| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:05 pm Temat postu: |
|
|
Ja się domyślam tego Choć w ogóle ciekawą będę miał poglądówkę, biorąc pod uwagę, że jak na razie następną planowaną do nabycia płytą DT jest dla mnie Octavarium, czyli, jeśli się nie mylę, druga część tej suity  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:15 pm Temat postu: |
|
|
hmm nie, the root of all evil, ktore otwiera octavarium jest 3. czescią wczesniej bylo the glass prison i this dying soul, oraz nijako wstep to calosci czyli the mirror.
http://en.wikipedia.org/wiki/Twelve-step_Suite
tu masz troche wiecej o tym
ja jednak odradzam kupowanie octavarium w nastepnej kolejnosci geniany kawalek tytulowy, ale cala reszta juz daleka od genialnosci zainwestuj lepiej w awake/scenes from a memory/images and words/ 6 degrees ktorej z tych 4  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:23 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ja jednak odradzam kupowanie octavarium w nastepnej kolejnosci geniany kawalek tytulowy, ale cala reszta juz daleka od genialnosci  |
E tam jest jeszcze Sacrificed Sons, może nie aż tak genialne jak Octavarium ale i tak niezłe (no i poza tym ile na jednej płycie można umieścić najlepszych utworów w historii grupy ) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:27 pm Temat postu: |
|
|
A, byłem święcie przekonany, że było 4 części i Train of Thought mi zupełnie wypadło z głowy (swoją drogą to ciekawe, bo widać wyraźnie w tytułach dwóch płt 6 i 8 - gdzie mi się podziało 7? ).
A co do kolejnej płyty, to poza tytułowym do Octavarium przekonywał mnie jeszcze Panic Attack i trochę Scrificed Sons. Zaś Scenes i Images na razie odpadają, bo znam w całości, więc mają mniejszy priorytet  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:32 pm Temat postu: |
|
|
to jednak w dalszym ciagu polece awake pierwsza plyta DT jaką uslyszalem. przekonala mnie do tego zespolu po jakichs pierwszych 5 sekundach perwszego kawalka jak weszly bebny i wejsci gitary. ale tak czy tak, tak naprwde warto miec wszystko  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:34 pm Temat postu: |
|
|
ja tam bym awake odłożył na później. IMHO ta płyta nie wchodzi tak łatwo jak inne, ale fakt, że jak chwyci to już nie puści. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | ale tak czy tak, tak naprwde warto miec wszystko  |
Nie prowokuj, nie raz będąc w jakimś empiku czy media markcie rozważałem kupno Systematic Chaos  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:36 pm Temat postu: |
|
|
to jednak na koncu ale tez nie jest tak, ze tam nie ma nic kompletne wartego uwagi. jak najbardziej jest, tylko za duzo niestety mhhrocznych klimatow horrowo-wampirycznych XD jak ktos ich nie lubi, to mu sie ta plyta nigdy nie spodoba. ale kilka momentow jest bardzo dobrych. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:40 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się, Awake mi też ciężko wchodzi, poza ostatnim utworem niewiele melodii potrafiłbym teraz zanucić, a to dla mnie ważne akurat ;d _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 10:58 pm Temat postu: |
|
|
Warto, dla Erotomanii i Scarred  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 11:15 pm Temat postu: |
|
|
Dokladnie, Scarred rzadzi, moim zdaniem jeden z najlepszych utworow DT.
Jednak cala plyta, poza suita, Scarred i Space Dye-Vest, jest troche ciezsza do strawienia (w sensie ja tez sie nie przekonalem do wiekszosci albumu). Moze jest jakas taka mniej progresywna, a troche bardziej metalowa.
Polecam 6DOIT, szczegolnie druga czesc. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Cze 20, 2009 11:51 pm Temat postu: |
|
|
Awake jest po prostu najtrudniejsza w odbiorze, nawet bardziej niż Train of Thought. Ale to przecież początki kariery, najlepszy okres zespołu, więc ten album nie może być słaby. Żaden zespół nie nagrał podobnej muzyki do tej na Awake, mimo tych cytatów z Rush. Poza wspomnianym już Space-Dye Vest wyśmienity jest cały A Mind Beside Itself i The Mirror-Lie. Reszta też bardzo dobra, cholernie klimatyczna (niezastąpiony Moore). _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 8:51 am Temat postu: |
|
|
No właśnie na Awake jest Space-Dye Vest... Ale jest i Erotomania, która jakoś nigdy szczególniemnie nie zachwyciła Za to Systematic Chaos w ogóle się nie boję, bo jakoś Forsaken bardzo mi się spodobało mimo tekstu o wampirze, więc...
A tak w ogóle, wracając do płyty bieżącej... Kurde, ta druga część Count of Tuscany (tak po 10 minucie) jest przegenialna! _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 2:31 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli spodobało Ci się Forsaken, to zamiast Awake polecam Ci twórczość takiego ciekawego zespołu o nazwie Evanescence... Może znasz.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 4:27 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Jeśli spodobało Ci się Forsaken, to zamiast Awake polecam Ci twórczość takiego ciekawego zespołu o nazwie Evanescence... Może znasz.  |
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 11:35 am Temat postu: |
|
|
Już raz mi ktoś Cater polecał - to odpowiedziałem, że znam, i nic tam równie dobrego nie znalazłem  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 1:48 pm Temat postu: |
|
|
Połowa kawałków Evanescence jest równie dobra. Druga połowa jest lepsza. Awake to głupia płyta, Space Dye-Vest jest nudne, Erotomania fajna. To tyle w temacie.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 1:57 pm Temat postu: |
|
|
A cater się nie zna.
Awake to fajna płytka, nie wszystko mi jeszcze podchodzi, ale parę kawałów jest na prawdę b. dobrych. W sumie wolę Awake od I&W. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 2:22 pm Temat postu: |
|
|
No no... Nie myślałem, że Cater jest aż takim znawcą Evanescence...
Btw, całkiem niedawno wrzucono tu link do On the Page, które jakoby miało być kontynuacją Space-Dye Vest i okraszone zostało komentarzem, iż to "godny następca" tegoż drugiego. Zapomniałem się wypowiedzieć. Wypowiadam się: człowieku, postardałżeś zmysły To jest tak biedny kuzyn Sapce-Dye Vest i tak na siłę starający się ten utwór udawać, że przez większą część kawałka się śmiałem, słysząc te na siłę wciskane patenty z pierwowzoru. Biorąc pod uwagę sporo gorszą produkcję i oszczędniejszą aranżację brzmi to niestety, jakby jakiś młody zespolik chciał nagrać swoją wersję utworu Dream Theater. No i jak normalnie nie lubię wokalu Jamesa, tak w Space-Dye Vest wypada genialnie, za to w refrenie On the Page wokaliście (śpiewa Moore, tak?) chyba nieco zabrakło skali i to jego przechodzenie z normalnego śpiewu w falset jest komiczne... Dobra, pojeździłem sobie, dziękuję za uwagę  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 2:31 pm Temat postu: |
|
|
Ekhem, tylko zapominasz, że zarówno Space-Dye Vest i On The Page skomponował ten sam człowiek, tylko że ten pierwszy jest w aranżacji zespołu o nazwie Dream Theater, a ten drugi - w aranżacji zespołu (projektu solowego) o nazwie Chroma Key. Czyli dwa inne światy, które łączy jedynie jeden człowiek - Kevin Moore. Posłuchaj sobie demo Space-Dye Vest, w wykonaniu samego Kevina, to się przekonasz, o czym mowa.
Swoją drogą, Moore to całkiem dobry wokalista, choć nie każdemu musi odpowiadać barwa jego głosu. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 2:35 pm Temat postu: |
|
|
Nie zapominam - tylko widzę, że zdecydowanie Moore'owi na dobre to odejście z Dream Theater nie wyszło, bo to naprawdę brzmi jak cienka podróbka. A do jego barwy głosu zastrzeżeń nie miałem (choć przegenialna jest), tylko do pewnych braków w skali w refrenie  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 2:38 pm Temat postu: |
|
|
To nie jest cienka podróbka, to po prostu luźna kontynuacja utworu, ale w innej aranżacji. Cała twórczość Chroma Key to inna aranżacja i inna muzyka, w zespole idzie się na kompromisy przecież. Ja też wolę Space-Dye Vest (bo ten utwór wolę od większości, jakie nagrano), ale dalekim od podobnych do Twoich stwierdzień.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Pon Cze 22, 2009 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam sie, ze aranzacje DT wypadaja lepiej niz oszczednosc Chroma Key. Zreszta kiedys napisalem, ze gdyby Moore nagral sam "Space-Dye Vest" to pewnie nie byloby az takiego efektu (i powiedzmy, ze wspomniane demo to potwierdza).
Pomimo to uwazam OTP za bardzo udany utwor i nie slysze tu wtornosci. Nie wiem skad pomysl ze udaje na sile SDV, moim zdaniem maja zupelnie inny nastroj. Co do podobnych patentow, to na roznych plytach DT tez moznaby znalezc podobne pomysly...
Moze faktycznie troche przesadzilem z "godnym nastepca", tez bardziej lubie SDV, ale jednak OTP to, moim zdaniem, jeden z fajniejszych kawalkow nagranych przez Moore'a. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 5:27 pm Temat postu: |
|
|
co do nowej płyty
Otwierający A nightmare to remember jest fajny, ale za długi o jakieś 5 minut. Znaczy ten początek wydaje mi się taki... sztuczny? Nie wiem, chyba przekombinowany. No i growlujący Portnoy
Ale sam kawałek to porządne łojenie, które zawiera absolutnie fenomenalny moment (zaczyna się na 5,1 , który się później gdzieś tam powtarza. Fajne.
A Rite of Passage... no wtopa niezła . Kompletnie kawałek do mnie nie przemawia. Ale na SC pasowałby idealnie.
Wither - wiem komercha i w ogóle kawałek do radia, ale łapie mnie. NIe wiem czemu ale poprostu podoba mi się strasznie. Nic wybitnego, ale... fajne. Po prostu.
The Shattered Fortress - top 10 najgorszych kawałków DT.
The Best of Times - i zaraz po najgorszej mamy najlepszą rzecz na płycie (to jest dopiero żąglerka ). Fajny wstęp, ale nie wiem czy nie byłoby lepiej jakby całe intro nie byłoby zagrane na fortepianie. Później gitara niczym ze Spirit of radio i kawałek nabiera rozpędu. Ma sporo fajnych momentów.Poprostu bardzo dobra rzecz (top 10 to to nie jest ale mimo wszystko bardzo dobre). Wiem że tekst dla ojca itp itd ale fragment "But most of all thank you for my... LIFEEEE" mnie poprostu rozśmiesza.
Genialna solówka.
The Count of Tuscany - skrócić o 7 minut i byłoby nawet fajne. Tak to strasznie przynudza. Przydługie intro, później ten wlekący środkowy fragment. Ogólnie złe nie jest, ale jako wielki finał rozczarowywuje. Mam wrażenie jakby specjalnie rozciągnęli ten kawałek najbardziej jak się da, aby poprostu przytłaczał rozmiarami.
Na pewno lepiej niż na SC (chociaż dawno już jej nie słuchałem), ale w porównaniu do I&W, Six Degrees czy nawet Octavarium to słabo.
EDIT rok później: Boże jakie ja czasem głupoty tutaj pisałem  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Sob Maj 22, 2010 4:51 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 04, 2009 5:51 pm Temat postu: |
|
|
a tymczasem plyta na liscie najlepiej sprzedajacych sie krazkow w polsce awansowala z 33. na 4. miejsce w tym tygodniu. tyle, ze swoj udzial w tym na pewno ma to, ze jest to cd, a u nas (nie wiem jak w innych krajach) liczy sie kazdą plyte z wydawnictwa. czyli kazda sprzedana nowa plyta DT w wersji 3plytowej liczy sie jako 3 sprzedane plyty (bo wersje jednoplytową to pewnie malo kto kupil raczej)
riverside z 1. na 6.
na 1. oczywiscie jackson, co bylo do przewidzenia. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 2:56 pm Temat postu: |
|
|
nabralem jeszcze wiekszej ochoty na ten koncert w bydgoszczy wlasnie posluchalem paru bootlegow z tegorocznej trasy. set swietny (no niesttey u nas nie bedzie taki swietny raczej, bo to PN bedzie, wiec duzo krotszy wystep), no i james! pierwsze kilka koncertow w jego wykonaniu bylo slabych, ale potem jak sie rozgrzal to.. no nie slyszalem go tak dobrze spiewajacego od score wlasciwie tylko pull me under w jego wykonaniu z tej trasy zniesc nie moge, bo sie meczy strasznie. ale the spirit carries on wypadl swietnie, solitary shell tez, misunderstood! znakomit kawalki z awake tez spiewa naprawde bardzo dobrze. zdecydowanie lepiej sobie radzi, niz sie spodziewalem. mam nadzieje, ze utrzyma taką forme do jesieni  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 4:36 pm Temat postu: |
|
|
Bilety już leżą sobie w szufladzie. Dwie megagwiazdy.. to będzie koncert..
Ostatnia płyta bardziej spodobała mi się niż SC i Octavarium. Jest dobre wejście, dalej Rite.. ze świetnym riffem, Wither przyjemne, The Shattered najsłabsze na płycie i nawet nie mam jak go obronić, The Best.. jest świetne i koniec The Count Of Tuscany, które może troche jest przydługie. Ale teraz dałbym mocne 8/10. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 5:23 pm Temat postu: |
|
|
http://www.sendspace.com/file/7bj9iq
mala probka z obecnej trasy. a rite of passage zagrane pod koniec czerwca w belgii. jakosc bardzo dobra jak na boota z publiki calosc we flacu jest na dimeadozen  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 12, 2009 6:13 pm Temat postu: |
|
|
widzieliście sety z tej trasy? NIe wiem jak to było na wcześniejszych ale tutaj panowie nieźle żonglują. Jedyne dwa pewne utwory to The Count Of Tuscany i A Nightmare to Remember.
Naprawde fajnie to wygląda. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|