| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Kwi 08, 2011 11:37 pm Temat postu: |
|
|
A to taki pewnik, domyśliliśmy się  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 09, 2011 9:55 pm Temat postu: |
|
|
No ja ciągle nie mogę się zdecydować, czy Scenes, czy I&W, a ostatnio jestem pod niesamowitym wrażeniem 6 Degrees, tak przy okazji... Kurna, jakbym podjechał na Dream Theater, no ale kryzys ekonomiczno-seksualny daje się we znaki...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 5:54 pm Temat postu: |
|
|
1. Virgil Donati;
2. Thomas Lang;
3. Mike Mangini;
4. Marco Minnemann;
5. Aquiles Priester;
6. Derek Roddy;
7. Peter Wildoer.
Mam nadzieję, że wybrali Donatiego. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 6:12 pm Temat postu: |
|
|
ptaszki cwierkają juz od kilku tygodni, ze to mangini  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 6:18 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ptaszki cwierkają juz od kilku tygodni, ze to mangini  |
Wiem, ale po cichu liczę na to, że będzie inaczej (chociaż wybór Minnenanna, Manginiego i Langa też mnie nie zmartwi). Jeśli zespół rozpętał całego tego Big Brothera po to, żeby okazało się, że wybór padnie jednak na Manginiego, w moich oczach nie znajdzie usprawiedliwienia dla tej szopki. _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 6:25 pm Temat postu: |
|
|
niezaleznie kogo wybiorą, ta szopka smieszyc mnie bedzie tak samo moze ja po prostu mentalnie jestem z jakiegos starszego pokolenia i robienie szopki w tv tylko po to, zeby oglosic kto zostal nowym perkusistą jest jakos nie w moim guscie. no ale podejrzewam, ze tak chyba o dziwo mysli wiekszosc ich fanow no nic, jak ogloszą to ogloszą. generalnie i oni i MP przez te ostatnie miesiace sporo stracili w moich oczach, duzo wiecej niz przez wydawanie takich sobie plyt w ostatnich latach. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 10:11 pm Temat postu: |
|
|
dla mnie to może im nawet Tyszkiewicz z Wojewódzkim pomagać przy wyborze nowego perkusisty jeśli tylko nagrają potem dobrą płytę (taką, że Zbyszek minimum dałby 8 pkt). Cały ten karnawał wtedy nie będzie miał dla mnie najmniejszego znaczenia. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 10:28 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | dla mnie to może im nawet Tyszkiewicz z Wojewódzkim pomagać przy wyborze nowego perkusisty jeśli tylko nagrają potem dobrą płytę (taką, że Zbyszek minimum dałby 8 pkt). Cały ten karnawał wtedy nie będzie miał dla mnie najmniejszego znaczenia. |
dokładnie. Jak Pietrucha dalej jest w składzie to zawsze jest nadzieja na coś większego jak się zgrają z perkusistą. Zresztą nowa miotła to zawsze świeżość w graniu to jakiś riff z kosmosu zawsze może wpaść  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 10:42 pm Temat postu: |
|
|
Sądze że w tym momencie jest bardziej istotna chemia miedzy nimi, kontakty towarzyskie,zgranie itp bo styl każdego perkusisty sobie już na pewno przeanalizowali Poziom techniczny to teoretycznie każdy z nich zagra wszystko choć na tej liście ciekawe nazwiska niektóre wręcz ze światka metalowego widzę
Nie wiem jak to jest teraz u nich czy perkusista bedzie coś komponował czy materiał jest gotowy a on zagra jak sesyjny muzyk,jesli tak to w sumie wpływ na jakość materiału bedzie zaiste niewielki nawet jeśli on sam zaaranżuje swoje partie. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2011 11:16 pm Temat postu: |
|
|
plyta z tego co wiem jest juz nagrana chyba, a bebniarz dawno wybrany, tu po prostu teraz taka sciema na zasadzie, "zamiast wam po prostu powiedziec jak normalni ludzie kto jest nowym bebniarzem, pokazemy wam przez najblizsze kilka tygodni jak go wybralismy". _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2011 10:58 am Temat postu: |
|
|
Mówię wam, z Portkiem nagrywali. Albo z Terrym Bozzio.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2011 1:09 pm Temat postu: |
|
|
To już mogli pójść za ciosem i zrobić SMSowe głosowanie w stylu: "wybierz nowego perkusistę Dream Theater już dziś! Wyślij SMS z numerem kandydata pod numer 8585 i weź udział w losowaniu nagród!". Pobiliby Radiohead na głowę takim posunięciem. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 7:30 pm Temat postu: |
|
|
A powiem szczerze pierwszy odcinek był nawet ciekawy. To znaczy niestety stylizując się trochę na to pieprzone reality show podłapali wszystko co najgorsze- ALE zdjęcia z grania Manginiego z DT były niezłe! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 7:38 pm Temat postu: |
|
|
| Ja bym wziął tych 7 pałkerów do jednego domu, wiecie, coś w konwencji Big Brothera, zaczęliby się napierdzielać i ten, który by przetrwał do konca byłby uznany herosem, gotowym do dołączenia do Petrucciego and Co. W nagrodę darmowy karnet na siłkę do Pietruchy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Kwi 25, 2011 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | A powiem szczerze pierwszy odcinek był nawet ciekawy. To znaczy niestety stylizując się trochę na to pieprzone reality show podłapali wszystko co najgorsze- ALE zdjęcia z grania Manginiego z DT były niezłe! |
Obejrzałem to, co wrzuciłeś na facebooka. Faktycznie, nieźle mu wyszło A Nightmare i TDOE. W rozmowie spokojny gość, za garami rasowy napierdalacz (w dobrym tego słowa znaczeniu ). Chociaż i tak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że lepiej by było bez tego całego szumu, gdyby podali nazwisko od razu.
Tak z innej beczki
http://www.youtube.com/watch?v=60ju2k_QXnI&NR=1
Rozjebało mnie to  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 10:11 am Temat postu: |
|
|
Obejrzałem sobie pierwszy filmik z przesłuchań i powiem tak - charakterologicznie rzecz rozpatrując, Mike Mangini pasuje do Dreamów jak ulał. Gra bardzo ekspresyjnie, do tego ma niezbędne heavy-metalowe pierdolnięcie w grze, a to bardzo ważne. Jak dla mnie pasuje najlepiej, tzn. jest najbardziej zbliżony muzycznym genotypem do Mike'a.
Pozostali perkusiści, choćby Donati czy Minnemann, to również eksperci w swoim fachu, ale już dysponujący nieco innym stylem czy brzmieniem. Pytanie tylko, czy panowie szukają następcy czy zastępcy Mike'a. Według mnie w grę wchodzi ta druga opcja (nie ma ch**a, żeby Mike nie wrócił do kapeli), więc na ten czas wybór Manginiego wydaje się być najbardziej naturalnym.
Czekam z niecierpliwością na drugi odcinek.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 7:07 pm Temat postu: |
|
|
jest i drugi
http://www.youtube.com/user/RoadrunnerRecords _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 9:36 pm Temat postu: |
|
|
No póki co zdecydowanie sprawa jest między Manginim a Minnermanem. No i jak Mangini mnie w DT kupił z miejsca, jak go zobaczyłem za tymi bębnami - tak teraz totalnie do mnie trafił Minnerman, choć nie wiem, czy to na pewno to. No a zostało jeszcze dwóch kandydatów. Nie powiem, szopka niezła  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 9:43 pm Temat postu: |
|
|
Mangini jest chyba najbardziej.. drimowy xd Ale rox to fakt.
Donati w sumie wymiótł nie mniej niż ta dwójka. Ogólnie kogoś z tej trójki jak na razie najchętniej bym widział. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 9:47 pm Temat postu: |
|
|
Mangini- tak, ale... to jest totalne status quo, szukanie kopii Portnoya byłoby IMO jednak trochę żałosne. Donati IMO wniósł najwięcej świeżości i fantazji, facet gra tak lekko... magia. Wniósłby do nich sporo. No i Minnerman- niesamowity pałer ma w graniu, ale też ma coś swojego, facet wpada w fantastyczny groove...
IMO między Donatim a Minnermannem, któregoś z nich chętnie zobaczyłbym w DT... i wtedy byłaby spora szansa, na coś trochę innego od tych panów. Mangini to opcja bezpieczna. I mimo całej dla niego sympatii, mimo tego że na przesłuchaniu wymiótł- Donati i Minnermann wnieśli więcej. Czuć było więcej tego progresywnego ducha- zwłaszcza u Donatiego. A do tego tęsknię u tych panów. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2011 9:51 pm Temat postu: |
|
|
Donati jak już się wkręcił, zaczął ogarniać, co tam Rudess naklepał w tym swoim padziku i zaczął kombinować - to niebo po prostu i wtedy pomyślałem "ten facet mógłby z nimi zagrać jak na Images & Words", ale w sumie... ja nie bardzo wierzę, by oni mogli znów grać jak 15 lat temu, owszem, powiało niesamowitą świeżością i lekkością i byłby to ciekawy eksperyment - ale chyba więcej jak jednego albumu by z Donatim nie pociągnęli... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 1:01 am Temat postu: |
|
|
O, są jakieś filmiki. Właśnie ogarnąłem o co chodzi i choć a) muszę przyznać że to naprawdę wielka szopa i żałość oraz b) teoretycznie nie słucham już tego zespołu to c) hipokrytycznie zabieram się za oglądanie, bo choć mogę zaprzeczać to trochę mnie zaciekawili
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 1:49 am Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | a) muszę przyznać że to naprawdę wielka szopa i żałość oraz b) teoretycznie nie słucham już tego zespołu to c) hipokrytycznie zabieram się za oglądanie, bo choć mogę zaprzeczać to trochę mnie zaciekawili
|
LMAO- idealnie oddaje moje podejście!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 2:04 am Temat postu: |
|
|
Obejrzałem i było to dosyć ciekawe jeżeli chodzi o możliwość porównania przesłuchiwanych muzyków. Faktycznie, każdy interpretuje te numery inaczej. Jeżeli DT szukają kogoś kto techniką przypominał by Mike'a to myślę że Mike Mangini nadaje się w 100% - a nawet zauważyłem w jego grze coś przyciągającego, coś czego nie widziałem u Portnoya. Virgin Donati natomiast to człowiek wprowadzający najwięcej nowości i świeżości do partii perkusyjnych, A Nightmare to Remember brzmiało już zupełnie inaczej niż to z płyty. Może zabrzmi to dziwnie, ale w jego grze słyszę dużo naleciałości jazzowych i funkowych. A z jeszcze innej beczki, nikt na scenie nie zachowywałby się tak żywiołowo i radośnie jak Marco Minneman. Jeżeli Mike'a postrzegało się jako żartownisia (te wszystkie miny i gesty), to Minnemanowi może on buty czyścić. Pozostali bębniarze nie przykuli mojej uwagi.
Od strony technicznej jest to ciekawy dokument, ale niestety formą przypomina połączenie Big Brothera z Najsłabszym Ogniwem. Konsekwencją jest ciągłe wzajemne lizanie sobie rowów, You're awesome, thanks man, ale i wprowadzenie nutki napięcia, That was great, but there are still 6 more guys ( ). No niestety, pod tym względem, tak jak już pisałem, jest to dosyć żenujące. Z drugiej strony jest to niemała gratka dla oddanych fanów jak i w pewien sposób promocja dla przesłuchiwanych perkusistów. Jeżeli chodzi o samo Dream Theater to te publikacje raczej nie przysporzą im przyjaciół, na last.fm hejting w ich shoutboksie jest na porzadku dziennym i wątpię żeby to się zmieniło.
Jak się rozpisałem, jednak mnie wciągneło
Edit.
Kiedy napisałem o shoutboskie DT na last.fm to z ciekawości zajrzałem co tam słychać, i to ostatni komentarz z przed paru minut
| Cytat: | | All 7 of them are the new drummer. Portnoy is coming back too. 8 Drummers. They dress up as a giant octopus with each tentacle playing mind blowing drum solos. |
Rozjebało mnie to  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 1:52 pm Temat postu: |
|
|
Niech zgadnę, Hirszu - wszystko, byle nie uczyć się do matury?
Naleciałości jazzowe czy funkowe u Donatiego to chyba całkiem trafne spostrzeżenie, z tego co wiem, obracał się w kręgach związanych z muzyką fusion czy coś w podobie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 2:41 pm Temat postu: |
|
|
Ja już wszystko umiem a szansa na śledzenie poczynań w obozie DT po odejściu Mike'a Portnoya trafia się raz w życiu
Szczególnie matmę rozkurwię jak talala ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 2:50 pm Temat postu: |
|
|
mozesz sobie na przyklad rozwiązywac podczas oglądania jakies zadania z matematyki, typu ile razy mangini jebnął podwojną stopę podczas calego a nightmare to remember, jesli uzywal jej przez 15% czasu trwania utworu, a robi to ze srednią prędkoscią 150 uderzen na minute. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2011 4:17 pm Temat postu: |
|
|
Oblicz okres drgań membran. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Kwi 29, 2011 10:26 am Temat postu: |
|
|
Metody naturalne to kit. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Pią Kwi 29, 2011 12:50 pm Temat postu: |
|
|
Na razie największe szanse ma Mangini, chociaż najwięcej nowego wnieśliby do zespołu Donati i Minnemann.
Mike Mangini - najwięcej przemawia za nim: jest dobrym znajomym Jamesa, wykłada na Berklee, dysponuje porządnym heavy-metalowym pierdolnięciem, do tego świetnie utrzymuje kontakt wzrokowy z resztą kapeli, ma duszę showmana. Innymi słowy - ma w sobie najwięcej z Portka. Wybór Manginiego to wybór bezpieczny, ale i mało oryginalny.
Derek Roddy - mocno skrzywdzony w filmiku, gdyż było słychać jedynie dźwięk rejestrowany z kamer. Niewiele mogę powiedzieć, bo też niewiele sensownego z nim pokazano. A szkoda, bo ciekawy pałker.
Thomas Lang - BARDZO mi się podobało brzmienie jego zestawu, do tego idealnie wkomponował się w grę reszty zespołu. Wtopił się niemal idealnie, bez nadmiernych popisów, za to z klasą i wyczuciem. Bardzo by mi w Dreamach pasował.
Virgil Donati - bardzo pomysłowy bębniarz, w przeciwieństwie do Langa, który jest raczej bardzo solidną maszyną. Donati zdradza mocno wpływy muzyki fusion i jazz-rocka, więc jest z trochę innej bajki - chociaż tak naprawdę od DT do Planet X wcale nie jest tak daleko, jak mogłoby się wydawać. Niemniej jednak - chyba za bardzo kombinował.
Marco Minnemann - wydaje mi się najbardziej wszechstronnym bębniarzem z tej piątki. Z tego, co widać, to wniósł sporo świeżości i swojego podejścia do kawałków DT (podobnie jak Donati). Zespół mógłby zabrzmieć z nim bardzo ciekawie.
Generalnie mnie najbardziej pasowałby Mangini lub Lang (najbardziej wtopili się w grę reszty). No ale zostali jeszcze Aquiles Priester i Peter Wildoer. Obydwaj giganci w temacie progresywnego metalu, więc trzeci odcinek może przynieść jeszcze sporo zaskoczeń. O ile panowie nie zdecydują się na najbardziej oczywisty wybór i nie wskażą Manginiego. Wydaje mi się, że za Wildoerem bardzo będzie się opowiadał James, na którego płycie Wildoer grał (sam James wypowiadał się o kolesiu w samych superlatywach, do tego facet potrafi śpiewać - a to niewątpliwie dodatkowy atut). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|