| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Od jakiś 30 minut ciągle tego słucham.
Okładka rządzi! Ja bym powiedziała, że minimum formy ale maksimum treści. Ta urywająca się lina, niebieskie pięknie niebo...Dla mnie bomba i w sumie tutaj mnie nie zaskoczyli, bo każda ich okładka mi się podoba mniej albo więcej ( mniej to debiut np)
Jeśli chodzi o sam kawałek, ja nie mam zarzutów. Fakt faktem, nic mnie tutaj nie zwala z nóg ale jako całość mnie bierze.
Wejście instrumentalne boskie i później też jest dobrze.Przerywany riff - mi tam nic kompletnie nie psuje, wszystko do siebie wręcz pasuje( nie czuję że rymuję ;p),młóceniem bym tego nie nazwała
Klawisze jak to Nar napisał ,, tańczą" faktycznie. Piękny motyw z pianinem( szkoda że tak krótko).
Porównanie do ,,Awake"? W życiu, a przynajmniej ja tego nigdzie nie słyszę.
Jak dla mnie plus, bez zachwytów i pieśni chwalebnych ale jednak plus.  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:32 pm Temat postu: |
|
|
z awake kojarzy mi sie glownie wstep i pierwsze kilkadziesiat sekund _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:38 pm Temat postu: |
|
|
pieprzyć ludzi spoza forum
odpowiem tutaj. generalnie jeśli chodzi o okładki to NARa nie do końca chwytam, bo jak na mój gust to i DT i Mari to ta sama stylistyka w większości. musiałbym to dokladniej przeanalizowac kto ma więcej potworów w tej dziedzinie, ale DT miało niezłe kombo na samym początku i włąściwie dopiero od SFAM te okładki przestały mnie straszyć. za to dwie ostatnie znowu to robią. powrót do korzeni, mmm.
a kawałka nadal nie słuchałem, bo nie mogę teraz hałasować takimi pierdołami, a nie mam słuchawek.
edit: niemogę "minimum formy" - przecież oni nie wiedzą co to znaczy minimum. zwłaszcza minimum formy. hehe. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
edit: niemogę "minimum formy" - przecież oni nie wiedzą co to znaczy minimum. zwłaszcza minimum formy. hehe. |
Nie wiem czy wiedzą, ale wg mnie okładka jest minimalistyczna i prosta, ale jednak treści zawiera wiele. Nie ma tam przepychu, jest skromnie. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:55 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | To pisałem przecież, żeby się zdecydowali bo mnie szlag trafia. Forum jest TU panowie. O! |
Nie wiem, ostatnio tam dadze coś odbiło i tam zaczęła moderować, więc ja nie wiem już gdzie jest Forum a gdzie nie...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Znaczy w porównaniu z poprzednią chociażby to rzeczywiście "minimalizm" może być słowem na miejscu. Zastanawiam się natomiast nad przesłaniem. Czy klaun na urywającej się linie to Portnoy, który porwał się z motyką na słońce, a wyłaniający się niczym rekin z morza drimfjeterowy samolot to reszta zespołu, czychająca na upadek swojego byłego kolegi? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:26 pm Temat postu: |
|
|
tak, na pewno
| kater napisał: |
bo jak na mój gust to i DT i Mari to ta sama stylistyka w większości. |
nie wiem w jakiej niby większości skoro mari skończyło z tymi okładkami z milionami szczegółów po Seasons End. takie Marbles czy Brave (btw zawsze Metropolis mi na myśl przywodzi, a raczej na odwrót) to nie mają z tym już nic wspólnego.
| Bizon napisał: | | z awake kojarzy mi sie glownie wstep i pierwsze kilkadziesiat sekund |
mi tam bardziej się kojarzy to z epickim wejściem Nightmare to Remember... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | Znaczy w porównaniu z poprzednią chociażby to rzeczywiście "minimalizm" może być słowem na miejscu. Zastanawiam się natomiast nad przesłaniem. Czy klaun na urywającej się linie to Portnoy, który porwał się z motyką na słońce, a wyłaniający się niczym rekin z morza drimfjeterowy samolot to reszta zespołu, czychająca na upadek swojego byłego kolegi? |
IMO lepsza interpretacja niż ta Fenderkowa z fb
| NAR napisał: | | takie Marbles czy Brave |
Ej sorry. Brave to okładka mistrzostwo i jak sam zauważyłeś - porównanie do SFAM nieuniknione.
A w czym niby do Marbles chcesz się przyczepić? Czy te kuleczki to nie jest genialny pryzmat na lata minione, dzieciństwo? Nie potrzeba milionów szczegółów, żeby ukazać coś dobitnie i genialnie. Czego przykładem może być choćby C'est la vie
I żeby nie było. To nie ja wyciągam Marillion do tematu o DT  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Sro Cze 29, 2011 7:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:32 pm Temat postu: |
|
|
wasdfg7 hmm proponuję jeszcze raz przeczytać co napisałem  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:38 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | wasdfg7 hmm proponuję jeszcze raz przeczytać co napisałem  |
Oj tam oj tam.
N-ty odsłuch. Tym razem po sporej przerwie.
Przy mojej marnej znajomości DT jedyne co mogę powiedzieć, że ja już to wszystko gdzieś u nich słyszałem. Wtórni są. Nie mówię, brzmi fajnie i ciekawie i może to zwiastować coś na dobrym poziomie. Ale SFAM-u czy nawet czegoś na poziomie Octavarium ja się nie spodziewam. Oby mnie miło zaskoczyli bo też na nich czekam. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:49 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Ale SFAM-u czy nawet czegoś na poziomie Octavarium ja się nie spodziewam. Oby mnie miło zaskoczyli bo też na nich czekam. |
no nie licząc podwójnego finału to ten kawałek dla mnie zjada resztę Octavy bez większego problemu raczej  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 7:55 pm Temat postu: |
|
|
Zanim się wypowiem o utworze to z kilka przesłuchów musi polecieć, ale ogólnie pierwsze wrażenie bardzo dobre, a okładka roxuje ;p Ale żem odkrył kosmos. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | tak, na pewno
| kater napisał: |
bo jak na mój gust to i DT i Mari to ta sama stylistyka w większości. |
nie wiem w jakiej niby większości skoro mari skończyło z tymi okładkami z milionami szczegółów po Seasons End. takie Marbles czy Brave (btw zawsze Metropolis mi na myśl przywodzi, a raczej na odwrót) to nie mają z tym już nic wspólnego. |
no i te co nie mają z nimi nic wspólnego (przy czym nie wszystkie okładki z h na wokalu są wolne od tej progrockowej stylistyki) to są lepsze, więc? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 8:43 pm Temat postu: |
|
|
| Przesłuchałem kawałek raz. Fajny nawet, dawno DT nie brzmiało tak melancholijnie, klimat też kojarzy mi się z Awake. A czy ktoś poza mną zwrócił uwagę na fatalny miks? Perkusja jest przytłumiona i brak jej jaj, gitara momentami za cicho. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | | . A czy ktoś poza mną zwrócił uwagę na fatalny miks? Perkusja jest przytłumiona i brak jej jaj, gitara momentami za cicho. |
no ja z tymi osądami poczekałbym, aż będziemy mieli coś więcej niż tylko YouTube  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Cze 29, 2011 11:22 pm Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | | Przesłuchałem kawałek raz. Fajny nawet, dawno DT nie brzmiało tak melancholijnie, klimat też kojarzy mi się z Awake. A czy ktoś poza mną zwrócił uwagę na fatalny miks? Perkusja jest przytłumiona i brak jej jaj, gitara momentami za cicho. |
może to syndrom AJFA _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 30, 2011 12:14 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | hirszu napisał: | | . A czy ktoś poza mną zwrócił uwagę na fatalny miks? Perkusja jest przytłumiona i brak jej jaj, gitara momentami za cicho. |
no ja z tymi osądami poczekałbym, aż będziemy mieli coś więcej niż tylko YouTube  |
Przerzuć sobie na 720p i nie mów o słabej jakości  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Cze 30, 2011 12:40 am Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | | NAR napisał: | | hirszu napisał: | | . A czy ktoś poza mną zwrócił uwagę na fatalny miks? Perkusja jest przytłumiona i brak jej jaj, gitara momentami za cicho. |
no ja z tymi osądami poczekałbym, aż będziemy mieli coś więcej niż tylko YouTube  |
Przerzuć sobie na 720p i nie mów o słabej jakości  |
Nie no, bez jaj, to ciągle coś zupełnie innego niz włączyć sobie płytę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 30, 2011 7:31 am Temat postu: |
|
|
Przecież, że intro wali klimatami Awake czy nawet trochę I&W na milę. I brzmi to świetnie! Za nic w tym wszystkiego, co na poprzednich płytach i jak dla mnie ok. Znaczy akurat ze mną jest tak, że ciężko by im było nagrać płytę, która mi się nie spodoba, bo ja lubię tak ich progowe starsze rzeczy, jak i metalowe podrygi, natomiast wygląda na to, że możemy się spodziewać spełnienia nadziei Fenderka o zrzuceniu tego ciśnienia na metal po odejściu Mike'a.
Lol, jak się z częścią instrumentalną streścili! Ja tu się spodziewam standardowego, trzyminutowego wyścigu Rudessa z Petruccim co najmniej, a tu minutka i po wszystkim! To akurat dla mnie spory plus, bo jak lubię Dream Theater progresywny i Dream Theater metalowy - tak w obu tych wcieleniach nadmierne onanizmy mi przeszkadzają. Ty weź, W7 rzeczywiście zapuść sobie cokolwiek z ostyatnich czterech ich płyt, to nie znajdziesz w tym kawałku tak w porównaniu ani grama onanizmu
Sama część "piosenkowa", znaczy zwrotki i refreny niespecjalnie zapadające w pamięć, ale intro jest naprawdę magiczne, bo w tym jest i coś z Pull Me Under i w ogóle czuć to tchnienie z I&W czy Awake, no i rzeczywiście, warto zaznaczyć tę popisówę Rudessa - do momentu z Blind Faith, o którym wspomnieliście, to temu akurat daleko, bo tam to jest kurwa magia - ale i tak przyjemnie
Jeszcze jedna rzecz - w zasadzie w połowie utworu przypomniałem sobie o tej całej telenoweli i nowym perkusiście. Rzeczywiście, znaleźli sobie kopię Portnoya. Ale też zdecydowanie, przy zachowaniu tego "jego" stylu gry, który jednak stanowił ważny element ich brzmienia, zrzucili też w istocie ten pęd na metal, no ciekaw jestem, czy umieją jeszcze nagrać dobrą płytę w takim stylu. Bo póki co, ten kawałek, choć co najmniej dobry - nie powala na kolana. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 30, 2011 12:28 pm Temat postu: |
|
|
no gdzie wy słyszycie Awake to ja naprawdę nie wiem. I&W? Owszem. Pull Me Under? Jak najbardziej. Ale Awake? ni chu chu
ciekaw jestem jak to będzie z bębnami bo po tej jakości to ciężko ocenić, a Mangini zdaje się miał odegrać jedynie to co mu zaprogramował Petrucci więc efekt może być dość średni...
no ale zobaczymy, zobaczymy.
Z każdym odsłuchem coraz bardziej mi się to podoba. No narobili smaka
e Xavi przesłuchałeś już? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Cze 30, 2011 12:52 pm Temat postu: |
|
|
eee mam kaca a metal z rana wtedy jest taki średni więc odpaliłem Bruce'a. Wieczorem coś napiszę, ale jestem zachwycony, że grupa może pójść w taką stronę (w sensie chyba). Tak w ogóle dzisiaj się w końcu zabieram za Octavarium też w końcu, też ze mnie fan
Bo do koncertu raptem coś 30 dni  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Przy kolejnych odsłuchach w sumie trochę zyskuje. Wstęp jest niesamowicie I&W. Potem brzmienie gitary trochę mi trąci ToT- co mnie akurat cieszy. Co ciekawe- momentami refren przypomina mi... Portnoyowe "12 Steps"... I w sumie jak dla mnie kawałek cierpi trochę na to samo "schoprzenie"- są momenty kiedy wydaje się zlepkiem pomysłów a w mniejszym stopniu jakąś bardziej przemyślaną całością... Wyciszony fragment Rudessa przecudny, generalnie fragment instrumentalny bardzo na plus- tylko za krótki... ale solo Pietruchy nawet fajne.
Tak czasem mam wrażenie, że kawałek nie wie czy ma mieszać czy ma być przebojowy, próbuje obu i wychodzi tak sobie... i jak sobie pomyślę, że może to jest najbardziej komercyjna rzecz na płycie i że faktycznie słychać mniejsze ciśnienie na gówniarski metal bez ewidentnie przechodzącego w słabym stylu kryzys wieku średniego Portnoya- to mam na cąły album całkiem niezłe nadzieje! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 10:20 pm Temat postu: |
|
|
Wreszcie przesłuchałem ten kawałek nowy.
I muszę stwierdzieć że jest niezły choć opadu szczęki nie miałem bynjamniej, w gruncie rzeczy bardzo tradycyjna rzecz, żadnych nowości brzmieniowych czy aranżacyjnych w nim nie ma po prostu kawal solidnego trochę technicznego keyboardowo-gitarowego grania.
Nie bardzo rozumiem głosy o odejściu od metalu ten kawałek jest jak dla mnie metalowy i inaczej się go nie da określić jak prog-metal.
Warto dodać że jest dość melodyjny i przyjazny dla ucha oraz nie ma nadmiernych popisów. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: |
Nie bardzo rozumiem głosy o odejściu od metalu ten kawałek jest jak dla mnie metalowy i inaczej się go nie da określić jak prog-metal.
|
Ale nie jest nu-metalowy- a to na ostatnich dwóch płytach się zdarzało stanowczo za często... metalowy to DT było zawsze- ale kiedyś brzmiało jak Rush a ostatnio zaczęło brzmieć czasem jak jakieś Evanescence. Tu tego nie ma. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 10:43 pm Temat postu: |
|
|
W sumie nie słyszałem jeszcze ich ostatnich 3 płyt (biorę się jutro za Octavę) i nie mam za bardzo co porównywać, ale jeśli jest to rozwinięcie ToTu w bardziej numetalową stronę to faktycznie znowu się nawrócili do tych najlepszych czasów. W sumie pewnie się powtórzę: cudny wstęp, Rudess śmiga, LaBrie nie psuje, Magnini to chyba Portek 2, a Pietrucha wiadomo. Ogólnie czarująco się zapowiada płyta, niech walną jeszcze utwór w stylu początku i wyjdzie balladka, że hej. Czekamy!  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 11:01 pm Temat postu: |
|
|
no jeżeli chcesz coś trochę mocniejszego to Finally Free, a jak coś dla duszy to The Spirit Carries On mi się wydaje, tyle ode mnie  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 11:22 pm Temat postu: |
|
|
daga, jakos cholera znajac twoj gust nie za bardzo jestem w stanie wymyslic kawalek DT, ktory moglby ci sie spodobac ;D moze dance of eternity? hmm jak lubisz u2, to i walk beside you ale to raczej malo dreamowe  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Włącz Finally Free- albo coś z tego będzie albo nic. Półśrodków nie ma.
| Xavi napisał: | | W sumie nie słyszałem jeszcze ich ostatnich 3 płyt (biorę się jutro za Octavę) i nie mam za bardzo co porównywać, ale jeśli jest to rozwinięcie ToTu w bardziej numetalową stronę to faktycznie znowu się nawrócili do tych najlepszych czasów. |
Akurat na 8V IMO jeszcze tego nu metalu nie było- było za to dużo nawiązań do Muse... ale to jeszcze było OK... choć to cholernie nierówna płyta. Końcówka (dwa ostatnie utwory, czyli... połowa albumu ) to absolutna miazga, wcześniej jest... różnie... nawet bardzo.
Ale w sumie pamiętam jak wyszła i tych ukrtytych znaczeń tyle tam było- to była cholera frajda tego wszystkiego szukać, poukrywane nawiązania, Jingle Bells w tytułowym, interpretacje tekstów, okładki... mam wrażenie, ze ostatni raz, kiedy się postarali. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Maciej napisał: |
Nie bardzo rozumiem głosy o odejściu od metalu ten kawałek jest jak dla mnie metalowy i inaczej się go nie da określić jak prog-metal.
|
Ale nie jest nu-metalowy- a to na ostatnich dwóch płytach się zdarzało stanowczo za często... metalowy to DT było zawsze- ale kiedyś brzmiało jak Rush a ostatnio zaczęło brzmieć czasem jak jakieś Evanescence. Tu tego nie ma. |
Rush nie jest dla mnie żadnym wyznacznikiem metalowości, zresztą mimo że sa proto-DT to ja ich nie traktuje w ogóle jako zespołu metalowego a tym bardziej wzorca dla dream theater
A z tym nu-metalem może rzeczywiście takie rzeczy w stylu"Constant Motion" to wykapane Disturbed i parę jeszcze innych momentów.W tym nowym kawałku rzeczywiście tego nie ma,szczególnie wokali Portnoya.Choć dla mnie problemem zawsze jest słaby numer po prostu a nie elementy tej czy innej stylistyki. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|