| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Najlepszy okres |
| Lata '71-'75 |
|
34% |
[ 34 ] |
| Lata '75-81' |
|
33% |
[ 33 ] |
| Lata '81-'86 |
|
14% |
[ 14 ] |
| Lata '86-'91 |
|
15% |
[ 15 ] |
| Lata '91-dziś |
|
3% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 99 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 3:31 pm Temat postu: Najlepszy okres |
|
|
No właśnie jaki okres w twórczości królowej uważacie za najlepszy ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 3:39 pm Temat postu: |
|
|
| Było! Żeby ci zrobić przyjemność to odpowiem, że 71 - 75 - najbardziej złożone kompozycje, przewspaniałe harmonie, chórki, styl glam gothic, to jest to, co kocham w tym zespole. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 3:50 pm Temat postu: |
|
|
Zagłosowałem na lata 71 - 75 jednak jak dla mnie to są one jednakie z 75 - 81. Także dla mnie najlepszy okres to 1971 - 1981  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 3:50 pm Temat postu: |
|
|
W poprzedniej ankiecie te daty byly inaczej rozlozone
Ale generalnie 1971 -1979. A ze w ankiecie sie nie da zaznaczyc dwoch to typuje 1971-1975. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 4:14 pm Temat postu: |
|
|
bylo. I to zalozone przeze mnie. Ale ze dawno- znowu odpowiem. pierwszy okres. Najgorszym byl 1980 (druga polowa, tak od Flasha)- 1986. Najlepszym 1971-79 (bo trasy JAZZ i NOTW byly najlepsze) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:15 pm Temat postu: |
|
|
71-75
Ostatnio zmieniony przez Marcin S. dnia Nie Sie 07, 2005 11:47 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Jak ja mam zaznaczyc jeden okres? To byloby niesprawiedliwe, bo uwielbiam i QII i Innuendo. A ten okres , ktorego czesto nie lubicie, tez mi sie podoba. Naprawde lubie AKOM i The Works. Nie lubie czasem pojedynczych utworow w calej twoczosci (moe poza wlasnie QII I Innuendo). _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:37 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 - myślę, że pytanie dąży do czegos innego (ale mi wyszła personifikacja) - bez którego okresu Queen stracił by najwięcej? Uważam, że gdyby zespół tworzył tylko taką muzykę, jak w latach 80. to nie dośc, że długo by nie pożył, to jeszcze miałby dziś taki status jak Dr Alban, Mister Mister, czy inne sezonówki muzyki pop. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:48 pm Temat postu: |
|
|
Ja wybrałem za całokształt okres "Lata '86-'91", ze względu na lata 89-91. Według mni był to najciekawszy okres histori Queen. Pod wzdlędem muzycznym i koncertowym bym jeszcze dodał wybiurczo kilka lat, ale tu tak nie można  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:51 pm Temat postu: |
|
|
Ok, crowley, masz 100 % racji. Mój post był pewną prowokacją, bo zaczynam się wkurzać: "lata 70 super, Works i AKOM to gówno"
Jesli miałbym rozumować tak jak Ty mówisz, to faktycznie nie zaznaczyłbym tego okresu. Jednocześnie odwołam się do postu Lashy: czemu tylko jeden?
Co do wizerunku-zgadzam się, ale tylko dlatego, ze media kreują takie Radio Ga Ga, a nie It's A Hard Life (które przeciez tez było singlem). Więc nie jest to do końca wina Queen, prawda? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anka

Dołączył: 23 Mar 2005 Posty: 211 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 5:55 pm Temat postu: |
|
|
Mi się podoba twórczość Queen od '75 roku
Jeżeli chodzi o piosenki jakie zostały napisane to od ’75 do ’91 roku(Made In Heavew także bardzo udane)
A koncerty zagrane według mnie były najlepsze od ’81 do ’86 roku |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Yeah88 - żeby nie było: nie lubię orks, ale uwielbiam AKOM i jest to jedna z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt a co do promowania utworów to nie tyle wina Queen co odbiorców... Ludzie pokochali RGG ze względu na "hymniasty" charakter. Dobrze, że IAHL trafił chociaż na singiel. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:09 pm Temat postu: |
|
|
Crowley, Twój post coś mi uświadomił. Pozwól(cie), ze się podzielę swoimi przemyśleniami. A więc: na single trafiały kawałki komercyjne, wyprodukowane specjalnie dla masowego odbiorcy. Ale były też perełki jak Hard Life, któe także trafiały na singiel. Był kompromis między komercją a czystym rockiem. To sprawia (tj. kompromis), ze okres ten był gorszy. Ale wciąz był dobry, bo wiele wspaniałych piosenek powstało (i to nie tylko tych z singli). Dlatego wkurzam się, ze dużo osó uznaje lata 82-86 za beznadzieję. Jest gorzej, ale wciąz jest dobrze. Kapujecie? Tak ja rozumuję i wydaje mi się, że tak chyba jest.
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:11 pm Temat postu: |
|
|
Ale, przynajmniej w tym watku, nikt nie mowi ze okres 82-86 byly beznadziejne. Wiekszosc twierdzi tylko ze okres 71-75 czy tez 71-79 byly lepsze od pozostalych. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:14 pm Temat postu: |
|
|
Absolutnie się zgadzam. Zresztą nie można obiektywnie stwierdzić: lata 80. są gorsze od 70. czy odwrotnie bo to zależy od indywidualnych gustów. Możesz uważać, że np Works to album tysiąclecia i nikt nie ma parwa ci zabronić tego, co najwyżej możemy dyskutować czemu wybrałeś taki, a nie inny powtórze coś, co pisałem w wątku o syntezatorach: gdyby nie okres lat 80. to praktycznie nie byłoby Queen w radiu (no może poza TSMGO i WATC) a tak w radiowych setlistach jest chyba z 20 piosenek Quen i 95% z tego to utwory z lat 80. To oczywiście nic nie znaczy, ale nawet takie IWTBF za którym w wersji studyjnej nie przepadam wprawia mnie w cholernie dobry anstrój, jak usłyszę to w radiu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:16 pm Temat postu: |
|
|
(to się nazywa post wnoszący dużo do dyskusji) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Pod względem twórczości 71-75.
Pod względem tras 76-81.
Ja wybrałem 76-81. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 6:34 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie zagłosuję, bo nie mogę wybrać dwóch pierwszych opcji naraz... Najbardziej lubię okres od początków działalności Queen do płyty "The Game" (włącznie). _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 7:01 pm Temat postu: |
|
|
| crowley napisał: | | Yeah88 - żeby nie było: nie lubię orks |
Ja zdecydowanie wole gobliny.  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 7:10 pm Temat postu: |
|
|
no co ty? Elfy rządzą forever and ever!
Dobra, daję spokój bo się off - topic robi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 7:32 pm Temat postu: |
|
|
ja rowniez nie oddalam jednoznacznego glosu - nie potrafie wybrac najpiekniejszego okresu queen pod wzgledem ich tworczosci... sklanialabym sie ku pierwszej odpowiedzi, 71. - 75. , za cala ta otoczke, najpiekniejsze moim zdaniem utwory, ciekawy wizerunek... ale nie chce rowniez w jakis tam sposob ublizyc reszcie osiagniec bo tez w koncu nie odstaja od tych pierwszych tak bardzo  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Wto Kwi 26, 2005 7:59 pm Temat postu: |
|
|
| E no odpowiedzi są trochę niewłaściwe, gdyż chciałbym zaznaczyć 71 - 76 ! Gdyż nie licząc MIH moje ulubione albumy to SHA i ADATR. No ale nic, w zaistniałej sytuacji zaznaczam zdecydowanie 71 - 75. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2005 2:22 pm Temat postu: |
|
|
druga polowa lat 70-tych do trasy HS wlacznie... trasy news o jazz byly zdecydowanie najlepsze jak juz ktos napisal... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil 1
Dołączył: 24 Kwi 2005 Posty: 35 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Kwi 29, 2005 7:57 pm Temat postu: |
|
|
1971-1975 to jest chyba najlepszy okres w wykonaniu zespołu Queen( a przynajnmiej ja tam myśle) _________________ _____________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 1:42 pm Temat postu: |
|
|
Lata '71-'75
Innuendo kocham, ale to jest płyta wyjątkowa zupełnie. W pewnym sensie - epokowa nawet. Jednak tym samym wymyka się też wszelkim klasyfikacjom. Natomiast płyty z pierwszego okresu tworzą bardzo smaczną całość. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Natomiast ja zaznaczyłem 86-91. Ogromnie podobają mi się płyty zwłaszcza z tego okresu, nie mówię że reszta była do d... no ale mi się ten okres najbardziej pododbał. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 2:46 pm Temat postu: |
|
|
| ja dal mnie najlepszy okres to SHA- Live Killers |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 03, 2006 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, czy się wypowiadałem, a nie chce mi się szukać, więc...
Dla mnie okres, którego nie ma w ankiecie - '91-'95. Innuendo i Made In Heaven to moje ulubione albumy Queen, do tego cała ta otoczka ze śmiercią Freddiego.... fascynuje mnie po prostu, dlatego tak niecierpliwie czekam na Greatest Video Hits III, na które już teraz mam odłożone pieniądze.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|