| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 11:42 pm Temat postu: |
|
|
dokladnie! to byla pierwsza plyta, ktora wyszla za czasów mojego 'fanowania' i pamietam, ze z ówczesną dziewczyną dostawalismy niezlego pierdolca odkrywając kolejne jakies tam dziwne rzeczy i symbole w tekstach, muzyce czy wkladce do plyty. tez troche mam wrazenie, ze wtedy tak bardzo popracowali nad calym konceptem itd. ze sie wyprali z pomyslów na dluzszy czas _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 12:55 am Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: |
Rush nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem metalowości |
A w którym momencie ja mówię że jest?
Chodzi mi o to, ze panowie pod brzmieniem Metalliki mieli schowane ostre progowe jazdy zainspirowane Yes, Genesis- a najbardziej Rush. Wystarczy posłuchać YYZ- Dream Theater, tylko że kilka lat wcześniej.
| Maciej napisał: |
zresztą mimo że sa proto-DT to ja ich nie traktuje w ogóle jako zespołu metalowego |
Bo nigdy metalowym zespołem nie byli.
Mnie chodzi o to, że DT zawsze metalowym zespołem było, tylko że wcześniej odwoływało się do Rush (i nie tylko- i pięknie) a potem odwoływało się do Evanescence- i tu niestety ja zaliczam facepalm, bo nie znoszę.
A Constant Motion to IMO jeszcze momentami brzmi akurat bardziej jak Meta albo Motorhead (choć te wszystkie nu-metalowe zakrzyki Portnoya są po prostu obleśne, jak śliniący się 45-latek z nadwagą i rozpiętą koszulą w Porschaku...), mimo wszystko jeszcze momentami bardziej klasycznie... jeszcze bardziej nu-metalowo robi się w niektórych momentach "In the Presence" (choć tam też są obecne najbardziej progowe jazdy na całej płycie) czy- zwłaszcza- absolutnie debilnym "Dark Eternal Night" _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 1:21 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Chodzi mi o to, ze panowie pod brzmieniem Metalliki mieli schowane ostre progowe jazdy zainspirowane Yes, Genesis- a najbardziej Rush. Wystarczy posłuchać YYZ- Dream Theater, tylko że kilka lat wcześniej. |
W którymś z wywiadów na YT Portnoy z dumą mówił, że on jako jedyny z zespołu przez jakiś czas bardzo długo siedział w metalu, a nie tak jak np. Rudess wyłącznie w progresywnym graniu. I też mam wrażenie, że te wszystkie słabe metalowe zagrywki z ostatnich płyt to jego wpływ, a teraz tego nie będzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 12:03 pm Temat postu: |
|
|
A tam słabe - w refrenie do In the Presence... II jest jedna taka gitarka, że dajcież spokój. Ale ja nie jestem tró i lubię dwie ostatnie płyty  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
| Xavi napisał: | | W sumie nie słyszałem jeszcze ich ostatnich 3 płyt (biorę się jutro za Octavę) i nie mam za bardzo co porównywać, ale jeśli jest to rozwinięcie ToTu w bardziej numetalową stronę to faktycznie znowu się nawrócili do tych najlepszych czasów. |
Akurat na 8V IMO jeszcze tego nu metalu nie było- było za to dużo nawiązań do Muse... ale to jeszcze było OK... choć to cholernie nierówna płyta. Końcówka (dwa ostatnie utwory, czyli... połowa albumu ) to absolutna miazga, wcześniej jest... różnie... nawet bardzo.
|
Xavi, co jak ci powiem, że ostatnie 30 minut albumu to najlepsze pół godziny w historii Dream Theater i absolutnie jedne z najlepszych w muzyce w ogóle?
sama Octava... no cholera lubię ją. Nie jest tak równa jak ToT, ale no podoba mi się. musowe Never Enough, labrie na ostrej kurwie w Root Of All Evil.. no podba mi się ta płyta. Nie jest wielka ani jakaś mega, ale po prostu bardzo fajnie jej się słucha.
ogólnie Ocatava miała szanse imo byc ich najlepsza płytą w ogóle. Bo sam koncept (te wszystkieo odniesienia, o których była mowa jak okładka, teksty, powrót wszystkich wątków w tytułowym dziele itp itd) był genialny. Szkoda tylko, żę zabrakło pomysłow na... muzykę
ale serio gdyby połączyc koncept octavy z tą kreatywnością jaką mieli np na I&W to SFAM mogłoby byc zagrożone  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 5:05 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
Xavi, co jak ci powiem, że ostatnie 30 minut albumu to najlepsze pół godziny w historii Dream Theater i absolutnie jedne z najlepszych w muzyce w ogóle?  |
Nie słuchaj go, dla niego wszystko jest nqjwiększe i najwspanialsze ever...
6 Degrees to jest ich szczyt, potem Scenes- a potem faktycznie może być Sacrificed Sons/Octa _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 5:47 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | Xavi, co jak ci powiem, że ostatnie 30 minut albumu to najlepsze pół godziny w historii Dream Theater i absolutnie jedne z najlepszych w muzyce w ogóle?  |
pewnie sie chłopak zesra ze śmiechu _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 6:00 pm Temat postu: |
|
|
Muszę powiedzieć że im dłużej słucham tego nowego utworu tym bardziej mi się podoba, jak to jeden dobry kawałek może na powrót zainteresować zespołem, bo ostatnio słuchałem DT tak gdzieś ze cztery lata temu jak wyszedł ówczesny chaos, aż sobie dziś zapuściłem Awake jeszcze na MC, łezka się w oku kręci ale dobrej muzyki zawsze warto słuchać  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 5:53 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | włączyłam Beside you i może być
bo kawałki dane przez Xaviego mnie jakoś nie ruszyły |
To znaczy, że Dream Theater możesz sobie darować  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 03, 2011 6:10 pm Temat postu: |
|
|
zdecydowanie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 07, 2011 6:53 pm Temat postu: |
|
|
zawsze mnie zadziwiał ich talent do pomijania najlepszych utworów w swoim dorobku na koncertach..
| Fenderek napisał: |
Nie słuchaj go, dla niego wszystko jest nqjwiększe i najwspanialsze ever...
6 Degrees to jest ich szczyt, potem Scenes- a potem faktycznie może być Sacrificed Sons/Octa |
właśnie przesłuchałem całą Octavę, pierwszy raz od ponad roku (tak przynajmniej last mówi) i nie Fenderku, naprawdę jedynie Finally Free może się równać dla mnie z tytułowym dziełem.
od Full Circle ten utwór nie ma sobie równych w dorobku DT. A już to co dzieje się w Interwałach z Portkiem schowanym za LaBrie, gdy całość nabiera rozpędu z każdym kolejnym punktem... miazga totalna
i ten punkt kulminacyjny całego utworu (całego albumu?)
Step after step
We try controlling our fate
When we finally start living it has become too late
Trapped inside this octavarium
normalnie epickość porównywalna z Ocean Cloud czy Starless ;d
a później solo, że ojapierdolę.
i te wszelkie odniesienia do innych zespołów jak i do samej płyty. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lip 07, 2011 7:19 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | zawsze mnie zadziwiał ich talent do pomijania najlepszych utworów w swoim dorobku na koncertach..
|
na razie pomijają wszystkie utwory portnoya  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 07, 2011 7:29 pm Temat postu: |
|
|
no tak, też to zauważyłem. W sumie ładnie z ich strony, ale no bez przesady. Rozumiem, że tam nie chcą grać Best of Times czy A Change of Seasons bo to jednak były mocno osobiste rzeczy (choć jak ostatnio udowodnili ze Space to aż takim problemem nie jest ;d), ale no Portek napisał jednak teksty do masy ich utworów. i to kilku z ich najlepszych.
Mirror, ACOS, Home, Finally Free, Repentance, Best of Times.
Ale ja nie o tym nawet. Bo wcześniej też setlisty były mocno średnie. Kiedy zagrali w całości Octavarium, albo Finally Free? ACOS? Stream of Consciousness?
Ja wiem że to nie są pioseneczki po 3minuty, które można zmienić z koncertu na koncert, ale... no gdy widzę, żę robią miejsce dla Forsaken czy Caught In A Web, a Finally Free to oni w całości chyba grali lata temu to trochę żal no  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lip 07, 2011 7:45 pm Temat postu: |
|
|
oni wychodzą/ili chyba z zalozenia, ze grają najnowszego długensa, jakiego mają, wiec ACOM zostal wyparty przez 8V, a to z kolei wylecialo, jak pojawilo sie ITPOE. to z kolei ustapilo pół-długensowi czyli hrabiemu. z kolei finally byl grany podobnie jak cala plyta na kazdym koncercie trasy promujacej wiec mam wrazenie, ze nim (i kilkoma innymi z SFAM) rzygają i nei chce im sie go grac a szkoda. na razie 3 koncert z rzedu i 3 razy taki sam set (pomijajac wywalenie LTL na ostatnim koncercie, ale to podobno ze wzgledu na 'curfew' (kurwa, jakie jest polskie slowo?). czyli troche kicha, chyba czasy mocno zmiennych i przemyslanych w kontekscie kazdego miasta setów wyparowaly wraz z MP. ale moze to tylko tak na poczatek, bo MM pewnie nie zdazyl sie nauczyc wiecej kawalkow. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 07, 2011 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | właśnie przesłuchałem całą Octavę, pierwszy raz od ponad roku (tak przynajmniej last mówi) i nie Fenderku, naprawdę jedynie Finally Free może się równać dla mnie z tytułowym dziełem. |
Stary, słyszałeś kiedyś A Change of Seasons...?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 1:17 pm Temat postu: |
|
|
uwielbiam ACOS, zdecydowanie jedno z ich szczytowych osiągnięć i dobre ukoronowanie tego pierwszego klasycznego okresu ich działalności, ale.. nie to nawet nie ma połowy klasy Octavy jak dla mnie. Ale dla mnie w muzyce w ogóle można na palcach jednej ręki policzyć rzeczy, które się mogą z tym równać więc no (nie licząc marillionów oczywiście). _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 2:00 pm Temat postu: |
|
|
aż prawie mam ochotę sobie włączyć ACOS i 8V żeby sprawdzić o czym ten NAR gada. bo to nigdy nie było nawet jakieś top20 DT u mnie, hehe. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 2:21 pm Temat postu: |
|
|
a no tak, przecież u ciebie musiało być miejsce dla mrocznego władcy
btw tak podliczyłem, że z tej setlisty to niecałe 2 godziny grania im wyszły. Więc trochę żal. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 2:38 pm Temat postu: |
|
|
a tam miejsce, mroczny władca to jest jakieś top3. chyba, że jeszcze cos był przednim poza take the time i home, nie pamietam. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 9:19 pm Temat postu: |
|
|
Wszystko spoko, ale bym powiedział, że to właśnie Octavarium nie ma połowy tej... Mocy. Prawdziwości. Uczucia. Emocji. Wielkości co A Change of Season. Po prostu. Znaczy, Octavarium, owszem, ma swoje przesłanie, ale po pierwsze, opiera się ono na motywie, który ciągnęli już trzy płyty wcześniej, a po drugie - Petrucci nagrywając to niestety miał już dawno nawyk pisania zajebistych tekstów z przesłaniem, które niszczył ostatnią częścią. Noż kurna, po to do mnie sens tego utworu dociera przez 23 minuty, by mi na koniec to streścili w osiem linijek, na wypadek, jakbym nie załapał?
Poza tym A Change of Season jest dla mnie prawdziwsze i mam do niego większy sentyment, jest dla mnie ważniejsze, bo, moim zdaniem oczywiście - jest ono bardziej, że tak powiem, życiowe. O, może to o to chodzi - w końcu ja mam życie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Lip 08, 2011 11:42 pm Temat postu: |
|
|
| Słucham sobie nowego singla i Mangini brzmi niemal kropa w kropę jak Portnoy. Czyli nudy, status quo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 09, 2011 12:14 pm Temat postu: |
|
|
ach i znowu wszystko sprowadziło się do tego, że ja po prostu nie mam życia
| Ziutek98 napisał: | Noż kurna, po to do mnie sens tego utworu dociera przez 23 minuty, by mi na koniec to streścili w osiem linijek, na wypadek, jakbym nie załapał? |
już któryś raz na to narzekasz ;d Dla mnie to jest zajebiste podsumowanie i ani trochę mi nie przeszkadza.
Ja też uwielbiam ACOS i może jest bardziej.. osobiste, ale Octava jest.. tak cholernie epicka A i uczuć czy pasji tam nie brakuje. Wydaje mi się też większe i takie.. no po prostu lepsze, bardziej przemyślane, czy coś.
No i kurwa, ten fragment z Interwałami... jajebie to jest absolutnie jeden z najpiękniejszych momentów w muzyce jakie znam. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Sob Lip 09, 2011 5:26 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lip 09, 2011 5:11 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | | Słucham sobie nowego singla i Mangini brzmi niemal kropa w kropę jak Portnoy. Czyli nudy, status quo. |
Od poczatku mówiem, ze nie mieli jaj i bylo brac tego drugiego, miedzy którymi sie zastanawiali... oni chcieli status qou, troche smieszne jak na "progres" _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2011 1:14 am Temat postu: |
|
|
Właśnie słucham suity o mrocznym władcy. I idę do lodówki po kolejne piwo, bo czuję MOOOOC...!  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2011 1:30 am Temat postu: |
|
|
aaaaaaaaaaaaangels faaaaaaaaaaaaaaaaaaall aaaaaaaaaaaaaaaaaaall fooooor yooooooooooooooooooooooooou heeeeeeeeeeeeereeeeeeeeeeeetiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiic  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2011 2:04 am Temat postu: |
|
|
No właśnie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2011 2:34 am Temat postu: |
|
|
<3
W sumie jakby nie patrzeć zdolne z nich chłopaki - o ile utrzymują się w wiejskiej stylistyce typu ciulowy prog, Muse czy power metal, to nagrywają same klasyki gatunku. Z tego wszystkiego chyba tylko naśladowanie Evanescence im nie wyszło. Ale takie Take The Time, Never Enough czy suita o mrocznym władcy to są znakomite rzeczy  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2011 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Octavarium jest wspaniałe. W sensie kawałek, dopiero słuchałem 3 razy, ale już mogę to stwierdzić, porównywać z ACOS jeszcze nie mogę.
Jak obadam resztę płyty to walnę tu jakąś reckę  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|