FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
DREAM THEATER
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 78, 79, 80  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Dream Theater: tak czy nie?
TAK
38%
 38%  [ 58 ]
NIE
10%
 10%  [ 16 ]
NIE ZNAM...
34%
 34%  [ 52 ]
NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!!
17%
 17%  [ 26 ]
Wszystkich Głosów : 152

Autor Wiadomość
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 8:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kogo obstawiacie na nowego pałkera?
Może Terry Bozio? Albo Virgil Donati z Planet X/Derek Sherinian solo ? On by się na pewno stylistycznie odnalazł.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czytałem gdzies plote, ze moglby to byc Mike Mangini

KrzysiekP to gupek Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 9:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
No ale pewnie sytuacja będzie podobna jak ze Space-Dye Vest, którego ani razu nie zagrali po odejściu Kevina (przed zdaje się też nie heh).

Space-Dye Vest to pewne sakrum, tego się nie gra bez Moore'a i już - to jest jego utwór, o nim utwór, którego zespół chyba nawet nie chciał na początku zaakceptować. Tego po prostu nie należy grać. Zresztą, Moore to osobna bajka.

Do A Change of Seasons jak mają podejść? Będą grali dalej. Wink Grali ze Sherinianem, który do partii Moore'a dodał tylko kilka swoich, jeśli dobrze pamiętam, grali też z Rudessem, który nie napisał do tej suity nawet jednej nuty.

A czy Bozzio albo Donati? Szczerze wątpię, to są ludzie, którzy chyba byli bliżej Portnoya. Ale nie wiem.

Nie zgadzam się z Bizonem w kwestii nazwy. Wink Prawda, ojciec Mike'a ją wymyślił, ale sam Portnoy tej nazwy nie tworzył. Mógł się zajmować wydawnictwami, fanklubem - wielka chwala mu za to i wielki szacunek, nikt mu tych zasług nie odbiera - ale muzykę tworzyli wszyscy (no, LaBrie to trochę inna sprawa), Portnoy to cała otoczka, muzyka to dzieło wszystkich. Nawet przy produkcji współpracował przecież z Petruccim. Wyłamanie jednego z nich to nie powód do zmiany nazwy - gdy odszedł Moore, nikt takim pomysłem przecież nie rzucał. Mam wrażenie, że smutek czy też szok trochę radykalizuje nasze oceny (moją zapewne też), ale nie uważam, by przyczyniał się do ich całkowitej słuszności.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja nie mowie o zmianie nazwy dlatego, ze jego nie ma, tylko dlatego, zeby byla wieksza szansa, ze wroci Wink inaczej bedzie wygladala ewentualna szansa powrotu, jak nagrają plyte bez niego i postanowią nie nagrywac jej pod szyldem dream theater, a inaczej jesli zrobią tak jak chcą teraz i pokazą mu, ze mogą grac jako dt bez niego
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 9:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:

Do A Change of Seasons jak mają podejść? Będą grali dalej. Wink Grali ze Sherinianem, który do partii Moore'a dodał tylko kilka swoich, jeśli dobrze pamiętam, grali też z Rudessem, który nie napisał do tej suity nawet jednej nuty.

ale hmm co do tego mają Rudess czy Derek? Wink Chodziło mi o tekst Portnoya. Bardzo osobisty i w ogóle bla bla bla. Ale też mi się wydaje, że raczej panowie się tym nie przejmą zbytnio Wink

Natomiast grania przez nich The Best of Times sobie chyba nie wyobrażam.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 9:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie odpaliłem najnowszy album Avenged Sevenfold i... Nie wierzę, żeby Portnoy odszedł dla nich - a takie plotki pojawiają się wszędzie. Ta muzyka to niezła kupa.
Zresztą, najnowsza wiadomość Mike'a z Twittera:

Cytat:
I BEG of the fans to please NOT hold A7X responsible for MY decision...they are just as shocked as you guys..I had been contemplating this and desiring a "break" (not split) as long ago as last year...everything else is fully explained in the press release...thank you all for your support and understanding...this is the hardest thing I've ever done... : (
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 10:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiedziałem, że wejście tutaj to będzie najlepsze miejsce, by dokładniej się dowiedziec o fakcie, którym mnie dzisiaj zaszokowała dziewczyna... Japierdolę - na więcej mnie nie stac. Cholernie chciałem ten zespół zobaczyc na żywo. Między innymi dla bębnienia Portnoya. I to już nie będzie to samo.

A Avenged Sevenfold złe nie jest. Muzyka niezbyt ambitna, ale tak jak pisałem przy okazji Nothing to Say w topie Slasha - muzycy świetni. No ale tak czy tak, trochę to tak dziwnie, jakby Mozart pogrywał w wiejskiej kapeli weselnej.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią Wrz 10, 2010 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
KrzysiekP to gupek Wink


Piszę, jak było to słychać. Twisted Evil
Ogólnie myślę, że to była dobra decyzja. Wiadomo, to był bardzo ważny członek zespołu, szkoda, że już nie DT nie wyjadą z nim w trasę (ale to też kto wie?) przynajmniej w najbliższym czasie. Nie wiem, jaki jest Portnoy, czy szybko zatęskni za tym, czy nie. Ogólnie mam nadzieję, że kolejny perkusista będzie miał wpływ na kształt muzyki i wniesie jakąś świeżość. W sumie w zespołach jazzowych nagrywanie 3-4 płyt w jednym składzie to jest baaardzo dużo, a wiadomo, że jednak zmiana składu daje dużo korzyści (zespoły metalowe grające w jednym składzie od początku - mało jest tych, które nagrywają dobry materiał przez całe 25 lat). A A7X to szit. Jedyne co dobre, mające core w nazwie, to dual core. ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Pią Wrz 10, 2010 6:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ucho to wpada niesamowicie jak dla mnie choć widać podkradają od kogo się da Wink Nie jest to jakaś wysoka półka, ale bardzo przyjemnie się słucha jak dla mnie (chodzi mi tylko o ostatnią płutę bo reszty nie znam Wink ) Takie 'Save Me' jest świetne Very Happy
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Wrz 10, 2010 11:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie słyszałem ostatniej płyty w całości, ale to co słyszałem (Save Me i tytułowy singiel) nie umywa się do wcześniejszych numerów, takich jak chocby Afterlife - świetna rzecz! Smile

No i patrzcie, pisze, żeby nie obwiniac A7X, a przez niego w temacie o DT gadamy o Avenged Laughing
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 12:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chamstwo Jordana Rudessa wobec Mike'a Portnoya.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 12:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż za słowotok...
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 1:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Chamstwo Jordana Rudessa wobec Mike'a Portnoya.

no dokładnie! grrr
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 2:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aż nie mogę myśli opanować przez złość na Jordana. Smile
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 2:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

poczekaj na Jamesa Cool

aha, oświadczenie Johna Pe. Może i nie tak wylewne jak to Jordana, ale zawsze coś


Cytat:

Obviously you've all heard the news of Mike's departure from Dream Theater by now.
I felt it important to open up a line of communication in an effort to kill any rumors and to promote clarity.
I love Mike and really hope he's happy and successful in whatever he does.
I realize that Mike was always the one to actively stay in touch with our fans, and I just wanted to let you know that I'm going to try to be at least a bit more present on both mine and DT's websites and to let you all know that I am here.
To me, Dream Theater's story is one of defying the odds, standing for true integrity in music and creating our own success through perseverance and hard work, so although Mike's leaving is heartbreaking, I still look forward to an amazing musical journey that continues on with some of the most talented and respected musicians and composers on the planet!
-JP


Pierwszy wywiad z Portkiem

http://www.youtube.com/watch?v=RgD-ns2_Kpg
http://www.youtube.com/watch?v=7QE2aXjMbnk
http://www.youtube.com/watch?v=xk-Jxyhx7uo

cieszy fakt, że nie wylewają na siebie brudów i ogólnie wszystko z klasą się dzieje.
No i wiadomość o ewentualnym powrocie oczywiście też Wink
Choć średnio mi się to widzi. Bo co? Pietrucha i spółka biorą sobie jakiegoś faceta X do składu, nagrywają z nim album, ruszają w trasę i co? Przychodzi Portek po roku, dwóch
"Elo chłopaki stęskniłem się, to jak gramy?"
"Pewnie wbijaj stary, ej ty X tobie już podziękujemy"?
jakoś mi się coś takiego nie widzi.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ale, jak już ktoś (nie pomnę kto) wspomniał - mniej więcej tak było z Rudessem i Sherinanem.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
No i wiadomość o ewentualnym powrocie oczywiście też Wink
Choć średnio mi się to widzi. Bo co? Pietrucha i spółka biorą sobie jakiegoś faceta X do składu, nagrywają z nim album, ruszają w trasę i co? Przychodzi Portek po roku, dwóch
"Elo chłopaki stęskniłem się, to jak gramy?"
"Pewnie wbijaj stary, ej ty X tobie już podziękujemy"?
jakoś mi się coś takiego nie widzi.


Dlaczego nie? Tak AC/DC zrobiło ze Slade'em gdy do zespołu wrócił po paroletniej przerwie Phill Rudd. Laughing
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

miłe chłopaki Laughing
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A jak to było z Halfordem w JP, skoro już przykłady mnożymy? Do tej pory w wywiadach Tim Owens mówi, że nie wróciłby do Judasów, chocby dostał taką propozycję... Niewiele pewnie i brakowało, żeby Gers nie poleciał z Ironów przy okazji powrotu Bruce'a Wink
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I tak to jest, gdyby Petrucci albo Rudess byli Waszymi kumplami, to teraz byście ich przepraszali za to, co pisaliście wcześniej. Wink Czasem dobrze poczekać na oświadczenia wszystkich stron.

A z Sherinianem faktycznie nie było większych problemów i szczerze mówiąc nie sądzę, by teraz było powrót Mike'a był niemożliwy od strony personalnej. Ten, kto stanie na miejscu Portnoya na pewno nie będzie nikim świeżym, raczej starym znajomym, który ewentualny powrót Mike'a bardzo dobrze zrozumie. A nawet jeśli nie, to chłopaki jakoś to rozwiążą, jestem o tym przekonany.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob Wrz 11, 2010 11:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
Bo co? Pietrucha i spółka biorą sobie jakiegoś faceta X do składu, nagrywają z nim album, ruszają w trasę i co? Przychodzi Portek po roku, dwóch
"Elo chłopaki stęskniłem się, to jak gramy?"
"Pewnie wbijaj stary, ej ty X tobie już podziękujemy"?
jakoś mi się coś takiego nie widzi.


Dokładnie taki scenariusz miał miejsce w Genesis - Tony z dnia na dzień wywalił Ray'a (mailem!!), gdy tylko Phil zasygnalizował, że może wrócić... ten jednak nie przyjął zastanego materiału i ostatecznie dwuosobowy Genesis pozostał bez głosu aż do trasy Turn It On Again.

Powyższa sytuacja dotyczy wokalisty, więc co dopiero wymanewrować tymczasowego pałkarza...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
I tak to jest, gdyby Petrucci albo Rudess byli Waszymi kumplami, to teraz byście ich przepraszali za to, co pisaliście wcześniej. Wink Czasem dobrze poczekać na oświadczenia wszystkich stron.

nie rozumiem.

nadal uważam, że zachowanie pozostałej czwórki było... nawet jeśli nie chamskie to co najmniej niekoleżeńskie. Owszem z drugiej ich jest czwórka a Portnoy jest jeden, ale... i muzykom by to na dobrze wyszło,a co za tym idzie również muzyce. Oni nie chcieli przystać i powiedzieli że jak se chce to może sobie robić przerwę, ale oni będą nagrywać bez niego. Owszem nie piorą brudów i nie obrzucają się obelgami i chwała im za to, ale moim zdaniem zachowanie pozostałej 4 i tak było niezbyt w porządku. Oczywiście łatwo mi się wypowiadać bo nie jestem w DT (Laughing) tylko jego fanem, ale... no właśnie widzę to tak, a nie inaczej no Wink

tak w ogóle, to tu macie transkrypcje
http://www.roadrunnerrecords.com/blabbermouth.net/news.aspx?mode=Article&newsitemID=145872

Misiu napisał:
Nigdzie nie widziałem, by poprosił o rok przerwy, to raz.


no to teraz już możesz zobaczyć.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
miłe chłopaki Laughing



No. Laughing

Podobno Chris Slade doskonale rozumiał zaistniałą sytuację i przystał na taką kolej rzeczy. Choć na pewno nie było to dla niego miłe.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 2:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja dalej, jakkolwiek szkoda mi odejścia Portnoya (choć uwierzcie mi, z tego może być sporo korzyści dla muzyki zespołu), będę bronił chłopaków. Skoro Mike chce ten rok przerwy, a oni chcą grać, to co za problem zaprosić muzyka do nagrywania w formie gościnnej, a później z otwartymi ramionami przyjąć Portnoya z powrotem? I wilk syty, i owca cała. Ktoś zadeklarował już, że kolejny bębniarz ma być oficjalnym członkiem zespołu? Zresztą, nawet jeśli... Nie wierzę, że Petrucci, Rudess, Myung i LaBrie (swoją drogą, wydaje mi się, że Myung i LaBrie nie mają prawie żadnej mocy decyzyjnej) nie biorą pod uwagę możliwości powrotu człowieka, który prosi o przerwę, zwłaszcza że jest to Portnoy. Tak się urządzą, że nie będzie dla Mike'a problemu. Zważywszy powyższy stan rzeczy, decyzję czwórki uważam za w pełni uzasadnioną, nie określiłbym jej "niekoleżeńską", a "asertywną". Skoro Portnoy ma jaja, by zgodnie z własnym sumieniem odejść, to czemu pozostali mają ich nie mieć, czyniąc podług własnej woli? Nie zapominajmy, że to Portnoy miał w największym stopniu wpływ na pozostałych i na konwencję, którą na ostatnich albumach Dream Theater przyjął, faktycznie stał się rządzącym. Odmówienie w takiej sytuacji również wymaga jaj, a liczę, że po odejściu głównego decydenta siły się wyrównają i może z tego wyjść coś naprawdę dobrego. Przy czym, jeśli wyjdzie drugi Systematic Chaos, to - tak jak Fenderek - zaśmieję się w twarz.

Co nas najbardziej boli, to przyzwyczajenie i świadomość, że politykę wydawniczą najprawdopodobniej czeka regresja. Ale ja głęboko wierzę, że nas z kolei czeka mnóstwo korzyści. Nie dam za to głowy, ale wierzę w to, bo zwyczajnie widzę taką szansę. Dream Theater ma szansę przeskoczyć tę wysoką poprzeczkę, której przeskoczyć nie potrafił od pięciu lat i nagrać kawał porządnej muzyki, która w ostatecznym rozrachunku jest przecież najważniejsza - ważniejsza od fanklubu i liczby wydawnictw pobocznych.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 2:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Skoro Mike chce ten rok przerwy, a oni chcą grać, to co za problem zaprosić muzyka do nagrywania w formie gościnnej, a później z otwartymi ramionami przyjąć Portnoya z powrotem?

nie wiem jak to się wkońcu na prawdę ułoży, ale na podobne pytanie zdaje się Petrucci odpowiedział, że owszem będą szukać bębniarza, ale nikogo na chwilę i moment tylko czegoś 'stałego'. Jak to się będzie miało do rzeczywistości - zobaczymy.

Misiu napisał:

Nie wierzę, że Petrucci, Rudess, Myung i LaBrie (swoją drogą, wydaje mi się, że Myung i LaBrie nie mają prawie żadnej mocy decyzyjnej)

Myung, jak Myung. On taki niepozorny Deacon trochę, ale nie należy go chyba od razu posądzać, że nie wiadomo co. A co do LaBriego to też po części tak myślę. Ale nie wiem, nie pisze muzyki. Raz na dwa albumy napisze tekst, więc... do gadania wiele nie ma Twisted Evil

Misiu napisał:

Skoro Portnoy ma jaja, by zgodnie z własnym sumieniem odejść, to czemu pozostali mają ich nie mieć, czyniąc podług własnej woli?

wielkie jaja, w czwórkę postawili się jednemu Portkowi no łał. Ale dobra, dobra spoko Wink


Misiu napisał:

Nie zapominajmy, że to Portnoy miał w największym stopniu wpływ na pozostałych i na konwencję, którą na ostatnich albumach Dream Theater przyjął, faktycznie stał się rządzącym.


no wpływ to na pewno miał nie mały, ale IMO nie należy też przesadzać i nie 'zwalać' na niego całej tej mroczności dwóch ostatnich albumów i pójścia w cięższą muzykę i ogólnie klimaty w jakie zmierza(ł?) zespół. Jak właśnie sobie dzisiaj czytałem Pietruchę to też tam padło takie pytanie, na które on powiedział, żeby nie przesadzać, że owszem Mike miał wpływ na to co pisali, ale muzykę tworzą razem we czwórkę i grają to co lubią. Czy coś Wink

ale tak, jeżeli przyjmą kogoś nowego to faktycznie cała sytuacja może przynieść sporo nowego i (może) dobrego.
Chociaż ja i tak liczę na ten reunion. Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 10:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dlaczego uwazacie przekaz Rudessa za chamski? On slynie z tego, ze czesto wrzuca takie filmiki.
Btw. nikt tu nie wrzucał jeszcze pytan fanow do Petrucciego.

Cytat:
Pytanie: Czy macie kogoś w zamian Mike'a?
JP: Jeszcze nie. Wszystko wydarzyło się wczoraj.

P: Czyli wszystko wydarzyło się nagle, czy może rozważaliście to już od dłuższego czasu?
JP: To był szok. Nikt nie przewidywał odejścia Mike'a. Uwielbiam go i osobiście myślę, że to błąd ale to jest jego decyzja

P: Czy choć przez sekundę rozważaliście zakończenie działalności po decyzji Mike'a?
JP: Nie, nawet przez mikrosekundę. 25-letnia kariera nie rośnie na drzewach.

P: Biorąc pod uwagę jak DT zawsze wraca mając coś do udowodnienia (SFAM i I&W), czy to dodatkowo podładowuje cię ?
JP: Jestem absolutnie zmotywowany! Byłem podekscytowany przed tymi wiadomościami i wciąż jestem. Uwielbiam DT, uwielbiam pisać i nagrywać nową muzykę więcej niż cokolwiek innego. Wyzwaniem, które kocham, jest próba przebicia swoich osiągnięć za każdym razem.

P: Macie jakieś plany dotyczące tego co potem? Czy chcecie trochę poczekać przed podjęciem decyzji?
JP: Plany na 2011 się nie zmieniły.

P: Chcecie znaleźć perkusistę którego znacie ososbiście?
JP: Niekoniecznie

P: Napiszecie nowy album w studio czy przygotujecie materiał czy przed wejściem do studia?
JP: To i to.

P: Jeśli Mike będzie chciał wrócić do Was, czy przyjmiecie go?
JP: Bardzo chciałbym mieć szansę znowu grać z MP.

P: Czy J Myung powiedział coś gdy się dowiedział?
JP: John ma dużo do powiedziania

Laughing Laughing Laughing

P: Pewnie nie masz pojęcia bo jest zbyt wcześniej, ale masz jakiś pomysł jak będą wyglądać sety? MP zawsze je układał i sprawdzał które utwory jeszcze nie były grane w danym stanie.
JP: Będziemy przykładać dużą uwagę do układania setlist.

P: Jak zespół wypełni inne role jakie odgrywał MIke w zespole? Z perspektywy fanów Mike był nie tylko pałkarzem ale także odwalał kawał roboty w kwestii managementu.
JP: Mamy menadżera który zawsze dbał o sprawy zespołu. Mike był świetny w promowaniu zespołu i w występach publicznych jak również w komunikacji z fanami. Będziemy musieli włożyć sporo wysiłku aby wypełnić tę lukę.

P: Jak to wpłynie na pisanie przyszłych nagrań? Czy nadal będziecie wchodzić do studio bez wcześniejszych pomysłów na album?
JP: Nasze metody pisania nie zmienią się. Ciężko powiedzieć.

P: Będziecie produkować album sami czy zatrudnicie producenta z zewnątrz?
JP: Jeszcze nie zdecydowaliśmy

P: Czy przewidujesz stylistyczną zmianę na nadchodzącym albumie? Wielu fanów twierdzi że Mike miał duży wpływ na ostatnią zmianę w kierunku berdziej nowoczesnego metalowego brzmienia.
JP: Jeszcze nie wiem. To się dzieje gdy piszemy. Wolałbym nie spekulować poniewać zawsze lubiałem grać ciężką muzykę. Zobaczymy co się stanie w studio.

P: Bez wchodzenia w szczegóły, jak Mike powiedział że odchodzi?
JP: Był gentelmanem

P: Czy boisz się tworzenia nowego albumu bez wkładu artystycznego Mike'a?
JP: Nie. Nie ma niczego co lubię bardziej niż pisanie i nagrywanie. Naprawdę czekam na to z niecierpliwością.

P: Czy pracujesz nad nowym solowym albumem? Czy jest już jakaś przybliżona data premiery?
JP: Tak, album jest w większości napisany, jeszcze nie nagrany. Szczegóły wkrótce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 10:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I kolejne pytania...

Cytat:
Q: what will be the fate of ytsejam record? Is this the end of the official bootlegs for DT or any plans for running the similar thing?
JP: That should not be affected.

Q: Now, maybe this is a little too soon, but what are you going to be looking for in your new drummer? Is it likely he'll have a different style to Mike's, as to give DT a sort of new creative angle?
JP: A monster who can handle the technical, groove, metal and sensitive sides of our music.

Q: John, do you think this will give the other guys in the band more creative input? IE James writing more melodies, JM writing more lyrics.I guess to some outsiders it seems like Mike kind of held them back a little, just my observation.
JP: Everyone in DT contributes as much or as little as they choose.

Q: John, off topic, but do you still own/play your old ibanez guitars?
JP: I still own the originals but don't play them anymore.

Q: What DT album and/or song do you feel has the best tone? How are you planning to evolve your tone onto the next album(s)?
JP: Obviously tone is so important to me and so subjective as well. That's a difficult question...I love the tone on "Scenes..." as well as "Black Clouds..." and "Suspended..." It just evolves as the guitars and amps do but at the end of the day, I believe it's all in the hands.

Q: Are you going to try to get a drummer before you start writing/recording? Or write the record first and then bring someone in? Are you looking for a permanent member or a temporary member/revolving door type thing?
JP: To me it doesn't matter if someone is in place or not as far as composing is concerned. We are not looking to do anything "interim" or "temporary"

Q: Do you think that you and MP will work together in the future?
JP: I love producing but it could be nice to get a fresh perspective as well. Not sure yet. I would love to play with Mike again, of course.

Q: My only question was which modern drummers you look up to that you think would fit with your band? Or, just which modern drummers you look up to?
JP: There is so much amazing drum talent out there!

Q: Do you prefer African or Domestic honeybees for a metronome? (Razz)
JP: Clover honey bees from Madagascar.

Q: Just curious, what music have you been into lately?
JP: My head is buried deep in my solo material!

Q: I know you've talked about it in the past, but are you any closer to possibly making an album with STEVE MORSE some day?
JP: Would love to but not any closer.

Q: Would you consider doing a mini tour playing smaller venues in support of the new album? Maybe playing some DT or LTE instrumentals along with your solo stuff?
JP: I would be into playing larger venues!

Q: Aside from musical interaction, are you still going to be good friends with Mike? Like getting together to eat some barbacue and live rodents? I could not imagine separating from a friend you've had for 25 years. Hopefully it ended on good terms?
JP: Yes it did. Mike and I are friends.

Q: In regards to the future of Dream Theater, I am wondering if you and the rest of the band would be in support of John Myung contributing lyrics again. Though there is already so much to be excited about in regard to DT's future, I think everyone would be excited to hear something from the man who seldom speaks.
JP: Unsure about JM's lyrics. He hasn't expressed anything.


Oraz wypowiedź siostry Mike'a
Siostra Mike'a ponoć napisał:
Before I write this, understand that this is MY statement. Mike might kill me for speaking up, but I just can't sit by quietly. I guess I'm like Mike in that way.

PLEASE stop reading between the lines with this whole situation. There is no hidden meaning in all of this (is there ever with Mike? The guy is an open book with his fans!!). Everything Mike said in his interview with Eddie Trunk, in his press release or otherwise is everything he has been saying to me for the past year, at least. He LOVES the other (DT) guys and their families. They have grown up together, married women that were (and are) best friends, have raised their kids as best friends. They are family. This was not an easy decision for him as a drummer, founding band member (and band leader) or person.

Let's put 25 years into perspective. I am 40. I met John and John when I was 15. How many friends do I still have that I have had to live AND work with for the past 25 years? Not a single one. I can't imagine looking at the same group of people for that many years and being able to come up with new, fun ideas (that will then be judged the world over). My friends and I get stuck on doing the same things on random weekend gatherings!


Remember, this is strictly my perspective here...

You'd think that being a rock star would be 100% fun 100% of the time. But I know that Mike works extremely hard and takes every bit of this experience to heart. You might think you know, but you have no idea (to borrow a line from Behind the Music). It is a part of who he is as a person, it is definitely not just a job. He's been running at a pace (WITH DREAM THEATER) most people couldn't keep up for a few months, much less 25 years. He just wants a break. He wants to have the chance to play with other musicians and be reminded of how special this all is. He wants to have fun and not be in charge of every detail for a bit. (And for those of you thinking he should just let others take the reins in DT, all I'll say is that you have no idea what you are talking about.)

The way I see it, it's not a matter of Mike not wanting to be in DT (Remember, he DOES want to be in DT... he NEVER wanted or planned to leave the band). Giving up Dream Theater must be like giving up a child for him. I know it's been horribly painful. But I am extremely proud of him for recognizing that he needs to be reinvigorated and for doing what he needs to do to make that happen. You know Mike. He does not do anything half-assed. He wants every drop of music that Dream Theater releases to be perfect and fulfilling for everyone. Right now, he is guaranteeing that he can't do that. Maybe (apparently) the other guys don't feel the same about this situation, I can't speak to that, but he knows that he needs a break to be able to bring the best of himself to the table. There is no alterier motive. He genuinely just needs a break. He needs a break that allows him to find new inspiration and have some down time. When he has done his other side projects, if you think he was not also working on DT stuff, you'd be incredibly mistaken.

I guess I got a bit long-winded there... sorry, but it's torture to sit back and watch my brother getting ripped apart or criticized for making this incredibly INCREDIBLY hard choice. And for those of you who are supporting/understanding of his decision, I want you to know HOW MUCH it is appreciated.

Thanks for listening...
~ Sam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

John może się wydawac niezbyt decydentem, ale myślę że raczej był w tę kwestię zanagażowany naprawdę mocno emocjonalnie - wszak był jednym z tych trzech szczyli, którzy 25 lat temu ten zespół założyli, tak jak czytamy w oświadczeniu wyżej, to kawałk czasu i więzi, których nie łatwo zerwac.

A i ciekawą kwestię porusza facet z wywiadu z Petruccim - czy teraz Myung nie będzie pisał więcej dla zespołu. Bo facet teksty pisac umie, szak on popełnił Learning to Live czy Fatal Tragedy. Podobnież LaBrie - też miał swoje Sacrificed Sons chocby. Tak jak Mike zaczął więcej pisac po odejściu Moore'a, tak i teraz chyba będzie trzeba jakoś tę lukę zapełnic.
Albo może dorwie się do tego Jordan? Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z rozmów z Pietruchą brzmi to... obiecująco... a jeśli miałoby się okazać, ze rzeczywiście w stronę nowoczesnego metalu ciągnął Portnoy to... to wręcz może się okazać ze jego odejście okaże się tylko pozorną stratą... zobaczymy. Bez tych debilnych, nu-metalowych wtrętów ta muzyka może znowu nabrać magii...

Tak czy siak... Portnoya nie ma. Zespołowi życzę sukcesu i czekał będę z niecierpliwością na nową płytę, mając nadzieję, że będzie ona bliżej 6 Degrees niż Systematic Chaos. Mike'owi życzę żeby się z powrotem odnalazł na muzycznej drodze, gdziekolwiek ta go ma zaprowadzić.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
a jeśli miałoby się okazać, ze rzeczywiście w stronę nowoczesnego metalu ciągnął Portnoy to... to wręcz może się okazać ze jego odejście okaże się tylko pozorną stratą... zobaczymy. Bez tych debilnych, nu-metalowych wtrętów ta muzyka może znowu nabrać magii...


Mniej więcej to samo można powiedzieć o Porkach w odniesieniu do Harrisona... gość imponuje techniką, lecz odkąd pojawił się w szeregach zespołu, dawna magia prysła, zastąpiona coraz bardziej widocznymi krokami w stronę nu-metalu. Confused Za Maitlanda to było nie do pomyślenia, więc jest to dowód na to, że nowy pałker potrafi diametralnie zmienić oblicze zespołu. W przypadku DT - oby na lepsze!
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 78, 79, 80  Następny
Strona 60 z 80

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek