FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Kiedy Freddie spotkał Julie ;-)

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Pią Wrz 17, 2004 11:59 pm    Temat postu: Kiedy Freddie spotkał Julie ;-) Odpowiedz z cytatem

Ostatnimi czasy zasmakowałam w tłumaczeniu śmieszno-głupiutkich artykuło-wywiadów z Freddiem, które raczej nie wnoszą nic nowego do stanu wiedzy fanów, ale nikomu nie zaszkodzi poczytać je sobie dla przyjemności. Smile

Ostatnio przetłumaczyłam wam wywiad, który z Fredkiem przeprowadzał gość, który...yyy....chyba zbytnio za nim nie przepadał (no chyba że to z miłości do Freddiego nazwał go bezużyteczną starą baleriną czy coś w tym stylu Rolling Eyes Arrow Wink ).

Tym razem będzie zupełnie inaczej, bo dziennikarz przeprowadzający wywiad z Mr Mercurym jest....płci żeńskiej... Wink Very Happy

Miłego czytania! Smile

Wywiad został przeprowadzony przez Julie Webb w 1974 roku na potrzeby New Musical Express.


Zawartość spodni Freddiego Mercurego należy wyłącznie do niego samego.

JULIE WEBB bezwzględnie bada krój i kontur Naczelnych Spodni Królowej.


Zabawne jak czasy się zmieniają. Wydaje się jakby zaledwie wczoraj ludzie nabijali się z Queen. Oczywiście było kilku, którzy byli zdania, że muzycy mają autentyczny talent, który zostanie zauważony, ale dla wielu byli oni tylko krótkotrwałym zjawiskiem. .

Po dwóch odnoszących sukcesy albumach, następnie dwóch singlach, zespół może z pobłażaniem patrzeć na ich dziennikarskich dręczycieli. W tym tygodniu Queen rozpoczęli swoją drugą poważną trasę koncertową po Wielkiej Brytanii. Ostatnim razem promowali tylko “Seven Seas of Rhye”, tym razem do repertuaru włączą nowy album “Sheer Heart Attack”, ale o dziwo nie będzie tam “Killer Queen”, bo jak twierdzi ich wokalista “nie ma potrzeby dodawać piosenki do tego, co mamy zamiar robić na scenie.”

To właśnie Mercury, jak może pamiętacie, był prawdziwie przekonany, że zespół ma szansę na odniesienie sukcesu- i wcale się nie zmienił. Płyta „Queen II” może była tylko srebrna, ale Freddie jest zdania, że “ta zdobędzie platynę” już niedługo. Cztery miesiące temu mogliście się naśmiewać z nich do woli- jednak teraz nadszedł czas, abyście zaczęli słuchać.

Tak naprawdę punktem zwrotnym w karierze grupy jest ich nowy singiel. „Podwójna strona A, chociaż zdaje się, że nikt tego nie zauważył, bo w kółko grają tylko ‘Killer Queen’, wtrąca Mercury. Singiel jest punktem zwrotnym, albowiem zupełnie nie przypomina hałaśliwego heavy- metalowego brzmienia, do którego Queen nas przyzwyczaili i ten fakt potwierdza wcześniejsze zapewnienia muzyków o ich ‘wszechstronności’. Piosenka bardziej przypomina miksturę Beach Boys, wczesnych Beatlesów i wodewilu rodem z lat dwudziestych. Naprawdę całkiem udaną.

Mercury mówi : "Ludzie przyzwyczaili się do hard rocka, do energicznej muzyki Queen, a przy tym singlu oczekujesz niemal, żeby zaśpiewał to Noel Coward. To jeden z tych melonikowych, podwiązkowych czarnych numerów- nie żeby Noel Coward nosił takie rzeczy."

A ty ?

"Och nie kochanie, to tylko fajny czarny numerek."

Jest rzeczą oczywistą, że sukces (w każdym tego słowa znaczeniu) nie zmienił Mercurego, który nadal używa zwrotu “kochanie” na końcu niemal każdego zdania. Ciągle też jest skupiony na podtrzymywaniu wizerunku ‘gwiazdy’.

Zacznijmy od tego, że nigdy nie nosi przy sobie zbyt wiele pieniędzy. Nie jest to bynajmniej spowodowane dotkliwym ubóstwem- po prostu trudno jest trzymać gotówkę w butach. Jak przystało na gwiazdę, Mercury nosi bowiem wyłącznie spodnie bez kieszeni i trzyma finanse blisko swych stóp.

"Nienawidzę kieszeni w spodniach," podkreśla. "A tak na marginesie, nie wkładam gumowego węża. Mam własnego. Nie mam tam żadnej butelki po Coca- Coli, niczym nie wypycham sobie spodni.”

Oczywiście, Freddie.

Jednak trzymanie się sztywno wizerunku gwiazdy ma swoje negatywne strony. Satynowe spodnie nie są zbyt trwałe (“Pękła mi para w zeszłym tygodniu.”), a jedwab i cekiny mają złośliwy zwyczaj matowienia na deszczu. Jednak co najważniejsze: wywołują one pożądany efekt- ludzie się gapią. Mercury nadal uwielbia ciekawskie spojrzenia- oczywiście od samego początku jest przekonany, że jest gwiazdą i uważa, że powinien się odpowiednio ubierać. Ale oprócz tych wszystkich przebieranek, ma on również coś w głowie.

Bądź co bądź to właśnie Mercury napisał sześć z trzynastu kawałków na nowej płycie i to on ze swoimi artystycznymi ciągotkami dostarczył pomysł na okładkę albumu.

"Boże, przeszliśmy istną męczarnię, by zrobić te zdjęcia, kochanie. Czy potrafisz sobie wyobrazić próby przekonania reszty, aby posmarowali się wazeliną i by pozwolili, aby oblano ich wodą za pomocą gumowego węża?”

Prawdziwa katorga, Freddie. Końcowy rezultat to czterech członków zespołu wyglądających zdecydowanie nie po królewsku, opalonych i zdrowych i tak przemoczonych jakby pocili się przez tydzień.

"Każdy oczekiwał określonego typu okladki. Tak naprawdę czegoś w rodzaju „Queen III”, ale ta jest zupełnie inna. Nie znaczy to, że się całkowicie zmieniamy- to tylko faza, którą obecnie przechodzimy.”

Ale czy fanatycy Queen nie będą odrobinę zaniepokojeni tym nowym wizerunkiem?

"Spodoba im się. Jesteśmy tak samo pedalscy jak zwykle. Nadal jesteśmy takimi dandysami jak na początku. Po prostu pokazujemy ludziom, że nie jesteśmy jedynie gromadą ciot i że stać nas na więcej.”

Album, jak wyżej wspomniałam, posiada 13 utworów- większość 3-minutowych.

"To nie jest tylko kolekcja singli, kochanie- chociaż może później wybierzemy jeszcze jeden kawałek na singiel. Jednak nie jestem do końca przekonany. Nie, nie wszystkie numery przetrwają wieki. Było po prostu tak wiele piosenek, które chcieliśmy nagrać. I jest zupełnie inaczej nagrywać krótkie utwory. Płyta jest tak różnorodna, że mogliśmy sobie na bardzo wiele pozwolić. Miałem tylko około dwóch tygodni na napisanie moich piosenek, dlatego pracowaliśmy (przekleństwo wykreślone) ciężko.”

Warto wspomnieć, że wygląda na to, iż BBC przyjęło “Killer Queen” na swe łono i katuje piosenkę na śmierć. Zastanawiam się, czy podobałaby im się tak bardzo, gdyby rozumieli jej prawdziwe przesłanie.

Mercury wyjaśnia: "Piosenka jest o prostytutce z wyższej klasy. Próbuję powiedzieć, że ludzie z wyższych sfer również mogą być zdzirami. Właśnie o tym jest piosenka, jednak wolałbym, aby ludzie interpretowali ją po swojemu- by doszukali się w niej tego, czego chcą.”

Brytyjska trasa jest ich pierwszym zaprezentowaniem się na żywo od czasu ich nieszczęsnej amerykańskiej bonanzy, kiedy grali supporty przed Mott The Hoople, i musieli wrócić wcześniej, po tym jak u gitarzysty Briana Maya stwierdzono żołtaczkę.

A jakby tego nie było mało, May został później poinformowany, że ma wrzód żołądka. Ostatnimi czasy nadal jest dosyć wątły, ale twierdzi, że czuje się “lepiej niż kiedykolwiek”.

Mercury radzi: "Brian musi w przyszłości bardziej na siebie uważać. Wszyscy chcemy być pewni, że to już nigdy więcej się nie powtórzy. A więc będzie musiał się odpowiednio odżywiać i trzymać z dala od hamburgerów.”

Można pomyśleć, że odwołali swą amerykańską trasę w jak najbardziej nieodpowiednim dla nich momencie, Mercury jednak jest jak zwykle ufny w szanse zespołu w Ameryce.

"Zrobiliśmy to, co do nas należało. Oczywiście kompletna trasa trochę bardziej by nam pomogła, ale nie ma czegoś takiego jak ‘straciliśmy naszą szansę’. Nadal wierzę, że to odpowiedni czas dla nas w tym kraju i wrócimy tam już za niedługo. Naprawdę nam się udało- bo kiedy wróciliśmy, pewnie widziałaś recenzje. Były wspaniałe i chcą, byśmy wrócili tak szybko jak to tylko możliwe. Czekają na nowy produkt.”

Jedna specyficzna recenzja ze Stanów utkwiła Mercuremu w pamięci, albowiem w pewnym sensie była ona na płaszczyźnie osobistej.

"Graliśmy w teatrze w Nowym Jorku z Mott The Hoople i ta laska (no cóż, zauważą wszystko łącznie z pryszczem na tyłku, kochanie) napisała, że dostrzegła, iż kiedy zmieniałem kostium, przebrałem również buty i skarpetki. Dodała także, że była tak blisko, że mogla powiedzieć, jaką religię wyznaję i że nie noszę damskich majtek. Wyjawiła także, że Ian Hunter miał na sobie damskie majtki. Ian chyba umrze...”

Faktycznie.

Kiedy rynek amerykański tak bardzo interesuje się Queen, okazuje się, że Japonia nie jest wcale zbytnio w tyle. "Queen II" został ostatnio wybrany tam albumem roku i wszyscy członkowie zespołu dostali sporo nagród muzycznych.

"Niezła zmiana jak na kraj, który do niedawna miał obsesję na punkcie zespołów typu ELP i YES. Planujemy pojechać do Japonii na Nowy Rok," oświadcza Mercury "Właściwie nie mogę się już doczekać. Te wszystkie dziewczęta gejsze…" (śmieje się) "i chłopcy."

Wydaje się, że japoński rynek dosyć wcześnie załapał sprawę- i nawet teraz przesyłają grupie prezenty. W biurze EMI Mercury otrzymał drewniany japoński grzebień “na twoje urodziny, proszę przyjedźcie do nas wkrótce.”

Przed brytyjską trasą głównym priorytetem są teraz próby. Tym razem dźwięk powinien się znacznie poprawić, albowiem będą grać w większych salach niż dotychczas, które są bardziej przystosowane do ich rozbudowanego systemu dźwiękowego..

"Mamy nadzieję, że będziemy się świetnie bawić. Będziemy musieli przekazać muzykę z trzech albumów. Repertuar będzie się na nich opierał. Ale głównym celem jest przekazanie energii zespołu i mamy nadzieję- wszechstronności. Nie cierpię grać tylko w kółko hard- rocka, kochanie. Powinno być dobrze, ponieważ mamy lepsze światła, wszystko jest lepsze.”

Część tego wywiadu była przeprowadzana w miejscowym pubie, w którym sprzedawano likier. Wcześniej Mercury wydawał się nieco niespokojny co do tego, jaki to będzie rodzaj lokalu.

"Czy to klasa pracująca?" spytał, co zabrzmiało jak wypowiedź snoba. Nie, lokal nie był specjalnie obskurny. Mimo to ludzie i tak gapili się na niego, kiedy wchodził.

"Uwielbiam to, naprawdę." Skomentował, wyglądając na wyraźnie zakłopotanego uporczywym gapieniem się na niego starego człowieka, któremu oczy wychodziły z orbit.

"Chciałem tylko wiedzieć, jakie to jest miejsce, ponieważ nie chcę podżynaczy gardeł dookoła mnie. Zastanawiam się, co oni sobie myślą. Jak wchodziliśmy, oczy tego mężczyzny omal nie wyskoczyły na wierzch.”

Czy kiedykolwiek idąc ulicą był adresatem dziwnych komentarzy?

"Nie, raczej nie. Raz czy dwa ktoś mnie chciał poderwać, ale nie mam zamiaru przerzucić się na jeansy z tego powodu. Spróbowałem tego kilka tygodni temu i ludzie, których znam, zwracali na to o wiele większą uwagę niż na moją satynę czy jedwab.”

Na tyle wierzę we Freddiego, że czuję, iż potrafiłby podołać każdej sytuacji z typowym sobie stylem. Niedawno znalazł się w raczej kłopotliwej sytuacji i cudem ocalał. Ale pozwólmy mu samemu wszystko wyjaśnić:

"Mieliśmy napięty dzień w Top Of The Pops i nasz facet od promocji Eric Hall zaprosił nas na obiad. Niestety reszta zespołu nie mogła przyjść, bo musieli wracać do studia. Miałem więc raczej sporo do wypicia i pamiętam, że w pewnym momencie wieczoru ktoś ściągnął moje buty i skarpetki i powiesił je na abażurze. Wtedy powiedziałem coś w rodzaju: No cóż, jeśli masz zamiar ściągnąć wszystko, to może powinienem zdjąć spodnie...''

Wyobraźcie to sobie. Nasz bohater, przy stole, bez spodni, w dość modnym klubie nocnym, kiedy wielki biały szef lokalu wkracza do akcji.

"Myślałem, że mnie wyrzuci, ale zamiast tego powiedział: 'Słyszałem, że macie złotą płytę.' Powinien raczej powiedzieć, że srebrną. I wtedy sprezentował mi butelkę szampana.''

Skoro Mercury potrafi wybrnąć z tego typu sytuacji w takim stylu, pomyślcie, z jaką łatwością przekona wszystkich innych o tym, że jest gwiazdą.


By Julie Web, New Musical Express, 2 November 1974, p 39
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 11:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawy "artykuło-wywiad" - dzięki Wink Very Happy
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 1:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nom bardzo Ciekawy bardzo Wink
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 2:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet lady, jestes wspaniala !
Bardzo dziekuje za ten wywiad. Chcemy wiecej Razz
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
art_mar



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1247
Skąd: Tarnów

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 2:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

co prawda przeczytalem tylko fragmenty ale dzieki za ten wywiad Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen WP Kontakt
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 5:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wielki dzięki za tłumaczonka Very Happy I Want In All
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sob Wrz 18, 2004 6:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady - świetnie sobie poradziłaś z tłumaczeniem, wywiad czytałem wcześniej z linka, który kiedyś podałaś (po angielsku), ale i tak uważam, że świetnie się spisałaś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Wrz 21, 2004 7:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

he, he- wlasnie sobie kupilem NME z TYM wlasnie artykulem... Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 12:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
he, he- wlasnie sobie kupilem NME z TYM wlasnie artykulem... Smile


Jakiś archiwalny egzemplarz, tak?

Widzisz Fenderek ty się leniłeś w tej Snowdonii czy jakoś tak, a ja tu nie miałam się kogo spytać, co to są knickers. Wink W końcu uznałam, że damskie majtki, ale głowy sobie uciąć bym nie dała. Razz Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 7:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady napisał:
Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile


Moim zdaniem 'poof' to jest angielska onomatopeja.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Jacek



Dołączył: 23 Lis 2003
Posty: 301
Skąd: Bytom

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 11:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MJK napisał:
Sweet lady, jestes wspaniala !


Jesteś po prostu SWEET LADY Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 2:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile


Moim zdaniem 'poof' to jest angielska onomatopeja.



Oj nie nie, CORAX i tutaj się mylisz. Wink

Sweet Lady napisał:
"...Po prostu pokazujemy ludziom, że nie jesteśmy jedynie gromadą ciot i że stać nas na więcej.”


Zgadnij, ktorego z tych słów nie znajdziesz w słowniku... Wink
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 2:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady napisał:
CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile


Moim zdaniem 'poof' to jest angielska onomatopeja.



Oj nie nie, CORAX i tutaj się mylisz. Wink


Po prostu strasznie mi się kojarzy z 'cichym pyknięciem' z czymś lekkim, pękającą bańką mydlaną... no wiesz co mam na myśli. Zdaję sobie sprawę, że to równie dobrze może mieć jakieś inne znaczenie. Zapewne jest to jakiś jężyk potoczny.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile


Moim zdaniem 'poof' to jest angielska onomatopeja.



Oj nie nie, CORAX i tutaj się mylisz. Wink


Po prostu strasznie mi się kojarzy z 'cichym pyknięciem' z czymś lekkim, pękającą bańką mydlaną... no wiesz co mam na myśli. Zdaję sobie sprawę, że to równie dobrze może mieć jakieś inne znaczenie. Zapewne jest to jakiś jężyk potoczny.


Masz rację, że ang. "poof" to nasze polskie "puf" Wink Ale akurat w tym kontekście znaczy to....ciota. Rolling Eyes Często mam problemy ze slangowymi określeniami i wulgaryzmami tłumacząc angielskie wywiady i artykuły, bo zazwyczaj nie ma ich w słownikach i trzeba się domyślać. no ale na szczęście problem rozwiązał się sam, bo dostałam ostatnio świetny słownik angielsko-...angielski Smile , w którym wszystko jest. Very Happy
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Q WOJTEK Q



Dołączył: 15 Cze 2004
Posty: 731
Skąd: Katowice

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 3:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady napisał:
CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
CORAX napisał:
Sweet Lady napisał:
Słowa poof też w słowniku nie było- ciekawe dlaczego... Rolling Eyes Arrow Wink Smile


Moim zdaniem 'poof' to jest angielska onomatopeja.



Oj nie nie, CORAX i tutaj się mylisz. Wink


Po prostu strasznie mi się kojarzy z 'cichym pyknięciem' z czymś lekkim, pękającą bańką mydlaną... no wiesz co mam na myśli. Zdaję sobie sprawę, że to równie dobrze może mieć jakieś inne znaczenie. Zapewne jest to jakiś jężyk potoczny.


Masz rację, że ang. "poof" to nasze polskie "puf" Wink Ale akurat w tym kontekście znaczy to....ciota. Rolling Eyes Często mam problemy ze slangowymi określeniami i wulgaryzmami tłumacząc angielskie wywiady i artykuły, bo zazwyczaj nie ma ich w słownikach i trzeba się domyślać. no ale na szczęście problem rozwiązał się sam, bo dostałam ostatnio świetny słownik angielsko-...angielski Smile , w którym wszystko jest. Very Happy


Moja pani z angielskiego miała słownik jak by to powiedziec takich własnie slangów...jak są w piosenkach...dziwne takie słowa Very Happy
_________________
Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
CORAX



Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 3277
Skąd: Coraxstadt

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady napisał:
no ale na szczęście problem rozwiązał się sam, bo dostałam ostatnio świetny słownik angielsko-...angielski Smile , w którym wszystko jest. Very Happy


Wspaniałe są te słowniki Wink szkoda, że takiego niemam, ale to się zmieni...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sro Wrz 22, 2004 5:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój nauczyciel angielskiego ma taką książeczkę [b]Dangerous English[/b] właśnie z takimi różnymi "seksualnymi zwrotami", pamiętam, że przed lekcją zawsze chwytali uczniowie tą książkę i z wypiekami na twazy zaznajamiali się z jej zawartością Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek