| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Dream Theater: tak czy nie? |
| TAK |
|
38% |
[ 58 ] |
| NIE |
|
10% |
[ 16 ] |
| NIE ZNAM... |
|
34% |
[ 52 ] |
| NIE MA CZWARTEJ MOZLIWOSCI!!! |
|
17% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 152 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 6:22 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Kurczę, proszę mi wybaczyć, ale ja nie potrafię pojąć, jak można przestać interesować się jakimś zespołem z powodu jednej, słabej płyty. To tak, jakby skreślać resztę wybitnych albumów. Jestem co prawda początkującym "muzykomaniakiem", ale od tamtego roku poszerzyłem swoje horyzonty wystarczająco. Mimo to, Dream Theater ciągle często gości w moich głośnikach, a wieść o wejściu Panów do studia - ucieszyła mnie niezmiernie!
Podejrzewam, że w 1995 roku nie przestałbym interesować się Pink Floyd tylko dlatego, że Wish You Were Here stoi o kilkanaście bloków wyżej od The Division Bell...  |
A czego ja właśnie słuchałem, hm? Przekreśliłem starsze płyty?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 6:47 pm Temat postu: |
|
|
nie wiemy czego, bo nie masz last.fm
dzieki, juz kiedys znalazlem to gdzies na torrencie i mialem sciagac ale jakos mi sie przytrafil format i zapomnialem o tym potem. sprobuje zassac i zobaczymy jak sie to przedstawia
ps: te glowki tez mnie rozwalily jak ogladalem dwie sa chyba, jednak przed JP i jeszcze gdzies zdaje sie byla druga z tego co pamietam. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Cze 15, 2008 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Tak, gdzieś obok Myunga była  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 2:57 pm Temat postu: |
|
|
Już 29 września ukaże się DVD dokumentujące roczną trasę koncertową "Chaos In Motion" zespołu Dream Theater. Wydawnictwo będzie dostępne w dwóch formatach - jako podwójne DVD oraz kolekcjonerski, pięciopłytowy zestaw, w którym oprócz wspomnianych dwóch płyt DVD znajdą się trzy płyty kompaktowe z 14 utworami w wersjach koncertowych oraz liczne dodatki.
Na trasę "Chaos In Motion" złożyło się 115 koncertów w 105 miastach całego świata. Perkusista zespołu, Mike Portnoy, udostępnił na potrzeby tego wydawnictwa swoje osobiste archiwa dokumentujące występy w takich miejscach jak Rotterdam, Buenos Aires, Toronto, Bangkok czy Vancouver, które znajdą się na drugim krążku - będzie to więc także swoista wirtualna wycieczka w towarzystwie muzyków Dream Theater.
Planowana lista utworów, które znajdą się na pierwszej z płyt, przedstawia się następująco:
1. Intro/Also Sprach Zarathustra
2. Constant Motion
3. Panic Attack
4. Blind Faith
5. Surrounded
6. The Dark Eternal Night
7. Keyboard Solo
8. Lines In The Sand
9. Scarred
10. Forsaken
11. The Ministry Of Lost Souls
12. Take The Time
13. In The Presence Of Enemies
14. Medley: I. Trial Of Tears II. Finally Free III. Learning To Live IV. In The Name Of God V. Octavarium
A jednak!  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 4:03 pm Temat postu: |
|
|
czyli jednak zdecydowali sie zrobic koncertowke z kilku koncertow i pozbierac kawalki z roznych setlist mysle, zeto dobry pomysl, bo ucieszy zarowno fanow tzw. setu "constant motion" jak i setu "ITPOE", bo na takie dzielila sie druga czesc trasy. martwi mnie troche ten kolekcjonerski boxik bo obawiam sie ceny siegajacej kilkaset zeta, no ale sie zobaczy. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Cieszy fakt, że jednak wyjdzie kolejne DVD, które w przypadku zespołu chyba zawsze są dobre. Wiedzą Panowie, o co w tym chodzi. A nie byłem pewien, czy coś wydadzą, bo otrzymaliśmy już jedno DVD, dołączone do Systematic Chaos. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 1:04 am Temat postu: |
|
|
Dziś po dłuższym czasie wróciłem do DT.
I Metropolis jest mniamuśne. Niesamowity utwór. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 1:23 am Temat postu: |
|
|
Nie od dziś wiadomo, że Portnoy jest wielkim fanem Rush (sam zresztą gra bardzo podobnie - a momentami identycznie - jak Neil Peart), tak więc Dream Theater zawiera w swej twórczości nawiązania do tego zespołu (które też często nazywa się 'zerżnięciami'). Punkcik - tylko jeden i mały, bo zadanie nie jest trudne - dla tego, kto znajdzie owe nawiązania Dream Theater do Rush w poniższych utworach Świętej Trójcy:
Tom Sawyer - http://pl.youtube.com/watch?v=U7DFsBcVMDA&feature=related
Red Barchetta - http://pl.youtube.com/watch?v=epr144KsKGI
Natural Science - http://pl.youtube.com/watch?v=vwoE7MnWlZ4
Nie mam zbyt wielu płyt Rush na półkach, więc tylko trzy próbki. Swoją drogą, band nie jest chyba na tym Forum zbyt popularny, zatem 2112, Permanent Waves i Moving Pictures gorąco polecam fanom hard rocka. Tę drugą - również ze względu na okładkę.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 12:48 pm Temat postu: |
|
|
To dla fanów tak zwanego prog metalu chyba oczywiste, że to właśnie Rush są pionierami gatunku nie zmienia to faktu, że wolę Dream Theater i nawet do głosu LaBrie już się przekonałem (a była to na początku dla mnie główna przeszkoda w zachwyceniu się DT). Polecam projekt Ayreon i płytkę "Human Equation", gdzie główną rolę "śpiewa" właśnie James. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 1:17 pm Temat postu: |
|
|
Zależy zatem, co masz na myśli pisząc "pionier", bo naciągane - choć sensowne - może wydać się również i stwierdzenie, że ten Pan w Afryce dmuchający w kijek z dziurką był pionierem prog metalu. Jak wspomniałem, znam tylko 3 płyty Rush, ale na ich podstawie mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że to hard rock. Zazwyczaj wychodzący poza schematy (choć nie mamy zbyt wielu dłuższych kompozycji), ale hard rock. Za pionierów metalu progresywnego uważa uważa się takie zespoły jak Fates Warning (który również gorąco polecam) czy Queensryche. W każdym razie - nie jest nim Dream Theater, jak równie często się słyszy. Dream Theater poszerzył ten gatunek, rozsławił, zainspirował - ale nie wymyślił.
Zresztą, jak to zawsze powtarzam - nie mamy pojęcia, kto wymyślił i pierwszy grał prog metal i nigdy się tego nie dowiemy. A przynajmniej za ziemskiego życia.
Ayreon na Forum zyskał już sobie pewną popularność. Crowly, a który Dream Theater jest Twoim Teatrem Marzeń? _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 1:39 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Zależy zatem, co masz na myśli pisząc "pionier", bo naciągane - choć sensowne - może wydać się również i stwierdzenie, że ten Pan w Afryce dmuchający w kijek z dziurką był pionierem prog metalu. |
Czepię się, ale czy nie chodzi o Aborygenów którzy grają na "patyczkach" które nazywają się didgeridoo ?
Jeżeli tak, to chodzi o Australię:P _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Chodzi o tego, kto "odkrył" tę najwspanialszą z dziedzin sztuki - muzykę. Nie ma to większego znaczenia. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 3:40 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Chodzi o tego, kto "odkrył" tę najwspanialszą z dziedzin sztuki - muzykę. Nie ma to większego znaczenia. |
No to fakt
A za protoplastów metalu progresywnego to ja i tak KC uważam  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 3:59 pm Temat postu: |
|
|
Oj Misiu- tutaj się zgodzę z Crowleyem- Rush jest prekursorem, pionierem prog-metalu. Janse, że brzmi lżej od DT- ale weź "ojców" metalu, Black sabbath. Porównaj ich z Metalliką czy Slayerem- i też jest lżej... ale tego, że byli pionierami metalu nie odbierze im nikt...
Dla mnie to już Queensryche jest bardziej hard rockiem od Rush. I Misiu- hard rock...? Posłuchaj bębnienia Pearta, policz sobie czasami co on gra- prog kompletny. Wg mnie jest o niebo lepszym perkusistą od Portnoya (co przyznałby chyba sam Portnoy)- a jego największą zaletą jest to, że się nie popisuje przy każdym "przejściu" i nie gra wszystkiego za wszelką cenę, ale dostosowuje swoją technikę do kompozycji- a nie odwrotnie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 4:35 pm Temat postu: |
|
|
Ale czy hard rock nie może być progresywny? Rush JEST progresywnym zespołem, ale brzmienie ma hardrockowe. I nie o sam ciężar tu chodzi - w gitarach overdrive, nie ma tego metalowego "zacięcia" (na Moving Pictures gitara jest NIEZWYKLE oszczędna). Określanie ich "pionierami" może wynikać stąd, że właśnie tacy jak Dream Theater byli zainspirowani twórczością Rush. I na pewno jest sporo elementów wspólnych - ale dla mnie to jeszcze nie metal. Ale nie będę się siłował - bo mam dopiero trzy płyty.
A jeszcze na sekundkę o Portnoyu - akurat jeśli chodzi o popisy Panów z Teatru Marzeń, to Mike jest w tym chyba najlepszy: on nie gra bezsensownie, jak zdarza się Petrucciemu (As I Am) czy Rudessowi (Endless Sacrifice). I szczerze - zastanawiam się, czy przed Systematic Chaos też byś wspomniał o "popisywaniu się przy każdym przejściu" - wybacz, ale naprawdę.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 4:55 pm Temat postu: |
|
|
Cześć.
Tak chwalicie i chwalicie ten DT, że pomyślałem, że może warto się z ni bliżej zaznajomić. Ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji od czego warto zacząć.
Dla tego do was posyłam to pytanie. Od jakich nagrań (nagrań nie albumów) warto zacząć przygodę z zespołem?
Prosilbym tylko o podanie 4,5 nagrań, najlepszych i najbardziej znanych.
Nie te, które wy uważacie za najfajniejsze itp, tylko te które są powszechnie uznawane za najlepsze.
Pozdro i dzięki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 5:30 pm Temat postu: |
|
|
To polećmy coś Koledze, polećmy coś chyba z szósty raz w tym temacie.
Akurat Scenes From A Memory jest chyba dość powszechnie uznawany za najlepszy album Dream Theater. Często wyróżnia się z tej płyty utwór Home.
Images And Words i chyba najpopularniejszy utwór zespołu - Pull Me Under.
A gdybym miał polecać to, co lubię najbardziej, to byłyby to 4 albumy:
Scenes From A Memory
Images And Words
Awake
Six Degrees Of Inner Turbulence
To są płyty naparawdę znakomite, reszta jest bardzo dobra lub niezła - poniżej pewnego poziomu nie schodzi. No tak, zaraz o Systematic Chaos się przyczepią...  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Aha ja to mam kur. farta. Jutro wyjeżdżam i nic nie zdołam przesłuchać pfff trudno nadrobię zaległości za tydzień.
Dzięki i Pozdro |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Chaos in Motion jest juz chyba w sprzedazy, nie?
widzial ktos? oplaca sie kupic? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 12:31 am Temat postu: |
|
|
w sprzedazy jest, ja juz kupilem, ale jeszcze do mnie nie dotarlo ale w tym tygodniu powinno dotrzec i wtedy na pewno skrobne cusik tu _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 7:11 am Temat postu: |
|
|
| h1rszu napisał: | Chaos in Motion jest juz chyba w sprzedazy, nie?
widzial ktos? oplaca sie kupic? |
Widziałem w Empiku za coś kole 200 zł. Ale ładnie wyglądało, więc jakbym miał trochę grosza - pewnie bym kupił;) _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 1:14 pm Temat postu: |
|
|
no tak, empik 2dvd+3cd wydane w ilosci 5 tysiecy egz. normalnie chodzi po 120-130 zeta i za tyle kupilem. wydanie normalne (2 dvd) cos kolo setki, moze troche mniej. empik heh... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 7:31 pm Temat postu: |
|
|
| ostatnia płyta jest tak wtórna i ma w sobie tak mało polotu, ze aż strach. to daje nadzieję, że następna będzie dobra, jak było w wypadku metropolis II, wydanego po fatalnym falling into infinity. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 7:50 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | metropolis II, wydanego po fatalnym falling into infinity. |
E tam, Falling... to całkiem zgrabna rzecz jest. Z paroma wpadkami co prawda, ale i tak bardziej ją lubię niż takie Six Degrees... na przykład.
btw, mojej 11-letniej siostrze bardzo się podoba Forsaken.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 7:52 pm Temat postu: |
|
|
Ale Ty bluźnisz, Cater. Six Degrees of Inner Turbulence to, póki co, ostatnia TAKA płyta zespołu. Od niej, poziom spada w dół, dlatego mam mniejszą nadzieję na kolejny dobry album niż krs. Falling Into Infinity to były trudne czasy dla zespołu, który wcześniej nagrał przecież najlepsze albumy w karierze. Teraz jest dokładnie na odwrót. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 8:06 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Falling Into Infinity to były trudne czasy dla zespołu, który wcześniej nagrał przecież najlepsze albumy w karierze. Teraz jest dokładnie na odwrót. |
Teraz Ty bluźnisz, bo najlepszy album to zespół nagrał nie przed tylko PO Falling...
Zgadzam się natomiast, że (mimo iż mam słąbość do ToT) 6DOIT jest ostatnią WIELKĄ płytą Dreamów... I że FALLING jest... jedną ze słabszych ich rzeczy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 8:09 pm Temat postu: |
|
|
| czasem mam wrażenie, że dream potrzebuje oddechu - czasu na złapanie świeżości, innego spojrzenia na muzykę. nie wiem, mam wrażenie że się strasznie powtarzają, że nie mają już nic do powiedzenia, a ich granie jest teraz takie... rzemieślnicze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 8:18 pm Temat postu: |
|
|
Kolega wyżej ma niewątpliwą rację, tylko że fani ciągle wierzą, że ten zespół nagra jeszcze fantastyczny album.
Fenderek - najlepsze albumy w karierze to dla mnie po prostu Images And Words, Awake, Scenes From A Memory i Six Degrees of Inner Turbulence. Moim ulubionym jest ten trzeci, ale jeśli chodzi o poziom, to ja je tam wszystkie wrzucam do jednego worka. Tym bardziej widać, jaką wpadką było, i tak przecież niezłe, Falling Into Infinity, skoro znalazło się dokładnie między najlepszymi płytami Dream Theater. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Paź 07, 2008 8:34 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Ale Ty bluźnisz, Cater. Six Degrees of Inner Turbulence to, póki co, ostatnia TAKA płyta zespołu. |
Właśnie nie TAKA - próbowałem pare razy, nie bierze mnie jak SFAM i wydaje mi się wtórna i przekombinowana zarazem. Mogę w tym momencie bredzić bez sensu, ale to moje subiektywne odczucia, co poradzę. Inna sprawa, że SFAM też mnie już tak nie rusza jak wcześniej.
Natomiast trzy ostatnie płyty mało odkrywcze, granie rzemieślnicze zaiste i ostre zrzynanie z tego co obecnie jest modne, ale przynajmniej słucha się łatwo i przyjemnie.
Z wyjątkiem oczywiście Dark Eternal Night, bo to gniot dziesięciolecia. ;r _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|