| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 6:56 pm Temat postu: |
|
|
Tylko kiedyś tak żonglowali (a nawet bardziej) grając ździebko dłużej... ale może się jeszcze skuszę- gorzej niż na poprzedniej nie będzie jak widać
No i dla mnie obecność COUNT OF TUSCANY to raczej wada...
A jak było kiedyś? Widziałem ich dwa wieczory z rzędu i przez 6 i pół godziny powtórzyli... jeden utwór... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 7:09 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | No i dla mnie obecność COUNT OF TUSCANY to raczej wada...  |
dla mnie też
ale za to Nightmare brzmi zajebiście, zwłaszcza na otwarcie. W kazdym razie, BARDZO chciałbym usłyszeć koncertową wersję The Best of Times, ale oczywiście na to nie ma za bardzo co liczyć (jak zwykle)
Przynajmniej na pewno nie na tej trasie.
Martwi mnie jedynie to że na jakieś ostatnie 6 koncertów na chyba 3 pojawił się Forsaken i Prophets
Czego wcześniej nie było. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 7:44 pm Temat postu: |
|
|
to mieszają, mieszają. pojawiaja sie rzeczy dosyc zaskakujące. sporo rzeczy z awake, co akurat zaskoczeniem nie jest, bo rocznica wypada 15 wydania. ale juz prophets zaskoczeniem jest duzym (nawet jesli nieprzyjemnym dla wiekszosci hehehe). szkoda, ze z debiutu nic od jakiegos czasu nie grają. ale z train sie pojawia czasem cos. generalnie set lepszy niz na trasie po wydaniu SC, chociaz oczywiscie mocno teraz okrojony na PN przez limity czasowe. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 9:49 pm Temat postu: |
|
|
| Dla tych, którzy wybierają się 30 IX do Bydzi polecam zapoznać się (o ile jeszcze tego nie zrobili) z Bigelfem. Grają na prawdę fajną muzykę - Hex i Cheat The Gallows to b. fajne albumy. Z kolei nie trawię UneXpect - przeszkadza mi wokal. Może z czasem się osłucha. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 11:57 pm Temat postu: |
|
|
no i ostatni zagrali parę razy Sacrificed Sons i dość często pojawia się In The Name of God co akurat bardzo cieszy  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 1:29 am Temat postu: |
|
|
No to teraz może się wybiorę...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 1:58 am Temat postu: |
|
|
Ja lubie ten numer, wiec z checia bym go uslyszal
Ale jak juz pisalem, najbardziej ciesze sie z Beyond This Life i Hollow Years, stale kawalki w secie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 2:14 am Temat postu: |
|
|
A ja dalej uważam Count of Tuscany za najlepszy kawałek na tej płycie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 2:34 am Temat postu: |
|
|
bejbe, nie na te trase patrzysz
http://www.mikeportnoy.com/forum/m2333836.aspx tu zajrzyj
count jest grane na kazdym koncercie obecnej trasy jako ostatni lub przedostatni kawalek ja tam sie ciesze, lubie tekst troche siarowy, ale zdazylem sie juz przyzwyczaic po SC heh
ps. wychodzą 4 nowe oficjalne bootlegi, w tym zbior coverow wykonywanych na zywca, a w nim death on two legs z londynu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 2:46 am Temat postu: |
|
|
Ale podobno historyjka naprawdę się przydarzyła Petrucciemu (tia... )
No do tekstu akurat zastrzeżenie mam w sumie jedyne jeśli idzie o ten utwór, bo w zasadzie to fabuła wydaje się taka, że wchodzi do zamku, widzi półlegendarnego człowieka o którym chuj wie co za ploty chodzą, myśli że go zaraz załatwią, a w ogóle to chyba mdleje (tak chyba trzeba zinterpretować to spokojne przejście po jedenastej minucie), by okazało się, że zaszło nieporozumienie i nikt gościa nie skrzywdzi. Niby ok, tylko skoro tak, to po cholerę pitolić o tym 20 minut Chyba już bym wolał jakąś historyjkę o wampirach...
Ale sam utwór muzycznie naprawdę uwielbiam. Zwłaszcza za wstęp i drugą część, od tego spokojnego przejścia  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 12:19 pm Temat postu: |
|
|
Fakt sam wstęp jest fajny, ale to co później się dzieje już nie bardzo (ten refren...) no i właśnie ta środkowa spokojna część, to byłby fajny motyw gdyby był krótszy co najmniej o połowę. Ale to co dzieje się później jest faktycznie dobre  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 1:23 pm Temat postu: |
|
|
COUNT OF TUSCANY jest kwintesencja tego, co w prog rocku najgorsze. zamienianie materialu 4-minutowego w 24- minutowy. Nuda, nuda, nuda.
A juz ten refren rozsmieszyl mnie bardziej niz cokolwiek na SC.
Bez tego utworu plyta mialaby u mnie jedna gwiazdke wiecej. Wstep fajny, druga czesc fajna- ale to co w srodku mnie tylko smieszy.
tekst? Nawet nie zwrocilem uwagi, zbyt mnie rozwalily melodie i aranzacje. Jak na nich banalne i rzemieslnicze do bolu. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 3:33 pm Temat postu: |
|
|
a jak oceniacie album w kontekście reszty dyskografii? IMHO lepiej niż na SC i Falling into infinity ale takiego Octavarium czy Traina to to nie przebija. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 4:48 pm Temat postu: |
|
|
IMO lepszy od SC zdecydowanie (jednak), ale juz chyba nawet wole Falling into Infinity... No i debiut jest gorszy. Cala reszta lepsza. Roznica miedzy BC&SL a takim SCENES to jak niebo a ziemia... od TRAIN tez mu daleko- nawet 8VARIUM jest IMO lepsze.
Najlepsze na plycie IMO zdecydowanie A NIGHTMARE TO REMEMBER. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 6:18 pm Temat postu: |
|
|
fakt A Nightmare albo Best of Times, nie potrafię wybrać (oba chyba by się znalazły w moim top 10...).
Ale jednak wolę BC&SL od Fallinga, z którego po kilkukrotnym przesłuchaniu kojarzę jedynie ze 3, 4 kawałki
No i debiutu praktycznie nie znam (jedynie The Ytse Jam, które jest nawet fajne), gdyż Wasze opinie mnie odstraszyły . _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 9:44 pm Temat postu: |
|
|
| A Fortune In Lies jest nawet dobre z debiutu. A z BC&SL dobre też jest A Rite.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 1:58 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | a jak oceniacie album w kontekście reszty dyskografii? IMHO lepiej niż na SC i Falling into infinity ale takiego Octavarium czy Traina to to nie przebija. |
hmm u mnie przebija falling, SC, debiut i stoi mniej wiecej kolo 8varium. czyli stany srednie generalnie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 3:38 pm Temat postu: |
|
|
przesluchalem dzisiaj SC po raz pierwszy od roku i musze stwierdzic, ze to naprawde niezly album  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 4:38 pm Temat postu: |
|
|
Jak sie lubi takie rzeczy jak I WALK BESIDE YOU to na pewno.
Jak sie takich nie trawi- a kocha rzeczy w stylu Finally Free- slowo "dobry" przychodzi z lekkim trudem... ale coz- widocznie celuja w inna publicznosc. I inne gusta. Ja juz do ich publicznosci chyba nie naleze. Przynajmniej Riverside przejeli paleczke- ADHD IMO jest lepsze od dwoch ostatnich plyt DT razem wzietych i jeszcze pomnozonych przez dwa. Niebo a ziemia.
Dark master- i will fight for you...!
I pomyslec, ze kiedys zamiast na metalu rycerskim czy nu-metalu czy innym takim badziewiu ci panowie wzorowali sie na Rush, Genesis, Yes czy King Crimson... Jak dla mnie- troche jakby Beethoven zdecydowal sie na kariere pop.
O zjadaniu wlasnego ogona w ogole ni bede juz nic mowil. Panowie tak nieprawdopodobnie sie powtazrzaja w swoich motywach, tak na sile lepia nie spaujace do siebie fragmenty ze az przykro sluchac...
Ta ostatnia plyta jest jakim smalym krokiem do przodu- od dna (SC...) IMO sie odbili. Ale do powierzchni jeszcze troche zostalo. Ciagle jest sporo schematycznosci, bardzo duzo rzemieslniczej solidnosci- ale dosc malo polotu. Wiele utworow to tylko pretekst do tego zeby Petrucci odegral kolejna wariacje na temat Lotu Trzmiela- zaczelo sie na ToT i AS I AM, ale ostatnio coraz rzadziej ten pan gra jakiekolwiek melodie. Dlatego nagle tak dobre wydaje sie BEST OF TIMES.
A i tak gwozdziem do trumny jest odkrycie swojego wokalnego "talentu" przez Portnoya. Te jego okrzyki, chorki i pseudo-growling psuja mi jakakolwiek przyjemnosc ze sluchania tych plyt. Jakies wokalne wyskoki spod znaku Linkin Park czy innego gowna... Podejrzewam, ze gdyby ktos mu zabral mikrofon- dwie ostatnie plyty ocenialbym o gwiazdke wyzej.... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 5:34 pm Temat postu: |
|
|
Ej... Uwielbiam Finally Free I Walk Beside You to byly poczatki, fascynowalem sie tym pawie rok temu (wrzesien/pazdziernik), ile jeszcze bedziesz mi to wytykal? No i zeby nie bylo, nadal uwazam, ze to swietny numer. Maja talent do takich ladnych, popowych kawalkow.
SC mi kiedys nie podchodzil, bo nie lubilem takich metalowych rypanek i bitew na solowki. A teraz lubie Nie jest to nic specjalnego, ale calkiem fajna muzyka
A napisalem to wsyzstko w trzech postach, bo mam niemaly problem z forum. Wysyla tylko krotkie wypowiedzi Kiedy tyko napisze cos dluzszego, wiesza sie i nigdy nie zapisuje postow w temacie Prosze o polaczenie, fenderku.
Prosisz- masz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 9:35 pm Temat postu: |
|
|
po przesłuchaniu ostatniej płyty przychodzi mi do głowy wniosek: cholera nagrają oni jeszcze coś na poziomie SCENES  _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 10:32 pm Temat postu: |
|
|
Gdyby nagrali jeszcze coś na poziomie Train of Thought, to bardzo bym się cieszył.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 14, 2009 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| TheHero89 napisał: | po przesłuchaniu ostatniej płyty przychodzi mi do głowy wniosek: cholera nagrają oni jeszcze coś na poziomie SCENES  |
Człowieku, czy Queen nagrało drugie ANATO? Czy Metallica wydała drugiego Mastera czy powstało drugie Dark Side? Płyt które mają ten poziom co Scenes jest dosłownie kilkanaście (IMHO oczywiście ). Więc wąąąąąąątpię by nagrali coś choćby w połowie tak dobrego.
I Misiu ma 100% rację, gdyby wydali jeszcze coś na poziomie Traina to byłoby cudnie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 18, 2009 12:22 am Temat postu: |
|
|
Macie namiary na jakis dobry boot z tej trasy?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Mam pytanie do znawców.
Jakie projekty poboczne panów z DT polecacie?
Pytam gdyż dzisiaj odkryłem absolutnie cudowny kawałek Transatlantic pod tytułem We All Need Some Light. Poprostu piękna rzecz. Już teraz przebija dla mnie 70% kawałków DT. Może nieco pompatyczne, ale... cudowne.
Czy reszta płyty trzyma ten poziom? I co z innymi rzeczami panów z DT? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 10:49 pm Temat postu: |
|
|
Co prawda znawcą nie jestem, a, co gorsza, nie mam nawet tysiąca postów, ale chyba mogę się wypowiedzieć
Słyszałem kilka utworów grupy Liquid Tension Experiment, z których do gustu szczególnie przypadły mi te:
914
Freedom of Speech
Muszę się bardziej "zakręcić" wokół tego projektu, wszak gra tu mój ukochany basista
Do projektów pobocznych zaliczyć można też Ayreon, pojawia się tu LaBrie, Rudess, i chyba też Derek Sherinian. Polecam szczególnie płyty The Human Equation (i sa na forum osoby, które to z przyjemnością potwierdzą ) i 01011001.
Age of Shadows
Pain
Beneath the Wavwes
The Truth Is In Here _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 10:58 pm Temat postu: |
|
|
Tak Ayreon to kawał porządnej muzyki, nie poznałem jeszcze wszystkiego, ale 01011001 robi wrażenie. Słuchać tego po ciemku - wspaniała rzecz.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Sie 22, 2009 11:12 pm Temat postu: |
|
|
Jak Ayeron to Human Equation !!!
Geniusz  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|