FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
DREAM THEATER
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 57, 58, 59 ... 78, 79, 80  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Dream Theater: tak czy nie?
TAK
38%
 38%  [ 58 ]
NIE
10%
 10%  [ 16 ]
NIE ZNAM...
34%
 34%  [ 52 ]
NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!!
17%
 17%  [ 26 ]
Wszystkich Głosów : 152

Autor Wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Sie 30, 2010 9:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

IF AJ DAJ TUMOROŁ, AJL BI ORAJT, BIKOZ AJ BILIW, DET AFTER ŁIR GON, DE SPIRIT KERIS ON...

Trzeba się kiedyś schlać grubo i to zaśpiewać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sie 30, 2010 10:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KrzysiekP napisał:
IF AJ DAJ TUMOROŁ, AJL BI ORAJT, BIKOZ AJ BILIW, DET AFTER ŁIR GON, DE SPIRIT KERIS ON...

Trzeba się kiedyś schlać grubo i to zaśpiewać.

Wpadaj.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Sie 30, 2010 11:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gone
On


Fantastyczny rym. Twisted Evil
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Pon Sie 30, 2010 11:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A się Marillionanizmu przyczepili tymczasem Wasza mania jest nie mniej chora Laughing Jakby było można dodawać wiadomości głosowe to nie wiem czy bym wchodził na ten temat w obawie o uszkodzenie słuchu Twisted Evil W sumie to doskonale Was rozumiem bo gdyby nie Marillion to pewnie śpiewałbym razem z Wami Rolling Eyes
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hirszu



Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 484
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 12:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dobra, odwalilo mi. W ciagu dwoch dni przesluchalem Scenes 6 razy


Stary, powiem Ci tyle: cienko Laughing Jak ja odkryłem geniusz tego albumu, to też słuchałem go sześć razy, ale dziennie, i to przynajmniej sześć razy Cool Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 12:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o matko

edit: i odwalcie się, Spirit roxuje.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 9:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No dla mnie akurat on to tak średnio roxuje ale to już się czepiałem Razz
Mój rekord to 2,5 przesłuchania w szczytowym dniu. Wynika z tego, że żaden ze mnie fan Laughing
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 7:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
o matko

edit: i odwalcie się, Spirit roxuje.

no przecież mówię!
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sie 31, 2010 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy to, że całośc przesłuchuję raz na jakiś czas tylko raz świadczy o mnie źle? Razz
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Wrz 01, 2010 12:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ziutek98 napisał:
Czy to, że całośc przesłuchuję raz na jakiś czas tylko raz świadczy o mnie źle? Razz

Nie, o Tobie źle świadczy uwielbienie dla kilku innych rzeczy... Razz Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 2:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Scenes for a Memory to moje absolutnie ulubiona płyta, opieram wręcz na niej sens istnienia świata bo dla niej warto żyć Twisted Evil Zresztą moje 3 ulubione płyty tego globu to kolejno: Scenes, Images & Words, Awake Very Happy

I dlatego staram się słuchać jej i rozkoszować się nią raz na tydzień, nie częściej by jeszcze czasem mi się kiedyś nie przejadła (brrrr. ciary ze strachu...), gdy się posłucha takiego 'Finally Free' po miesiącu przerwy... nie do opisania Wink

A ostatnio wziąłem się za 'Falling Into Infinity' i ewidentnie nie ma takiej magii jak w poprzednich albumach. 'Hollow Years' czy 'Peruvian Skies' najwcześniej mi podeszły i słucham nałogowo, powoli czas na resztę choć 'Anna Lee' czy 'Take Away My Pain' po wielu szansach na razie są po prostu dobre, a nie genialne, a przyzwyczaiłem się, że Dream Theater gra genialnie i kropka Wink Mój ulubiony zespół i cieszę się, że tak popularny tutaj Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 3:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gdyby nie avatar napisałbym "witaj bracie" Wink

Sceny to zdecydowanie mój numer jeden jeżeli chodzi o albumy Very Happy
Tak w ogóle słuchałem sobie dzisiaj Home i kurde... ten początek jest pełen ZUA Twisted Evil Wink

i obejrzałem sobie Scenes form NY to z komentarzami bandu gdzie gadają o historii albumu oraz inspiracjach swoich. Też bardzo ciekawa sprawa.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 3:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xavi i tak nie ma braci, więc zdziwiłbym się Very Happy

'Home' to w ogóle tak złożony utwór, że ciężko wyrazić co tu się dzieje Wink bo dzieje się tu wszystko nawet występują elementy pornografii Shocked te gitary, Portnoy czyni cuda i te wszystkie przedziwne dźwięki w tle. I te 'pam', pam' (nie wiem czy kto skapuje o co mi chodzi Wink ) które zawsze muszę sobie podśpiewywać, kiedyś nawet gdy słuchałem przez słuchawki w autobusie i ludzie dziwnie po mnie patrzyli i się musiałem opanować Very Happy

Ogólnie puściłem sobie teraz i ta zbereźna część mi zaczęła grać o 3.33 Confused

Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie znam Scenes from NY gdyż jestem trochę dziwnym fanem, bo najpóźniejsza płyta jaką znam to... 'Scenes from a memory' Twisted Evil

Zaczęło się od Images i Scenes From a Memory i tak się zabujałem, że uznałem, że nie będę się spieszył. Po prostu chcę rozłożyć sobie ich muzykę na kilka dobrych lat. Nie, że wszystko na jeden raz tylko na spokojnie. Słucham w sumie od roku i już jest zdecydowanie moim ulubionym zespołem i wreszcie ktoś wyprzedził Floydów Wink Debiut to 2 miechy słuchania powracając do tego co znam, 'Awake' pół roku itd. Wszystko z czasem, nie spieszy mi się. Gdzieś za 2 miesiące rzucam się na 'Six Degrees...' Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 9:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xavi napisał:
Gdzieś za 2 miesiące rzucam się na 'Six Degrees...' Smile


To szykuj się na wgniecenie w glebę przez drugą płytę Laughing To z kolei moja ulubiona tego zespołu. A About to crash to śpiewam nawet przez sen Razz Ten utwór mnie rozmienia na drobne a najlepsze jest to, że nie zdążę się pozbierać do kupy bo za chwilę jest About to crash (reprise) Laughing
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xavi napisał:
I te 'pam', pam' (nie wiem czy kto skapuje o co mi chodzi Wink )

rozumiem, że chodzi Ci o to co Petruci robi tak? Wink To "łap łap" heh.
Fakt Home po Finally Free to zdecydowanie najlepsza rzecz na SFAM.
I bierz chłopie Scenes from NY, świetny koncert. I 6DOIT. Wink
O ile pierwszy dysk jest mocno średni, tak utwór tytułowy (hehe 40 minut...) to jedna z absolutnie najlepszych ich rzeczy.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 2:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oo tak 'pam pam' czy 'łap łap', nie wiem jak to dokładniej ująć ale właśnie o to chodzi Laughing a u mnie 'Home' jest na miejscu numer 4 bo kocham ballady Dreamów.

W sumie jakbym miał układać:
1. The Spirit Carries On
2. Finally Free
3. Through Her Eyes
4. Home
5. Dance of Eternity
6. Fatal Tragedy
7. Strange Deja Vu
8. One Last Time
9. Beyond This Life (wydaje mi się, że niedoceniam choć dostał wiele szans)
10. Overture 1928
11. Through My Words (gdyby było dłuższe! ale to w sumie taki wstęp tylko)
12. Regression

no to się zabieram powoli za Scenes from NY, a 'Six Degrees...' przyjdzie pora potem Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie no moja miłość do układania wszelkich topów i rankingów jest chyba powszechnie znana (a przynajmniej w Marillioonaniźmie Wink) ale w życiu bym się nie podjął rozkładania Scen na czynniki pierwsze. No dobra raz to zrobiłem, ale dla w7 <3
Wiem jedynie, że Finally Free to mój zdecydowanie ulubiony utwór Dreamów nie tylko na tym albumie ale i w ogóle.
no dobra jeszcze Home się zdecydowanie wyróżnia, ale dalej? Jak uzasadnić wyższość Fatal Tragedy nad powiedzmy Spiritem? Albo Beyond This Life?
A Through My Words ma IMO właśnie idealną długość. Gdyby było dłuższe to mielibyśmy SCO 2 Wink Jest dobrze jak jest. Ba, jest IDEALNIE jak jest Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 3:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po iluś tam tysiącach odtworzeń zrobiłem sobie taki ranking po co sięgam najczęściej i gdzie jara mnie największa ilośc elementów, podzielić przez stopień geniuszu muzycznego i kunsztu i jakiśtam wzór wyszedł, że coś takiego, choć to się ciągle zmienia, na dzień dzisiejszy jest tak Very Happy

Oczywiście, że 'Through My Words' jest idealne jeśli chodzi o płytę, ale przez długośc nie mogę tego wrzucić wyżej. Zresztą ciekawi mnie co by było jakby rozbudowali tą piosenkę do powiedzmy 3 minut. Byłoby ciekawie Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 4:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Xavi napisał:
oo tak 'pam pam' czy 'łap łap',nie wiem jak to dokładniej ująć ale właśnie o to chodzi

A ja to znowu nazywam Bła, Bła Laughing ale generalnie chodzi o to że Petrucci używa przez moment dodatkowego efektu gitarowego (tak jak to słychać to moim zdaniem "talk box" jak w mordę strzelił) który wydaje właśnie takie dźwięki Wink
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no na żywo to on słomki doustnej używał Winkoo tu np. hłap, hłap Laughing

a tak w ogóle dodam ,że Home to również mój ulubiony fragment albumu pod względem tekstu (narracja, rozpisanie itp). Oczywiście po FF Wink (gdzie w sumie 'role' są podobnie rozpisane).
Ale oba pisał MP więc nie powinno to dziwić że są podobne.
W Home uwielbiam też te wszystkie nawiązania do Metropolis pt I Smile
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Wrz 08, 2010 11:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, jeśli 6 Degrees jeszcze nie znasz, to Cię faktycznie druga płytka zmiecie z powierzchni ziemi. To też, tak jak u Shoryukena, jest mój ulubiony ich utwór. Bo to jeden 40 minutowy utwór faktycznie jest. Miazga, nieprawdopodobny klimat i świetne teksty.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mike Portnoy odchodzi z Dream Theater...

WHAT THE FUCK?

Cytat:
Wednesday September 8th 2010


I am about to write something I never imagined I'd ever write:

After 25 years, I have decided to leave Dream Theater....the band I founded, led and truly loved for a quarter of a century.

To many people this will come as a complete shock, and will also likely be misunderstood by some, but please believe me that it is not a hasty decision...it is something I have struggled with for the last year or so....

After having had such amazing experiences playing with Hail, Transatlantic and Avenged Sevenfold this past year, I have sadly come to the conclusion that I have recently had more fun and better personal relations with these other projects than I have for a while now in Dream Theater...

Please don't misinterpret me, I love the DT guys dearly and have a long history, friendship and bond that runs incredibly deep with them...it's just that I think we are in serious need of a little break...

Dream Theater was always my baby...and I nurtured that baby every single day and waking moment of my life since 1985...24/7, 365...never taking time off from DT's never-ending responsibilites (even when the band was "off" between cycles)...working overtime and way beyond the call of duty that most sane people ever would do for a band...

But I've come to the conclusion that the DT machine was starting to burn me out...and I really needed a break from the band in order to save my relationship with the other members and keep my DT spirit hungry and inspired.

We have been on an endless write/record/tour cycle for almost 20 years now (of which I have overseen EVERY aspect without a break) and while a few months apart from each other here & there over the years has been much needed and helpful, I honestly hoped the band could simply agree with me to taking a bit of a "hiatus" to recharge our batteries and "save me from ourselves"...

Sadly, in discussing this with the guys, they determined they do not share my feelings and have decided to continue without me rather than take a breather...I even offered to do some occasional work throughout 2011 against my initial wishes, but it was not to be...

While it truly hurts for me to even think of a Dream Theater without Mike Portnoy (hell, my father named the band!!), I do not want to stand in their way...so I have decided to sacrifice myself and simply leave the band so as to not hold them back against their wishes....

Strangely enough, I just read an interview that I recently did that asked me about the future of DT and I talked about "always following your heart and being true to yourself"...sadly I must say that at this particular moment, my heart is not with Dream Theater...and I would simply be "going through the motions", and would honestly NOT be true to myself if I stayed for the sake of obligation without taking the break I felt I needed.

I wish the guys the best and hope the music and legacy we created together is enjoyed by fans for decades to come...I am proud of every album we made, every song we wrote and every show we played....

I'm sorry to all the disappointed DT fans around the world...I really tried to salvage the situation and make it work...I honestly just wanted a break (not a split)...but happiness cannot be forced, it needs to come from within....

You DT fans are the greatest fans in the world and as you all know, I have always busted my ass for you guys and I hope that you will stay with me on my future musical journey, wherever it may lead me....(and as you all know my work ethic, there will surely be no shortage of future MP projects!)

Sadly...

Your fearless ex-leader and drummer,

MP


To jest, niestety, najbardziej prawdziwe źródło- sam Mike...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Wrz 09, 2010 2:34 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O kur*a! Co by nie mówić o wszystkich, Portnoy to przecież esencja zespołu, kto się tymi wszystkimi wydawnictwami zajmował, kto tak bębnił, kuźwa...

Szok...
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jest tak jakby Steven Wilson odszedł z Porcupine Tree... albo Meta grała bez Ulricha i Hetfielda. Ten facet to ciągnął, te wszystkie bootlegi, kontakt z fanami. Jezu, on układał WSZYSTKIE setlisty według klucza (żeby w danym mieście nie powtarzać kawałków!!!)- ja pierd... mimo iż ostatnie płyty pozostawiały sporo do życzenia (choć ostatnia była poprawą wobec poprzedniczki) to jednak cieżko jest mi sobie wyobrazić fukcjonowanie tego zespołu bez mike'a Portnoya...

...tyle z tego dobrego, ze może w końcu projekt Portnoya, Wilsona i Akerfelda nabierze tempa i rozmachu...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fuck... przecież ten człowiek to SERCE Dream Theater. DT bez niego to... to nie DT... nie kurwa... Nigdy nie widziałem DT na żywo i już niestety nie zobaczę... nie tego prawdziwego.
Petrucci może riffował, Jordan może i powalał techniką i show, ale... ale to on był sercem tego zespołu...

te wszystkie setlisty (każda nowa na inny koncert!), wydawnictwa, grafika... przecież on jako jeden z niewielu naprawdę żył tą muzyką isię nią cieszył całym sobą...

EDIT

tak w ogóle w chwili gdy wchodziłem na forum w słuchawkach leciało... Repentance. Chyba jeden z najbardziej... osobistych utworów Mike'a.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:46 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurwa- to jego ojciec wymyślił nazwę... to on siedział nad tym wszystkim dzień i noc. Przez kilka lat należałem do angielskiego oficjalnego fan klubu DT i Portnoy niesamowicie się udzielał i pomagał- w kwestii załatwiania pozwoleń do udostępniania utworów, udzielał wywiadów, udostępniał swoje prywatne archiwa... przez cały czas wydawało mi się, ze największym fanem DT ze wszystkich ludzi na świecie był... właśnie Mike Portnoy...

Boże, te wszystkie covery płyt to były jego pomysły... oficjalne bootlegi... cieszę się, ze ich widziałem na zywo kilka razy ale teraz jestem na siebie zły, że ostatni raz był jednak kilka lat temu... czekałem na genialny album... taaaaa...

Będą mieli IMO wielki problem ze znalezieniem zastepcy- nie jako muzyka ale indywidualności... no cóż... i pomyśleć ze chciał tylko przerwy, a oni stwierdzili że wolą kontynuować bez niego. Kretyństwo...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak sobie myślę... On chce przerwy, oni chcą grać bez niego, pojawia się jednak "ale"... Założywszy, że Mike chce po prostu odpocząć, może pogadać z chłopakami za 2-3 lata, a oni go znowu przyjmą... Sherinianowi podziękować potrafili, to mogliby i "następcy" Mike'a... Pytanie tylko, czy Mike będzie chciał w ogóle poruszać kwestie powrotu, gdy ktoś będzie grał za niego.

A ja Wam jeszcze powiem, że byłoby cholernie dobrze, gdyby zgodzili się na tę przerwę, nie tylko ze względu na Portnoya, ale także ze względu na muzykę. Jakiś powiew świeżości bardzo by się zespołowi przydał. Jeśli następna płyta będzie na poziomie dwóch ostatnich, to się panowie trochę skompromitują, moim zdaniem...
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 2:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czy ja dobrze to przeczytałem/zrozumiałem?
Mike poczuł, że ma po prostu przerost DT, że się powoli wypala i poprosił chłopaków o jakiś czas przerwy, a oni go po prostu... olali? Już pomijam, że to idiotyzm z ich strony, ale... no zwyczajne chamstwo. PRzecież ten facet sobie żyły dla nich wypruwał.
Znaleźc zastępce? Którego pokochają fani? Szczerze wątpię. I technicznie (choć to jeszcze jeszcze) i w ujęciu emocjonalnym. Wątpię by zdołali go zastąpić.

Ja pierdolę zastąpić Portnoya... wczoraj bym nawet nie pomyślał, że coś takiego można napisać...

ale wiecie co? Ten facet ma jaja. By powiedzieć im, że odchodzi i woli robić to co naprawdę sprawia mu przyjemność. Podążać za sercem jak sam napisał... ma jaja facet.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 3:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak to jest pewne w 100% to jutro chyba obalę flachę za smutki bo to w końcu mój ulubiony muzyk z (już nie...) z ulubionego zespołu... tragedia. Jego w sumie nie da się zastąpić, i jego klimat wytwarzany wokół DT... Sad

Ogólnie ostatnio wiązał się w tyle projektów, że można było dojść do wniosku, że powoli szuka czegoś innego poza DT...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 3:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiesz Wilson się miesza w nie mniej. Ale... matko przecież ten facet tak kocha ten zespół. Tak kocha muzykę w ogóle. Może właśnie dlatego...
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 57, 58, 59 ... 78, 79, 80  Następny
Strona 58 z 80

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek