| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Kara śmierci |
| tak |
|
41% |
[ 42 ] |
| nie |
|
46% |
[ 47 ] |
| nie wiem, nie mam zdania |
|
12% |
[ 13 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 102 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Sty 04, 2006 8:12 pm Temat postu: |
|
|
Zalezy, morderca dziecka, NIE MA PRAWA CHODZIC PO TEJ PLANECIE To samo tyczy sie gwłaciceli, i prosze nie mów mi o przemianach, bo te mogą dotyczyc goscia który po pjiaku sie włamał do sklepu, i odsiadka go czegos nauczyła... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Sty 04, 2006 8:14 pm Temat postu: |
|
|
| A ja nadal uważam, że przemiana może dotyczyć prawie każdego. Choć faktycznie trudno by mi było uwierzyć w przemianę mordercy dziecka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Sro Sty 04, 2006 9:22 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | (...)czy rzeczywiście możliwe jest by człowiek przez dwadzieścia lat udawał świętoszka? Wg mnie- jest to bez sensu. Wielu ludzi relacjonowało, że on NAPRWDĘ się zmienił i że dokonała się w nim SZCZERA przemiana. I na opinie ludzi, którzy znali go najlepiej, się powołuję- są one dla mnie sto razy bardziej wiarygodne niż przeczące zdrowemu rozskądowi domysły |
ludzie aby przeżyć zabijali i zjadali swoich przyjaciół - czy udawanie nie jest przypadkiem łatwiejsze? a ludzie ktorzy znali go najlepiej to kto? bo nie wiem kto zrelacjonował jego prawdziwą przemianę. jeśli była to rodzina lub przyjaciele - to normalne że chcieli go uratować. jeśli kto inny - któż mógłby go znać na tyle? _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 12:48 am Temat postu: |
|
|
| Hoder napisał: | | a ludzie ktorzy znali go najlepiej to kto? |
Otoczenie więzienne, strażnicy, psycholodzy etc. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 1:39 am Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Hoder napisał: | | a ludzie ktorzy znali go najlepiej to kto? |
Otoczenie więzienne, strażnicy, psycholodzy etc. |
czyli ludzie którzy go przedtem nie znali - tym latwiej bylo mu ich oszukac. nie znali go wczesniej i wyrabiali sobie o nim zdanie dopiero w trakcie obcowania z nim w wiezieniu. nie jest to dla mnie zbyt przekonywujace. nigdy w zyciu tez nie uwierzylbym osobie ktora zamordowala. ludzie sa bardziej sklonni uwierzyc jakiemus skazancowi zza oceanu niz ludziom ktorych maja na wyciagniecie reki. dlaczego? bo ich lepiej znaja. _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 6:33 pm Temat postu: |
|
|
| Hoder napisał: | | czyli ludzie którzy go przedtem nie znali - tym latwiej bylo mu ich oszukac. nie znali go wczesniej i wyrabiali sobie o nim zdanie dopiero w trakcie obcowania z nim w wiezieniu. |
Tylko nie zapominaj, że ci ludzie znali go jeszcze jako zwyrodnialca- kiedy po procesie trafił do więzienia. Więc nie jestem przekonany co do tego, że zwyczajnie się dali nabrać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:02 pm Temat postu: |
|
|
ale w żadnym wypadku nie można ich nazwać tymi którzy znali go najlepiej. _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:10 pm Temat postu: |
|
|
| No więc kto go znał lepiej, co ?! Pewnie tylko rodzice, ale oni na pewno nie byliby obiektywni w jego ocenie, bo chcieliby uchronić swojego syna przed śmiercią. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:13 pm Temat postu: |
|
|
oczywiscie ze rodzice. i przyjaciele/znajomi sprzed odsiadki. straznicy mieli go znac najlepiej!? nigdy w zyciu. oni go tam pilnowali. szczerze watpie czy prowadzil z nimi dlugie dyskusje podczas ktorych mieli oni szanse go poznac. _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:24 pm Temat postu: |
|
|
| Co w takim razie powiesz o psychologach sądowych? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:36 pm Temat postu: |
|
|
psycholog sądowy zajmuje się tym profesjonalnie. a poza tym w takiej sytuacji w jakiej byl skazany nie mozna go poznac. w normalnych warunkach na pewno zachowywalby sie inaczej - normalnie. a w wiezieniu, wsrod osob ktore rozmawiajc z nim robia mu wlasciwie testy... badzmy powazni. jesli na przeciwko mnie siadlby facet z podstawka do notowania i zaczal zadawac pytania w stylu: 'Co pamiętasz z dzieciństwa' 'Czy nie sądzisz, że smierć twojego chomika miała wpływ na twoje późniejsze zachowanie?'. na pewno nie był naturalny. tak więc nie poznali go.
a zresztą znać kogoś najlepiej wcale nie oznacza jeszcze ze sie kogos dobrze zna _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Przypominam, że czytam Twoje posty, więc trochę o Tobie jednak wiem. |
Ale posty zawsze można poprawić, zmienić, wykasować... Nie masz pewności, czy to robię, czy też nie. Internet daje kiepskie pojęcie na temat ludzi.
| Cytat: | | Nie myl łatwowierności z zaufaniem, popełniasz podobny błąd co ludzie mylący patriotyzm z nacjonalizmem albo (co gorsze) z szowinizmem. |
W tym wypadku wiarę w obcego człowieka, któremu w dodatku udowodniono morderstwo uważam za łatwowierność. Zaufanie - owszem, ale trzeba wiedzieć, komu się je daje...
| Cytat: | | Tylko że kwestie głoszone przez Ciebie przeczą faktom i zdrowemu rozsądkowi- czy rzeczywiście możliwe jest by człowiek przez dwadzieścia lat udawał świętoszka? Wg mnie- jest to bez sensu. Wielu ludzi relacjonowało, że on NAPRWDĘ się zmienił i że dokonała się w nim SZCZERA przemiana. I na opinie ludzi, którzy znali go najlepiej, się powołuję- są one dla mnie sto razy bardziej wiarygodne niż przeczące zdrowemu rozskądowi domysły. Sorry... |
Skąd wiesz, że oni nie kłamali na jego korzyść? Udawanie przez tyle lat świętoszka jak najbardziej MA sens. I w życiu nie uwierzę w takie zwykłe oczyszczenie człowieka po takim czynie i zachowaniu w sądzie. To nie jest domysł - to jest ostrożność. Nie znam tego człowieka, tak więc nie zamierzam mu zawierzać - proste! A to, że ktoś, kto podobno go znał, może tylko świadczyć. Prawdopodobnie prawda nie jest taka jasna, jak ją przedstawiasz.
| Cytat: | | Nie twierdzę też wcale, że jesteś be i w ogóle, bo masz inne zdanie. Ja tylko uważam, ze mylisz się i to bardzo. Nie mam nic do Ciebie osobiście, jedynie nie zgadzam się z Twoimi poglądami na ten temat. |
Wiem o tym. Może i jestem młoda, może i potrafię być naiwna, ale nie mylę się, bo nie wysnuwam żadnych wniosków - sam nazwałeś je DOMYSŁAMI. Wg mnie istnieje różnica i tyle.
| Cytat: | | Ponieważ użyłem argumentu, iż ludzie, którzy znali tego człowieka, naprawdę zobaczuli, że on się zmienił, Ty zaś wysnuwasz wnioski na daleko idących domysłach. WŁAŚNIE DLATEGO uważam, że mam rację. |
To raczej kiepski argument. Jak sam później powiedziałeś, bliscy są zbyt subiektywni - wiadomo, że chcą ocalić członka rodziny. Ci, którzy zajmowali się badaniem więźnia - tak więc psycholodzy, prokuratorzy itp. - tak jak stwierdził Hoder, nie mieli okazji poznać jego prawdziwej strony. Myślisz, że ci, za którymi zapewne nie przepadał (w końcu dzięki nim uzyskał odsiadkę i nie tylko), mogli zobaczyć go PRAWDZIWEGO, takim, jakim jest? Szczerze wątpię. Poza tym, tak samo ja mogłabym powiedzieć, że opieram swoje zdanie na opinii tych, którzy nie mieli wątpliwości, że jest zły. Ja niczego nie stwierdzam. Przypuszczam jedynie.
| Hoder napisał: | | ludzie aby przeżyć zabijali i zjadali swoich przyjaciół - czy udawanie nie jest przypadkiem łatwiejsze? |
Właśnie. Jest łatwiejsze. Dlatego bardzo możliwe, że zwyczajnie udawał. Taka 'gra' mogła wynikać z przemyślanej strategii działania i już. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| Hoder napisał: | | psycholog sądowy zajmuje się tym profesjonalnie. |
No właśnie- chyba profesjonalista umie ocenić najlepiej
| Hoder napisał: | | a poza tym w takiej sytuacji w jakiej byl skazany nie mozna go poznac. w normalnych warunkach na pewno zachowywalby sie inaczej - normalnie. a w wiezieniu, wsrod osob ktore rozmawiajc z nim robia mu wlasciwie testy... badzmy powazni. jesli na przeciwko mnie siadlby facet z podstawka do notowania i zaczal zadawac pytania w stylu: 'Co pamiętasz z dzieciństwa' 'Czy nie sądzisz, że smierć twojego chomika miała wpływ na twoje późniejsze zachowanie?'. na pewno nie był naturalny. tak więc nie poznali go. |
A czy nie uważasz, że to właśnie ci, którzy najpierw zobaczyli go jako prawdziwego dupka, a potem ujrzeli w nim skruszonego człwieka, mogą go ocenić najbardziej obiektywnie?
| Hoder napisał: | | a zresztą znać kogoś najlepiej wcale nie oznacza jeszcze ze sie kogos dobrze zna |
No więc pytam- kto ma w takim razie zeznawać o jego przemianie? Jeśli ktoś ma zeznawać w sprawie dotyczącej życia tego człowieka, to właśnie ludzi, któzy go znają najlepiej.
| Qnegunda napisał: |
| Cytat: | | Nie myl łatwowierności z zaufaniem, popełniasz podobny błąd co ludzie mylący patriotyzm z nacjonalizmem albo (co gorsze) z szowinizmem. |
W tym wypadku wiarę w obcego człowieka, któremu w dodatku udowodniono morderstwo uważam za łatwowierność. |
A znasz Ty takie coś jak "przebaczenie"?
| Qnegunda napisał: | | Skąd wiesz, że oni nie kłamali na jego korzyść? |
Zaczynam się czuć jak podczas rozmowy ze słuchaczem Radia M.: "A skąd wiesz, że tak jest?" BO WIEM Możesz przeczytać wyżej, że to profesjonaliści go ocenili. Jeśli nie oni mają oceniać, to KTO?! Właśnie ONI mogą chyba zaświadczyć najlepiej, czy ten człowiek naprawdę się zmienił i czy naprawdę zasługuje na śmierć.
| Qnegunda napisał: | | I w życiu nie uwierzę w takie zwykłe oczyszczenie człowieka po takim czynie i zachowaniu w sądzie. |
Polecam lekturę biografii świętych. Wiedz, ze baaaaardzo dużo świętych (np. święta Maria Magdalena) grzeszyło i to ciężko, ale później się zmienili. Wymieniona przeze mnie święta była wcześniej... PROSTYTUTKĄ Czy nadal uważasz, że nie istnieje coś takiego, jak przemiana? Jeśli nie- to BARDZO Ci współczuję.
| Qnegunda napisał: | | A to, że ktoś, kto podobno go znał, może tylko świadczyć. |
Nie "ktoś" i nie "podobno".
| Qnegunda napisał: | | nie wysnuwam żadnych wniosków - sam nazwałeś je DOMYSŁAMI. |
Tylko że Ty chcesz pozwolić stracić człowieka na podstawie tych domysłów. A ja wolę jednak brać pod uagę nawet NAJMNIEJSZE wątpliwości, jeśli chodzi o ludzkie życie.
| Qnegunda napisał: | | Ci, którzy zajmowali się badaniem więźnia - tak więc psycholodzy, prokuratorzy itp. - tak jak stwierdził Hoder, nie mieli okazji poznać jego prawdziwej strony. |
Włąśnie że mieli. Jak już pisałem- znali go od każdej strony- i od tej gorszej, i od tej po przemianie.
| Qnegunda napisał: | | Poza tym, tak samo ja mogłabym powiedzieć, że opieram swoje zdanie na opinii tych, którzy nie mieli wątpliwości, że jest zły. |
Tylko, że cały świat potępił Arnolda za to, ze nie uniewinnił go od wyroku śmierci. Ludzie chcieli mu przyznać nagrodę Nobla. Napisał kilka bajek-moralitetów dla dzieci. Jeszcze jakieś wątpliwości? Mnie g***o obchodzi to, jakie zdanie ma garstka wątpiących. Ludzie widzą (i ci z najbliższego otoczenia, i ogólnie pojęta społeczność), co się z tym człowiekiem działo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| Poza tym weźcie pod uwagę to, gdzie się wychowywał- na ulicy, wśród gangów. I właśnie po odizolowaniu od tego środowiska mógł wreszcie ukazać swoje super alter ego, miast zwykłego alter ego, wykreowanego przez ulicę. Dopiero po tym, jak dano mu możliwość bycia dobrym człowiekiem, zaczął się zmieniać na lepsze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 11:49 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Polecam lekturę biografii świętych. Wiedz, ze baaaaardzo dużo świętych (np. święta Maria Magdalena) grzeszyło i to ciężko, ale później się zmienili. Wymieniona przeze mnie święta była wcześniej... PROSTYTUTKĄ |
Marcinku, nie myl pojec, po zabiciu kogos nie mozna przejsc przemiany, TO sie stało i NIC tego nie zmieni, z narkomani, z prostytucji, i innego gówna mozna wyjsc, z morderstwa nie... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 12:02 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | po zabiciu kogos nie mozna przejsc przemiany |
Skąd ta pewność?
Poza tym, przeczytaj jeszcze raz uważnie mój ostatni post o gangach i ulicy.
BTW. To mój 2000 post  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 12:06 am Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Cytat: | | po zabiciu kogos nie mozna przejsc przemiany |
Skąd ta pewność?
Poza tym, przeczytaj jeszcze raz uważnie mój ostatni post o gangach i ulicy.
BTW. To mój 2000 post  |
No przyznam Ci racje że w tym wypadku resocjializacja zadziałała, jednak ja ciągle myśle ze jesli dorosły psychol, zabjie/zgwałci dziecko(zeby sie nie powtarzac)...  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 12:07 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | No przyznam Ci racje że w tym wypadku resocjializacja zadziałała |
No a mi chodzi tylko o ten przypadek Choć jestem ogólnie przeciwny karze śmierci, ale pisać o tym już nie będę...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 12:31 am Temat postu: |
|
|
Ja jestem za karą, tylko w ostatecznosci, i juz tez nic nie bede pisał  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Pią Sty 06, 2006 12:48 am Temat postu: |
|
|
| Marcin S. napisał: | | Hoder napisał: | | psycholog sądowy zajmuje się tym profesjonalnie. |
No właśnie- chyba profesjonalista umie ocenić najlepiej |
ale właśnie chodzi o to, że ci profesjonaliści nie podchodzili do tego z różnych stron, tzn. ocenili że sie zmienił i tyle. dla nich był kolejnym przypadkiem do zbadania. myślisz ze ich nie mógł oszukać? bardzo prosto. nawet znacznie łatwiej niż innych
| Marcin S. napisał: | | Hoder napisał: | | a poza tym w takiej sytuacji w jakiej byl skazany nie mozna go poznac. w normalnych warunkach na pewno zachowywalby sie inaczej - normalnie. a w wiezieniu, wsrod osob ktore rozmawiajc z nim robia mu wlasciwie testy... badzmy powazni. jesli na przeciwko mnie siadlby facet z podstawka do notowania i zaczal zadawac pytania w stylu: 'Co pamiętasz z dzieciństwa' 'Czy nie sądzisz, że smierć twojego chomika miała wpływ na twoje późniejsze zachowanie?'. na pewno nie był naturalny. tak więc nie poznali go. |
A czy nie uważasz, że to właśnie ci, którzy najpierw zobaczyli go jako prawdziwego dupka, a potem ujrzeli w nim skruszonego człwieka, mogą go ocenić najbardziej obiektywnie? |
wątpię. nie znali go na tyle dobrze żeby wiedzieć czy może udawać w takiej sytuacji. nie wiedzieli jak zachowywał sie na luzie na zewnątrz. nie poznali go naprawde, tylko w sytuacji dla niego mocno niewygodnej
| Marcin S. napisał: | | Hoder napisał: | | a zresztą znać kogoś najlepiej wcale nie oznacza jeszcze ze sie kogos dobrze zna |
No więc pytam- kto ma w takim razie zeznawać o jego przemianie? Jeśli ktoś ma zeznawać w sprawie dotyczącej życia tego człowieka, to właśnie ludzi, któzy go znają najlepiej. |
ale zeznania takich ludzi są mało wiarygodne. na tej podstawie nie mozna zmienic prawomocnego wyroku sadu! życie to nie bajka - musisz zapłacić za to co zrobiłeś. zawsze
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: |
| Cytat: | | Nie myl łatwowierności z zaufaniem, popełniasz podobny błąd co ludzie mylący patriotyzm z nacjonalizmem albo (co gorsze) z szowinizmem. |
W tym wypadku wiarę w obcego człowieka, któremu w dodatku udowodniono morderstwo uważam za łatwowierność. |
A znasz Ty takie coś jak "przebaczenie"? |
można mu przebaczyć. nawet gdyby się nie zmienił. ale trzeba mu zaufać że sie zmienil, żeby zmienić jego wyrok. przebaczenie nie ma tutaj wiele do powiedzenia. chodzi właśnie o zaufanie
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: | | Skąd wiesz, że oni nie kłamali na jego korzyść? |
Zaczynam się czuć jak podczas rozmowy ze słuchaczem Radia M.: "A skąd wiesz, że tak jest?" BO WIEM Możesz przeczytać wyżej, że to profesjonaliści go ocenili. Jeśli nie oni mają oceniać, to KTO?! Właśnie ONI mogą chyba zaświadczyć najlepiej, czy ten człowiek naprawdę się zmienił i czy naprawdę zasługuje na śmierć. |
marcin - jak chcesz prowadzić dyskusje, to nie obrazaj.
no coz - zamordowani nie moga zeznawac, prawda? jesli waga jego czynu została zakwalifikowana do kary smierci, musiała to byc naprawde ciezka zbrodnia. nigdy nie uwierze czlowiekowi, ze sie po takim czyms zmienil.
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: | | I w życiu nie uwierzę w takie zwykłe oczyszczenie człowieka po takim czynie i zachowaniu w sądzie. |
Polecam lekturę biografii świętych. Wiedz, ze baaaaardzo dużo świętych (np. święta Maria Magdalena) grzeszyło i to ciężko, ale później się zmienili. Wymieniona przeze mnie święta była wcześniej... PROSTYTUTKĄ Czy nadal uważasz, że nie istnieje coś takiego, jak przemiana? Jeśli nie- to BARDZO Ci współczuję. |
a teraz spróbuj przekonac na tym samym przykładzie ateiste. i nie porównujmy gościa do świętych!! przecież on zabił!! zaczynacie robić z niego przykład! przecież to był morderca!! a nikt go tak naprawde nie znal. to jest jakis amok. w swiecie w ktorym mordecy maja wieksze uznanie niz osoby ktore pilnuja zeby takie dupki nie chodzily po ulicach i nie zabijały ci rodziny... widac nie pasuje do takiego swiata
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: | | nie wysnuwam żadnych wniosków - sam nazwałeś je DOMYSŁAMI. |
Tylko że Ty chcesz pozwolić stracić człowieka na podstawie tych domysłów. A ja wolę jednak brać pod uagę nawet NAJMNIEJSZE wątpliwości, jeśli chodzi o ludzkie życie. |
oczywiście - bo on miał wątpliwości zabijając. miejmy je tez i my. wypuszczajmy morderców i 'dopiero' za drugim razem na krzesło. pieprzyc tych ktorych zabije nastepnych.
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: | | Ci, którzy zajmowali się badaniem więźnia - tak więc psycholodzy, prokuratorzy itp. - tak jak stwierdził Hoder, nie mieli okazji poznać jego prawdziwej strony. |
Włąśnie że mieli. Jak już pisałem- znali go od każdej strony- i od tej gorszej, i od tej po przemianie. |
właśnie nie mieli - bo znali go tylko w sytuacji w jakiej sie znalazl w wiezieniu. z wyrokiem smierci na karku, czujnie pilnowany... co podkreślam już po raz n-ty
| Marcin S. napisał: | | Qnegunda napisał: | | Poza tym, tak samo ja mogłabym powiedzieć, że opieram swoje zdanie na opinii tych, którzy nie mieli wątpliwości, że jest zły. |
Tylko, że cały świat potępił Arnolda za to, ze nie uniewinnił go od wyroku śmierci. Ludzie chcieli mu przyznać nagrodę Nobla. Napisał kilka bajek-moralitetów dla dzieci. Jeszcze jakieś wątpliwości? Mnie g***o obchodzi to, jakie zdanie ma garstka wątpiących. Ludzie widzą (i ci z najbliższego otoczenia, i ogólnie pojęta społeczność), co się z tym człowiekiem działo. |
przegiąłeś chłopie. tylko tyle - przegiąłeś. jak dotąd szanowaliśmy się nawzajem. teraz wyjeżdżasz z tekstem że gówno cie obchodzi co my mamy na ten temat do powiedzenia. po cholere wiec prowadzisz dyskusje?
'to, że większość jest o czymś przekonana wcale nie oznacza, że ma racje' - z polskiego na nasze: 'gówno mnie obchodzi co o tym myśli reszta świata!' mam swoje zdanie, ale jesli go nie chcesz szanowac - nie mamy o czym rozmawiac.
a co do nagrody nobla - kolejna farsa. nie dość, że pokojowa nagroda nobla robi sie powoli smiesznym, politycznym wydarzeniem, to jeszcze chciec ja dac mordercy, ktory wreszcie zrozumial swoj blad. hej! przyznajcie mi nagrode nobla. ja nigdy nikogo nie zabilem, wiec chyba mi sie bardziej nalezy. sasiad tez chcial. wpiszcie go na liste.
jeszcze jedno słowo - dlaczego sie tak tym wszystkim podniecacie? ludzie - ROZMOWA. każdy ma prawo sie wypowiedzieć - niezależnie od tego jak bardzo jesteś przekonany że masz rację, nie obrażaj i szanuj innego człowieka! zresztą odsyłam do podpisu Fenderka. _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 09, 2006 5:22 pm Temat postu: |
|
|
No tak, w zasadzie Hoder powiedział już wszystko. Dodam jedynie tyle:
| Cytat: | | Tylko że Ty chcesz pozwolić stracić człowieka na podstawie tych domysłów. |
Nie, bo nie popieram kary śmierci, o czym mogłeś przeczytać w kilku wcześniejszych postach. Dyskutowaliśmy zresztą o tym, czy ten morderca faktycznie się zmienił i czy gubernator miał podstawy, by go ułaskawić. To tyle ode mnie. Swoje zdanie już wyraziłam, i przepraszam, jeśli kogoś uraziłam swoimi wypowiedziałam. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 1:49 pm Temat postu: |
|
|
choć temat z dwóch lat temu, ale muszę się wypowiedzieć. Dla mnie - tylko Bóg może odbierać zycie. A ci, których skazali na dożywocie, powinni pracować ciężko na rzecz społeczności. Bo oni gniją w tych celach - mają jedzenie, łóżka, wszystko z podatków ludności!!
To moje zdanie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 6:16 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 6:25 pm Temat postu: |
|
|
No cóż jestem PRZECIWNY karze śmierci. Nikt nie powinien zdawać śmierci, a już napewno człowiek nasłany przez sąd który tak orzekł. Surowe kary, jedyne wyjście z tej sytuacji.[/i] _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 6:33 pm Temat postu: |
|
|
Tak.
Kara śmierci powinna być znowu wprowadzona.
Załóżmy ktoś zabije kogoś z mojej rodziny, pójdzie do paki i co ? Ja na niego zapierniczam a on sobie wygodnie siedzi w celi, ma posiłek spanie itp. Jeżeli była to zbrodnia nieumyślna powiedzmy potrącił kogos a on zmarł,powinien do końca życia ciężko i długo pracowac na robtach publicznych. Tak samo w niektórych krajach, można zabić jeżeli nieznajomy wejdzie na teren twojej posesji a w Polsce oczywiście nie jak zranisz złodzieja to jeszcze odszkodowanie bedzesz mu płacić
Sądownicto w Polsce jak właściwie wszystko jest popieprzone, np : Rywin za 54 mln dolarów przekrętu poszedł na 2 lata, pijak który ukradł butelkę wódki i 1000 zł [Edit] też dostał 2 lata.
Sami postawcie się w sytuacji jeżeli ktoś zabił by waszego bliskiego.
I małe pytanko, jeżeli chrześcijanim przysięga na biblię kładąc na niej ręke a judaista przysięga na torę i choć ma położyć na nią ręke to jej nie dotknie bo gdzieś tak wymyslili że jej nie wolno dotykać rękoma, to może kłamać  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Ostatnio zmieniony przez Dominik89 dnia Sro Kwi 05, 2006 6:50 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 6:42 pm Temat postu: |
|
|
Przysięgi wobec Boga nie trzeba składac, wogóle... Tak zrobił Marlon Brando, gdy zeznawał w sprawie morderstwa swojej synowej, którą zabił jego syn. Aha i ciekawostka, w polskim prawie oskarżony MOŻE mówic nieprawde... oskarzyciel i świadkowe muszą, polski system jest chory _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | | Jeżeli była to zbrodnia nieumyślna powiedzmy potrącił kogos a on zmarł,powinien do końca życia ciężko i długo pracowac na robtach publicznych. |
W wyniku nieszczęśliwego wypadku niechcący powodujesz śmierć innego człowieka - naprawdę zasługujesz na ciężkie i dożywotnie roboty? Ojej, nieszczęsny los spłatał Ci figla... no nic, jedno życie robót w lewo, jedno życie robót w prawo, do roboty, człowieku poszkodowany przez los, harować.
| Łosiu napisał: | | pijak który ukradł butelkę wódki też dostał 2 lata. |
To musiała być jakaś bardzo ważna butelka  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 7:41 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się by sprawca zarobił na swoje utrzymanie. Ale co do tego kogoś kto przez przypadek coś komuś zrobił, np. potrącił i zabił to nie uwarza by zasługiwał na długie lata więzienia i ciężkie roboty. Dla niego nauczką będzie dwa lata więzienia i jeżeli jest to człowiek z sumieniem to w takim wypadku w zupełności mu to wystarczy. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bongo

Dołączył: 30 Lip 2005 Posty: 97 Skąd: Zawiercie
|
Wysłany: Sro Kwi 05, 2006 10:08 pm Temat postu: |
|
|
| Absolutnie jestem na Tak .. kara śmierci w sotsunku do morderców kto zabił nie ma parwa chodzić po tej ziemi ... co do pedofilów gwałcicieli i innych seksualnych odchyłów .. kastracja i dożywocie .... serio mówie ... takie istoty nie są godne by nazywać je ludźmi ... za przemoc na dzieciach conajmniej dozywocie albo tak samo katowanie to samo co oni robili dzieciom ... wszystko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|