| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 3:39 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Tylko o ile paiętam to w Octavarium własnie nic nie było Crimsonach. I o ile kojarzę (chociaż tutaj mogę się mylić bo za bardzo się nie znam) to KC na koncertach też nie coverowali. |
No to w sumie fakt. Ale wiem, ze Petrucci jest wielkim fanem, Rudess zdaje się jeszcze większym... Portnoy grał z Levinem w LTE- tam zresztą właśnie byli i John i Jordan (Rudess wtedy jeszcze nie w DT).
Mike Portrnoy za to zagrał kiedyś z Nealem Morsem (ex-Spock's Beard)... Starless!!! Ale, tak jak mówię, może być cokolwiek. Z Madonną na czele
Wiem, że Mike jest absolutnie fanatycznym kolekcjonerem bootlegów Beatlesów i Zeppelinów. Na coś z tej pary myślę można odrobinkę bardziej prawdopodobnie liczyć. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 3:53 pm Temat postu: |
|
|
a YT nie widze nigdzie, mozna znalezc na plycie live in america
jak bede mial dluzsza chwile wolnego czasu, to moge wrzucic z jakiegos bootlega transatlantic, jesli akurat grali na jednym z tych koncertow, ktore mam, zeby nie piracic z oryginalnej koncertowki ale nie potrafie powiedziec, czy uda sie w ciagu najblizszych kilkudziesieciu godzin, iwec jesli ktos moze wczesniej wrzucic, to please do  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 11, 2009 4:18 pm Temat postu: |
|
|
chociaż w sumie widziałem kiedyś liste 10 ulubionych albumów Portrnoya i Red właśnie było chyba w top 5.
Chociaż nie wiem czy to była prawdziwa lista czy tylko jakiś wkręt fana albo coś.
W każdym razie jakby nagrali takie 21st, Starless czy Islands to byłoby cudnie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 12, 2009 12:01 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Rudess zdaje się jeszcze większym... |
Ze strony Rudessa - jego ulubione albumy:
Electric Ladyland - Hendrix
Free Hand - Gentle Giant
Dark Side of the Moon- Pink Floyd
Tarkus - ELP
Close to the Edge - YES
Trick of the Tail - Genesis
Court of the Crimson King - King Crimson
Favorite recorded keyboard solo played by Patrick Moraz with the group Refugee. The cut is entitled "Someday".
Zresztą na swoim solowym albumie Road Home w jednym utworze meddle zaśpiewał nawet "I Talk to the Wind". słyszałem fragmenty na YT. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 12, 2009 12:55 am Temat postu: |
|
|
Gentle Giant- to też byłoby niezłe!!! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 12:05 am Temat postu: |
|
|
A tam, NAR, co z tego, że nic nie było słychać w Octavarium... http://www.lastfm.pl/music/Dream+Theater/+images/373098 Masz jeszcze jakieś wątpliwości, czy Portnoy lubi Crimsonów?  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 12:41 am Temat postu: |
|
|
Bileciki już zakupione  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 14, 2009 12:06 pm Temat postu: |
|
|
Cholera z tysiąc razy widziałem to zdjęcie i nigdy na to nie zwróiłem uwagi...
Tyle, że ja nie twierdziłem, że Portnoy nie lubi KC. Wręcz byłem pewien że lubi, gdyby tak nie było to straciłby wiele w moich pięknych oczach  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 1:33 am Temat postu: |
|
|
Wiecie doskonale co myślę o ostatnim wydawnictwie DT, nie?
Rite of Passage jest takie sobie, w sumie dopasowuje się chyba do poziomu Systematic... ma kilka fajnych momentów, ale utwór jest generalnie kilkoma pomysłąmi posklejanymi bez ładu i bez składu. Fajny orientalizujący riff, fajny refren, świetny fragment instrumentalny- tylko jak dla mnie każda z tych rzeczy sobie, zero w tym pomyślunku...
NATOMIAST jeżeli większośc płyty będzie taka jak prawie 15-minutowe A NIGHTMARE TO REMEMBER... o ja pi***dolę...!!! Momentami ciężej niż na Train of Thought, momentami pojawiają się motywy prawie jak z DANCE OF ETERNITY, jest wielowątkowo, jest ciekawie, jest przefajny "horrorkowy" klimacik... na wysokości 10 minuty odzywa się Portnoy i to trochę zalatuje najgorszymi momentami z SYSTEMATIC, ale to jest może ze 20-30 sekund... Reszta... reszta jest lepsza od całego SC razem wziętego... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 2:33 am Temat postu: |
|
|
wlasciwie mialem sie zapytac skad masz i posluchac, ale hmm nie. bede twardy i czekam do premiery hheheh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 1:00 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie umiałem się powstrzymać, ale przesłuchałem tylko A Nightmare To Remember i więcej nie chcę już do premiery. Może niekoniecznie cięższe niż Train of Thought (no dobra, momentami ), ale to kawał świetnej gry. Przede wszystkim - te fragmenty z klawiszowym chórem, niby brzmią jak z jakiegoś gothic rocka, ale ja uwielbiam tę przestrzeń, a jest jej tu sporo. Poza tym - mnóstwo ciekawych riffów i sporo duszy. Najlepsze jest to uspokojenie, sygnał policyjny w tle... No i motyw Rudessa, którym kończy utwór.
Faktycznie słychać Dance of Eternity, w 11:56 to nie tylko podobny, ale - ten sam motyw.
To, co teraz napiszę, zabrzmi niczym wielkie niezadowolenie, ale - wbrew pozorom - nie psioczę aż tak. Dochodzę mianowicie do wniosku, że Panowie już do końca nie nagrają niczego nowego. Wszystko brzmi jak typowy Dream Theater z ostatnich lat, przy czym tym razem poziom jest wyższy niż wcześniej. Ale strukturalnie, aranżacyjnie - nic nowego, brak jakichś nowych "smaczków" (podział kanałowy riffów, gitarowe i klawiszowe solówki na przemian - wszystko to już było). Dlatego nie wymagam już od nich żadnych innowacji. Gdyby grali już tak, jak A Nightmare To Remember - byłoby w porządku, czyli: super posłuchać nowych płyt, orgazmując się jednak przy starszych.
Pewnie jeszcze będę miał coś do powiedzenia, bo słuchałem na razie 3 razy. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 2:52 pm Temat postu: |
|
|
ja juz tez na nowego niczego nie czekam ani rewolucyjnego- zreszta, nie na tym ten zespol kiedykolwiek bazowal Licze tylko, ze beda sie tak jak kiedys odwolywac do najlepszych (King Crimson, Yes, Genesis, Metallica etc.) i nagrywac muzyke na wysokim poziomie, nawet jesli wtorna- a nie odwolywac sie do Evanescence... bo ostatnie ich "dzielo" jak dla mnie stalo na zenujaco slabym poziomie- NIGHTMARE TO REMEMBER wywolalo na mojej twarzy WIELKI usmiech- ostatni raz cos takiego stalo sie przy Sacrificed Sons tudziez tytulowym kawalku z Octavarium wlasnie... Kawal dobrej muzyki.
W Rite Of Passage na przyklad jest kapitalny srodek instrumentalny; nagle sie konczy i niz tego niz owego wraca refren. tak do siebie nie apsuja, tak przypadkowe jest to przejscie... na zasadzie- mamy kilka pomyslow, posklejamy je i bedzie dobrze, w koncu jestesmy progresywni... taaa... Przesluchalem dwa, zobaczymyw ktora strone album pojdzie. Jesli bedzie wiecej takich rzeczy jak NIGHTMARE- bede bardzo zadowolony. Jesli wiecej takich jak RITE- bede znowu po nich jechal... na razie ciesze sie tym, ze slaba rzecz ma "tylko" 8 minut, lepsza ma prawie 15
PS
Gdzies Ty byl jak mielismy TOP10 King Crimson, hmmm?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Tu już nawet nie chodzi o innowacje wnoszone do muzyki rockowej jako dziedziny sztuki, ale do samej twórczości zespołu. Faktycznie, Dream Theater nigdy nie bazował na tworzeniu czegoś zupełnie nowego (chociaż takie Images And Words czy Awake jak na swoje czasy są bardzo oryginalne, przynajmniej tak uważam), a łącząc niektóre riffy czy zagrywki Portnoya z Rush, otrzymujemy nie inspirację, a kopię. Ale zespół wcześniej potrafił zaskoczyć. Co mam na myśli? Images And Words, Awake, czy generalnie z Moorem ta muzyka była inna, jakaś mniej schematyczna, więcej było eksperymentowania, nie wspominając już o Wait For Sleep czy Space-Dye Vest - podobnych utworów na próżno szukać obecnie. Ale później też było interesująco. Mieliśmy A Change Of Seasons, 23-minutową suitę progmetalową i emanujące świeżością i pomysłowością covery; mieliśmy - słabsze bo słabsze, ale cały czas na poziomie i przede wszystkim INNE - Falling Into Infinity; mieliśmy concept-album, Scenes From A Memory, z nowym klawiszowcem, który wprowadził coś nowego, innego; mieliśmy dwupłytowe wydawnictwo, ciekawie zorganizowany i podzielony utwór Six Degrees of Inner Turbulence, na którym przecież pojawiła się po raz pierwszy orkiestra!; mieliśmy Train of Thought, czyli nic nowego konstrukcyjnie, ale, rzecz jasna, brzmieniowo - coś mocniejszego, cięższego, mrocznego. A dalej? Co nowego mamy na Octavarium? To, że zespół brzmi po raz pierwszy jak U2? To ja dziękuję. Orkiestra? Była wcześniej. Nawiązania do innych zespołów (tym razem mocniej wyartykułowane)? Były wcześniej. Nowa zabawka Rudessa to jednak niewiele, bo choć imponująca, zmienia naprawdę niewiele w samej muzyce. Repentance był ciekawym pomysłem, ale to ciągle jeden utwór, który na dodatek został ulokowany w najgorszym możliwym miejscu na albumie, w którym zupełnie nie pasuje.
Fan Dream Theater będzie musiał przyzwyczaić się z tym, że tradycyjny utwór zespołu będzie miał minutowy wstęp z dwoma riffami, dwie zwrotki, dwa refreny, część instrumentalną z gitarowymi i klawiszowymi solówkami na przemian, po której wróci riff z pierwszej minuty, LaBrie wyśpiewa trzecią zwrotkę, refren i ewentualnie jakieś dopełnienie, po czym nastąpi podniosłe, przestrzenne zakończenie (może być z orkiestrą). Typowa konstrukcja kilkunastominutowego utworu progresywnego i nie ma w niej nic złego (a wręcz przeciwnie), z tym, że Dream Theater bazuje już tylko na niej. Ale jeśli tym sposobem ma nagrywać kolejne Sacrificed Sons czy A Nightmare To Remember - możemy im to wybaczyć.
PS. Jeśli napiszesz za mnie maturę i napiszesz ją dobrze, to zagłosuję nawet na TOP10 Justina Timberlake'a ze specjalną dedykacją dla Fenderka - obiecuję. Widziałem, że głosowaliście na King Crimson, nawet miałem w głowie typy (tak mniej więcej), ale później zapomniałem, bo i czasu nie było mnóstwo. Dziś zalogowałem się pierwszy raz od kilku tygodni i zauważyłem nawet, że zmieniłeś avatar! Zostałeś rasowym, łysym kibolem, jak widzę. Do tego znów dyskryminujesz biednych użytkowników, usuwając posty i blokując tematy. Nic się nie zmieniło. Jesteś zupełnie jak Dream Theater. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Na dziś podoba mi się chyba bardziej wręcz niż Sacrificed Sons...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 8:49 pm Temat postu: |
|
|
Mhm, poczekaj rok, dwa. Wszyscy pamiętają te wypociny o Octavarium w 2005 roku.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 9:34 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek w 2005 napisał: | Nie wiem- ta plyta [Octavarium] jest po prostu perfekcyjna. N adodatek wszystkie ukryte referencje dodaja jej jakiegos tajemnciczego wydzwieku... Teatr Snow... NIE-SA-MO-WI-TE. Klasyk, po prostu. Brak. Mi. Slow. To juz nie jest tylko muzyka. To czysty geniusz...
Ocena?
10 w skali 1-6.... |
Nie mogłem się powstrzymać..  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 9:37 pm Temat postu: |
|
|
Młody człowiek był, głupi...
Ale już SYSTEMATIC dobrze oceniłem...
No i utwór tytułowy cały czas oceniam na 10 w skali 1-6...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 9:42 pm Temat postu: |
|
|
| Tytułowy jest genialny. Sacrificed Sons też w sumie ujdzie, Panic Attack miał fajny motyw na basie. I tyle wystarczy, Systematic to już w ogóle nieporozumienie, cały album to raczej popisywanie się. Chociaż mam słabość do The Dark Eternal Night. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 9:55 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Chociaż mam słabość do The Dark Eternal Night. |
Na koncercie przysypiałem przy tym utworze, chociaż niektórzy tańczyli pogo. W sumie nie wiem co gorsze. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:03 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: | | KrzysiekP napisał: | | Chociaż mam słabość do The Dark Eternal Night. |
Na koncercie przysypiałem przy tym utworze, chociaż niektórzy tańczyli pogo. W sumie nie wiem co gorsze. |
Jeżeli ja ŚWIADOMIE nie idę na żaden koncert DT na trasie- to znaczy że było przetragicznie z tym ostatnim krążkiem... od usłyszenia TDEN na żywo wolałbym wyrywanie zęba bez znieczulenia... a i tak FORSAKEN nie przebije nic...
Co do 8VARIUM- ciągle mam wielką słabość do NEVER ENOUGH- totalna podróba Muse ale... no podoba mi się i już... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:33 pm Temat postu: |
|
|
Narzekacie
Dobry ryf jest, szczerze to do 3-ciej minuty całkiem fajnie. Potem 6 minut masturbacji, ale bez orgazmu, niestety.. i to ten sam zespół nagrywał takie rzeczy jak Home czy Finally Free. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:44 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Fenderek w 2005 napisał: | Nie wiem- ta plyta [Octavarium] jest po prostu perfekcyjna. N adodatek wszystkie ukryte referencje dodaja jej jakiegos tajemnciczego wydzwieku... Teatr Snow... NIE-SA-MO-WI-TE. Klasyk, po prostu. Brak. Mi. Slow. To juz nie jest tylko muzyka. To czysty geniusz...
Ocena?
10 w skali 1-6.... |
Nie mogłem się powstrzymać..  |
HAHAAHHAHAHHHAHAHHHAHAHHAHAAHHAAHHAHAAA _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Powinni nagrać Metropolis pt. 3 i już  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 01, 2009 1:02 am Temat postu: |
|
|
Po 3-4 przesłuchaniu mówię na pewno, bez wątpliwości- ten utwór zamiata!
Dawno takiego księżyca nie miałem na twarzy słuchając DT Kilka razy ciary, dosłownie gęsia skórka, ten horrorkowy klimacik jest... z każdym kolejnym przesłuchaniem utwór podoba mi się bardziej i bardziej!!! Tego się po 4 latach wstydził nie będę musiał
ps
I tak według gościa który napisał książkę o DT i przesłuchał już płytę- najlepszym na albumie ma być ostatni, niemal 20-minutowy utwór- The Count Of Tuscany.
NIGHTMARE o którym mówimy to oczywiście początek płyty. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 02, 2009 10:12 pm Temat postu: |
|
|
Recenzja jest też w najnowszym numerze Teraz Rocka. Płyta oceniona na 3,5 gwiazdki. Z tego co pamiętam, to SChaos też został na tyle oceniony. A może to było 3? W każdym razie podobnie.
Ostatnio zmieniony przez hirszu dnia Nie Maj 03, 2009 1:23 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 02, 2009 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| h1rszu napisał: | | Recenzja jest też w najnowszym numerze Teraz Rocka. Oceniona na 3,5 gwiazdki. Z tego co pamiętam, to SChaos też został na tyle oceniony. A może to było 3? W każdym mniej więcej podobnie. |
No dla mnie to jeszcze z miesiąc zanim usłyszę, więc nie mogę powiedzieć czy w Teraz Rocku (jak zwykle) nie wiedzą o czym mówią czy może jednak dla odmiany mają rację...
Ja już chyba na zawsze zostanę przy Classic Rocku, nawet będąc w Polsce... Jeszcze Weissa bardzo cenię i szanuję, może ze dwóch-trzech innych (Kszczotek, ktoś jeszcze ale nazwisko mi wyleciało...)... A w ostatnich Classic rockach pojedyncze (gościnnie) recenzje pisali Glen Hughes czy Alice Cooper... no to ja dziękuję...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 8:47 pm Temat postu: |
|
|
podpuszczaja chlopaki, podpuszczaja wiadomo juz ile bedą trwac nieznane covery
1. "Cover 1" 8:10
2. "Cover 2" 8:16
3. "Cover 3" 7:59
4. "Cover 4" 8:18
5. "Cover 5" 6:30
6. "Cover 6" 7:15
pierwszy ma byc znany 19 maja _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 9:01 pm Temat postu: |
|
|
Cholera prawie dwa tygodnie... No i wszystkie długie- fajnie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 9:37 pm Temat postu: |
|
|
Ta, na Saint Angerze też wszystkie kawałki są długie A ciekawe, czy oryginały były bardzo długie... Na przykłąd gdyby tak rozbudowali jakiś 3-minutowy prostszy i zgoła ciężki do przewidzenia kawałek, mogłoby być ciekawie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|