break Me Down" Petrucci 6:59
3. "Lost Not Forgotten" 10:11
4. "This Is the Life" Petrucci 6:57
5. "Bridges in the Sky" Petrucci 11:03
6. "Outcry" 11:24
7. "Far from Heaven" LaBrie3:56
8. "Breaking All Illusions" Myung 12:25
9. "Beneath the Surface" Petrucci 5:26
do tracków 3 i 6 na razie nie podali autorów, ale nie wydaje mi się by mieli jaja nagrać na tę płytę dwa instrumentale po 10 minut każdy więc to chyba kwestia czasu aż ujawnią. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Ten fragment Breaking All Illusions przywraca wiarę w zespół, Images And Words - muzycznie najlepszy album zespołu - się kłania jak nic. Gdyby Rudess podpiął się pod styl Moore'a, byłoby to dla zespołu zbawienne. Czuję tu rękę Myunga, zresztą - podobieństwa do Learning To Live, którego autorem tekstu również jest John.
Minutowy fragment, ale daje nadzieję, daje. Choć najsłabszych pewnie nie wybrali jako sample.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2011 12:55 pm Temat postu: |
|
|
tymczasem słowo portnoy staje się czasownikiem
na blabbermouth o coreyu taylorze i jego kolejnych projektach pobocznych: "I keep getting the feeling that he's gonna Portnoy his Slipkot gig. "  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 5:55 pm Temat postu: |
|
|
BAAAARDZO mi się ten fragmencik podoba!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 6:54 pm Temat postu: |
|
|
taki kurde hmm nie wiem, yesowy?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 7:30 pm Temat postu: |
|
|
nie no co to ma wspólnego z Yes? Przyjemne, ale trzeba poczekać na całość zdecydowanie. no ale te urywki robią ogromnego smaka na całą płytę. chyba wrócili
btw
http://www.youtube.com/watch?v=tuw-25y6GC4
James i John opisują każdy kawałek oraz mówią o nadchodzącej trasie (styczeń, luty wracają do Europy ) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 8:06 pm Temat postu: |
|
|
Brzmieniowo to podobne do Lucky Man ELP  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 8:17 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie chciałem powiedzieć, ze brzmienie klawiszy straaaaasznie fajnie Emersonowskie _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 8:32 pm Temat postu: |
|
|
Z każdym kolejnym ujawnionym fragmentem coraz bardziej sie przekonuję, że to będzie naprawdę bardzo dobra płyta. Faktycznie ten square pad brzmi cholernie jak klawisze spod znaku ELP. Ale to jak najbardziej na plus.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 11:43 pm Temat postu: |
|
|
Czasami mam wrażenie, że jeśli zrozumiem fapowanie do Dream Theater, to żadna inna tajemnica świata nie będzie dla mnie problemem.
To co zapodał Bizon - nudne, przeładowane muzyczne lepiszcze. Przecież w tym nie ma za grosz melodii, klimatu czy napięcia. Doprawdy, nigdy Was nie zrozumiem  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 11:49 pm Temat postu: |
|
|
to zupelnie jakbym ja wszedl do tematu o pet shop boys przy okazji ich nowej plyty i pisal, ze to mi sie nie podoba i zaczal wymieniac wady. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 11:50 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: | Doprawdy, nigdy Was nie zrozumiem  |
Girlfriend in a coma, I know, I know, it's serious
uuuuUUUuuuuuu
przeżyję :> _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 11:50 pm Temat postu: |
|
|
lemur=troll
| NAR napisał: | | lemur napisał: | Doprawdy, nigdy Was nie zrozumiem  |
Girlfriend in a coma, I know, I know, it's serious
uuuuUUUuuuuuu
przeżyję :> |
| lemur napisał: |
To co zapodał Bizon - nudne, przeładowane muzyczne lepiszcze. Przecież w tym nie ma za grosz melodii, klimatu czy napięcia. |
Wiesz, Anglicy też nie nadążają za koszykówką tudzież piłką ręczną, przyzwyczajeni do tempa krykieta...
Pomijam już fakt recenzowania i spisywania na straty jako całości utworu po fragmencie trwającym minutę. W tym momencie modlę się, że faktycznie nigdy mnie nie zrozumiesz  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|