| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
MarcinN Site Admin

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 1159 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 3:27 pm Temat postu: |
|
|
No to, dla równowagi, dam przykład kolejnej opinii otrzymanej od znajomego (innego niż za pierwszym razem). Tekst jest z GG, więc brakuje mu pliterek, niektórych znaków przestankowych, wielkich liter itp.
| Cytat: | Dzis mialem nudne cwiczenia, wiec poszedlem do sklepu i kupilem Queen on fire: Live at the bowl. Do dzis milton keynes byl moim dugim po earls court ulubionym koncertem. Do dzis... Obejrzalem to dvd i stwierdzam ze jest to.. zadna rewelacja (jeszcze nie dotarlem do drugiej plyty). To wydanie jakos niesamowicie mi splaszczylo ten koncert, w sumie to niewiele on sie rozni montrealu czyli We will rock you. Podobny uklad piosenek, taka sama scena, ale realizacja i obraz nie dorasta tamtemu do piet. Ogladajac to dvd wreszcie mnie olsnilo dlaczego Queen Productions wznowilo w zeszlym roku wembley. Wembley jest po prostu niesamowicie medialne, tam jest duza scena, same przeboje duzo ludzi, ogromny stadion i co najwazniejsze to wszystko WIDAC A tu ciemno, obraz czesto zamazany, publicznosci nie widac w ogole. Teraz warstwa muzyczna i wlasnie moze obraz to bym przezyl, ale tu cos wyszlo nie tak, ktos za bardzo chyba chcial... Na bootlegu glos Frediego jest naturalny bardzo silny, prawie wszystko mu wychodz,i a tu ten wokal jakos sie wtopil w tlo, jest jakis taki monotonny nie ma falszu podczas fat bottomed girls, na somebody to love mikrofony juz nie piszcza, mamy od kolejny wystep Queen i tyle... Zeby juz tak nie narzekac do konca to podoba mi sie back chat, podoba mi sie ze improwizacja w srodku get down make love przechodzi od razu w solowke gitarowa (nie ma tej koncowki) no i sheer heart attack tez jest niezly. Moze gdybym kupil najpierw cd a pozniej dvd moje wrazenia byly by inne ale taki zakup raczej nie ma sensu. W skrocie zadna rewelacja nawet nie wiem czy calosciowo wembley jako dvd nie jest lepsze.
Druga plyta to juz totalna zenada wywiad z brianem i rogerem ktory mozna zobaczyc na dluzszej wersji video bootlega, wywiad z frediem z monachium (ktory wydaje mi sie tez gdzies juz byl nawet moze to mam) i wywiad z brianem i rogerem tez z monachium tego nie znalem. To co zapowiadalo sie najlepiej na drugiej plycie czyli skroty z innych koncertow to najwieksze rozczarowanie. 3 piosenki z wiednia ktore wygladaja jak bootleg (i cos takiego chyba bylo juz wczesniej) i kilka piosenek z japonii koncertu w tokio ktory ja gdzis mam na vcd. Najlepsza z tego wszytskiego jest galeria zdjec z lecacym w tle calling all girls w wersji live.
Teraz powiem to czego jestem juz pewien. Wembley jest lepsze i to duzo
Po kolejnym obejrzeniu, jednak mimo wielkich checi (moze niezamierzonych), nie udalo sie jednak zgasic ducha tego koncertu mimo ze przycieto mu skrzydla. Ale ja juz wiem co zrobie. Trza po prostu zrobic sobie ripa i sluchac tego w wersji audio, bo wideo jest tego niewarte. |
Redakcja nie odpowiada za treść prezentowanych opinii  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Yaa

Dołączył: 02 Gru 2003 Posty: 67 Skąd: Alwernia
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Cud, miód - tyle powiem... . Jeszcze nie ochłonąłem... . Genialne płytki. Spodziewałem się raczej czegoś na kształt "Wembley" DVD - jestem naprawdę mile zaskoczony. Jak przeczytałem zapowiedź Briana w emailu to pomyślałem - "jak zwykle przesadza", ale tu akurat ma rację... . Kto jeszcze nie ma - kupić ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 6:46 pm Temat postu: |
|
|
Nie rozumiem zarzutów znajomego MarcinNa (tego drugiego:)). Być może nie powinienem się wypowiadać, bo nie znam bootlega, ale trudno mi uwierzyć, by głos Freddiego brzmi tam lepiej niż na oficjalnej płycie DVD... _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 8:51 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Szychowski napisał: | | trudno mi uwierzyć, by głos Freddiego brzmi tam lepiej niż na oficjalnej płycie DVD... | Ma bootleg, amm DVD, mam CD- za cholere nie moge znalezc chocby fragmentu na ktorym zmiany bylyby na gorsze... A juz zarzut, ze mikrofony nie piszcza- to co, bootleg mieli wydac....? No i MOIM ZDANIEM, to Wembley jest wlasnie dlatego gorsze, ze za duzo widac publicznosci (wole koncerty po ciemku- patrz Budapszt) i dlatego ze sa tam SAME PRZEBOJE- ilez kuzwa razy mozna sluchac IWTBF czy GA-GA, no ile...? De gustibus..  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MarcinN Site Admin

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 1159 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 9:06 pm Temat postu: |
|
|
Co ciekawe kolega stwierdził później:
| Cytat: | | Ja nie przecze ze sam wystep w milton keynes byl duzo lepszy niz na wembley ale webley sie duzo lepiej oglada |
Bardzo mnie dziś ucieszyło, że w dzisiejszym Telexpressie była całkiem spora informacja o "Queen on Fire" (o czym było już wspomniane gdzieś na forum), a że w tle było "Under Pressure RAH mix", to już drobiazg. Załóżmy, że nie mieli nic lepszego.
I przy okazji podpisuję się obiema rękami pod tym co napisał Fenderek o przebojach  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 9:29 pm Temat postu: |
|
|
Koncert obejrzany! Bootlega nie widziałem więc nie wiem jaka jest różnica, ale o tym, że jest połatany to dowiedziałem się dopiero od was. Jak ktoś nie wie, to nie jest wstanie "podciągnięć" wychwycić. Co do porównania z Wembley to ten jest... inny. Wembley było atrakcyjniejsze ze strony show (tzn. duuuuży stadion, kupa ludu i wielka scena), ale ten jest lepszy jeśli chodzi o całość. Bawiłem się świetnie, a wydatek na Queen jak zwykle bolał tylko chwilkę .
| MarcinN napisał: | | Bardzo mnie dziś ucieszyło, że w dzisiejszym Telexpressie była całkiem spora informacja o "Queen on Fire" (o czym było już wspomniane gdzieś na forum), a że w tle było "Under Pressure RAH mix", to już drobiazg. Załóżmy, że nie mieli nic lepszego. |
Oglądałem Teleexpres, ale jak zaczeła sie muzyka to musiałem wyjść z pokoju bo zadzwonił telefon. Podnosze słuchawka a tam koleś: "Ops, przepraszam, pomyłka" i bach słuchawką. Wracam, a tam David Bowie w znajomym zielonym wdzianku i... koniec. Przyrzekłem sobie, że kończę z komórkami!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 9:31 pm Temat postu: |
|
|
| Szah-Al napisał: | Oglądałem Teleexpres, ale jak zaczeła sie muzyka to musiałem wyjść z pokoju bo zadzwonił telefon. Podnosze słuchawka a tam koleś: "Ops, przepraszam, pomyłka" i bach słuchawką. Wracam, a tam David Bowie w znajomym zielonym wdzianku i... koniec. Przyrzekłem sobie, że kończę z komórkami!!! |
widac nie bylo to Tobie dane... mi tez  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Sro Paź 27, 2004 11:47 pm Temat postu: |
|
|
Mam pytanie w związku z "Teo Torriate" - czy nie odnosicie wrażenia, że Fred śpiewa pokaźne fragmenty tego utworu... z kartki? Na fortepianie leży duża, biała kartka papieru i Mercury raz po raz na nią zerka A żeby było śmieszniej, zwrotkę po japońsku wydaje się śpiewać z pamięci  _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 3:00 pm Temat postu: |
|
|
Pikers-
www.queen-fip.com
Oficjalna strona zespolu- na pewno tam bedzie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 3:16 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Szychowski napisał: | Mam pytanie w związku z "Teo Torriate" - czy nie odnosicie wrażenia, że Fred śpiewa pokaźne fragmenty tego utworu... z kartki? Na fortepianie leży duża, biała kartka papieru i Mercury raz po raz na nią zerka A żeby było śmieszniej, zwrotkę po japońsku wydaje się śpiewać z pamięci  |
He he masz rację- tylko refreny śpiewa z pamieci, zabawnie to wygląda jak po zaśpiewaniu refrenu wraca do swojej kartki leżącej na pianinie, żeby móc odśpiewać drugą zwrotkę.  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 4:22 pm Temat postu: |
|
|
Z braku czasu aby oglądac dvd napisze recenzje cd.
Jestem nie poprawną wielbicielką albumu Hot Space i trasy promującej
Flash z taśmy
Hero średni kawałek, dobry na początek
WWRy fast- to co lubię coś jak z Live Killers jak zawsze rozgrzewa i człowiek krzyczy jeszcze, publika śpiewa i to już po 2 kawałku nieźle rozgrzani!!
Actions...-Roger popisuje się i śpiewa też Bardzo ładny składny duet z Fredem ) A nie co w Fat bottomed..) Piosenka ożyła w wersji live!! Synt dobrze brzmi tutaj. I okrzyki na koniec piosenki
Play the game-fortepian i Fred Poczatek szukanie melodu. Cudowne wejście A reszta już z The Game prawie. Owiele wokal napewno Eoo.. bardzo fajniutkie i króciutkie.
Staying power- bardzo energetyczny kawałek, lubie go w takiej wersji, szybszej Miodzio!
Somedbody to love- Genialny wstep, w zwolnionym tempie, oddajacy głębie piosenki!! Lukier i wiśnienka ta piosenka na tym koncercie i w dorobku Q. "You ready brother and sister?!" Czemuz na trasie Magic już nie grali tego kawałka? Słodkość Publika pod śp[iewuje. To nie Bo Rhap ale ta piosenka jest perłą koncertową z tych piosenek trudnych w wykonaniu
Now I'm here-I Brian w akcji nareszczie echo W przejściu Yee!Yeea! Najlepsza zabawa z publicznoącią. Cool I say cool!! ku ku!! Coś z blusa ma to Bardzo rozmaite(szkoad,że nie wydzielono na cd) Przejście muzyczne Rogera do...
Dragon attack- John rządzi Wspaniały kawałek. Rytm Przejście miodzio I
Now I'm powraca.
Love of my life- przygrywka na gitarze(czy to jakiś konkretny utwór?!) i własciwy poczatek po słowach BRi Publika i Fred. Gromkie oklaski.
Save me- Czy godny nastepca '39? Tu na tym koncercie tak. Delikatnie sie rozpoczyna. Publika wyje z radochy Save me. Jakoś polubiłam tą piosenke.
Back chat- dobry wstęp ) back chat back chat back chat. Trochę zadużo syntezatora. ale szybkie tempo niż na płycie ratuje to dzieło, bo uważam je za najmniej udany twór Johna. Tu nabrało życia i miło kończy 1 cd
Get down-błyskotliwe, ciekawe, kosmici atakują ze spotkań 3 stopnia, Freddie wydziela odgłosy Strzygi, wyjce, gwizdki itd. I przechodzi w..
Guitar solo: Brian na czele Momentami bardzo ciekawie się robi Powrót zawodników na scene i..
UP-Po tym wstępie nikt by nie zgadł co to za dzieło będzie!! Bravo Roger!! I właściwy bass Johna Roger jak zawsze pomaga wokalnie. Publika śpiewa
Fat bottomed- Słyszałam bardziej porażajacy wstęp w wykonaniu Rog i Freda. Tu się zgrali ze sobą i publiką! ale mnie nie przekonali I mamy Rock! Zmieniony trochę tekst chyba?!
Crazy little-Fred +gitara=? Bezbłędne wykoanie. Publika śpiewa.
Bo Rhap- wstep na fortepianie bardzo ciekawy:) I pzrechodzi w prawidłowy utwór. Publika śpiewa. Gdy leci taśma widownia spiewa za miast zespołu. I gong na koniec.
Tie your mother-Czad na całego!
Another one-Publika śpiewa jak zawsze i Rog też. Wersja z Live magic czy Wembley wydaje mi się ciekawsza. Ta też ma smaczki wokrzykach Freda.
SHA- czad pogowanie
WWRY-refren publika czyli norma zachowana
WATC-klasyka ze słyszalnym Rogerem
GSTQ koniec
No i jak widac jest to super koncert!
Jakość po sprawdzeniu doskonała (porównałam ze starą wersją LM i Wembley)
Troche za wyraźny momentami roger. Chyba nie słychać Bri?
Warto miec koncert tylko choćby dla Somebody to love!!!!!!
1 cd bedzie moja ulubiona na długie ziomwe wieczory
Co do retuszy, chyba o to chodzi aby wykasowac jakieś trzaski, piszczeniaa jesli sa wokalne zachwiania to zalezy ile tego jest, mogli zostawić jesli 1czy 2.Ja sama nie moge wyśledzić w którym momencie Fat bottomed jest poprawione?! (moze mie ktoś oświeci? która linijka tekstu to porównam) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Ja sama nie moge wyśledzić w którym momencie Fat bottomed jest poprawione?! (moze mie ktoś oświeci? która linijka tekstu to porównam) |
"Ain’t no beauty queens in this locality (I tell you)"  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 9:50 pm Temat postu: |
|
|
Jako że, jak widzę, sporo osób zakupiło zarówno CD jak i DVD... to może jakies małe porównanie, hm? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 10:02 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: | | Jacek Szychowski napisał: | Mam pytanie w związku z "Teo Torriate" - czy nie odnosicie wrażenia, że Fred śpiewa pokaźne fragmenty tego utworu... z kartki? Na fortepianie leży duża, biała kartka papieru i Mercury raz po raz na nią zerka A żeby było śmieszniej, zwrotkę po japońsku wydaje się śpiewać z pamięci  |
He he masz rację- tylko refreny śpiewa z pamieci, zabawnie to wygląda jak po zaśpiewaniu refrenu wraca do swojej kartki leżącej na pianinie, żeby móc odśpiewać drugą zwrotkę.  |
Tiaaa... Czy to nie dziwne, że Fred ma problem właśnie z angielską częścią? Byłoby bardziej... hm, naturalne, gdyby posiłkował się kartką przy odśpiewywaniu fragmentów po japońsku, co nie? (coś a'la Tavaszi szel i zapiski na dłoni) A tu proszę - z angielskim textem problemy a po japońsku nawija bezbłędnie  _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MarcinN Site Admin

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 1159 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 10:13 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Szychowski napisał: | A tu proszę - z angielskim textem problemy a po japońsku nawija bezbłędnie  | Zakładając że to jest rzeczywiście poprawny japoński a nie na przykład jakiś południowy dialekt koreańskiego  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Paź 28, 2004 10:37 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Szychowski napisał: | | Tiaaa... Czy to nie dziwne, że Fred ma problem właśnie z angielską częścią? Byłoby bardziej... hm, naturalne, gdyby posiłkował się kartką przy odśpiewywaniu fragmentów po japońsku, co nie? (coś a'la Tavaszi szel i zapiski na dłoni) A tu proszę - z angielskim textem problemy a po japońsku nawija bezbłędnie |
Mnie to akurat nie dziwi. Jakby Freddie zrobił coś konwencjonalnego i przewidywalnego, to dopiero zaczęłabym sie niepokoić, że być może coś z nim nie w porządku.
| MarcinN napisał: | | Zakładając że to jest rzeczywiście poprawny japoński a nie na przykład jakiś południowy dialekt koreańskiego |
Dokładnie. Tylko że tego już niestety nie potrafię ocenić.
Ale za to od razu przypomina mi się anegdota związana z nauką tekstu japońskiego przez Freddiego:
| Cytat: | Przy pracy nad utworem z "Barcelony"- "La Japonaise", który jest częściowo po japońsku, Freddiemu pomagał Kaz Watanabe, który ciągle poprawiał Freda.
- Kogo to obchodzi!- Freddie wybuchnął pewnego dnia- no to akcentujesz to źle, ale pie....sz kotka za pomocą młotka, zamiast podbijać świat. Kogo to obchodzi! |
Przepraszam za mały off-topic.  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 5:30 pm Temat postu: |
|
|
W ten łikend wybieram się po DVD i od razu kipę sobie oczywiście DVD -Queen  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 6:22 pm Temat postu: |
|
|
dzizas zapomnialem ze mam tu swoje konto... kupilem w srode dvd i wlasnie chcialem sie zabrac za ogladanie ale mi [tu powinny sie znalezc odpowiednie bluzgi ale jako ze nie chce mi sie szukac regulaminu znowu i sprawdzac czy tu przeklinac mozna to sobie daruje] nie dziala!! tzn jest obraz ale nie mam dzwieku zaraz mnie cos trafi..czekalem 2 dni zeby sobie to w koncu w domu obejrzec i nie moge !! heeeelp bo zaraz naprawde cos albo kogos w poblizu uszkodze... ma ktos jakis pomysl coz tym zrobic? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MarcinN Site Admin

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 1159 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 6:29 pm Temat postu: |
|
|
Strzelam: brak dekodera DTS? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 8:04 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | dzizas zapomnialem ze mam tu swoje konto... kupilem w srode dvd i wlasnie chcialem sie zabrac za ogladanie ale mi [tu powinny sie znalezc odpowiednie bluzgi ale jako ze nie chce mi sie szukac regulaminu znowu i sprawdzac czy tu przeklinac mozna to sobie daruje] nie dziala!! tzn jest obraz ale nie mam dzwieku zaraz mnie cos trafi..czekalem 2 dni zeby sobie to w koncu w domu obejrzec i nie moge !! heeeelp bo zaraz naprawde cos albo kogos w poblizu uszkodze... ma ktos jakis pomysl coz tym zrobic? |
Masz odtwarzacz stacjonarny, czy korzystasz z kompa? Jeśli stacjonarkę, która nie obsługuje DTS, to lipa, w zasadzie nic się nie da zrobić (poza wymianą sprzętu na lepszy, of course). W przypadku kompa jest łatwiej - trzeba się zaopatrzyć w odpowiedni odtwarzacz. Polecam Power DVD 5.0, tyle że to program komercyjny, a więc drogi (chyba że się wie gdzie szukać...). Z programów darmowych godny uwagi jest malutki programik o nazwie Media Player Classic - poprawnie odtwarza dźwięk zapisany w systemie DTS i dopóki nie skombinowałem sobie PDVD, był to mój główny player...
PS: A czy dźwięk u Ciebie w ogóle nie działa, czy tylko DTS? Próbowałeś PCM Stereo? _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 9:31 pm Temat postu: |
|
|
dziex juz dziala... znajomy zapodal jakis program do odtwarzania dvd ktory ma juz w sobie kodeki i nie potrzebuje innych.. co prawda tnie mi sie troche obraz ale chociaz glos mam ok... a teraz do dvd... to dvd przypomnialo mi dlaczego to jest moj zespol nr 1 od prawie 13 lat... chociaz wlasciwie jako fan powinienem sie wstydzic ze nie zbieram bootow queen za bardzo i do tej pory nie slyszalem utworow z hot space w wersjach live (no poza UP afkors)... zreszta sama hot space dlugo byla zdecydowanie moja najmniej lubiana plyta queen az w koncu ja zapuscilem z rok temu po dluugiej przerwie i zglupialem na jej punkcie.. a wykonania live sa duzo lepsze niz na plycie i w sumie uwazam je za najmocniejsze punkty koncertu... czekalem na jakis koncercik z trasy hot space bo (wstyd sie przyznac) zadnego z tej trasy nie widzialem no i sie doczekalem i jestem w pelni usatysfakcjonowany i humoru nie popsuja mi nawet narzekania tych co slyszeli boota i wiedza ze tu i owdzie byly poprawki w studio itd... moze jeste mmalo wymagajacy ale ja z zakupu jestem wiecej niz zadowolony i tych ponad 70 zeta wydanych w lodzkim media markt nie zaluje ani troche... (a idzieki temu ze mi nie chcialo dvd dzialac na poczatku to sobie przypomnialem ze tu kiedys pisalem to i moze czasem zajrze heheh)
ps: dzieki dla jacka za to ze mi przsypomnial ze to dvd wyszlo .. tak ..ja to ten debil z dlugimi wlosami z ktorym piles piwo i gadales o queen w bibliotece we wtorek hehehe _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 11:03 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
ps: dzieki dla jacka za to ze mi przsypomnial ze to dvd wyszlo .. tak ..ja to ten debil z dlugimi wlosami z ktorym piles piwo i gadales o queen w bibliotece we wtorek hehehe |
Hehe Small world!! Cześć, brachu:) Zajefajna płytka, co nie? Piosenki z "Hot Space" rzeczywiście wymiatają, tylko "Put out the fire" z Japonii wypada blado... Mnie w sumie HS nigdy nie przeszkadzało, ale dopiero po wysłuchaniu tego koncertu widzę, ile piosenki typu "Back chat" albo "Action this day" zyskują dzięki bardziej rockowej, ostrej aranżacji! Mniej plastiku, więcej gitary i szafa gra!!
Pozdro!
PS: ja chcesz to mogę Ci jakoś podrzucić tego Power DVD, może obraz też przestanie ciąć
PS2: dla niezorientowanych - to, że z kolegą Bizonem piliśmy w bibliotece, nie znaczy że piliśmy w bibliotece Pub się tak nazywa. I tyle. Niezłe miejsce. Polecam. W środy tańsze piwo dla studentów  _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Paź 29, 2004 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| Jacek Szychowski napisał: |
W środy tańsze piwo dla studentów  | Jak się rozumie, piwo bezalkocholowe  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek Szychowski

Dołączył: 04 Cze 2004 Posty: 100 Skąd: Lodz
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2004 12:36 am Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | Jacek Szychowski napisał: |
W środy tańsze piwo dla studentów  | Jak się rozumie, piwo bezalkocholowe  |
Nope, jak najbardziej alkoholowe  _________________ One flesh, one bone,
Two tits, John Deacon.
One heart, one soul,
one... sex position! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avi

Dołączył: 18 Sie 2004 Posty: 96 Skąd: Krakow
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2004 12:39 am Temat postu: |
|
|
Nie moge sie doczekac , kiedy dorwe to cudenko w swoje lapy,....musze jeszcze troche poczekac , jeszcze pare dni nie wiem jak wytrzymam do tej chwili  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2004 5:38 pm Temat postu: |
|
|
Dzisiaj w radiu "Merkury" (Poznań), tak między 12 a 1 był program o Queen On Fire i Queen jako takim, prowadzony przez jakiś dwóch gości. Puścili z koncertu Love Of My Live i Bohemian Rhapsody (może coś jeszcze, włączyłem troche za późno...), i parę wspomnień o Freddiem (że nic go nie zastąpi, wielkim artystą był itp. itd. ). Niestety nie mogłem nagrać bo słuchałem w samochodzie . A może ktoś inny ma to nagranie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sob Paź 30, 2004 9:52 pm Temat postu: |
|
|
Dziś kupiłem jutro zobaczę  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|